Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

John Titor


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1

idefikx
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Otóż chyba większość osób interesujących się przyszłością zna tego człowieka. 
John Titor – osoba podająca się za podróżnika w czasie, rzekomo urodzona w 1998 roku, przybyła do współczesności (w roku 2000) z przyszłości (roku 2036) jako 38-latek.

2 listopada 2000 roku w Internecie na pewnym forum dyskusyjnym zaczęły pojawiać się posty od osoby, która nazwała się "TimeTravel_0" (Podróżwczasie_0) (później przedstawiała się jako John Titor) i twierdziła, że przybyła w wehikule czasu z 2036 roku.

Po jakimś czasie John Titor zaczął wysyłać zdjęcia, które rzekomo przedstawiały wehikuł czasu.

John Titor na łamach forum pisał na temat czasów, z których rzekomo przybywa, odpowiadał również na pytania innych użytkowników forum. W swoich postach pisał głównie o tym, jak żyją ludzie w 2036 roku oraz o III wojnie światowej, która według niego rozpoczęła się w 2015 roku.

24 marca 2001 Titor ogłosił, że wraca do swoich czasów. Po tym czasie nie pojawił już się żaden post od niego. Jak do tej pory nie udało się zidentyfikować kim jest faktycznie osoba (osoby/instytucje) podająca się jako John Titor.

Streszczenie świata przedstawionego przez Titora[edytuj | edytuj kod]
Te wydarzenia, według oficjalnych oświadczeń Johna Titora, miały miejsce do roku 2036[1]:

Druga wojna secesyjna, mająca rozpocząć się w 2008 i trwać do 2015.
W 2012 nastąpi wydarzenie podobne do przejścia przez Morze Czerwone Mojżesza w ucieczce przed niewolą egipską.
Trzecia wojna światowa rozpoczęta w 2015, zakończona przez Rosję, która zbombardowała amerykańskie, europejskie i chińskie miasta.
Przed tym wydarzeniem (nazywanym "N-Day") Chiny wymuszają przyłączenie do swojego terytorium Japonii, Korei i Tajwanu.
Do użytku wchodzą broń chemiczna i biologiczna.
Australia odpiera chińską inwazję.
Wojna zabija 3 miliardy ludzi.
Wydarzenia powojenne
Środowiska ocalałych zbierają się i kształcą w bibliotekach i na uniwersytetach.
Stany Zjednoczone dzielą się na pięć regionów według różnych czynników i celów militarnych.
Konstytucja Stanów Zjednoczonych zostaje zmieniona.
Prezydent jest wybierany oddzielnie dla każdego regionu.
Wiceprezydent jest wybierany w osobnych wyborach.
Stolica Stanów zostaje przeniesiona do miasta Omaha w Nebrasce.
Życie w 2036:
Społeczeństwo
Służba wojskowa odgrywa dużą rolę w codziennym życiu.
Kara śmierci wciąż jest wykonywana.
Teksas jest zhiszpanizowany.
Religia i przekonania
Religia odgrywa główną rolę w codziennym życiu.
Dekalog przyjmuje oryginalną formę.
Technologie
Bezprzewodowa sieć jest upowszechniona.
Telewizja i telefonia są obsługiwane przez Internet.
Książki i podobne media są rozpowszechniane przez Internet i drukowane na lokalnych hubach.
Microsoft i Yahoo! już nie istnieją. Napster wciąż rozprowadza muzykę przez sieć.
Elektryczność nie jest dostarczana na długie dystanse. W użyciu są odnawialne źródła energii, głównie energia słoneczna.
Środowisko
Środowisko silnie skażone jest promieniowaniem. Największym problemem jest brak wody pitnej.
Globalne ocieplenie ma mały wpływ. Temperatura jest właściwie taka sama.
Zdrowie
Współczynnik urodzeń jest o wiele niższy z powodu komplikacji porodowych i śmierci płodowych.
Największymi problemami zdrowotnymi są choroby wściekłych krów i vCJD.
Nastąpił pewien postęp, jeżeli chodzi o walkę z rakiem, ale dalej nie wynaleziono lekarstwa na AIDS.

