Skocz do zawartości




Zdjęcie

Największe fałszerstwo wszech czasów? Chronologia dziejów historycznych.

chronologia illig fomienko rohl historia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1

D.K..

    Semper invicta

  • Postów: 2237
  • Tematów: 1738
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Historia, jaką odczytujemy choćby z kart podręczników do tego przedmiotu wydaje się być doskonale opracowana, zbadana i poznana od każdej strony, a jedyne zmiany, jakie w tej kwestii zachodzą dotyczą jedynie rozszerzania już uzyskanych wcześniej informacji. Otóż nie zawsze jest to regułą. W literaturze spotkać można co najmniej kilka teorii podważających dość mocno fundamenty historii w postaci negowania powszechnie przyjętych ram czasowych poszczególnych epok oraz wydarzeń. Do najciekawszych z nich zaliczyć można moim zdaniem trzy takie teorie:

  • Hipoteza czasu widmowego
  • Nowa chronologia Fomienki
  • Nowa chronologia Rohla.
     

t1.jpg

 
O ile żadna z trzech powyższych teorii nie została uznana przez świat nauki jako oparte na zbyt wątłych podstawach, o tyle bez wątpienia warto poświęcić im chwilę uwagi choćby ze względu na poznanie krętych ścieżek, jakim podążają ścieżki ludzkiego umysłu. Chcę przez to powiedzieć, że niezależnie od prawdziwości lub jej braku każdej z powyższych teorii, czysty fakt podważenia powszechnie uznanych dogmatów sam w sobie jest po prostu interesujący, a użyta przy tym argumentacja pobudza ciekawość.
Zacznijmy więc od najstarszej z przedstawionych tutaj trzech teorii, mianowicie na pierwszy ogień pójdzie
 
HIPOTEZA CZASU WIDMOWEGO
 
Jest to klasyfikowana jako historyczna teoria spiskowa hipoteza wysunięta przez niemieckiego historyka Heriberta Illiga, wedle której chronologia średniowieczna została sfałszowana. Konkretnie rzecz biorąc lata pomiędzy rokiem 614 a 911 naszej ery nie istniały, zostały jedynie sztucznie dodane do kronik historycznych dla celów politycznych bądź religijnych. Inaczej mówiąc, po roku 614 nadszedł kolejny, który według zaproponowanej przez Illiga teorii w oparciu o współczesną nam nie powinien nosić numeru 615, ale 911. Jeśli powyższe sformułowanie nie brzmi zrozumiale, to pora na inny przykład: jeśli numeracja lat zachowałaby ciągłość, to obecnie mielibyśmy nie rok 2015, a 1718. Należy przy tym mieć na uwadze, że wszelkie wydarzenia na terenie Europy lub Bliskiego Wschodu datowane na lata pomiędzy 614 a 911 n.e. w rzeczywistości nie miały miejsca lub zdarzyły się zupełnie w innym terminie.
 

illig.jpg

Heribert Illig

 

Za fałszerstwo dat odpowiadać miałby rzymski cesarz Otton II, papież Sylwester II oraz Konstantyn VII, cesarz imperium bizantyjskiego. Ich wspólnym, głównym celem było „umieszczenie się” na przełomie tysiącleci, co w ówczesnych latach było niewątpliwie sporym powodem do prestiżu. Inne powody przemawiające za nagięciem dat obejmowały stworzenie fikcyjnych postaci, jak np. Karol Wielki oraz wydarzeń mających podkreślać osiągnięcia władców. Do osiągnięcia zamierzonych celów posłużono się naginaniem dat znanych ówcześnie wydarzeń historycznych, fałszowaniem dowodów rzeczowych oraz zwyczajnym kłamstwem w trakcie tworzenia kronik i dzienników.
Tyle według Illiga, jakie Niemiec miał argumenty na potwierdzenie swojej teorii?

