Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dlaczego nie podbijemy kosmosu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
64 odpowiedzi w tym temacie

#16

daxx.
  • Postów: 558
  • Tematów: 116
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Też nie mam czasu ale odpiszę szybko na jeden problem.

1. Nie mamy grawitacji


Podróż do gwiazd to będzie podróż na lata/pokolenia. Organizm ludzki będzie powoli ewoluował w kosmosie. Po doleceniu do planety - tylko której? Będziemy musieli, jako ludzkość, przystosować się do nowych warunków. Trafienie na taką samą planetę jak Ziemia jest bliskie zeru. Dlatego można poszukać warunków do życia bliżej - Mars, Wenus czy któryś z księżyców Jowisza.

Dolecimy do gwiazd, podbijemy kosmos. Kwestia czasu, nie roku, nie miesiąca czy lat. Uczymy się kosmosu, przetrwania w nim. Nie od razu Kraków zbudowano. Można oczywiście założyć NIGDY NIE DOLECIMY DO GWIAZD - bo za życia zwykłego człowieka to nie nastąpi. A potem, co mi tam, i tak mnie nie będzie na świecie.

Możemy też usiąść i czekać. Dajcie mi zasiłek, bo jest mi źle i nie radzę sobie w życiu.

Na inne postulaty odpowiem później.
  • 0



#17

The Smoking Man.
  • Postów: 32
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Świetny temat, szkoda że tak mało odpowiedzi. Wydaje mi się, że autor bardzo trafnie zobrazował prolemy lotów międzygwiezdnych. Ja jednak chciałbym spojrzeć na temat od niejako drugiej strony, mianowice jak kosmici ,,przylecieli'' do nas. Nie chce być odebrany jako gościu wierzący w zielone ludziki latające spodkami rodem z gwiezdnych wojen nad naszymi miastami. Mimo to mocno wierze w kontakt z obcą cywilizacją kontakt który odbył się w przeszłości i który przyczynił się do rozwoju ludziej cywilizacji (Bożą cząstke)

Kiedyś długo myślałem dlaczego dziś nie mamy na codzień kontaktu z obcymi, przyszło mi na myśl kilka powodów. Miedzy innymi to co przewija się przez ten temat, a wiec konwencjonalna wizja podróży w kosmos oparta na aktualnej wiedzy. Podróż musi być wielopokoleniowa a więc dotarcie do ziemi powiedzmy 8 tys lat temu obcej cywilizacji wcale nie jest równoznaczne z tym że cywilizacja ta może do nas przylecieć w każdej chwili. Być może potrzebuje kolejnych 8 tys lat a może dotarcie do ziemi było tylko małym etapem o wiele dłuższej podrózy.

Nie rozwijajac powyższej myśli zakładam ze kosmici opanowali sztukę wytwożenia sztucznej grawitacji, osiągnęli prędkość o rząd mniejsza od prędkości światła wreszcie zabezpieczyli się przed niebezpieczeństwami kosmosu (polem siłowym powiedzmy) wreszcie statek był tak duży że mógł pomieścić grupe istot odpowiedniej wielkości. (dziekie plemiona żyja w małych grupach od tysięcy lat i nie wariują z powodu odcięcia od społeczeństwa) Brzmi dość realnie, jestem sobie wstanie wyobrazić to wszystko od strony technicznej biorąc pod uwagę rozwój techniki. Oczywiście nie jest to kwestia 10 czy 20 lat ale powiedzmy 100 i więcej?

No ale jest jeszcze inna droga. Wspomiana tutaj teoria czasoprzestrzeni a właściwie to jej nieliniowości. Wyobrażmy sobie świadome, bezpieczne i precyzyjne skoki w czasoprzestrzeni a mamy już odpowiedż na to jak wygląda nieograniczona ekploracja wszechświata. Tylko tu jest jedno ale: Jak nieskończenie bardziej skomplikowane i trudniejsze technicznie jest spełnienie warunków z pkt.2 niż pkt.1 Czy w ogóle pkt.2 jest możliwy do spełnienia? Jak bardzo daleko kosmitą nawiedzającym nas w przeszłości było do osiągnięcia pkt.2 a jak długo po osiągnięciu pkt.1 byli?