Jak widać podobno w 2015 rozpęta się III wojna światowa rozpętana przez Rosję. Dzisiejsze zachowania Rosji prowadzą do takiego stanu. Co o tym myślicie?


  • -1

#2

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4097
  • Tematów: 568
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wspominano wielokrotnie na tym forum o tej osobie, ale jeden z szamanów przewidział:

-- 2066/??/?? : Some guy named John Titor goes back in time and has absolutely nothing useful to say about the future.

Szaman się pomylił, bo gościu skoczył wcześniej, albo szaman się nie pomylił, a pomylił się skoczek, jeżeli nim jest naprawdę. Tak czy inaczej, to się już nie sprawdziło:

- Druga wojna secesyjna, mająca rozpocząć się w 2008 i trwać do 2015.

- W 2012 nastąpi wydarzenie podobne do przejścia przez Morze Czerwone Mojżesza w ucieczce przed niewolą egipską.

... więc o czym tu gadać, do innych proroków mu daleko, albo fakt jego skoku zmienił historię. No chyba, że zawinął się z innego wymiaru, ale to już inna para kalesonów...


Użytkownik Staniq edytował ten post 20.02.2015 - 23:28

  • 1



#3

Vaqowsky
  • Postów: 772
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

3/4 rzeczy ktorę 'przepowiedział' się nie sprawdziły to co my mamy sądzić ?


  • 0

#4

szatkus
  • Postów: 187
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

3 miliardy ludzi? Już to widzę...
  • -1

#5

kmberserker

    Papa

  • Postów: 81
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ten człowiek był szarlatanem, mnóstwo jego przepowiedni się nie sprawdziło. 


  • 0

#6

Szumi1910
  • Postów: 59
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

takich szarlatanów to się jeszcze wielu pojawi. Swoją drogą 2015 dopiero się zaczął.nikt nie wie co będzie. oby tylko nie III wojna światowa. bo coś mi się zdaje, że nie zginie 3 mld ludzi ale prawie cała ludzkość ziemi i wszelka fauna i flora. Przy potencjale nuklearnym znanym i tym tajnym...będzie ciekawie. obyśmy nie musieli się przekonać.


  • 0

#7

Nick
  • Postów: 429
  • Tematów: 158
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

25936bf3e0586192.jpg

Źródło grafiki: alienblog.org

 

 

W 2001 roku na internetowych grupach dyskusyjnych pojawił się rzekomy przybysz z przyszłości, ale już pierwszy rzut oka jego przypadek wskazywał na „hoax”.

 

Delikwent nazywał się rzekomo John Titor, twierdził, że przyleciał z 2036 roku, pokazywał zdjęcia jakichś mechanizmów, które miały uchodzić za maszynę czasu, i snuł wiele czarnych przepowiedni związanych z Matką Ziemią. Nie patyczkował się: wkrótce w USA miała wybuchnąć kolejna wojna secesyjna, zaś konflikt nuklearny prognozował na 2015 roku, gdy Rosja miała rozpocząć atak na Amerykę. To zresztą bardzo charakterystyczne dla fałszywych proroków, że wskazują na wydarzenia w nieodległej przyszłości i to w takim natężeniu, że wręcz niemożliwe jest, by mogły one zajść jednocześnie. Poza tym Titor swój wehikuł czasu – jak twierdził – dzierżył zamontowany w chevrolecie corvette, modelu z 1967 roku, swym kształtem podejrzanie mocno przypominającym DeLoreana DMC-12. Zastanówmy się – czy przybysz z przyszłości traciłby czas na maniakalne opowiadanie o przyszłości, anonimowe siedzenie w internecie na wcale nie najpopularniejszej grupie newsowej i klepanie w klawiaturę, zamiast robić to, po co przybył, czyli eksplorować i przyglądać się? Titor dość słabo budował swój mit.