  • Brak znalezisk i obiektów archeologicznych, które zostały jednoznacznie datowane z przedziału lat 614-911. Do tego należy dołożyć niedokładność metod radiometrycznej oraz dendrochronologicznej, a także nadmierne poleganie zawodowych historyków na źródłach pisemnych.
  • Obecność architektury romańskiej w Europie w X wieku, co oznaczałoby, że epoka cesarstwa rzymskiego trwała krócej, niż się powszechnie uważa. Według Illiga różnica ta miałaby wynosić około pół tysiąclecia.
  • Powiązania pomiędzy kalendarzem juliańskim, gregoriańskim oraz astronomicznym według Illiga także stanowią jeden z dowodów przemawiających za słusznością jego hipotezy. Mianowicie powszechnie wiadomo, że kalendarz wprowadzony do użytku przez Juliusza Cezara wprowadza błąd około jednego dnia na każde stulecie (ściślej rzecz biorąc rozbieżność wynosi 1 dzień na każde 128 lat), dlatego też podczas jego zmiany na kalendarz gregoriański w 1582 należałoby według Illiga uwzględnić różnicę wynoszącą 13 dni, a tymczasem ówcześni matematycy oraz astronomowie obliczyli, że przesunięcie daty pomiędzy kalendarzem juliańskim oraz gregoriańskim wynosi tylko 10 dni. Mówiąc w skrócie, po czwartku 4 października według kalendarza juliańskiego nastąpił piątek 15 października 1582 roku. Brakujące trzy dni (czyli mniej więcej 380 lat) znakomicie uzupełniły hipotezę czasu widmowego.

kal.jpg

Kalendarz juliański, wydanie pierwsze ;)

 
Dodatkowo warto zauważyć, że niektóre znane zagadki związane ze starożytnością będąc same w sobie interesujące, całkiem dobrze pasują do hipotezy Illiga.
Na przykład w trakcie prowadzonych wykopalisk archeologicznych znajdowano albo przedmioty (np. monety) z początków Cesarstwa Bizantyńskiego, czyli mniej więcej z lat 300-500 n.e., albo od razu z X wieku, brak jest znalezisk, które można ze stuprocentową pewnością uznać za pochodzące z lat 600-900 n.e. W literaturze można także znaleźć wzmianki, które pozwalają wnioskować o najzwyczajniejszym w świecie braku odpowiedniej grubości osadów.
Inna ciekawa sytuacja dotyczy liczby budowanych kościołów w Rzymie – mianowicie w IV wieku n.e. w mieście tym powstało 23 lub 25 kościołów, w V wieku n.e. 16 lub 20, ale już w VII wieku n.e. 3, a w IX wieku n.e. tylko 2. Należy pamiętać przy tym, że na rok 755 n.e. datowane jest powstanie Państwa Kościelnego z siedzibą w Rzymie, co powinno stanowić doskonały impuls do wznoszenia nowych, imponujących budowli. Posucha z wieków VIII i IX została z nawiązką zrekompensowana przez wiek XI oraz XII, w trakcie których w Wiecznym Mieście 15 kościołów. Przy czym liczby te należy traktować orientacyjnie, jako że w wielu wypadach ustalenie dokładnej daty budowy danego kościoła nie jest możliwe (lub trwała ona przez dziesiątki lub setki lat).
Powszechnie uważana za wprowadzoną przez Karola Wielkiego pod koniec VIII wieku (i stąd też nosząca odpowiednią nazwę) minuskuła karolińska była tak doskonała, że przez ponad 300 lat nie wprowadzono do niej jakichkolwiek zmian, innymi słowy spośród sporządzonych tą minuskułą 7000 dokumentów z lat 800-1100 nie występują żadne odchylenia w kwestii wyglądu „czcionek”, czyli kroju liter. Taka sytuacja uniemożliwia ich datowanie w oparciu o samo pismo. Dopiero od początku XII wieku nagle minuskuła karolińska zaczęła intensywnie ewoluować…

minus.jpg

Minuskuła karolińska (źródło: Wikipedia)

 

Podobne luki można znaleźć w wielu różnych dziedzinach powiązanych z archeologią oraz historią, jak np. numizmatyce, malarstwie, architekturze, garncarstwie.. przykładowo mimo upływu prawie 400 lat technika malarska oraz skład farb nie uległa zmianie.
Oczywiście są to argumenty, których Heribert Illig użył na potwierdzenie swojej hipotezy. Można naturalnie wskazać także słabe punkty jego rozumowania. Będą one następujące:

