Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dziwne zachowanie sąsiadów czy paranoja ?

dziwne zachowania sąsiadów

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
79 odpowiedzi w tym temacie

#16

Blitz Wölf.
  • Postów: 495
  • Tematów: 7
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

EDIT !!! Nie wierzę w to co właśnie zobaczyłem. W oknie najbardziej wysuniętym na lewo pojawiła się wysoka, bardzo szczupła postać (wręcz chuda) która dociągła starannie zasłonę tak by nie przechodziło światło przez szczelinę między jedną a drugą i znikła. Czyli jednak ktoś tam jest/mieszka. Tylko dlaczego nie było go/jej widać nigdy ?

Myślę, że mieszka tam bardzo chora osoba, która przez swój stan większość czasu spędza w łóżku, dlatego jej nie widujesz. Może nawet jest umierająca, to po części tłumaczyłoby lęk przed ciemnością. Zauważyłeś może drżenie rąk i niepewność w zachowaniu, czy raczej ruchy były pewne, szybkie i energiczne?


  • 0



#17

Mutt.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

*
Popularny

A mnie najbardziej zaintrygoowalo to, jakim sposobem autor tematu widzial cos na podlodze skoro mieszka pietro nizej??


  • 5

#18

Paris.

    V.I.P.

  • Postów: 282
  • Tematów: 7
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Myślę, że robisz z igły widły.

Mam takiego pewnego niesfornego sąsiada, który ma Las Vegas w domu w dzień i w nocy. Chodzenie do niego i gaszenie świateł nic nie daje, ponieważ jest to osoba chora i tylko jak się od niego wyjdzie, wszystko zaświecone jest z powrotem. A co tam, że my płacimy jego prąd. Kogoś wykorzystywać musi, nawet, jeśli nie jest tego świadom. Okna również nigdy nie otwarte, zaduch, smród, nawet nie posprząta. Za dnia śpi, w nocy pije kawę. Światło oczywiście non-stop. Gdyby nie my, pewnie by się z tej swojej nory nie wyłaniał. Cóż, takie przypadki się, niestety, zdarzają. I nazywane są schizofrenią. Przykro mi to stwierdzać, jednak takie są fakty.

 

 

A mnie najbardziej zaintrygoowalo to, jakim sposobem autor tematu widzial cos na podlodze skoro mieszka pietro nizej??

 

 

Również mnie to zastanowiło.  ?


Użytkownik Paris edytował ten post 31.03.2014 - 22:08

  • 0

#19

Edward IV Groźny.

    Greater than you

  • Postów: 248
  • Tematów: 43
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 12
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Daj nam jakiekolwiek zdjęcie które pokazuje jak widzisz ten balkon. Nie musi być pro ultra HD 3D.


  • 0



#20

Azahil.
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja kompletnie nie rozumiem zdziwienia skoro nawet w starym miejscu zamieszkania w nowym budownictwie, a nie starym jak tu bez problemu widziałem dolną szybę okien balkonowych sąsiadów. Biorąc pod uwagę fakt,że jestem jedno piętro niżej, a kamienica jest oddzielona o dwa chodniki i ulicę nie rozumiem zdziwienia i jeśli to kogoś usatysfakcjonuje mogę postarać się o lepszy sprzęt fotograficzny i udowodnić,że z mojego parapetu widać dolną szybę w oknie balkonowym. 

 

Co do samej osoby raczej nie zachowywała się jakoś dziwnie, nerwowo czy któreś z wymienionych dwa posty wyżej. 

 

Edit : zaraz wrzucę zdjęcie mojej perspektywy, jakość ssie ale widać ile widzę :)

Edit nr 2 : Cud, widzę balkon, cud widzę podłogę. Niemożliwe, perspektywa ma znaczenie.

 

kZJ.jpg


Użytkownik Azahil edytował ten post 31.03.2014 - 22:37

  • 1

#21

Paris.

    V.I.P.

  • Postów: 282
  • Tematów: 7
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tylko po znajomości, haha ;) i w dużych ilościach

 

Widać, widać. Tylko tego bulwersa i ironii mogłeś oszczędzić sobie. Może popytaj ludzi z tamtej kamienicy? Albo idź i może przypal głupa, że roznosisz jakieś ulotki albo spytaj czy tu mieszka Kowalski :)


  • 0

#22

Zaciekawiony.
  • Postów: 8137
  • Tematów: 85
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Podłogi to ja tu nie widzę, najwyżej dolną krawędź okna balkonowego. To, plus zielona przesłona powodują, że raczej nie możesz być pewny co lub kto przeczołgało się tamtędy. Psychicznie chory człowiek to dobre wyjaśnienie.


