Skocz do zawartości




Konkurs literacki już za nami, pora wyłonić zwycięzców -- czyli głosujemy w ankiecie :)
Pora także zaSZAReć, jako że ruszyła kolejna edycja Złotych Szaraków -- zagłosuj i Ty!


Zdjęcie

Elvis żyje! Ale czy Michael Jackson też?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4130
  • Tematów: 571
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

O tym, że Elvis żyje, wiemy od dawna. Co chwilę jakiś nawiedzony człowiek rozpoznaje go na ulicy, pomimo tego, że dziś miałby już 80 lat ( ur. 1935 r. ) i nie bardzo przypominałby sam siebie z przed 38 lat ( zm. 1977 r. ). Najciekawsze jest to, że w jego śmierć nie uwierzyło wielu fanów, pomimo tego, że wydarzenie nie było tajemnicą. 

 

Od 1976 roku cierpiał on na wiele dolegliwości, m.in. na jaskrę, wysokie ciśnienie krwi, uszkodzenie wątroby i jelita grubego, spowodowane nadużywaniem narkotyków. Mając tak zorany organizm, nie robił nic, aby sobie pomóc. Umiera rok później, a na jego pogrzebie było około 80 tys. ludzi, widziano jego ciało w otwartej trumnie.

 

Widać to za mało. Zapewne umieranie na oczach fanów, jak i dokumenty potwierdzone przez lekarzy to nie wszystko i zawsze komuś będzie brakowało tylko naocznego zejścia z tego świata, a i wtedy zawsze będzie mógł powiedzieć, że umierał sobowtór, któremu za to (sic!) zapłacono.

Sfingowana śmierć, to nie tylko domena Elvisa. Po śmierci Michaela Jacksona, okrzykniętego Królem Popu ( notabene - Elvis Presley nazywany był Królem Rock and Roll'a ), powstały teorie spiskowe, które zakładały, że M.Jackson sfingował swoją śmierć. Podawane powody były różne: od problemów prawnych, aż po pragnienie zwyczajnego spokoju, jak i przynależność do tajnych organizacji, oraz bycie ufokiem, mającym problemy ze swoim wizerunkiem, który rozpadał się pod wpływem środowiska ziemskiego. Było jeszcze kilka bardziej absurdalnych powodów, o których przez przyzwoitość nie wspominam.

 

W sieci dawno temu pojawiły się filmy, mające dowodzić, że Michael Jackson sfingował swoją śmierć. Pytanie - dlaczego? - ciągle pozostaje otwarte.

Oto jeden z nich:

 

 

Staniq

 

Źródło: internet


  • 3



#2

pishor

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Fajny temat.

Najbardziej przekonywujący jest ten mężczyzna o jednej czarnej dłoni :D

Jeżeli TO nie jest dowód, to nie wiem, co mogłoby nim być.


  • 0



#3

yzoja
  • Postów: 68
  • Tematów: 6
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie zapominaj jeszcze o Księżnej Dianie i 2Pacu.

 

Ogólnie co do Michaela Jacksona - czemu by nie? Ma na to kasy, mógł sobie kupić jakąś wyspę :D

ja nie z tych co płakali po nim, jeśli tak jest - nic nam do tego, ale faktycznie, wierzę, że dalej żyje.


  • 0

#4

Wszystko
  • Postów: 7792
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Elvis i Majkel żyją w naszych sercach, forever.


  • 0



#5

pishor

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Forever Young chciałeś chyba powiedzieć? :D

Ale w sumie masz rację, bo do tego się właśnie sprowadzają tego typu koncepcje - ludziom ciężko jest pogodzić się z tym, że ktoś, kto był z nimi w każdym momencie ich życia i  kogo traktowali jak niemal boski byt, nagle okazuje się być zwykłym śmiertelnikiem.

I może ot tak, po prostu umrzeć.