  • Notatki starożytnych astronomów, między innymi z chińskiej dynastii Tang (a należy wspomnieć, że Chińczycy byli znakomitymi astronomami) dotyczące dat obserwacji zaćmień Słońca oraz pojawienia się komety Halleya pokrywają się z obliczeniami współczesnych astronomów, bez błędu w postaci 300 lub więcej lat.
  • Nieprawidłowe według Illiga przesunięcie o 10 dni kalendarza gregoriańskiego względem juliańskiego wynikało z prostego faktu – mianowicie kalendarz juliański wprowadzony został w życie w roku 45 p.n.e., ale podczas zmiany na kalendarz gregoriański w 1582 roku nie obliczano liczby dni będących przesunięciem od 45 roku n.e., nie było bowiem takiej potrzeby. Istotnym problemem w trakcie prac nad kalendarzem w 1582 roku była jedna z decyzji podjęta w trakcie soboru nicejskiego w 352 roku polegająca na ujednoliceniu daty Wielkanocy, która od tego momentu miała przypadać zawsze w pierwszą niedzielę po obchodzonym przez Żydów święcie Paschy. A ponieważ Pascha przypada na pierwszą wiosenną pełnię księżyca, konieczne było ustalenie konkretnej daty rozpoczęcia wiosny – przyjęto więc 21 marca jako dzień równonocy wiosennej, czyli początku wiosny. W trakcie prac nad kalendarzem gregoriańskim 1230 lat później okazało się, że niezbędne będzie wprowadzenie korekty w postaci 10 dni tak, aby równonoc wiosenna ponownie przypadała na 21 marca – stąd właśnie wzięły się brakujące Illigowi trzy dni.
  • Sfałszowanie postaci Karola Wielkiego oraz powiązanych z nim wydarzeń pociąga za sobą gigantyczny łańcuch dalszych mistyfikacji, które musiałyby objąć Wyspy Brytyjskie, Bizancjum, świat islamu, a nawet Chiny. Trudno upierać się przy twierdzeniu, że preparacja tak wielkiej liczby wydarzeń i postaci była możliwa do przeprowadzenia. Jako przykład można podać tzw. donacji konstantyńskiej – był to dokument, który wypłynął około roku 800 n.e. w Rzymie, stwierdzający, że papież Konstantyn w 315 roku przekazał papieżowi zwierzchnictwo nad całym światem chrześcijańskim. Dokument rzecz jasna był fałszywy, jednym z dowodów na jego nieprawdziwość było wykorzystanie w jego treści nazwy „Konstantynopol”, która weszła do użytku znacznie później, a w 315 roku nie była znana. Przy czym nietrudno dojść do wniosku, że Państwo Kościelne dysponowało w VIII oraz IX wieku największymi możliwościami technicznymi związanymi z preparowaniem fałszywych dokumentów, a i tak cała operacja w postaci donacji konstantyńskiej okazała się spektakularną klapą.

NOWA CHRONOLOGIA FOMIENKI
 
Dr Anatolij Fomienko jest rosyjskim matematykiem i fizykiem, członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk oraz wykładowcą na Uniwersytecie im. M.W. Łomonosowa w Moskwie – nie jest więc zupełnie anonimową postacią. Wraz ze swoim współpracownikiem, Glebem Nosowskim opracował komputerowy model matematyczny analizujący dostępne źródła historyczne pod kątem ich podobieństwa według różnych kryteriów. Swoje odkrycia opisał w liczącej sobie siedem tomów publikacji pod tytułem „Historia: Nauka czy fikcja?” (nie została ona przetłumaczona o ile mi wiadomo na język polski, dostępna jest po rosyjsku lub angielsku). Wyniki jego badań zostały zweryfikowane lub są popierane przez wiele znanych nazwisk, np. prof. Gunnara Heinsohna (wykładowca na uniwersytecie w Bremie), niezależnego badacza Uwe Toppera, a także Garri Kasparowa, czy też Aleksanda Zinowjewa.
 


fom.jpg

Anatolij Fomienko

 