  • 0



#23

adrenalinaprank.
  • Postów: 51
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie noo zielone przesłony zmieniają postać rzeczy na bank zniekształcają wszystko co by się mogło tam ruszać.Może faktycznie ktoś chory albo może ktoś faktycznie hoduje jakieś gady i naświetla pomieszczenia żarówkami etc jak w terrariach i puszcza je po domu samopas :D


  • -1

#24

WolineQ.
  • Postów: 26
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pierwsze, co ja bym zrobił to pstrykał fotki albo postawił aparat na statywie albo czymkolwiek i nagrał całą noc. Robiłbym tak do czasu aż bym nakręcił czegoś ciekawego. Oczywiście nie sugeruję, że kłamiesz czy coś, tylko... to była podpowiedź. W międzyczasie(albo jakby nagrywanie nie przyniosło rezultatów) bankowo zrobiłbym, jak piszą- poszedł, zapukał i spalił głupa że ulotki albo inne pierdoły lub też popytał znajomego sąsiada z kamienicy naprzeciwko(bo sądzę, że co najmniej 1 masz) :P


  • 0

#25

manitoris.
  • Postów: 790
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

To wyglada na nielegalna plantacja konopii, a ten pelzajacy cien po podlodze to jej wlasciciel po testowaniu tego co mu wyroslo.. nawet zaslony zielone.. niepostarali sie..


Użytkownik manitoris edytował ten post 01.04.2014 - 16:50

  • 5

#26

voice.
  • Postów: 200
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Może to wydać się zabawne, ale pierwsza myśla jaka przyszła mi do głowy po przeczytaniu wszystkich wypowidzi autora to: ogromne terrarium dla węża. Poprawcie mnie jeśli się mylę i nie możliwym jest aby duży wąż pełzał sobie po całym pokoju.


  • 0

#27

Blitz Wölf.
  • Postów: 495
  • Tematów: 7
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

 Poprawcie mnie jeśli się mylę i nie możliwym jest aby duży wąż pełzał sobie po całym pokoju.

Oczywiście, że to możliwe. Są osoby, które trzymają zwierzęta wolno łażące po mieszkaniu, nawet tak duże gady. Wbrew pozorom nawet spory pyton nie powinien zaatakować człowieka o ile jest dobrze żywiony i jego właściciel zachowa ostrożność w kontaktach z podopiecznym, niemniej jednak zawsze lepiej dmuchać na zimne i mieć przy sobie flaszkę, żeby wlać jej zawartość do paszczy gada, kiedy ukąsi (wtedy powinien puścić i uciec, gdyż węże strasznie nie lubią mocnego alkoholu).


  • 0



#28

Stalmi.
  • Postów: 10
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Co do tego pełznącego cienia, to mi pierwsze co przyszło do głowy to ten robot link. Mają one różne kształty, niekoniecznie taki jak na obrazku, a gra świateł mogła sprawić, że wydawał się większy.
  • 0

#29

Victoria Goldhurricane.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jeśli chodzi o to co poruszało się po podłodze, może to być duży legwan. Legwany chodzą właśnie tak jak opisujesz, zwinnie, ale tak jakby pełzały. Lub po prostu jakieś inne duże zwierzę hodowlane, np. wąż.

A co do światła, to możliwe że ktoś cierpi na bezsenność, ma fobię przed ciemnością, lub inne przykłady podane przez osoby powyżej.

To były racjonalne argumenty, teraz powiem coś od siebie i moje dziwne przemyślenia.

 

Też jestem fanką horrorów i naprawdę, jeśli wydarzy się coś dziwnego od razu przypisuję do tego straszną historię, nawet jeśli można to jakoś realnie wytłumaczyć. Ale tak sobie pomyślałam, że to pełznące coś wcale nie należy do domowników. I oni mają włączone światło całą noc, ponieważ boją (lub boi, zależy ile osób tam mieszka) się tego co chodzi po mieszkaniu. Np. ciągle słyszą jakieś pełzanie po podłodze w nocy, trzaski itd. I nie mogą zasnąć. Wszystko super, ale teraz nie wiem co to może być...


Użytkownik Victoria Goldhurricane edytował ten post 02.04.2014 - 05:42

  • 0

#30

Paris.

    V.I.P.

  • Postów: 282
  • Tematów: 7
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Też jestem fanką horrorów i naprawdę, jeśli wydarzy się coś dziwnego od razu przypisuję do tego straszną historię, nawet jeśli można to jakoś realnie wytłumaczyć. Ale tak sobie pomyślałam, że to pełznące coś wcale nie należy do domowników. I oni mają włączone światło całą noc, ponieważ boją (lub boi, zależy ile osób tam mieszka) się tego co chodzi po mieszkaniu. Np. ciągle słyszą jakieś pełzanie po podłodze w nocy, trzaski itd. I nie mogą zasnąć. Wszystko super, ale teraz nie wiem co to może być...

 

Boją się czegoś co pełza po podłodze? Hmm... pomyślmy, zmutowany pasożyt chowający się w klozecie?

Nie no, wiem do czego dążysz, że coś pełza i ich straszy, mianowicie "duch" "demon" itp. ale nie sądzisz że raczej takie rzeczy/istoty/etc. cienia nie rzucają? To coś namacalne, jak dla mnie zwierzę bądź chory człowiek, który może nie potrafi już chodzić? 

Widzę, że im więcej gdybania tym więcej nieprawdopodobnych hipotez. Eh.

Ja bym prosiła autora tematu, żeby mimo wszystko wybrał się tam i zapukał, pytając chociażby, gdzie mieszkają X. Może to wiele wyjaśnić, chociaż, może być też tak, że i nic się nie dowiemy.


  • 0


 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: dziwne, zachowania, sąsiadów

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych