Skocz do zawartości




Na forum ruszył nowy konkurs - tym razem zapraszamy do rywalizacji w tworzeniu fotomontaży związanych z tematyką apokalipsy! Zasady konkursu dostępne są tutaj.

Zdjęcie

Dlaczego nie podbijemy kosmosu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

  #46 Zbeeanger

Zbeeanger
  • Użytkownik+
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • PłećMężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano 20.11.2013 - 03:40

Skoro w temacie została przytoczona nazwa Star Trek to zapoznajmy się technologią napędów i jednostkami miar stosowanych przy podróżach jak i komunikacji.
Więc puśćmy wodzę fantazji i realizacji marzeń o podboju dalekiego kosmosu wg twórców tego serialu który został wywołany do tablicy, w końcu pierwsze realne propozycje podróży kosmicznych przypisywane są Konstantinowi Ciołkowskiemu. Jego najsłynniejsze dzieło, „Исследование мировых пространств реактивными приборами” (Eksploracja przestrzeni kosmicznej dzięki urządzeniom odrzutowym), została opublikowana w roku 1903, ale ta teoretyczna rozprawa nie była szeroko znana poza Rosją.


Czym jest podprzestrzeń?

Według "Star Trek Encyclopedia" jest to inne kontinuum (mówiąc po ludzku - inny wymiar), które rządzi się innymi prawami fizyki niż "nasza" przestrzeń. Podprzestrzeń można rozumieć jako swego rodzaju "medium", w którym istnieje nasza czasoprzestrzeń. Podprzestrzeń może przejawiać się (i praktycznie bezustannie się przejawia) w normalnej przestrzeni. Praktycznie każde wyzwolenie większej ilości energii pozostawia ślady podprzestrzenne. Podprzestrzeń jest dosłownie wszędzie; można tworzyć z niej pole (wymusić przejaw podprzestrzeni), czasem pojawiają się wyrwy podprzestrzenne, podprzestrzenne fale uderzeniowe i podobne, zwykle niebezpieczne zjawiska. Przejawy podprzestrzenne odmieniają właściwości fizyczne obiektów w zwykłej czasoprzestrzeni.
Pomiędzy podprzestrzenią, a znaną nam przestrzenią istnieje swego rodzaju bariera. Prawdopodobnie to właśnie przełamanie tej bariery powoduje charakterystyczny błysk podczas skoku w nadświetlną.
Podprzestrzeń, w przeciwieństwie do naszej czasoprzestrzeni nie stosuje się do praw relatywistycznych. Podprzestrzeń posiada swój własny, unikalny system punktów odniesienia, a każdy obiekt objęty polem podprzestrzennym stosuje się do punktów odniesienia podprzestrzeni.