Podstawą do opracowania nowej wersji chronologii były wcześniejsze prace różnych naukowców, między innymi Mikołaja Morozowa i Jeana Hardouina, którzy podważali daty różnych, pozornie niezwiązanych ze sobą wydarzeń historycznych, a także przedstawiali mające na celu wykazać, że spora część historii takiej, jaką znamy jest zwyczajnie nieprawdziwa.
Według ogólnego zarysu wniosków zaprezentowanych przez Fomienkę cała znana i spisana historia ludzkości sięga najwyżej 900 roku n.e., przy czym okres między 900-1000 rokiem praktycznie jest niezbadany, a wszelkie znane nam wydarzenia wydarzyły się w latach 1100-1500. Oznacza to między innymi, że historia starożytnej Grecji, Rzymu oraz Egiptu jakiej uczono nas w szkołach tak naprawdę przypada na XII-XVI wiek (przy czym przeważająca większość wydarzeń została najzwyczajniej w świecie sfabrykowana w epoce Renesansu, na co miałyby wskazywać wyniki analizy statystycznej tekstów obejmujące słownictwo, gramatykę, styl oraz powtarzalność poszczególnych fraz), Jezus Chrystus został ukrzyżowany w 1185 roku, Stary Testament powstał dopiero w XVI wieku, a praktycznie cała historia Rosji została napisana (ściślej rzecz biorąc – zmyślona) przez niemieckich historyków na zlecenie Romanowów, co miało na celu umocnienie prestiżu tejże dynastii carskiej. Zresztą motyw fałszowania pojawia się u Fomienki wielokrotnie, jako że twierdzi on wprost, że około 80% źródeł pisemnych z różnych epok, głównie średniowiecza zawiera głównie owoce fantazji ich autorów bez pokrycia w faktach – a same dokumenty tworzone były na zamówienie przez możnych tamtych lat celem zapewnienia im sławy i chwały.
 
Jednym z najważniejszych filarów teorii Fomienki jest sławne dzieło Ptomeleusza, czyli „Almagest”. Powszechnie uważa się, że powstało ono około 140 roku naszej ery, jednakże zastosowanie opracowanego przez Fomienkę oraz Nosowskiego modelu matematycznego, który poddał gruntownej analizie wszystkie 13 ksiąg Almagestu pod kątem informacji na temat opisanych w nich zjawisk astronomicznych ujawniło, że poszczególne księgi musiały powstać w różnych okresach między VIII oraz XIV wiekiem naszej ery, a bez wątpienia nie mogły powstać w II wieku n.e.
 

almagest.jpg

Almagest

 
Nie będziemy tutaj wgłębiać się w szczegółowe zagadnienia modelu Fomienki, użyjemy jedynie jednego, chyba najbardziej trywialnego przykładu, a mianowicie zbioru danych dotyczących panowania kolejnych władców reprezentujących pojedynczą dynastię. Dla poszczególnych władców Fomienko przypisał określoną wartość według opracowanego przez siebie algorytmu, który uwzględniał takie parametry, jak liczbę lat zasiadania na tronie (określmy ją jako Y), rodzaj zgonu (śmierć w łóżku skutkiem choroby, śmierć na polu bitwy, skutkiem zamachu) oraz kilka innych parametrów. Tak opracowane dane opracował w postaci wykresu, który w przejrzysty sposób przestawiał specyfikę danej dynastii.

dyn0.jpg

Przykładowy wykres dla pojedynczej dynastii

 

Jak można się słusznie spodziewać, raczej mało prawdopodobnym byłoby uzyskanie dwóch choćby zbliżonych kształtem wykresów dla dwóch różnych, niepowiązanych ze sobą dynastii władców, jednak Fomienko dostrzegł wiele naprawdę zaskakujących zbieżności, z których kilka przedstawionych zostało na poniższych wykresach.

dyn1.jpg

Po lewej królestwo Judy, X – VI wiek p.n.e.
Po prawej Cesarstwo Rzymskie, IV – VII wiek n.e.
 

dyn2.jpg

Po lewej Święte Cesarstwo Rzymskie, X – XII wiek n.e.
Po prawej królestwo Izraela, X – VI wiek p.n.e.
 

dyn3.jpg

Po lewej Święte Cesarstwo Rzymskie, 911 – 1307 r.
Po prawej królestwo Izraela.
 

dyn4.jpg

Po lewej zestawienie papieży Kościoła Katolickiego w latach 140-314 (od Piusa I do Milcjadesa)
Po prawej zestawienie papieży Kościoła Katolickiego w latach 314-532 (od Sylwestra I do Bonifacego II)
Twierdzenia Fomienki spotkały się z negatywnym oddźwiękiem wśród przedstawicieli świata nauki, do najpoważniejszych zarzutów należało dość swobodne mieszanie przez Fomienkę datami, miejscami oraz wydarzeniami, nieprawidłowe wnioski dotyczące zagadnień związanych z astronomią oraz całkowita niezgodność jego chronologii z historiografią Chin oraz świata islamu.
I w tym miejscu dochodzimy do trzeciej z opisywanych hipotez, którą jest
 
NOWA CHRONOLOGIA ROHLA
 
Brytyjski historyk specjalizujący się w starożytności, David Rohl przedstawił w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku własną chronologię starożytnego Egiptu, która w dużym skrócie mocno redukuje liczbę lat panowania poszczególnych dynastii faraonów oraz przesuwa wszystkie daty o około 300 – 500 lat do przodu. O ile na pierwszy rzut oka nie ma to żadnego związku z historią Europy, której dotyczą w głównej mierze chronologie Illiga oraz Fomienki, o tyle hipotezy Rohla pozwalają ujrzeć w nieco innym świetle niektóre z wydarzeń opisane w Starym Testamencie. Przykładowo ucieczkę Izraelitów z Egiptu Rohl przesuwa z późnej epoki brązu do wczesnej na podstawie odkryć archeologów w Awaris (Tell el-Dabaa) świadczących o tym, że w delcie Nilu w okresie panowania 13-tej dynastii mieszkała ludność posługująca się językami semickimi, którą można powiązać z wydarzeniami opisanymi na kartach Starego Testamentu. W podobny sposób Rohl umieszcza biblijnego króla Salomona w końcowym okresie późnej epoki brązu, zamiast powszechnie przyjmowanej wczesnej epoki żelaza – co tym samym pozwala w łatwy sposób wyjaśnić królewskie bogactwo.
 

rohl.jpg

David Rohl

 

Chronologia Rohla jest o tyle ciekawa, że niejako przy okazji pozwala wyjaśnić niektóre zagadkowe sytuacje, jak na przykład zniszczenie kultury minojskiej przez erupcję wulkanu Thera, które to wydarzenie nie pasuje do oficjalnie przyjętej chronologii starożytnego Egiptu, natomiast znajduje swoje należne miejsce w wersji rohlowskiej. No i przede wszystkim znalazła się w niniejszym opracowaniu z jednego zasadniczego powodu – zawiera elementy spójne z chronologiami Fomienki oraz Illiga, mimo tego, że dotyczy zupełnie innych epok.
 
 
Chciałam na koniec podkreślić jedną zasadniczą kwestię – nie uważam którejkolwiek z powyższych hipotez za prawdziwą. Są one oparte na zbyt mizernych przesłankach i mają zbyt wiele luk, czy też przekłamań. Niemniej jednak, jak wspomniałam na wstępie uważam wszystkie trzy za ciekawą rozrywkę na jeden lub kilka wieczorów, pozwalającą zająć umysł czymś zdecydowanie niecodziennym, bowiem analizowanie argumentów na własną rękę stanowi świetną łamigłówkę...
 

Źródła:
Wikipedia,
Internet,
Zbiory własne.

 
 

Autor: D.K., opracowano dla serwisu paranormalne.pl. Nie wyrażam zgody na powielanie artykułu w innych serwisach internetowych.


  • 25



#2

erebeuzet.
  • Postów: 863
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Szkoda, że tak po macoszemu potraktowałaś chronologię Rolha.

Wydała się najciekawsza, a tak naprawde nic się o niej nie dowiedziałem.

 

 

Duży + za opracowanie.

wykorzystałem juz dzienny limit pozytywów...


  • 0

#3

NTM.

    Nie dotykaj mnie...

  • Postów: 444
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Podobieństwa w tekstach kultury (historycznych, literackich, religijnych) występuje zawsze - jednym z powodów jest podobny sposób myślenia ludzi pod różnymi szerokościami geograficznymi, drugim jest to, że idee bardzo szybko się rozprzestrzeniają i dają bazę do wyciągania nowych wniosków. Przykładem takiego "dziwnego" podobieństwa jest pojawianie się motyw niewiasty miażdżącej stopą łeb węża zarówno w Starym Testamencie, jak i w jednej z wersji mitu pelazgijskiego o Eurynome i Ofionie, Nie jest także tajemnicą, że wiele państw i rodów chciało sobie ubarwić czy uszlachetnić swoją historię przez jej modyfikację czy poprawienie, jak np. carowie rosyjscy, którzy zajęli Krym także po to, by w granicach ich państwa znalazły się porzymskie ruiny w Taurydzie).