  • 0



#6

Anunnaki
  • Postów: 321
  • Tematów: 8
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

a więc tak,Michael Jackson miał niby umrzeć w domu/szpitalu  jego serce rzekomo było  kłute igłami wielokrotnie a  gdy stracił przytomność  RKO była prowadzona w miejscu utracenia przytomności czyli w łóżku a dopiero potem w szpitalu,po rzekomej śmierci widziano M.J jak wysiadał z jakiejś dużej furgonetki czy to był faktycznie  M.J nie ustalono nigdy to mogły być tylko plotki,urban legend ale wiadomo że  mózg  M.J był badany przez jakiś czas po zgonie.ogólnie spawa śmierci Michael Jacksona budzi sporo kontrowersji i jeśli faktycznie zginął jego sobowtór to byłoby oczywiste że prawdziwy  M.J chciał odciąć się od życia publicznego.


  • 0

#7

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1800
  • Tematów: 126
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Moim zdaniem, takie gwiazdy mają swoich sobowtórów i to oni stają się głównymi aktorami.


  • 0



#8

Konrad_GK
  • Postów: 127
  • Tematów: 35
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Przykleję z innego wątku (mojego autorstwa)  o hipotetycznym życiu MJ'a, Elvisa i 2Paca:

,,1. Dziwny telefon na 911 po karetkę dla MJ'a (nie wiadomo kto dzwonił, skąd; nie podano imienia i nazwiska osoby potrzebującej pomocy tylko, że to 50-letni mężczyzna; w tle słychać głos MICHAELA a przecież MJ ponoć umierał i leżał już nieprzytomny, to MUSI BYĆ ON bo Conrad ma zupełnie inny głos).
2. Po co został zawołany najstarszy syn Michaela, Prince do sypialni gdy Murray robił sztuczne oddychanie MJ'owi? Przecież to mogło zostawić i na pewno zostawiło duży ślad w psychice wtedy jeszcze dziecka - na świadka, że Conrad robi wszystko co w jego mocy mógł wziąć kogoś dorosłego przecież.
3. Na zdjęciach gdy MJ jest już w karetce widać, że MA ŹLE ZAŁOŻONY ustnik aparatu do oddychania (wątpię  by wykwalifikowani ratownicy medyczni zrobili taki błąd duży) - są plotki, że te zdjęcia pochodzą nie z 25.06.09 tylko z lat wcześniejszych - gdy MJ poparzył się na planie reklamy Pepsi-Coli.
4. Karetka z umierającym (?) MJ'em (?) JECHAŁA BARDZO WOLNO i BEZ SYGNAŁÓW DŹWIĘKOWYCH I TYCH MIGAJĄCYCH NA DACHU
5. W szpitalu UCLA nikt postronny nie mógł wejść ani żadni postronni lekarze. Dziwne też, że nie ma do dziś relacji innych pacjentów z Oddziału - chyba nie ewakuowano całego Oddziału gdy miano przywieźć MJ'a. W jaki sposób Jego Dzieci dostały się do  UCLA z  domu i kto pozamykał dom (Dzieci były tego dnia w domu tylko z MJ'em i jego służbą - rodzeństwo było w swoich domach i stamtąd jechali do UCLA po usłyszeniu wiadomości o swoim bracie)?
6. Na filmiku z przewozu zwłok (?) MJ'a (?) helikopterem ciało się wyraźnie samo poruszyło a przecież nieboszczycy nie mogą tego sami robić.
7. Filmik ,,Van coronera'': widać jak w podziemiach z vana wysiada jakaś postać (bardzo podobna do MJ'a) i idzie do drzwi i wchodzi w nie. RTL nie jest autorem tego oryginalnego filmiku, oni zrobili tylko tzw. ,,make-of'' do już istniejącego video innego autora: widać, że np. ręka, którą podaje ochroniarz postaci wysiadającej z vana jest inna na obu filmikach, na ,,make-of'' van podjechał za blisko ściany itp.
8. 25.06.09 lotnisko w Los Angeles było ZAMKNIĘTE (dlaczego?).
9. Uroczystość w Staples Centre. Malutka Paris owszem bardzo rozpłakała się podczas swojej przemowy ale powiedziała ,,Tatuś JEST najlepszym ojcem jakiego znam'' - przecież powinna powiedzieć: ,,BYŁ''. Trumna była cały czas ZAMNIĘTA (dlaczego?). Jeden z przemawiających, chyba, Kenny Ortega, powiedział: ,,Byłem tu Michaelem TYDZIEŃ  TEMU'' a przecież MJ umarł DWA TYGODNIE PRZED TĄ UROCZYSTOŚCIĄ. Podczas uroczystości była piosenka ,,Powrót Króla''. Było też wiele innych dziwnych rzeczy - poczytajcie w necie o tym.
10. ,,pogrzeb" w Forest Lawn. Film z tego wygląda jak prawdziwy film fabularny a nie relacja z pogrzebu: dziwni goście, dziwny brak największych przyjaciół  MJ'a (np. MaCaulkin'a - ,,Kevina samego w domu/Nowym Jorku''), Elizabeth Taylor itp. Trójka Dzieci MJ'a biegała w berka i  żuły gumę (tak chyba nie powinny się zachowywać na pogrzebie swojego Taty). Najmłodszy - Blanket - pytał kiedy tata wróci z wakacji. Tak naprawdę do dziś nie wiadomo czy MJ naprawdę spoczywa w tym sarkofagu w FL.