Dołączona grafika


Mechanika napędu nadświetlnego


Pomimo, iż nazwa "napęd nadświetlny" brzmi zgrabnie i wydaje się być pozornie słuszna - w końcu Enterprise w ciągu kilku godzin pokonuje odległość, którą światło pokonywałoby latami - jest jednak pewnym skrótem myślowym. Trekowe statki rzeczywiście pokonują przestrzeń szybciej, niż byłoby w stanie dokonać tego światło, jednakże nie opiera się to na "przeganianiu światła". Słowo warp oznacza "zaginanie, zwijanie, wypaczanie" i odnosi się do zasady działania napędu "nadświetlnego". Napęd ten jest w stanie odkształcać przestrzeń, tworząc przejaw podprzestrzeni, dzięki czemu statek pokonuje odległość szybciej niż światło, które przecież przestrzeni zaginać nie potrafi.
Napęd nadświetlny (dla ułatwienia będziemy używać tego właśnie określenia) generuje wokół statku pole podprzestrzenne, co wymaga wykorzystania ogromnej energii. Energia ta jest zapewniana (w przypadku jednostek federacyjnych) przez reaktor materii/antymaterii. Najpierw więc trochę o nim.
Czym jest antymateria? Otóż każda cząstka elementarna ma swój odpowiednik, który jednak różni się właściwościami fizycznymi. Spotkanie cząstki i antycząstki prowadzi do gwałtownej anihilacji (zniszczenia) obydwu, co wyzwala ogromną ilość energii (znacznie większą niż przy reakcji jądrowej lub termojądrowej).
Obecne umiejętności technologiczne ludzkości umożliwiają stworzenie niewielkich ilości antymaterii, jednak jest tego zbyt mało, a możliwości kontrolowania takiej reakcji są zbyt ograniczone, by można było wykorzystać reakcję materii/antymaterii do zasilania czegokolwiek na poważnie.
W Star Trek odpowiedzią na pytanie o kontrolę reakcji są kryształy dwulitu (zwanego też dilitem), niezwykłego pierwiastka, do którego właściwości należy przenikalność dla antymaterii w pewnych warunkach. Mianowicie, w polu magnetycznym o wysokiej częstotliwości i ogromnej mocy (rzędu megawatów), kryształy dwulitu stają się częściowo "przeźroczyste" dla antymaterii. Oznacza to, że antymateria przepływa przez kryształy w sposób kontrolowany, bez reakcji z kryształami.Kryształy dwulitu umieszczone są w komorze reakcyjnej (w rdzeniu napędu), gdzie umożliwiają kontrolowaną reakcję anihilacji antymaterii (anty-deuteru), wstrzykiwanej do rdzenia od dołu, z materią (deuterem) wtryskiwanym z góry.Całość rdzenia objęta jest polem izolacyjnym (ang. containment field), które jest silnym polem magnetycznym uniemożliwiającym zetknięcie się cząstek i antycząstek ze ścianami komory.
W reakcji powstaje niewyobrażalna wręcz ilość energii, oraz tzw. plazma napędowa. Plazma ta kierowana jest do cewek napędowych znajdujących się w gondolach. Cewki są odpowiedzialne za tworzenie wokól statku silnego, asymetrycznego pola podprzestrzenego (warp field). Plazma jest w odpowiednich momentach wstrzykiwana w przestrzeń między cewkami co daje efekt "nawarstwiania" się pola podprzestrzennego, popychając statek naprzód.
Pole podprzestrzenne otacza statek w postaci specyficznych "pęcherzy", których punkt wspólny znajduje się w maszynowni. Kształt statku ma wpływ na wydajność pola, stąd charakterystyczne kształty trekowych jednostek. Oba pęcherze pola podprzestrzennego nachodzą na siebie z prędkościami bliskimi prędkości światła. Interakcja obu pól, połaczona ze specjalnym oddziaływaniem na podprzestrzeń umożliwia zagięcie przestrzeni i dotarcie do celu z prędkością względnie większą od prędkości światła. Pole podprzestrzene jest także odpowiedzialne za zmniejszenie masy inercyjnej statku, co pomaga w manewrowaniu.
Aby statek pozostał w nadświetlnej (czyli leciał z prędkością względnie większą od prędkości światła), konieczne jest ciągłe dostarczanie energii. W wypadku odcięcia zasilania statek wychodzi z podprzestrzeni do "normalnej" przestrzeni, zwalniając do prędkości podświetlnej. Radą na to może być użycie cewek podtrzymujących pole (w coś takiego są wyposażone torpedy fotonowe i kwantowe), dzięki czemu obiekt może przez pewien czas utrzymać prędkość mimo braku własnego napędu.


Dołączona grafika


Łączność podprzestrzenna


W Star Trek stosowane jest tzw. radio podprzestrzenne, które dzięki wykorzystaniu podprzestrzeni, umożliwia ominięcie ograniczeń nakładanych przez prędkość światła. Sygnał jest przesyłany poprzez wytworzenie zaburzeń podprzestrzeni, które rozchodzą się podobnie jak zwykłe fale elektromagnetyczne, z ta jednak różnicą, że podprzestrzeń nie jest ograniczona naszymi prawami fizyki.
Dostarczenie dużej porcji energii umożliwia przesłanie fali podprzestrzennej na znaczne odległości. Istnieje jednak problem degradacji sygnału. Otóż, po pewnym czasie, sygnał ulega rozproszeniu, zaś pozostała energia rozchodzi się jako zwykłe promieniowanie elektromagnetyczne. Wyjściem z sytuacji jest wysłanie silniejszego sygnału, jednakże i to ma swoje ograniczenia. Zbyt duża ilość energii spowoduje całkowite "oderwanie" się sygnału od naszej czasoprzestrzeni.
Z tego powodu Gwiezdna Flota, a także inne cywilizacje, zmuszone są do umieszczania co 22 lata świetlne specjalnych przekaźników podprzestrzennych, które wzmacniają sygnał i przesyłają go do kolejnej stacji przekaźnikowej, umożliwiając w efekcie szybką komunikację.
Jak szybką? W idealnych warunkach, przy wykorzystaniu przekaźników jest to warp 9.9999. Jest to sześćdziesiąt razy szybciej, niż jest w stanie lecieć najszybszy statek, przynajmniej przy tradycyjnym wykorzystaniu technologii nadświetlnej. Jak widać, nie jest to "natychmiastowa" łączność, choć w serialach nieraz wydaje się taką być.


Dołączona grafika


Transwarp - co to takiego?

Pierwszym okrętem, który miał być wyposażony w napęd transwarp był U.S.S. Excelsior NX-2000 (patrz film: Star Trek III: The Search for Spock). Wkrótce jednak projekt tego napędu został uznany za niewypał i zarzucony.
Czym jednak jest transwarp? Czy to po prostu podróż z prędkością jeszcze większą od prędkości nadświetlnych? Michael Okuda, jeden z ojców treknologii powiedział kiedyś: "tak naprawdę to nie wiemy". Maksymalna nadświetlna to warp 10 - tzw. prędkość nieskończona - taka, w której statek znalazłby się we wszystkich miejscach wszechświata jednocześnie. Według federacyjnych teorii jest to prędkość niemożliwa do osiągnięcia (chociaż jeden z odcinków Voyagera przeczy temu stwierdzeniu).
Istnieje teoria, że napęd transwarp wykorzystuje jakby "głębszą warstwę" podprzestrzeni. Owa warstwa, jest dla podprzestrzeni tym, czym podprzestrzeń jest dla zwykłej przestrzeni. Trans-podprzestrzeń? Być może.
Po raz kolejny (po Excelsiorze), napęd transwarp pojawił się w odcinku TNG: Descent, w którym Borg używali "kanałów transwarp" by przyspieszyć lot (i to nieźle, przelecenie 65 lat świetlnych zabrało Enterprise kilka sekund). Kanały te to coś w rodzaju sztucznie tworzonych korytarzy podprzestrzennych. Kanały transwarp są prawdopodobnie tunelami w podprzestrzeni (analogicznie - korytarze podprzestrzenne są tunelami w przestrzeni) co umożliwia całkowite ominięcie ograniczeń napędu nadświelnego. Wydaje się, że raz otwarty kanał taki pozostaje na miejscu umożliwiając wielokrotny przelot tam i z powrotem. Kanał otwiera się po wysłaniu specjalnej sygnatury tachionowej, po otwarciu zaś "wsysa" statek. Tworzenie kanałów transwarp leży poza możliwościami Gwiezdnej Floty, aczkolwiek Enterprise był w stanie wykorzystać kanał po zarejestrowaniu sygnatury tachionowej używanej przez Borga. Przelot przez taki kanał jest ok. 20 razy szybszy niż zwykły lot nadświetlny.


Dołączona grafika


O prędkościach


Jednostką prędkości nadświetlnej w Star Trek jest warp, w Polsce czasem nazywany "nadświetlną" (to drugie brzmi lepiej, jednak pierwsze przyjęło się jako obowiązująca jednostka). Skala tej prędkości jest dość skomplikowanym dziełem. Zacznimy od najprostszego - warp 1 to prędkość światła. Myli się jednak ten, kto uważa, że warp 2, 3 i 4 oznaczają wielokrotność prędkości światła. Gdyby tak było, trekowe statki latałyby po kosmosie miesiącami, a nawet latami.

Dołączona grafika


Widok z okna przy nadświetlnej


Każdy zastanawiał się chyba, czym są te piękne smugi, które widać przez okno Enterprise, gdy ten mknie nadświetlną. Nie są to gwiazdy. Albo są. Nigdy nie zostało to wyjaśnione. Jeśli są to gwiazdy, to na pewno ich ruch nie odzwierciedla prędkości statku - smugi przesuwają się zbyt szybko. Najpewniejszą hipotezą jest ta, która twierdzi, że gwiazdy umykające w tył przy prędkościach nadświetlnych po prostu strasznie fajnie wyglądają, więc wprowadzono taki a nie inny efekt.
Inna hipoteza jest ciekawsza. Według niej owe smugi to nie gwiazdy, tylko przejaw jakiegoś rodzaju cząstek, które reagują z granicami pola podprzestrzennego. Może tak, może nie.
Kolejna teoria mówi, że smugi są wizualnym przejawem zwykłej przestrzeni w podprzestrzeni (cokolwiek to znaczy). Ponownie - może tak, może nie.
Wszelkie inne "ruchome gwiazdki", które widać podczas lotu (nie te rozmazane), mogą być meteoroidami (bryłkami kosmicznego śmiecia z komet i asteroidów).


Dołączona grafika

LINK


Marzenia są po to by je realizowac i spelniac...nawet te najbardziej niemożliwe.
  • 2

  #47 Mariush

Mariush
  • Zasłużony
  • Postów: 3678
  • Tematów: 56
  • PłećMężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 20.11.2013 - 12:56

Mariusz...powiedz mi jaki sens ma lot np do Galaktyki Andromedy? Panu X na statku minie przypuśćmy te 53 lata, a nam tutaj 4mln lat. Czyli taka przepaść czasowa, że już dawno może nie być ludzi, albo nawet Ziemi, a może i naszej gwiazdy.

Lot do Galaktyki Andromedy większego sensu nie ma. Przez ten przykład chciałem tylko pokazać Zbeeangerowi, że czas w lotach nawet na bardzo długie dystanse nie stanowi żadnej przeszkody. Okazuje się bowiem, że TEORETYCZNIE w ciągu życia ludzkiego można pokonać miliony lat świetlnych i to z prędkościami nie przekraczającymi prędkości światła. Nie musimy się wcale uciekać do jakichś wyjątkowo egzotycznych technik jak tunele czasoprzestrzenne, czy napędów warpowych rodem ze Star Treka.

.a z drugiej strony możemy w takim czasie równie dobrze być już dawno w innym miejscu(4mln lat rozwoju technicznego!). Ten ktoś w tym pojeździe, który by sobie tam leciał te swoje 53 lata to ABSURD, a wręcz jakaś paranoja...
Taka misja miałaby sens tylko wtedy, kiedy TU NA ZIEMI minęłoby powiedzmy te 53 lata. I pamiętajmy, że to wciąż bliska odległość...

Bez przesady. Lot do Galaktyki Andromedy to już coś konkretnego. A sens jest, gdy powrotu na Ziemię nie zakładamy. Bo i po co to robić? Przecież nadrzędnym celem wszelkich potencjalnych, międzygwiezdnych (czy nawet międzygalaktycznych) wypraw jest zasiedlanie nowych miejsc. Zresztą, przy bardziej "przyziemnych" celach, jak np. okoliczne gwiazdy (w promieniu ok. 50 lat świetlnych znajduje się ok. 1500 gwiazd, także wielokrotnych) te dysproporcje czasowe nie mają już takiego znaczenia.

Jeśli nie odkryjemy jak zaginać czasoprzestrzeń, albo jeśli nie odkryjemy jakichś tuneli czasowych(o ile w ogóle istnieją), lub nie przekroczymy prędkości światła(według obecnej nauki jest to niemożliwe) to sobie możemy latać na księżyc i z powrotem.

To nie musi być konieczne. Wystarczy, że nauczymy się w kontrolowany sposób korzystać z energii anihilacji materii z antymaterią i świat gwiazd stanie się osiągalny.

Czy nam się to uda, to juz inna sprawa. Brak zauważalnej aktywności potencjalnych obcych cywilizacji w tym zakresie może rodzić spore wątpliwości. Kto wie, może takie latanie jest zbyt kosztowne, a może technologicznie zbyt skomplikowane? A może Oni po prostu nie istnieją? Trudno powiedzieć cokolwiek pewnego. Osobiście uważam, że jeśli istnieje jakaś bariera dla lotów międzygwiezdnych, to ma ona charakter technologiczny lub ekonomiczny.
  • 1



  #48 piotrGTX

piotrGTX
  • Użytkownik
  • Postów: 33
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 08.12.2013 - 09:43

Bardzo fajny tekst :) Ja bym jednak większe szanse dał "zaginaniu czasoprzestrzeni". Kiedy tworzono mechanikę kwantową lub nawet teraz, gdzie jest ona w miarę znana, trudno uwierzyć, że działa ona tak na prawdę. Cząstki, które są w kilku miejscach jednocześnie, splątanie, które działa na nieskończone odległości. Można by powiedzieć, że to są zalążki tuneli czasoprzestrzennych. Pamiętajmy, że mamy początek XXI wieku. 100 lat temu nikomu nie śniły się komputery ! My dopiero wkraczamy w wiek zaawansowanej nauki. Za pewne w najbliższych latach poznamy wiele nowych "technologii", które stopniowo zbliżą nas do gwiazd :D
  • 0

  #49 Gmork

Gmork
  • Użytkownik+
  • Postów: 305
  • Tematów: 5
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano 05.01.2014 - 20:08

Grawitacja i Przyspieszenie

Szansa na rozwiązanie problemu - Rozwiązania istnieją, kwestia produkcji i ulepszenia sprzętu.

  Jak dobrze znamy grawitacje? Nie za dobrze, mamy wzory i różne teorie. Wystarczy jednak zapytać jakiegoś fizyka o proste wytłumaczenie oraz zapytać co z magnetyzmem(broń boże nie pytaj o odpychanie się ładunków elementarnych)... i dowiemy się tylko tyle że grawitacja jest jak każdy widzi(ze wzorów).
Skoro nie znamy dobrze grawitacji ( ledwo ostatnio dowiedzieliśmy się że prawdopodobnie istnieje cząstka przenosząca oddziaływania grawitacyjne) to co z antygrawitacją ?
Antygrawitacji nie ma, niemożliwa jest ujemna grawitacja tak samo jak nie ma ujemnych temperatur. Za to jest brak grawitacji wywołany odcięciem ciała od innych wpływów grawitacyjnych i pozbawienie ciała ciężaru.
Dlatego też w momencie wyprodukowania urządzeń zdolnych do manipulacji efektów przyciągania, rozwiązujemy dwa problemy na raz. Problemy ze zdrowiem ludzi na statku i kwesta przyśpieszenia.

Dołączona grafika
Brak grawitacji wg. Grebennikowa

Osłony

  Jak już autor zauważył przed promieniowaniem osłoni nas choćby ołów. Następną barierę zapewne będą stanowić anty-cząsteczki dla szkodliwych oddziaływań. Takie urządzenie to kwestia zbudowania generatora i warstwy przewodzącej. Po za tym mamy chociażby Tarcze Whippla. Magnetyzm jest kwestią energetyczną a to jest jedną z dobrze rozwijających się praktycznie dziedzin na ziemi.
Czy ktoś się tym zajmie ? Najpierw rozpowszechnijmy loty kosmiczne, potem można dyskutować.

Nam się po prostu... znudzi na ziemi

  Dodajmy do tego przeludnienie, problemy z surowcami, ekspansjonizm religijny. W końcu zdobycie nowego terenu stanie się na tyle możliwe i łatwe że największe państwa (chiny, rosja, usa, indie) zaczną poszukiwania i wyprawy kosmiczne nie patrząc na koszty (bo państwo zwraca na to uwagę...)
Zawsze większość populacji to są osoby które chcą tylko przeżyć swoje życie w spokoju. Przetrwać. Jednak w historii świata zawsze jest wystarczająco dużo pojedynczych jednostek które mają wpływ na cały świat, teraz czekamy na kogoś kto zainteresuje się lotami w kosmos i hotelami... tak ironizuję w tym momencie, bo mamy kilka takich ładnych organizacji:
  • Bigelow Aerospace
  • RocketShip Tours
  • Virgin Galactic
  • Constellation Services International

Dołączona grafika

Pieniądze

  Według danych z Wikipedii na podrożę kosmiczne Państwa wydają 31,8 mld USD. A to przecież tylko państwowe pieniądze. Czy to jest mało ?
Czy podrożę w kosmos ( w końcu międzygwiezdne ) nie staną się naturalnie, jak to zawsze ma miejsce w gospodarce, opłacalne ? Czy te cztery powyższe organizacje prywatne robią to za darmo ? Już mamy raczkujący model podróży w kosmos który niedługo potanieje, potem znowu mały kroczek do granic naszego układu.
Jakby na to nie patrzeć potworne pieniądze idą na podróże kosmiczne od pierwszego startu w kosmos i ten trend nie ma zamiaru się zatrzymać.
Wręcz przeciwnie, my dopiero zaczynamy inwestycje w coś co dopiero nabierze kształtu w niedalekiej przyszłości.



Źródło
Źródło
Materiał dodatkowy
  • 0

  #50 Canaris

Canaris
  • Użytkownik+
  • Postów: 285
  • Tematów: 1
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 06.01.2014 - 10:31

Artykuł mozna podsumować jednym słowem : Bzdura .

To samo pisano o konstruowaniu łodzi podwodnych ( ze sie ludzie podusza , ze cisnienie zabije bla bla bla ), o pierwszych lotach w kosmos ( ze radiacja , ze ble ble ble ) i o tysiacach innych rzeczy ktore sie ludziom wydawały niemozliwe bo po prostu nie znano rozwiazan, nie było JESZCZE odkryc ktore to umozliwiały itp itd. Jakiekolwiek spekulowanie na ten temat jest pozbawione sensu bo nie wiemy czy za rok czy dwa nie dokona sie jakiegos przełomowego odkrycia i całe teorie o tym ze za daleko i za wolno wezmą kolektywnie w łeb .
  • 0

  #51 XGOŚĆ

XGOŚĆ
  • Użytkownik+
  • Postów: 403
  • Tematów: 10
  • PłećMężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 06.01.2014 - 23:38

Artykuł ciekawy, ale...


1/2/3/4/5/6 - Napęd antygrawitacyjny - przy tym rozwiązaniu mamy grawitację w pojeździe oraz ochronę przed promieniowaniem

Powiniśmy dokładnie przestudiować sanskryckie texty tak jak to zrobił podczas II wojny światowej Hitler
http://wolnemedia.ne...y-starozytnych/

Genetyka i robotyka - jeszcze nie teraz, ale za jakiś czas uda Nam się złamać barierę 120 biblijnych lat. Już teraz bez genetyki przy pomocy diety postnej można przedłużyć życie o 1/3! Trzeba tylko chćeć ;]

Wszytko się da to tylko kwestia czasu!
  • 1

  #52 Abu

Abu
  • Nowicjusz
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano 26.10.2014 - 20:59

Wszystkie problemy są do rozwiązania. A doskonałym kontrargumentem może być prognoza, że w przyszłości nie będziemy mieli ciał, tylko będziemy czymś na podobiznę "Robokopów (możliwe że społeczeństwa będą jednością) co spowoduje, zmianę w postrzegania czasu. Myślę że człowiek zawsze był bardziej ciekawski, niż leniwy i zechce odkryć wielką tajemnicę. Latanie samolotami-między kontynentami (od tak) też kiedyś było nie możliwe, a samolot musi wytrzymać takie różnice temperatur i ciśnień, że okiem przeszłości wydaje się to niemożliwe- A jednak. Więcej wiary, nie bądź taki pesymista ;)


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u