 

Co do chronologii i "nowych chronologii" różnych Fomienków: wszyscy wymienieni panowie odlecieli strasznie i plota trzy po trzy, ale osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało że nauka gdzieś się machnęła o kilka wieków. Nie wszystkie ludy na przestrzeni dziejów liczyły czas tak, jak my: niektóre przyjmują inną długość roku(opartą o wielokrotność cyklu księżycowego) lub wręcz nie znają konceptu liczenia czasu i "wieku czegoś", albo znają lecz nie przywiązują do tego prawie żadnej wagi (jak np. Hunzowie z Pakistanu: całkowicie nieogarniają kalendarza, i członkowie tego ludu pytani o wiek bez kozery mówią pinćset :))


  • 0

#4

D.K..

    Semper invicta

  • Postów: 2237
  • Tematów: 1738
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szkoda, że tak po macoszemu potraktowałaś chronologię Rolha.

Wydała się najciekawsza, a tak naprawde nic się o niej nie dowiedziałem.

 

Omówienie Rohla to gruby elaborat -- tutaj dałam tylko pobieżny wgląd w jego teorię, bowiem tak naprawdę kluczowa wydała mi się wersja Illiga uzupełniona Fomienką, Rohl stanowi w tym przypadku swego rodzaju ciekawostkę, która momentami wydaje się być spójna z powyższymi dwoma mimo traktowania o zupełnie innej epoce i kulturze.

Jeśli zbiorę kiedyś odpowiednio dużo motywacji, to i Rohlem się zajmę :)


  • 0



#5

noxili.
  • Postów: 2645
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jako jedyna szansę ma być prawdziwa NOWA CHRONOLOGIA ROHLA. Zresztą w starych podręcznikach archeologii podawało sie kilka alternatywnych chronologii datowania. O ile pamietam tak było zarówno w chronologii Sumeru jak i Egiptu, .

 

Sprawa  obecności Żydów w hyksoskim Avaris jest chyba dość powszechnie uznawana obecnie w środowisku archeo. Avaris powstało jako nowa stolica Egiptu po najeździe i podbiciu Egiptu przez koczowniczych Hyksosów. Najazd i okupacja Egiptu wywołała brak wykształconej elity do zarządzania nowym terytorium. By zarządzać nowym terenem Hyksosi sprowadzili Żydów( to wtedy "karierę" lichwiarza zrobił biblijny Jakub) Księga Rodzaju :(

12) Józef zaopatrywał w chleb ojca swego i braci swoich, i cały dom ojca swego według liczby dzieci.

(13) A w całym kraju nie było chleba, bo głód był bardzo ciężki, tak że ziemia egipska i ziemia kanaanejska ginęły z głodu.

(14) Za zboże, które nabywano, ściągał Józef wszystkie pieniądze, znajdujące się w ziemi egipskiej i w ziemi kanaanejskiej. Pieniądze te oddawał Józef na dworze faraona.

(15) A gdy wyczerpały się zasoby pieniężne w ziemi egipskiej i w ziemi kanaanejskiej, przyszli wszyscy Egipcjanie do Józefa mówiąc: Daj nam chleba! Dlaczego mamy umierać na oczach twoich, skoro brak nam już pieniędzy?

(16) Na to odpowiedział Józef: Dajcie bydło wasze, a dam wam za bydło wasze, skoro brak wam pieniędzy.

(17) Wtedy przygnali bydło swe do Józefa. I dawał im Józef chleb za konie i za stada owiec, i za stada bydła, i za osły. Tak to w owym roku zaopatrywał ich w chleb za wszystko ich bydło.

(18) A gdy upłynął ów rok, przyszli do niego następnego roku i rzekli do niego: Nie taimy tego przed panem naszym, że skoro skończyły się nam pieniądze, a stada bydła należą do pana naszego, nie pozostało nam już nic, co moglibyśmy dać panu naszemu, jak tylko ciała nasze i role nasze.

(19) Dlaczego mamy ginąć na oczach twoich, zarówno my jak i rola nasza? Kup więc za chleb nas i rolę naszą. Będziemy wraz z naszą rolą niewolnikami faraona. Tylko daj nam ziarna siewnego, abyśmy utrzymali się przy życiu i nie zginęli, a ziemia nie była pustkowiem.