Podsumowując wydaje mi się ze o ile temat jest świetny wyczerpuje tylko jedną drogę, mianowicie opartą na dzisiejszym stanie świadomości a to jak może być to mylne niech swiadczy to że jeszcze 100 lat temu w USA popularne było powiedzenie: ,,nie da się, tak jak nie da sie polecieć na księzyc"
  • 5

#18

Xca.
  • Postów: 29
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedys tam dawno temu powiedzmy w sredniowieczu zyl sobie chlopiec, ktory pomyslal ze chcialby latac jak ptak, przemieszczać sie w przestworzach na duze odległości. Pewien starzec wtedy rzekl do chlopca... nie podbijemy nieba, nie mamy skrzydel, latanie nie jest dla czlowieka - to zabawne bo dzis mamy 2013, ide na lotnisko i lece do odleglych miast o tysiace kilometrow. Przez moja wypowiedz chce tylko przekazac, ze temat jest aktualny dzisiaj a kiedy juz nas nie bedzie ktos w przyszlosci moze ulozyc podobno historyjke przypominajac wszystkim, ze to co dzisiaj jest nie mozliwe za jakis czas moze byc calkiem normalne, odkryte, wyjasnione, stworzone.
  • 2

#19

Rufus0407.
  • Postów: 71
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy temat ale jak dla mnie to podchodzimy do niego od zlej strony. Chcialem zebyscie zwrocili uwage na jedna rzecz mamy rok 2013 wiele z rzeczy niezbednych do takich podrózy wydaje nam sie nieosiagalnych wrecz abstrakcyjnych. Teraz przeniesmy sie w czasie o 200 lat wstecz. Mamy 1813 r. rok w ktorym ludzkosci nie jest znana taka rzecz jak zarowka ba ludzie nie mysleli o czyms takim jak grzejnik (!!). W porownaniu do technologii dzisiejszej jestesmy zacofani jak cholera. Skoczmy teraz do przodu mamy rok 1942 (71 lat temu) powstaje pierwszy komputer na uzytek wojskowy.Pare lat pózniej jest to już rzecz troche bardziej rozpowszechniona(oczywiscie dalej w strukturach wojskowych) a takie cudeńka ważą "tylko" kilkanascie/dziesiat ton(dzisiaj komputer o takiej mocny obliczeniowej o jakiej w tamtych czasach nikt nie snil miesci mi sie w kieszeni), są to czasy w ktorych zyli nasi dziadkowie. Idziemy dalej mamy rok 1961 wlasnie odbywa sie pierwszy zalogowy lot w kosmos a komputery pokladowe maja moc obliczeniowa dzisiejszych kalkulatorow. Ludzie to bylo raptem 52 lata temu a zobaczcie jak technologia poszla do przodu a rozwiajmy sie w coraz szybszym tempie. Za kolejne 52 lata mozemy potrafic rozwijac predkosc swiatla a wytworzenie sztucznej grawitacji to bedzie zadanie dla pierwszego lepszego inzyniera po studiach ktory ma troche oleju w glowie. Troche optymizmu bo patrzac jaki skok technologiczny zrobilismy na przestrzeni ostatnich 100-200 lat to za kolejne 100-200 doslownie wszystko jest mozliwe.
  • 0

#20

The Smoking Man.
  • Postów: 32
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy temat ale jak dla mnie to podchodzimy do niego od zlej strony. Chcialem zebyscie zwrocili uwage na jedna rzecz mamy rok 2013 wiele z rzeczy niezbednych do takich podrózy wydaje nam sie nieosiagalnych wrecz abstrakcyjnych. Teraz przeniesmy sie w czasie o 200 lat wstecz. Mamy 1813 r. rok w ktorym ludzkosci nie jest znana taka rzecz jak zarowka ba ludzie nie mysleli o czyms takim jak grzejnik (!!). W porownaniu do technologii dzisiejszej jestesmy zacofani jak cholera. Skoczmy teraz do przodu mamy rok 1942 (71 lat temu) powstaje pierwszy komputer na uzytek wojskowy.Pare lat pózniej jest to już rzecz troche bardziej rozpowszechniona(oczywiscie dalej w strukturach wojskowych) a takie cudeńka ważą "tylko" kilkanascie/dziesiat ton(dzisiaj komputer o takiej mocny obliczeniowej o jakiej w tamtych czasach nikt nie snil miesci mi sie w kieszeni), są to czasy w ktorych zyli nasi dziadkowie. Idziemy dalej mamy rok 1961 wlasnie odbywa sie pierwszy zalogowy lot w kosmos a komputery pokladowe maja moc obliczeniowa dzisiejszych kalkulatorow. Ludzie to bylo raptem 52 lata temu a zobaczcie jak technologia poszla do przodu a rozwiajmy sie w coraz szybszym tempie. Za kolejne 52 lata mozemy potrafic rozwijac predkosc swiatla a wytworzenie sztucznej grawitacji to bedzie zadanie dla pierwszego lepszego inzyniera po studiach ktory ma troche oleju w glowie. Troche optymizmu bo patrzac jaki skok technologiczny zrobilismy na przestrzeni ostatnich 100-200 lat to za kolejne 100-200 doslownie wszystko jest mozliwe.


Zgadzam się z Tobą, ale tylko po części. Na pewno nie jesteśmy w stanie przewidzieć rozwoju techniki w 100% ale stwierdzenie że dosłownie wszystko jest mozliwe wydaje mi się dalekie od prawdy.
Idąc Twoim tokiem rozumowania weżmy na przykład komputery, ich wizja z przed lat chociażby z filmów czy literatury z lat 60, 70 czy 80 a nawet 90 została daleko w tyle za tym co mamy dzisiaj. Bo kto nie usmiecha się widząc w filmie z lat 70 obraz XXI w. w którym komputery wyglądają jak ogromne klocki naszpikowane setkami świecących przycisków. Tu masz całkowitą rację, ówczesne wyobrażenia nijak mają się do obecnej rzeczywistości, a minęło ledwie 50 lat. Są jednak inne aspekty: w tych samych źródłach często widzimy wyobrażenia wszechobecnych latających ,,samochodów'' a jak daleko dzisiejszej motoryzacji do tego stanu nie trzeba nawet tłumaczyć. Podobnie jest, ze sztuczną inteligencją która prawie zawsze przewija sie przez s-f, a w rzeczywistości wydaję mi się że dzieli nas jednak bardzo duzo od stworzenia takowej.

Użyłeś też argumentu w którym cofnęlismy się do roku 1813, myślę że nie jest to zbyt miarodajne. Zauważ że w roku 1813r. do wynalazków czy odkryc rewolucjonizujących technike czy nauke dojść mozna było w garażu, wystarczała ,,zaledwie'' wyobraznia i lotny umysł. Spróbuj dzisiaj dokonać czegoś przełomowego bez milionów na badania, sprzęt itp. Zakładając, że jesteś umysłem odkrywcy/wynalazcy/badacza/ w XIXw. najprawdopodobniej przebiłbyś się (zakładając że pochodzisz ze średnio rozwiniętego kraju i sredniozamożnej rodziny) i dzisiaj być może byłbyś w książce do historii. W podobnej sytuacji dzisiaj jeśli nie trafisz na MIT do CERN czy czegoś podobnego, to niczego nowego nie stworzysz. Dziś tak wiele jest w rękach tak niewielu. Spójrzmy chociazby na nasz kraj, wydajemy na badanie śmieszne sumy, ale tak jest też na zachodzie Europy, wyłączając kilka wiodących koncernów z różnych branż i kilka instytucji. Trochę lepiej ma sie sytuacja w USA, Rosji czy Japoni jednak tam w porównaniu z nakładami z czasów zimnej wojny obecne nakłady również są śmieszne...

Wreszcie nasz zawrotny rozwój techniki tak na prawde jest mitem, ponieważ tak szybki rozwój z ostatnich 30 lat osiągnęliśmy głównie przez udoskonalanie już wynalezionych rzeczy... Jeśli chodzi o kluczowe wynalazki ostatnie 30 lat jest daleko w tyle, za 30 latami je poprzedzającymi... Tak więc uważam że postawienie tezy że rozwijamy się coraz wolniej a nie szybciej wcale nie będzie takie głupie...

Podsumowując wcale nie wątpie że ludzkośc poradzi sobie z przeciwnościami i wyruszy w podróż do gwiazd o czym pisałem tez w swoim wcześniejszym poście, jednak byłbym daleki od optymizmu że nasza technika za 200 lat będzie nie do ,,ogarnięcia'' z dzisiejszej perspektywy...
  • 2

#21

Zbeeanger.
  • Postów: 504
  • Tematów: 67
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 9
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Też nie mam czasu ale odpiszę szybko na jeden problem.

1. Nie mamy grawitacji


Podróż do gwiazd to będzie podróż na lata/pokolenia. Organizm ludzki będzie powoli ewoluował w kosmosie. Po doleceniu do planety - tylko której? Będziemy musieli, jako ludzkość, przystosować się do nowych warunków. Trafienie na taką samą planetę jak Ziemia jest bliskie zeru. Dlatego można poszukać warunków do życia bliżej - Mars, Wenus czy któryś z księżyców Jowisza.

Dolecimy do gwiazd, podbijemy kosmos. Kwestia czasu, nie roku, nie miesiąca czy lat. Uczymy się kosmosu, przetrwania w nim. Nie od razu Kraków zbudowano. Można oczywiście założyć NIGDY NIE DOLECIMY DO GWIAZD - bo za życia zwykłego człowieka to nie nastąpi. A potem, co mi tam, i tak mnie nie będzie na świecie.

Możemy też usiąść i czekać. Dajcie mi zasiłek, bo jest mi źle i nie radzę sobie w życiu.

Na inne postulaty odpowiem później.


Masz prawo tak sądzić ... ale fakt jest taki że nie damy rady nigdzie dolecieć. Z prostej przyczyny nie potrafimy zadbać o swoje Ziemskie problemy a Ty chcesz kolonizować Marsa lub Wenus. Czy zdajesz sobie sprawę jak omienne od Ziemi są te planety? Pomijam fakt że bez sztucznego podtrzymania życia, nikt z ludzi nie przetrwa nawet minuty w ich atmosferze.
Pozostaje podróż do nich i ewentualne życie. Bo gdy okaże się nie ma na nich dostatecznej ilości wody i zasobów surowcowych do prowadzenia normalnego życia i trzeba będzie korzystać, z Ziemskich zapasów to się mija z celem. Jak dotąd nie ma podobnej planety do naszej w zasięgu naszych obserwacj Kosmosu.

Dla przykładu ; gdyby rozmiary Układu Słonecznego zmniejszyć na tyle, że Słońce miałoby wielkość kuli bilardowej, Ziemia byłaby ziarenkiem maku oddalonym o 7,5m. Orbita Plutona byłaby już w odległości 300m. W tej samej skali najbliższa gwiazda Proxima Centauri położona byłaby o 2000km. Najbliższa nam galaktyka Andromeda znajdowałaby się w odległości około 200 milionów km.

Jeśli mamy rozmawiać poważnie o podboju Kosmosu, lub o skolonizowaniu innej planety to nie jesteśmy i długo nie będziemy gotowi. Więcej kasy poświęcamy na opracowanie broni, służącej do likwidacji życia na Ziemi w imię POKOJU.

Zobaczymy jak poradzimy sobie z Marsem i jego podbojem przez człowieka ( choć nie widzę sensu kolonizacji tak wyjałowionej i zgoła odmiennie innej planety), życie samo zweryfikuje to czy nadajemy się do życia na innych planetach jeśli program kolonizacji Marsa wypali, ( w co sam wątpię).

Osobiście sądzę że jesteśmy stworzeni i przystosowani tylko do życia na Ziemi i planeta o podobnych a najlepiej takich samych warunkach będzie dla nas 2 domem.
Czy taką znajdziemy? Jak dotąd nic nie znaleźliśmy ... ale szukamy, patrzymy i wyczekujemy.

Pytanie - czy nie oszukujemy samych siebie licząc na lepsze życie w innym miejscu, w tym przypadku innej planecie ?
Skoro tu na Ziemi nie zdajemy egzaminu, to dlaczego na innych planetach miałoby być inaczej?Na ile nasze postępowanie wobec innych, uległoby zmianie...


Pewnego wieczoru stary Cherokee powiedział swojemu wnukowi o bitwie, która
toczy sie wewnatrz kazdego człowieka. Powiedział: „Synu mój, jest to wojna pomiedzy
dwoma »wilkami« w nas samych.”
„Jeden z nich to Zło. Jest to gniew, zawisc, zazdrosc, smutek, zal, chciwosc, arogancja,
uzalanie sie nad soba, poczucie winy, zal, uraza, poczucie nizszosci, kłamstwa, fałszywa
duma, poczucie wyzszosci i ego.”
„Drugi to Dobro.. Jest to radosc, pokój, miłosc, nadzieja, spokój, pokora, uprzejmosc,
zyczliwosc, empatia, hojnosc, prawda, współczucie i wiara.”
Wnuk zastanowił sie przez chwile, a potem zapytał dziadka: „Który wilk wygrywa?”
Stare Cherokee po prostu odpowiedział: „Ten, którego karmisz.”

  • 2

#22

Rufus0407.
  • Postów: 71
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano


Bardzo ciekawy temat ale jak dla mnie to podchodzimy do niego od zlej strony. Chcialem zebyscie zwrocili uwage na jedna rzecz mamy rok 2013 wiele z rzeczy niezbednych do takich podrózy wydaje nam sie nieosiagalnych wrecz abstrakcyjnych. Teraz przeniesmy sie w czasie o 200 lat wstecz. Mamy 1813 r. rok w ktorym ludzkosci nie jest znana taka rzecz jak zarowka ba ludzie nie mysleli o czyms takim jak grzejnik (!!). W porownaniu do technologii dzisiejszej jestesmy zacofani jak cholera. Skoczmy teraz do przodu mamy rok 1942 (71 lat temu) powstaje pierwszy komputer na uzytek wojskowy.Pare lat pózniej jest to już rzecz troche bardziej rozpowszechniona(oczywiscie dalej w strukturach wojskowych) a takie cudeńka ważą "tylko" kilkanascie/dziesiat ton(dzisiaj komputer o takiej mocny obliczeniowej o jakiej w tamtych czasach nikt nie snil miesci mi sie w kieszeni), są to czasy w ktorych zyli nasi dziadkowie. Idziemy dalej mamy rok 1961 wlasnie odbywa sie pierwszy zalogowy lot w kosmos a komputery pokladowe maja moc obliczeniowa dzisiejszych kalkulatorow. Ludzie to bylo raptem 52 lata temu a zobaczcie jak technologia poszla do przodu a rozwiajmy sie w coraz szybszym tempie. Za kolejne 52 lata mozemy potrafic rozwijac predkosc swiatla a wytworzenie sztucznej grawitacji to bedzie zadanie dla pierwszego lepszego inzyniera po studiach ktory ma troche oleju w glowie. Troche optymizmu bo patrzac jaki skok technologiczny zrobilismy na przestrzeni ostatnich 100-200 lat to za kolejne 100-200 doslownie wszystko jest mozliwe.


Zgadzam się z Tobą, ale tylko po części. Na pewno nie jesteśmy w stanie przewidzieć rozwoju techniki w 100% ale stwierdzenie że dosłownie wszystko jest mozliwe wydaje mi się dalekie od prawdy.
Idąc Twoim tokiem rozumowania weżmy na przykład komputery, ich wizja z przed lat chociażby z filmów czy literatury z lat 60, 70 czy 80 a nawet 90 została daleko w tyle za tym co mamy dzisiaj. Bo kto nie usmiecha się widząc w filmie z lat 70 obraz XXI w. w którym komputery wyglądają jak ogromne klocki naszpikowane setkami świecących przycisków. Tu masz całkowitą rację, ówczesne wyobrażenia nijak mają się do obecnej rzeczywistości, a minęło ledwie 50 lat. Są jednak inne aspekty: w tych samych źródłach często widzimy wyobrażenia wszechobecnych latających ,,samochodów'' a jak daleko dzisiejszej motoryzacji do tego stanu nie trzeba nawet tłumaczyć. Podobnie jest, ze sztuczną inteligencją która prawie zawsze przewija sie przez s-f, a w rzeczywistości wydaję mi się że dzieli nas jednak bardzo duzo od stworzenia takowej.

Użyłeś też argumentu w którym cofnęlismy się do roku 1813, myślę że nie jest to zbyt miarodajne. Zauważ że w roku 1813r. do wynalazków czy odkryc rewolucjonizujących technike czy nauke dojść mozna było w garażu, wystarczała ,,zaledwie'' wyobraznia i lotny umysł. Spróbuj dzisiaj dokonać czegoś przełomowego bez milionów na badania, sprzęt itp. Zakładając, że jesteś umysłem odkrywcy/wynalazcy/badacza/ w XIXw. najprawdopodobniej przebiłbyś się (zakładając że pochodzisz ze średnio rozwiniętego kraju i sredniozamożnej rodziny) i dzisiaj być może byłbyś w książce do historii. W podobnej sytuacji dzisiaj jeśli nie trafisz na MIT do CERN czy czegoś podobnego, to niczego nowego nie stworzysz. Dziś tak wiele jest w rękach tak niewielu. Spójrzmy chociazby na nasz kraj, wydajemy na badanie śmieszne sumy, ale tak jest też na zachodzie Europy, wyłączając kilka wiodących koncernów z różnych branż i kilka instytucji. Trochę lepiej ma sie sytuacja w USA, Rosji czy Japoni jednak tam w porównaniu z nakładami z czasów zimnej wojny obecne nakłady również są śmieszne...