 

Nie inaczej sytuacja miała się z rzekomym hipsterskim podróżnikiem w czasie z 1940 roku, posiadającym na sobie ubranie i okulary, które miał już prawo kupić w tamtym czasie. Do podobnego przekonania doszła dwójka naukowców z Michigan Technological University, postanawiających poszukać przybyszów z przyszłości w inny sposób.

Robert J. Nemiroff i Teresa Wilson wyszli z założenia, że jeśli tacy przybysze faktycznie grasowaliby wśród nas, ich obecność można by udowodnić między innymi poprzez to, że szukali w internecie rzeczy, które dopiero miały się wydarzyć. Ewentualnie informacji o ludziach, którzy dopiero mieli stać się sławni. Jako materiał doświadczalny wybrano kometę ISON oraz papieża Franciszka, rozpoczynając przeszukiwanie sieci w okresie od 2006 do 2012 roku.

 

Miało to taki sens, że wspomnianą kometę zaobserwowano po raz pierwszy w 2012 roku, zaś Jorge Mario Bergoglio został papieżem rok później. Niestety, badania dwójki naukowców nie obejmowały tego, co kto wpisywał w Google i inne wyszukiwarki, bo takie dane mogłyby jedynie mieć wyżej wymienione firmy. Stosując metody wywiadu białego, ludzie z Michigan mogli jedynie przeszukiwać posty i wiadomości z tamtego okresu, mając nadzieję, że natrafią się na kogoś, kto wykazywał się wiedzą na temat. Nic takiego nie nastąpiło. Nemiroff natrafił na jednego bloga, mówiącego o papieżu Franciszku przed jego faktyczną elekcją, ale uznano to za przypadek. Fizyk podsumował badania stwierdzeniem, że „To była niezła frajda”.

 

Jak jeszcze można poszukiwać podróżników w czasie? Przyjrzeć się osobom, które wygrały w totolotka i następnie zniknęły z publicznego obiegu? Wydaje się, że te rozważania nie zakładają fundamentalnej sprawy – a mianowicie tego, że przyjąwszy nawet przemieszczenie się w czasie za pomocą jakiegoś urządzenia, należałoby przyjąć, że świadom sytuacji podróżnik chciałby zapewnić sobie powrót do swojego wymiaru. A to oznaczałoby, że musiałby dysponować w naszej teraźniejszości maszyną podobną do tej, której użył wcześniej. Nie należałoby zakładać, że ów kwantowy wędrowiec zafundował sobie bilet tylko w jedną stronę. Oczywistym jest, że nie mógł się spodziewać maszyny czasu istniejącej w 2017 roku, więc musiałby mieć plan, jak ją stworzyć. W tym sensie – i być może jedynie w tym – opowieść Johna Titora trzymała się kupy, ponieważ on dzielił się projektem takiego wehikułu. Można sobie poczytać jego ekspiacje tutaj.

 

Pozytywnie nastawiony do budowy wehikułu czasu jest fizyk teoretyczny Ronald Mallett z uniwersytetu w Connecticut. Zupełnie oficjalnie od kilku lat buduje maszynę czasu opartą na laserach i tworzeniu pola grawitacyjnego. Ale uwaga – to nie jest sci-fi w stylu „Muchy” Cronenberga, ponieważ Mallett nie zamierza wysyłać w przeszłość człowieka ani nawet małpy, lecz sygnał binarny. Ma zresztą silną motywację. Chce zajrzeć na drugą stronę lustra, żeby skomunikować się ze zmarłym ojcem. Pozostało mu niewiele czasu, gdyż sam ma już 72 lata. Wciąż wierzy w to, że się uda, ale do licha, czy marząc o podróżach w czasie, mieliśmy na myśli wysyłanie nędznego sygnału, którego nikt może nie odebrać? To byłby wielki cios w piękne wyobrażenia.

http://www.tunguska....znika-w-czasie/


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u