(20) I tak wykupił Józef wszystką ziemię uprawną dla faraona, bo wszyscy Egipcjanie sprzedali role swoje, gdyż głód dał im się we znaki. Tak to cały kraj stał się własnością faraona.

 

Po powstaniu narodowym pod wodzą braci Kamose i Amose(późniejszych faraonów dynastii XVIII) Hyksosów wybito lub przegnano a Żydzi jako pomocnicy okupanta zostali strąceni do stanowiska niewolników. Dopiero Mojżesz ich wyprowadził "z niewoli Egipskiej". Notabene to był okres największego rozkwitu Egiptu. Potomkami Amose byli miedzy innymi Hatszepsut , Enchaton czy Tutenchamon.


  • 2



#6

spitygniew.
  • Postów: 11
  • Tematów: 0
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Przeciw pierwszej hipotezie można wysunąć jeszcze więcej kontrargumentów, jeśli już zdrowy rozsądek nie wystarcza:

Na przykład w trakcie prowadzonych wykopalisk archeologicznych znajdowano albo przedmioty (np. monety) z początków Cesarstwa Bizantyńskiego, czyli mniej więcej z lat 300-500 n.e., albo od razu z X wieku, brak jest znalezisk, które można ze stuprocentową pewnością uznać za pochodzące z lat 600-900 n.e. W literaturze można także znaleźć wzmianki, które pozwalają wnioskować o najzwyczajniejszym w świecie braku odpowiedniej grubości osadów.

 

A o upadku gospodarki pieniężnej we wczesnym średniowieczu autor słyszał?

Inna ciekawa sytuacja dotyczy liczby budowanych kościołów w Rzymie – mianowicie w IV wieku n.e. w mieście tym powstało 23 lub 25 kościołów, w V wieku n.e. 16 lub 20, ale już w VII wieku n.e. 3, a w IX wieku n.e. tylko 2. Należy pamiętać przy tym, że na rok 755 n.e. datowane jest powstanie Państwa Kościelnego z siedzibą w Rzymie, co powinno stanowić doskonały impuls do wznoszenia nowych, imponujących budowli. Posucha z wieków VIII i IX została z nawiązką zrekompensowana przez wiek XI oraz XII, w trakcie których w Wiecznym Mieście 15 kościołów. Przy czym liczby te należy traktować orientacyjnie, jako że w wielu wypadach ustalenie dokładnej daty budowy danego kościoła nie jest możliwe (lub trwała ona przez dziesiątki lub setki lat).

 

Dziwne to by było, gdyby liczba budowanych kościołow się utrzymała w tamtym okresie, który był epoką zastoju gospodarczego, a fundacja świątyni to w końcu niemałe pzredsięwzięcie. Boom następuje w jedenastym stuleciu, ktore to i było momentem początku gospodarczego rozwoju.


  • 1

#7

Wędrowiec.
  • Postów: 249
  • Tematów: 4
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Najbardziej zadziwia mnie tytuł tego postu. Ponieważ tytuł wymyślił autor tego wpisu, to pokazuje jego nastawienie oraz poglądy. Sugestia, że cała nauka jest nic nie warta - to dość odważna, ale i głupia teoria.

 

Można wymyślać i przytaczać setki takich idiotycznych teorii, wymyślonych przez nieuków, nieudaczników, pomylonych umysłowo oraz pragnących sławy paranaukowców. Tylko czemu ma to służyć??? Przecież cały ten portal odwiedzają zwykli ludzie - na co dzień nie zajmujący się badaniami naukowymi. To jaką wartość może mieć ich opinia???

 

Przykładem może być teoria o nagłym pojawieniu się gatunku ludzkiego 70 tys. lat temu. Oczywiście powstało mnóstwo teorii, głównie o kosmicznym pochodzeniu ludzi. Dziś już wiadomo, że akurat wtedy wybuchł superwulkan Kobe, co spowodowało wyginięcie prawie całej populacji homo sapiens oraz ew. gatunków pokrewnych. Szacuje się, że ocalało wtedy zaledwie kilka tysięcy przedstawicieli tego gatunku... No i to wtedy zaczęli się odradzać, czyli rozmnażać i kolonizować różne terytoria...

 

Tylko solidne i szczegółowe badania naukowe są w stanie wyjaśnić różne zagadki - a nie pozbawione podstaw teorie ignorantów.


