Skocz do zawartości




Zdjęcie

MOTORYZACJA

samochody auta motoryzacja kierowcy silniki napęd

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
59 odpowiedzi w tym temacie

#46

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jazda dieslem w zimę wygląda u mnie tak:

-parzę sobie kawę/herbatę

-odpalam samochód (kilka strzałów na świecach)

-wypijam sobie spokojnie zaparzony napój

-po ok 5min wsiadam i jadę.

-jak dobrze pamiętam to po 5km już mam cieplutko.

 

Posiadałem 2,5TDI  z Volvo V70, oraz 1,9TDI-klasyczny montowany w VW, Seatach, Fordach, Audi...itd. Trzymam się zasady-rok zaporowy to 2000-młodszego nie tykam. Leję co się nawinie i latam spokojnie. W V70 na trasie spalałem 5,5 a na 1,9 schodzę poniżej 5L, minimalnie 4,5L. Jak się trafi okazja to kupuje się 200L po 4zł lub mniej. Na 1.9TDI 100km kosztuje mnie od 20 zł do 35 zł (różne trasy, różne paliwo, pory roku itp). Żadnych ustawień, regulacji, kombinacji-co najwyżej raz na rok filtry i świecę do wymiany. 



#47

Ebola.

    sceptyczny sceptyk

  • Postów: 340
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

5min grzejesz auto na postoju? Toż to zbrodnia dla silnika, silnik nagrzewa się wiele szybciej podczas jazdy. Rozumiem podczas dużych mrozów, 20-30s, ale aż 5 min?Mam w rodzinie 2 auta z 1.9TDI, (golf IV i Touran) ale ani razu nie zszedłem poniżej 5l w trasie. Przeważnie spalanie oscyluje w okolicach 7-5,5l w golfie, a co do tourana dokładnie nie wiem bo praktycznie nim nie jeżdzę, ale o ile golf jest faktycznie bezobsługowy, to z touranem dzieje się wiele nieciekawych rzeczy (z 1.5r temu dwumas poleciał, na te wakacje wysprzęglik, i ciągle coś się dzieje z hamulcami). To potwierdza że im nowsze auto tym więcej trzeba przy nim robić. A dane spalania podaję z tankowania pod korek. A Ty liczysz też z tankowań czy z komputera? Ale jeśli Tobie tyle spala to mogę tylko pozazdrościć:) Choć niewątpliwie jazda dieslem ma swoje plusy, to jednak pozostanę przy gazie choć najchętniej zrezygnowałbym z niego na rzecz czystej benzyny:D Lecz niestety wiadomo o co chodzi hehe

Pozdrawiam





#48

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

5min grzejesz auto na postoju? Toż to zbrodnia dla silnika, silnik nagrzewa się wiele szybciej podczas jazdy. Rozumiem podczas dużych mrozów, 20-30s, ale aż 5 min?

Ano tak. Tak mnie uczono i tak robię. Nawet jak mi się spieszy to nie ruszam z miejsca aż obroty nie spadną a to trwa ok minuty.

Mam w rodzinie 2 auta z 1.9TDI, (golf IV i Touran) ale ani razu nie zszedłem poniżej 5l w trasie. Przeważnie spalanie oscyluje w okolicach 7-5,5l w golfie

Obecnie mam passata i na krótkich kilometrach (przez lato jeździłem rowerem do roboty), na oranżadzie wyszło mi 6L (100km za 24zł). Gadałem ze znajomymi to spalanie mają podobne-chyba musisz w najbliższymczasie odnowić silnik albo sprzedać.

(z 1.5r temu dwumas poleciał, na te wakacje wysprzęglik, i ciągle coś się dzieje z hamulcami).

Po jakiego grzyba tego chorego dwumasa zrobili?! Zabójstwo dla kieszeni.

A dane spalania podaję z tankowania pod korek. A Ty liczysz też z tankowań czy z komputera?

Jak wspomniałem, preferuję starsze roczniki i większość z nich nie pokazuje spalania-więc wyliczam z tankowania. W pasacie mam problem z licznikiem bo wskazuje na 70L a w zbiorniku mieści się minimum 110L a max 120L (przemytnicza wersja). Wskazaniom licznika nie mogę ufać więc pozostaje mi licznik. Jak 1500km zrobię to wiem że trzeba szukać pićku.


5min grzejesz auto na postoju? Toż to zbrodnia dla silnika, silnik nagrzewa się wiele szybciej podczas jazdy. Rozumiem podczas dużych mrozów, 20-30s, ale aż 5 min?

Ano tak. Tak mnie uczono i tak robię. Nawet jak mi się spieszy to nie ruszam z miejsca aż obroty nie spadną a to trwa ok minuty.

Mam w rodzinie 2 auta z 1.9TDI, (golf IV i Touran) ale ani razu nie zszedłem poniżej 5l w trasie. Przeważnie spalanie oscyluje w okolicach 7-5,5l w golfie

Obecnie mam passata i na krótkich kilometrach (przez lato jeździłem rowerem do roboty), na oranżadzie wyszło mi 6L. Gadałem ze znajomymi to spalanie mają podobne-chyba musisz odnowić silnik. 

(z 1.5r temu dwumas poleciał, na te wakacje wysprzęglik, i ciągle coś się dzieje z hamulcami).

Po jakiego grzyba tego chorego dwumasa zrobili?! Zabójstwo dla kieszeni.

A dane spalania podaję z tankowania pod korek. A Ty liczysz też z tankowań czy z komputera?

Jak wspomniałem, preferuję starsze roczniki i większość z nich nie pokazuje spalania-więc wyliczam z tankowania. W pasacie mam problem z licznikiem bo wskazuje na 70L a w zbiorniku mieści się minimum 110L a max 120L (przemytnicza wersja). Wskazaniom licznika nie mogę ufać więc pozostaje mi licznik. Jak 1500km zrobię to wiem że trzeba szukać pićku.

 

Edyta:

Macie może jakieś patenty na podróż? MacGiwer w podroży reperujący proste usterki gumą do żucia?

Mnie spotkała kiedyś awaria wycieraczek w deszczu. Co można samemu zrobić-poza bezpiecznikami? Posmarowanie czymś szyby? 


Użytkownik Robakatorianin edytował ten post 27.09.2014 - 22:21


#49

Dr Röck.
  • Postów: 134
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano


min grzejesz auto na postoju Toż to zbrodnia dla silnika, silnik nagrzewa się wiele szybciej podczas jazdy. Rozumiem podczas dużych mrozów, 20-30s, ale aż 5 min?

Ano tak. Tak mnie uczono i tak robię. Nawet jak mi się spieszy to nie ruszam z miejsca aż obroty nie spadną a to trwa ok minuty.

Bardzo duzy blad. Nie grzeje sie silnika na postoju, nalezy od razu po zapaleniu ruszyc z miejsca i jechac. Poza tym za grzanie silnika na postoju mozna dostac mandat.

 



(z 1.5r temu dwumas poleciał, na te wakacje wysprzęglik, i ciągle coś się dzieje z hamulcami).

Po jakiego grzyba tego chorego dwumasa zrobili?! Zabójstwo dla kieszeni.

 

Tlumik drgan. jakby nie dwumas toby sie buda rozsypywala po 100-200 tysiacach szczegolnie w kopciuchach. Cos za cos, albo silnik trzepie buda, lomoce przy wylaczaniu i przenosi wszystkie wibracje na nadwozie, lewarek itp albo masz kolo dwumasowe i komfort jazdy rosnie.

Dwumas zreszta jest dosc trwaly, jak sie umie jezdzic to nie ma problemow z nim np. moj samochod ma przebieg ponad 800 tysiecy i dwumas ciagle jest oryginalny i nie wymaga wymiany.

 

Macie może jakieś patenty na podróż? MacGiwer w podroży reperujący proste usterki gumą do żucia?

Mnie spotkała kiedyś awaria wycieraczek w deszczu. Co można samemu zrobić-poza bezpiecznikami? Posmarowanie czymś szyby? 

 

Przetrzyj szybe polowka ziemniaka.

 


Użytkownik Dr Röck edytował ten post 30.09.2014 - 11:23




#50

Dżolero.
  • Postów: 1602
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

min grzejesz auto na postoju Toż to zbrodnia dla silnika, silnik nagrzewa się wiele szybciej podczas jazdy. Rozumiem podczas dużych mrozów, 20-30s, ale aż 5 min?
Ano tak. Tak mnie uczono i tak robię. Nawet jak mi się spieszy to nie ruszam z miejsca aż obroty nie spadną a to trwa ok minuty.

Bardzo duzy blad. Nie grzeje sie silnika na postoju, nalezy od razu po zapaleniu ruszyc z miejsca i jechac.
 
I tu się rodzi pytanie. Czemu tego nie wolno robić?
Ja nigdy do tego się nie stosowałem.



#51

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Przetrzyj szybe polowka ziemniaka.

Robiłem to z połówką jabłka-nie działało. Kiedyś sprawdzę ziemniaczka. 

 

 

I tu się rodzi pytanie. Czemu tego nie wolno robić?
Ja nigdy do tego się nie stosowałem.

Też bym prosił o wyjaśnienie bo to mnie ciekawi...czemu nie wolno...



#52

Dr Röck.
  • Postów: 134
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Bardzo proste. zimny silnik nie ma smarowania przez dlugi czas poki olej nie rozgrzeje do temperatury ilus tam stopni, chyba kilkunastu powyzej zera. A nagrzeje sie znacznie szybciej podczas jazdy czyli pracy pod obciazeniem. zimny silnik pracujacy na wolnych obrotach z zimnym olejem nie ma praktycznie smarowania i dziala w zasadzie na sucho. jak mi ktos nie wierzy to proponuje prosty test. poczekac do zimy jak spadnie temperatura do powiedzmy minus 10 albo minus 15, zapalic silnik po nocy i zdjac korek wlewu oleju. niech chodzi na wolnych obrotach, a ty patrz we wlew i mierz czas po jakim zobaczysz tam pierwsze bryzgi oleju. potem na drugi dzien zrob to samo, ale zamiast czekania przejedz kilometr na zimnym silniku, zatrzymaj sie,  zdejmij korek i porownaj. Nigdy juz nie bedziesz czekac nawet sekundy. A jak masz w aucie turbo, to czekanie na rozgrzanie silnika to prosta droga do jego zamordowania w krotkim czasie.





#53

Ebola.

    sceptyczny sceptyk

  • Postów: 340
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Z tym olejem to nie do końca tak jak piszesz. Sprawny silnik "na sucho" nie pracuje nigdy. Jest coś takiego jak film olejowy, który ogranicza tarcie dość znacznie. Fakt faktem zimny silnik jest gorzej smarowany, ale jest. Faktem jest również że silnik nagrzewa się szybciej podczas jazdy, więc bez sensu już grzać to na postoju. A co do chlapania oleju, jeśli nie masz przedmuchow ze skrzyni korbowej, to olej "spod korka" chlapac nie powinien zarówno na zimnym jak i ciepłym przynajmniej na obrotach jalowych. Podczas jazdy nie próbowałem;) z dwumasem też jest troszeczkę inaczej, wymyślili go po to aby obniżyć obroty biegu jałowego, i faktycznie dwumas tłumi drgania, ale nie do tego stopnia co piszesz. Jakoś po drogach jeździ sporo diesli bez niego i ich budy jakoś się trzymają;)
P.S co to za auto wytrzymalo 800tyś bez wymiany dwumasa? To sprzęgło też masz oryginalne?
Pozdrawiam

Użytkownik Ebola edytował ten post 01.10.2014 - 13:09




#54

Dr Röck.
  • Postów: 134
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Zaloz do samochodu z fabrycznym dwumasem kolo jednomasowe, to od razu zobaczysz roznice o jakiej pisze. obroty biegu jalowego nie maja tu nic do rzeczy, bo od 50 lat sa mniej wiecej takie same na poziomie 700-900 obrotow. Jedynym zadaniem dwumasu jest tlumienie wibracji ktore powstaja przez zbytnie odchudzenie kola zamachowego.
Film olejowy sie nie tworzy praktycznie wcale przy oleju o temperaturze sporo ponizej zera, szczegolnie mineralnym, dopiero po jego rozgrzaniu do temperatury minimalnej. Pisalem, sprawdz w zimie to sie sam przekonasz jaki film olejowy tworzy zmarzniety olej.
Moj samochod to Lexus LS400 z 1992, sprzegla nie ma bo to automat.





#55

Dżolero.
  • Postów: 1602
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bardzo proste. zimny silnik nie ma smarowania przez dlugi czas poki olej nie rozgrzeje do temperatury ilus tam stopni, chyba kilkunastu powyzej zera. A nagrzeje sie znacznie szybciej podczas jazdy czyli pracy pod obciazeniem. zimny silnik pracujacy na wolnych obrotach z zimnym olejem nie ma praktycznie smarowania i dziala w zasadzie na sucho.

Pracuje na sucho ale przez ułamek sekundy. Pompa oleju tłoczy olej w momencie startu silnika, obojętnie czy to zimny czy ciepły olej. Gdyby tak nie było od razu był byś poinformowany lampką Alladyna na desce roździelczej :P
W zimę przy temperaturze -15*C wolę zostawić auto na wolnych obrotach żeby bez obciążeń lekko zagrzać silnik. Poza tym jazda na automatycznym ssaniu nie jest taka komfortowa, a do tego jeszcze parują/zamarzają szyby gdy z nawiewów wieje chłodem, więc to jest niebezpieczne.



#56

Ebola.

    sceptyczny sceptyk

  • Postów: 340
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dr Röck, poczytaj o olejach, dwumasach bo troszkę moim zdaniem mylisz pojęcia.

Seba88, tu masz rację, lepiej niech auto trochę se popyrka w zimie na luzie, niż jechać że szronem na szybach. Pamiętam jak gdzieś koło lutego, w dzień padał deszcz, a w nocy przyszedł mróz i zrobiła się taka skorupa że rano z godzinę auto skrobalem na zapalonym silniku. Nigdy więcej czegoś takiego;)
P.S jakoś nie mogę znaleźć aby ten model miał dwumas. Masz silnik V8?

Użytkownik Ebola edytował ten post 01.10.2014 - 18:41




#57

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5095
  • Tematów: 673
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

... sprzegla nie ma bo to automat.

Poszukaj dobrze. To, że nie naciskasz pedału do wyprzęgania, nie znaczy, że nie masz sprzęgła. 

Poczytaj tu:   http://pl.wikipedia....krzynia_biegĂłw

Obejrzyj to:  

 

Koło dwumasowe:  





#58

Panjuzek.
  • Postów: 1972
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Co do tego sporu , który w tym temacie rozgorzał, Chciałbym dołożyć swoje trzy grosze. Przez wiele lat hobbistyczni parałem się przywracaniem do życia zabytkowych pojazdów. Specjalizowałem się właśnie w silnikach. Chodzi o to, iż kiedy trafia do ciebie maszyna powiedzmy z 1934-tego roku Która po prostu nie działa musisz znać zasady działania poszczególnych elementów i systemów aby znaleźć problem i poradzić sobie z tym. Nadmienię tylko tyle iż najbardziej aktywny w tym temacie byłem w latach dziewięćdziesiątych, więc w czasach gdy internet nie był aż tak powszechny i wiele wiadomości trzeba było mieć w głowie. 

  Nie będę tykał nikogo palcem ani cytował poszczególnych zdań. Odniosę się tylko do sedna polemiki toczonej w tym temacie.

Sprawa pierwsza i podstawowa :

   "Film Olejowy"  Otóż film jest niezależny od temperatury. Powstaje zawsze na powierzchniach potraktowanych olejem. Przy projektowaniu nowoczesnych olejów zwraca się sporą uwagę na tworzenie jak najtrwalszego filmu olejowego ze względy na jego wpływ na trwałość elementów silnika właśnie podczas jego rozruchu. (Dlaczego? O tym za chwilę.) Tym, którzy mają wątpliwości proponuję eksperyment.

Kawałek metalu zanurzyć w oleju. Ani olej ani metal nie musi być gorący, wystarczy coś powyżej zera. Teraz zostawimy nasz kawałek metalu na parę godzin aby olej ściekł i wystawiamy go na mróz, o dowolnej temperaturze występującej w europie :) 

Jeżeli chodzi o czas to morze to być dzień, tydzień miesiąc nie ma to większego znaczenia. Olej może być na przykład rzepakowy,

 Następnie wystarczy wziąć kawałek ręcznika papierowego i wytrzeć nasz kawałek metalu. Plamy na ręczniku to właśnie film olejowy.

Konkludując. W odizolowanym od wpływów atmosfery systemie jakim jest silnik spalinowy "Film Olejowy" utrzymuje się na wszystkich elementach które podczas pracy mają kontakt z olejem. (tak wiem co to jest odma i jak działa(to dla tych co się atmosfery czepią)) 

 

Druga a w zasadzie pierwsza sprawa to czy w zimie odpalać i od razu jechać czy lepiej poczekać parę minut. 

 

Gdy silnik nie pracuje, cały olej ścieka do miski olejowej. (są miski suche i mokre ale różnica polega na sposobie pracy pompy olejowej, nie będę się rozpisywał bo sporo tego) Dla niewtajemniczonych jest to miejsce położone na samym spodzie silnika. Na elementach wymagających smarowania pozostaje wspomniany wyżej "Film Olejowy"

 Tak wygląda sytuacja w naszym silniku w mroźny zimowy poranek niezależnie od rodzaju paliwa napędzającego naszego stalowego rumaka cze też mastodonta. 

 

Magistrala olejowa to system kanałów którymi olej tłoczny jest do newralgicznych punktów silnika. Przy niskich temperaturach olej gęstnieje więc więcej czasu potrzebuje aby dotrzeć do górnych systemów silnika takich jak głowica. Wprawdzie pompa olejowa zaczyna działać w momencie gdy rozrusznik zacznie obracać wałem ale żeby gęsty zmrożony olej dotarł do wszystkich newralgicznych punktów potrzeba trochę czasu.

 

Faktem jest że silnik szybciej się rozgrzewa gdy ruszymy od razu po odpaleniu ale powodem tego jest to iż po prostu zmrożony olej, który jest znacznie gęstszy niż niż normalnie nie jest w stanie dotrzeć do górnych systemów silnika, (głowica, zawory) rurkami które często mają średnicę mniejszą niż wkład do długopisu.W wyniku tego film olejowy, pozostający na elementach współpracujących ze sobą zostaje szybko zużyty. Gdy ruszamy od razu po odpaleniu silnika wiele jego elementów współpracujących ze sobą przestaje być smarowane gdyż olej po prostu nie dociera na czas, na miejsce. Waśnie dlatego silnik rozgrzewa się szybciej gdy od razy zmuszamy go do pracy. 

 

Co to jest i jak działa tarcie chyba nie muszę nikomu tłumaczyć.





#59

Ebola.

    sceptyczny sceptyk

  • Postów: 340
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Panie Juzefie, wszystko pięknie ale nie zgodzę się w dwóch kwestiach. Nie wiem jak było w latach 30-tych, ale nie zgodzę się że współczesny zimny silnik pracuje "na sucho" dłużej niż kilka sekund, i przez to szybciej się grzeje. Jakby tak było, to po kilkudziesieciu zimnych startach silnik byłby do remontu. Po drugie, silnik podczas jazdy nagrzewa się szybciej, bo: ma wyższe obroty, spala więcej paliwa, jest bardziej obciążony A nie dlatego że chodzi bez oleju. Dodam iż moja wiedza również nie pochodzi z neta. Też interesuje się mechaniką, i może nie mam takiego doświadczenia jak Ty, ale zdaje mi się że podstawy działania silnika spalinowego względnie znam.
Pozdrawiam.



#60

Dr Röck.
  • Postów: 134
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nie ma sensu sie sprzeczac tylko trzeba wziasc specyfikacje oleju i przyjrzec sie niektorym jego cechom. wazne sa graniczna temperatura pompowalnosci, ale najwazniejsza jest lepkosc ccs oraz lepkosc kinematyczna przy 40 i 100 stopniach. Trzeba porownac te 3 lepkosci i dopiero wtedy widac jak to wyglada przy zapalaniu na mrozie. Szczegolnie istotna jest lepkosc strukturalna ccs - film olejowy o odpowiedniej grubosci tworzy sie dopiero w momencie gdy ten parametr spadnie ponizej 3500 cP, wiekszosc olejow ma ccs na poziomie 5000-6000 przy temperaturze -30, a do 3500 dochodzi dopiero przy okolo -15 -10.  Oznacza to po prostu, ze poki olej nie zagrzeje sie do temperatury w ktorej osiaga lepkosc ccs 3500 cP to nie tworzy filmu olejowego. Silnik w takich warunkach pracuje wylacznie na resztkowym filmie olejowym z poprzedniego rozruchu, czyli w warunkach smarowania granicznego. O problemach z jego rozprowadzaniem po silniku nie pisze bo to chyba oczywiste. Szybsze nagrzewanie sie silnika podczas jazdy nie jest spowodowane wiekszym tarciem bo to calkowity idiotyzm ale praca pod obciazeniem, czyli wyzszym zuzyciem paliwa , ktore w silniku spalinowym zamieniane jest na prace i cieplo. Nie ma zadnego argumentu za grzaniem silnika na postoju, jesli ktos uwaza inaczej to zamiast dyskutowac powinien sie douczyc.
A ty ebola nie ucz ojca dzieci robic, tylko sam poczytaj o olejach i dwumasach - nie bedziesz wtedy wypisywac idiotyzmow ze dwumas jest po to zeby zmiejszyc obroty na biegu jalowym i innych glupot.

A w ogole to skrzyniach automatycznych nie ma klasycznego sprzegla tarcza-docisk. Jest hydrokinetyczne a to co innego.






 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: samochody, auta, motoryzacja, kierowcy, silniki, napęd

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u