11. Rodzina nie obchodzi już rocznic śmierci (pierwsza była owszem obchodzona hucznie ale tylko ta, czemu inne już nie?).
12. Dziwna próba samobójcza Paris. Ponoć podcięła sobie wtedy żyły a na zdjęciach z teraz wcale nie ma szram/blizn. Jak chcecie znać moje zdanie - nie było żadnej próby, tylko wiadomość dla fanów, by wyjaśnić dłuższe zniknięcie Paris i jej nieobecność na ślubie kogoś z rodziny (już nie pamiętam kogo). Tylko tak i pobytem w szpitalu można było to wyjaśnić podczas gdy ona była w kryjówce z tatą - bo zaczęła tęsknić. Przecież żaden samobójca nie wzywa do siebie karetki - nie chce ratunku. Dziwny też był komunikat o wywiezieniu Jej do szkoły z internatem dla trudnych dzieci - gdzieś bardzo daleko. pamiętam tez, ze był w necie filmik z przewozu Paris ze szpitala dziecięcego do UCLA (dla dorosłych). Czemu szpital dla dorosłych skoro wtedy była jeszcze dzieckiem? Po co przewóz jak na pewno dobre leczenie i opiekę miała w tym pediatrycznym? Po co właśnie UCLA gdy ponoć tam marł właśnie jej tata i na pewno  bardzo źle się Jej ten szpital kojarzył? Były ponoć relacje, ze gdy poznała, że to  właśnie UCLA to zaczęła bardzo histeryzować, płakać, krzyczeć, że po co została tu przywieziona, ze nie chce tu być (ja się jej nie dziwiłbym, przyjmując, że MJ naprawdę nie żyje). Czemu rodzina nawet po takiej histerii (zrozumiałej) nie zabrała Jej stamtąd, czemu zmusiła Ja by tam została? Na filmiku z przewożenia ze szpitala pediatrycznego do UCLA Paris JEDZIE NA WÓZKU INWALIDZKIM. Przecież sobie podcięła żyły na rączkach więc nóżki miała sprawne, mogła iść o własnych siłach.
13. Drugie imię. Na niektórych papierach Michael jest podpisany jako Michael JOE Jackson, na innych - Michael JOSEPH Jackson. Joe to  zdrobnienie od Joseph, no ale przecież na dokumentach nie wolno używać zdrobnień: nie może być Jan KAZIK Kowalski, musi  być PEŁNA FORMA OBU IMION (jeśli ktoś ma 2) czyli Jan KAZIMIERZ Kowalski. OK, może w j. angielskim JOE funkcjonuje jako osobne imię (oprócz tego, ze też jako zdrobnienie) ale wtedy dokumenty podpisane JOE'em dotyczą INNEJ OSOBY niż te podpisane JOSEPH'em. Joe i Joseph w takim wypadku byłyby 2-ma RÓZNYMI OSOBAMI.
14. Akt zgonu. na Death Certificate jest drugie imię: JOSEPH więc z powodów wyjaśnionych w pkt. 13. DOTYCZY INNEJ OSOBY niż Michael JOE Jackson, ergo: Michahel JOE nie ma aktu zgonu!!!!​ ​​DC ma jakiś Michael JOSEPH Jackson - nie muzyk, kompozytor, piosenkarz.
Sekcje zwłok. Ponoć były aż 3. Jak mogły się odbyć skoro (teraz rodzina przyznaje, że) była kremacja i rozrzucenie prochów w NL pod Jego ukochaną gruszą?
15. Słynny wpis w Jego pamiętniku: ,,Będę miał zawał serca i wrócę w Święta lub w Nowy Rok. To będzie prawdziwy thiller"
16. Piosenka Janet Jackson - "The Great Forever". jakim cudem śpiewa to jej śp. brat? OK, mogła to zaśpiewać sama a swój głos zbitować na bardzo podobny do Jego ale najlepsze w tym jest to, że ona w którymś momencie mówi: ,,Nie myślcie, że Michael jest martwy/nie żyje" a on jej tam odpowiada: "Yeah". Albo ta kobieta jest głupia i robi se jaja albo... ktoś tu, że się tak wyrażę okitował cały świat.
17. Wywiad z Dave Dave'm. DD to ofiara przemocy swojego ojca. Ojciec (nie pamiętam już za co) wrzucił go będącego dzieckiem do ognia i chłopiec doznał poparzenia chyba aż 80% swojego ciałka. MJ zapłacił za liczne operacje chłopca i tak zostali przyjaciółmi ale blizny zostały DD na całe życie.  Wpiszcie w Google ,,Dave Dave'' to zobaczycie jak przerażająco wygląda  Wracając do wywiadu z DD w TV: wyglądał wtedy zupełnie jak MJ: kolor oczu ten sam, wgląd no i co najważniejsze i najdziwniejsze - GŁOS ZUPEŁNIE TAKI SAM JAK MJ!! Czyżby to była kolejna z licznych charakteryzacji MJ'a (przebrał się za DD, zrobił sobie sztuczne blizny itp.)? Poza tym podobno DD UMARŁ WCZESNIEJ NIM BYŁ TEN WYWIAD! Ego: jak mógł przyjść do TV?!,''

 

i dodam jeszcze 2 punkty co mi się teraz skojarzyło:

18. Chyba wiecie, że był MUZYK Krzysztof Rutkowski, który niedawno umarł i że jest żyjący Krzysztof Rutkowski - ten słynny DETEKTYW BEZ LICENCJI z charakterystyczną fryzurą. No więc może w hoax'ie wykorzystano zbieżność imienia i nazwiska i umarł jakiś nikomu nieznany Michael Jackson a Król Popu żyje?

19. Co się dzieje z moim imiennikiem Conradem Muuray'em? Wylazł kilka lat temu zza kratek i słuch po nim zaginął. Nie słychać by wznowił swoją praktykę lekarską, by znowu przyjmował pacjentów. Gdy wpisałem ,,Conrad Murray'' w Google to mi zwróciło najmłodszy artykuł: http://www.plotek.pl...el-jackson.html czyli z 03.08.2016. Z obecnego, kończącego się 2017 roku NIE MA NIC O MURAY'U. CAŁY ROK NIE MA DONIESIEŃ O NIM. Czy to nie dziwne?

 

A co powiecie na to? Artykuł z 21.09.br więc sprawa świeża.

,,Michael Jackson żyje i ma się dobrze?! Zdjęcie, które pojawiło się w internecie może niektórych zszokować. Doskonale pamiętamy, jak było z informacją o tym, że grób Michaela Jackona jest pusty! Wówczas wiadomość rozeszła w sieci w błyskawicznym tempie. Na fotografii, o której teraz jest głośno, widzimy siedzącego w samochodzie mężczyznę, który wygląda, jak zmarły w 2009 roku król muzyki pop. Czy to faktycznie jest MJ? Wiele osób na pewno by uwierzyło!
Michael Jackson żyje?! Zdjęcie
Pewna kobieta opublikowała na Twitterze zdjęcie swojego chłopaka. Fotografia w krótkim czasie zebrała ponad 2,300 podań dalej oraz ponad 8 tysięcy polubień! A wszystko dlatego, że mężczyzna ze zdjęcia wygląda jak król muzyki pop! Co prawda nad nosem musi jeszcze popracować, ale i tak podobieństwo jest naprawdę ogromne! Przyznacie?
Użytkownicy Twittera nie odpuścili sobie i żartowali komentując udostępnione zdjęcie. Jeden z komentarzy: Michael nie powinien robić zdjęć podczas kierowania pojazdem, bo dostanie mandat. A Wy, jak oceniacie podobieństwo?"

Zdjęcie wewnątrz linka.

Źródło: www.eska.pl/news/michael_jackson_jednak_zyje_zobaczcie_to_zdjecie/145864

 

 

Połączone.

Alucard


  • 0

#9

Wszystko
  • Postów: 7792
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie masz przycisku edytuj, bo można zmienić posta do 24 godziny po jego wysłaniu.

Typ widoczny na zdjęciu upodobnił się do jacksona przy pomocy operacji plastycznych. każdy kto ma dość pieniędzy może coś takiego zrobić.


  • 0



#10

Konrad_GK
  • Postów: 127
  • Tematów: 35
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Ty WSZYSTKO (wiedzący) :) :) hahahaha daj dowód!!!! Jak chyba czytałeś w przytoczonym przeze mnie arcie NIC NIE MA O OPERACJACH PLASTYCZNYCH !!!!! No więc jak dla mnie 50% na operacje plastyczne (można PRZYPUSZCZAĆ a nie jak  Ty TWIERDZIĆ Z ZUPEŁNĄ PEWNOŚCIA) i 50% na to, że to prawdziwy MJ (to samo zastrzeżenie). Mam nadzieję, że patrzysz na to drugie zdjęcie, z Twittera, bo na tym pierwszym (tym z kciukiem w górę w geście ,,OK", ,,Udało się") - to prawdziwy MJ. 

 

No a co z dziwnymi wydarzeniami wymienionymi przeze mnie w punktach? 


  • 0

#11

Wszystko
  • Postów: 7792
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jackson gdyby teraz żył, miałby 59 lat. A ten koleś na zdjęciu ma co najwyżej 35 lat, wygląda młodo. 

No i co że nie ma nic o operacjach plastycznych? W necie są miliony artykułów o starych aktorach i aktorkach, którzy pojawili się na jakichś bankietach i wyglądali na młodszych niż są w rzeczywistości. W 99% tych artykułów nie ma mowy że ich młodość jest wynikiem liftingu, botoksu i innych zabiegów odmładzających. Ale można się domyślić którzy celebryci sztucznie się odmładzają przez operacje, a którzy tylko kryją starość pod makijażem. 

 

Weźmy choćby to:

Uroczystość w Staples Centre. Malutka Paris owszem bardzo rozpłakała się podczas swojej przemowy ale powiedziała ,,Tatuś JEST najlepszym ojcem jakiego znam'' -

 

No to zobaczmy

 

Od 17 sekundy:.,,Daddy has been the best..." Czyli ,,tatuś był najlepszym tatą"

A nie ,,jest najlepszym tatą"

http://context.rever...ski/he has been

 

A twierdziłeś wcześniej że sam to wszystko sprawdzałeś. To znaczy, że albo nie sprawdzałeś, albo nie znasz na tyle angielskiego. 


Użytkownik Wszystko edytował ten post 03.12.2017 - 11:52

  • 0



#12

Konrad_GK
  • Postów: 127
  • Tematów: 35
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

OK. Jeden punkt z listy oballony, Wszystko. A co z pozostałymi?

 

Co do Paris, to jak wytłumaczysz to Jej wystapienie na GRAMMY?

 

http://www.telegraph...on-tribute.html

 

"Paris followed her brother to the podium and said simply: "Daddy was supposed to be here. Daddy was going to perform this year. He couldn't perform last year.""

 

No więc THIS YEAR czy LAST YEAR? O co Jej chodziło? Poplątała się  bardzo dziwnie. Jej przemowa na PL: ,,Spodziewano się, ze tatuś będzie tu. Tatuś miał wystąpić W TYM ROKU. On nie mógł wystąpić W ZESZŁYM ROKU". Nie mógł wystąpić w zeszłym roku ale w obecnym już może? Jak może to dlaczego nie wystąpił? Poza tym dziwne poplątanie zeszłego i obecnego roku. Paris ponoć uczyła się cały tydzień przemowy a gdy przyszło co do czego to tylko 3 zdania poplątane?