  • 0

#8

Zaciekawiony.
  • Postów: 7568
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Myślę, że przydałoby się szerzej omówić co konkretnie zarzuca się wymienionym specjalistom od alternatywnej historii. Taki na przykład Fomenko jest bardzo popularny w Rosji, wraz z innymi autorami wydał kilkadziesiąt książeczek o alternatywnej historii dziejów. Stara się on udowadniać że cała historia starożytna została napisana na podstawie wydarzeń, do których doszło na terenach obecnej Rosji, a co za tym idzie, że to Rosja i jej historia pełnią centralną rolę w dziejach ludzkości. Na przykład twierdzi że Jezus żył w XII wieku i został ukrzyżowany w Bizancjum, a postaci ze starego testamentu żyły w okolicach Morza Czarnego.

 

Posługuje się tu głównie korelacjami list królów, tyle tylko, że aby uzyskać korelacje bierze przypadkowe fragmenty takich spisów, dodaje do siebie czasy panowania różnych królów, niektóre dzieli a niektórych zamienia miejscami. Widać to dobrze na ostatnim obrazku z artykułu.  Jeśli chodzi o źródła list panowania władców, Fomenko uznaje tylko i wyłącznie listy podane na początku XIX wieku przez pewnego rosyjskiego historyka, wszystkie inne są niewiarygodne. 

 

Inny typ korelacji to korelacje tekstów opisujących historię.

Bierze kronikę starożytnego Rzymu napisaną przez starożytnego historyka, potem kronikę średniowiecznego Rzymu napisaną w średniowieczu i porównuje... jak długie fragmenty poświęcono różnych zdarzeniom. Jeśli starożytny historyk poświęcił jeden akapit na opis panowania cesarza, dwa akapity na opis zarazy, trzy na opis wojny i znów jeden na opis cesarza, zaś średniowieczny kronikarz jedną stronę na opis panowania króla, dwie strony na opis zarazy i trzy na opis wojny - to dla Fomenko jest to "zadziwiająca korelacja tekstów", dowodząca że jedną z tych kronik napisano na podstawie drugiej, fałszując jakiś okres historyczny.

Oczywiście jednostki w których liczy długości fragmentów wymyśla sam, czasem jest to liczba akapitów, czasem stron a czasem "półstron".

 

Są też dowody astronomiczne, głównie trzy zaćmienia słońca opisane przez Taukidydesa żyjącego w III w.p.n.e. Twierdzi on, że jedno z tych zaćmień było w Atenach zaćmieniem częściowym, przez co nie mogło chodzić o ten okres. Jego zdaniem oryginał kroniki dotyczył wydarzeń z XIV wiecznej Hiszpanii tylko potem kronikę przerobiono na starożytną.

Sęk w tym, że Taukidydes gdy pisał swoje dzieło na temat wojen Peloponeskich, mieszkał już na swojej rodzinnej wyspie i to tam prawdopodobnie obserwował ostatnie z trzech wymienionych zaćmień. I było to u niego zaćmienie całkowite.

 

Fomenko ponadto odrzuca dendrochronologię, twierdząc że jest niewiarygodna bo oparta o próbki drewna z różnych miejsc. Oczywiście starannie pomija istnienie takich serii pomiarowych, jak południowo-niemiecka skala dendrochronologiczna, która w oparciu o pierścienie przyrostu bardzo starych dębów i drewna drzew zagrzebanych w bagnach sięga do 10 tysięcy lat wstecz.

 

Fomenko jest też krytykowany przez innych matematyków, bowiem tworząc swe badania statystyczne korelacji popełnia najbardziej podstawowy błąd - wybiera wstępnie fragmenty które ocenia na najbardziej podobne i odrzuca te mniej podobne. Postępując w ten sposób i porównując specjalnie przeszukane fragmenty danych, uzyskuje wysokie korelacje,


  • 2



#9

kamilkom.
  • Postów: 11
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 

offtop.gif

Zaraz ci zrobię ucisk...


  • 0

#10

Vaqowsky.
  • Postów: 780
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Fajne opracowanie. Ten Fomienka rozbawił mnie do łez jak doczytałem, że dzieje starożytnej Grecji to fantastyka :)

 

Teoria Rohla wydaje się jedyną, która ma szanse być prawdziwą.


Użytkownik Vaqowsky edytował ten post 27.09.2015 - 18:42

  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: chronologia, illig, fomienko, rohl, historia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u