 

Chciałem też przypomnieć, że MJ cały czas zakrywał buzie i główki swoich dzieci welonami, chustami. Kilka miesięcy przed swoją śmiercią (lub może ,,śmiercią'') nagle odkrył im buzie, zdjął welony/chusty i pokazał wreszcie dzieci światu. Czemu tak nagle? Czemu zrezygnował z ochrony ich prywatności i wizerunku tak nagle? Czyżby wiedział, ze wkrótce zniknie i nie będzie już mógł ich chronić?

 

Kolejna dziwna sprawa: rodzicami Prince'a i Paris są MJ i Debbie Rowie - i tak jest na ich świadectwie urodzenia (można znaleźć to w  necie). Natomiast do dziś NIEZNANA JEST MATKA BIOLOGICZNA najmłodszego czyli  Blanketa. Na BC (Birth Certificate) Blanketa jest wypełniona TYLKO RUBRYKA ,,Ojciec'' i tam jest wpisany MJ. Rubryka ,,Matka'' JEST PUSTA - czy można zostawić tą rubrykę pustą na świadectwie urodzenia? Rozumiał bym gdyby ta rubryka była zaczerniona/wypikselowana (znaczyłoby to, że matka jest znana ale chce zachować ​incognito​ - do czego ma prawo). No ale ta rubryka nie jest zaczerniona - jest widoczna i JEST PUSTA. Czy to nie dziwne? Oto link z dowodem: http://marceloprod.b...saporte-de.html . Przy okazji zauważcie, ze tak jak jest problem z drugim imieniem MJ'a: na kilu dokumentach jest JOE, na kilku JOSEPH tak samo jest problem z drugim imieniem Deddie: na BC Prince'a jest jak widzicie: ,,JEANNE'' ale już na BC Paris - ,,JEAN". Nie rozumiem tego. Chyba rejestrując w amerykańskim odpowiedniku naszego U.S.C. dzieci Debbie pokazała swój dowód osobisty? Dziwne więc, ze urzędnicy raz tak raz inaczej przepisali z niego jej drugie imię. Narzuca się tu też z formą ,JEAN'' piosenka ,,Billie Jean" i  jej słowa: ,,Billie Jean is not my lover" - ,,Billie Jean nie jest moją kochanką". 

 

I cos jeszcze: słynna londyńska konferencja w hali O2 (zapowiadająca trasę ,,This is it"). MJ tam nie wyglądał i nie zachowywał się IMO jak nam znany Michael. Ten z konfy chodził zdenerwowany, robił gesty wygrażające światu, powtarzał ciągle "This is it". Dziwne zachowanie jak na Michaela nam znanego. jak na YT znajdziecie filmik z tego to sami to zauważycie. Poza tym tam była masa ludzi, wszyscy mieli komórki i widać było, że filmowali. Nie ma jednak tych filmików w sieci. Jest tylko ten 1 oficjalny, na którym widać MJ'a (?) z przodu. Tyle ludzi filmowało i nikt nie wrzucił na youtube'a? Czy to nie dziwne? Przypatrzcie się też uważnie kotarom za przemawiającą postacią. W szparze między nimi widać COŚ BIAŁEGO. Kamerka to być nie może (bo nie ma z niej filmiku, nie ma przemawiającego od tyłu) więc może to jest prawdziwy MJ w swojej słynnej białej maseczce? Tu jest najlepiej wszystko co dzxiwne opisane: http://truthaboutmjd...i-poczatek.html .

 

No i jakim cudem MJ miał być tak schorowany jak podano na oficjalnych wynikach sekcji zwłok gdy jak widać na filmie "This is it" (sfilmowane próby do trasy) MJ tańczył, fikał itp. zupełnie jak zdrowy człowiek?


Użytkownik Konrad_GK edytował ten post 03.12.2017 - 14:44

  • 0

#13

Wszystko
  • Postów: 7792
  • Tematów: 54
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

. "Karetka z umierającym (?) MJ'em (?) JECHAŁA BARDZO WOLNO i BEZ SYGNAŁÓW DŹWIĘKOWYCH I TYCH MIGAJĄCYCH NA DACHU5. "

Jaki filmik? Bo choćby na tym

https://m.youtube.co...h?v=91mVoW6Zfiw

Widać że światła migają. Górnych nie widać. Nie udało mi sie znaleźć nagrania gdzie widać z góry. Więc jak mówisz o jakis filmikach to dawaj linki bo mnie sie nie ich szukać.

A co do wypowiedzi paris to uczepiłeś sie jednego fragmentu choć w innych zdaniach wyraźnie używa czasu przeszłego was czyli był.
  • 0



#14

Konrad_GK
  • Postów: 127
  • Tematów: 35
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

A przeczytał Pan Wszystko (wiedzący) mój poprzedni, obszerny post? Jakoś nie widzę byś się doń odniósł :) :)

 

Tu już mam na myśli KOLEJNE JEJ WYSTĄPIENIE. Nie to płaczliwe na Memoriale ale NASTĘPNE, gdy razem ze starszym bratem, Prince'em, odbierali Nagrodę GRAMMY dla MJ'a w 2010 roku. 

 

Przeczytaj ten mój post dokładnie bo wypisałem tam rzeczy, które IMO są bardzo dziwne przyjmując, że MJ naprawdę umarł. Przeczytaj (i wszyscy inni też przeczytajcie) też linka: http://truthaboutmjd...i-poczatek.html - w nim autorki BARDZO DOKŁADNIE OPISAŁY DZIWNY WYGLĄD I PRZEBIEG konfy z marca'09 w Londynie w hali O2. Nie chciało mi się kopiować tej obszernej całości ale jak przeczytałem to naprawdę konfa wydała mi się niezmiernie dziwna i pasująca raczej pod początek hoaxu. 

 

Wyjaśnijcie też, proszę, brak imienia, nazwiska, miejsca i daty urodzenia matki Blanketa na jego świadectwie urodzenia. Ojciec jest wpisany - MJ - to czemu brak danych matki? I czy może tak wyglądać BC? I czemu są rozbieżności co do drugiego imienia MJ'a i Debbie?

 

Czemu tak nagle MJ pokazał dzieci światu gdy wcześniej bardzo  chronił ich prywatność i wizerunek poprzez chusty/welony na główkach i buziach? 

 

Poza tym na tej słynnej marcowej konfie powiedział: "This will be my last concerts in London" = ,,To będą moje OSTATNIE KONCERTY W LONDYNIE". Rozumiecie? Ostatnie W TYM MIEŚCIE a nie ostatnie W OGÓLE, OSTATNIE W KARIERZE. Czyżby myślał o jakiś jeszcze kolejnych trasach, kolejnych koncertach W INNYCH MIEJSCACH  ŚWIATA? 

 

Albo tu: http://www.mjstillal...matorka,40.html - ostatnie zdanie: ,,koncerty zgromadziłyby w Londynie miliony ludzi... Możecie tylko zgadywać, co mogło się wydarzyć [groźby]".

 

Czyżby MJ dowiedział się, ze jakaś organizacja terrorystyczna (np. Al.-Khaida czy ISIS) planowała zamach w Londynie podczas jego koncertu (koncertów) i w związku z tym, że już ogłosił tę trasę, podpisał wszystkie papiery itp. ergo NIE MÓGŁ SIĘ WYCOFAĆ to, żeby uchronić fanów i mieszkańców Londynu zdecydował się na jedyne możliwe wyjście, na jedyną możliwość wycofania się na jedyną możliwość odwołania trasy - swoją śmierć (oczywiście zhoaxowaną)? Czyżby poświęcił się dla nas, dla swoich fanów? W sytuacji gdyby się dowiedział o planowanym zamachu  to nie dziwiłbym się jego zdenerwowaniu i bezsenności (spowodowanej nerwami) w ostatnich tygodniach przed ,,śmiercią". Zastanawiałby się jak wybrnąć z galimatiasu, jak uchronić Londyn. Gdyby po prostu zwołał kolejną konfę i powiedział: ,Odwołuję trasę, przenoszę w inne miejsce bo dowiedziałem się, ze organizacja terrorystyczna ....... (nazwa) planuje atak podczas moich występów'' nikt by Mu nie uwierzył, nazwaliby Go tchórzem, że się wycofuje bo boi się fanów itp. i nalegaliby na organizację jednak występów. Jedyne wyjście  było więc ,,umrzeć". Przeniesienie trasy do innego miasta, w innym terminie spowodowałoby po prostu przeniesienie zamachu do tamtego innego miasta i w tamten okres no więc to też nie byłoby dobre wyjście. Dla wątpiących w zamach podczas koncertu przypominam niedawny zamach gdzie zamachowiec strzelał z okna pokoju hotelowego w ludzi właśnie bawiących się na ,,imprezce pod chmurką''.  Było tam wielu rannych i zabitych. 

A czemu już 8 lat nie wrócił? Proste IMO. Po powrocie fani domagaliby się znowu trasy, koncertów, występów itp. no więc zagrożenie by powróciło. Jedyną metodą jest siedzieć już cały czas cicho gdzieś w kryjówce. Nie wykluczam też, że  brak come-backu czyli tzw. BAM'u jest spowodowany tym, że MU się przez te lata już naprawdę Mu się umarło (z przyczyn naturalnych lub go dopadli i zamordowali). 

 

Kolejna dziwna sprawa: o śmierci MJ'a 25.06.09 powiadamia świat i fanów na konferencji w szpitalu UCLA BRAT MJ'A, Jermaine. Czemu on a nie lekarze, którzy ratowali MJ'a? Gdy w szpitalu umarła nasza świetna siatkarka, Agatka Mróz/Olszewska to na konferencji był owszem członek rodziny (mąż - znaczy wtedy już wdowiec, Jacek Olszewski) Agaty ale W OTOCZENIU LEKARZY. Reporterzy mogli zadawać też lekarzom pytania. Natomiast na konferencji ogłaszającej śmierć MJ'a BYŁ JERMAINE SAM, ani 1 lekarza nie było. W dodatku nie powiedział: "Michael is dead" lub "Michael died" tylko powiedział: "Michael passed away" co znaczy ,,Michael odszedł". Wyraz ,,odszedł" JEST WIELOZNACZNY. Owszem może znaczyć ,,umarł'' ale też ,,odszedł'' w znaczeniu ,,odszedł (żywy) w siną dal''. 

 

Dziwna jest też pomyłka jednego z członków rodziny w wywiadzie: ,,Michael nie był już z nami w drodze na lotnisko... hm hm hm... znaczy w drodze do szpitala''. WTF?! Na jakie LOTNISKO?!

 

I coś jeszcze: mój imiennik, Murray, ROBIŁ MJ'owi MASAŻ SERCA GDY MJ LEZAŁ NA MIĘKKIM ŁÓZKU!!!! Co to za lekarz?! Murray ponoć jest KARDIOLOGIEM. Kardiolog robiący CPR na łóżku?! CPR trzeba robić na TWARDYM PODŁOZU!!!! Kardiolog POWINIEN TO WIEDZIEĆ. 

 

Niezrozumiałe (w wersji prawdziwej śmierci) jest też ZAKOŃCZENIE FILMU "THIS IS IT". Mowa o scenie dodanej już po napisać końcowych, po tzw. credits - swoja drogą rzadko lub prawie nigdy (ja się z tym wcale nie spotkałem) by po creditsach jeszcze była jakaś scena, zwykle napisy i koniec, wszyscy ludzie wychodzą w kinie widząc napisy końcowe. W scenie tej Michael mówi: "I'm gonna look around... snap my fingers... then BAM" (  ) - ,,Rozejrzę się... pstryknę palcami.. i potem BAM". Swoją drogą ciekawe co miało znaczyć to "BAM". Ja to rozwijam jako skrót od "Back of Alive Michael" - ,,Powrót Żywego Michaela" ale czy to miał MJ na myśli? Nie wiem. 


Użytkownik Konrad_GK edytował ten post 03.12.2017 - 20:01

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u