Wreszcie nasz zawrotny rozwój techniki tak na prawde jest mitem, ponieważ tak szybki rozwój z ostatnich 30 lat osiągnęliśmy głównie przez udoskonalanie już wynalezionych rzeczy... Jeśli chodzi o kluczowe wynalazki ostatnie 30 lat jest daleko w tyle, za 30 latami je poprzedzającymi... Tak więc uważam że postawienie tezy że rozwijamy się coraz wolniej a nie szybciej wcale nie będzie takie głupie...

Podsumowując wcale nie wątpie że ludzkośc poradzi sobie z przeciwnościami i wyruszy w podróż do gwiazd o czym pisałem tez w swoim wcześniejszym poście, jednak byłbym daleki od optymizmu że nasza technika za 200 lat będzie nie do ,,ogarnięcia'' z dzisiejszej perspektywy...

Tez nie do konca moge sie z Toba zgodzic bo po pierwsze rozwijanie juz odkrytych rzeczy dalej jest postepem technologicznym samym w sobie odkrywanie nowych napedow na bazie poprzednich, odkrywanie nowych rodzajow broni w oparci o poprzednie modele. To wszystko jest rozwojem ale opartym na jakiejs podstawie. Co do skali odgryc kiedys a dzisiaj to tez nie do konca jest tak. Kiedys bylo latwiej bo bylo duze pole do popisu technologia byla w powijakach i ludzie praktycznie zaczynali od zera.Krótko ujmujac bylo bardzo wiele rzeczy do odkrycia ktore jak kto opisales dokonywane byly w garazu. Teraz w dobie ogolnodostepnej techniki ciezko jest czyms zaszokowac swiat. Cos co jeszcze 50 lat temu zszokowalo by ludzkosc i zostalo zapisane w kartach historii dzisiaj jest tylko kolejnym odkryciem. I wcale nie potrzeba milionowych nakladow zeby dokonac roznych odkryc. Na bierzaca na rynku pojawia sie cos nowego o czym nikt wczesniej nie slyszal ale nie jest to az takie duze wow zebys na to zwracal uwage. Co do wizjii terazniejszosci odnosnie samochodow tutaj trzeba postawic sobie pytanie nie czy da rade to zrobic tylko po co? Gwarantuje ze technologia latajacych samochodow mogla by byc wdrozona w przeciagu kilku lat ale jest po prostu nie oplacalna. Koszta paliwa bylyby kilkukrotnie wieksze niz przy obecnym uzytkowaniu. Jak ktos che polatac to moze wsiasc w samolot. Co do sztucznej inteligencji sa juz stworzone jej pierwsze powazne zalazki. Ostatnio gdzies czytalem ze udalo sie stworzyc robota o inteligencji kilkulatka wiec wizja terazniejszosci nie odstaje az tak bardzo od rzeczywistosci trzeba tylko na to spojrzec z innej strony.Ja ogolnie jestem duzym optymista i w moim mniemaniu za 200 lat podroze miedzygwiezdne beda czyms porownywalnym z dzisiejszymi lotami na ISS
  • 0

#23

Domcia.
  • Postów: 83
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@Zbeeanger któryś to już raz piszesz o tym jak to potrzeba uporządkować najpierw nasze ziemskie problemy i jak najbardziej tutaj się z Tobą zgadzam. Trochę jak w Star Treku, kiedy ludzkość wyleciała w kosmos dopiero po III wojnie światowej, kiedy ludzie się trochę ogarnęli, że nie tędy droga.

Jednak, moim zdaniem, konieczność rozwiązania pewnych konfliktów nie definiuje bezpośrednio tego czy MOŻEMY lub NIE MOŻEMY polecieć w kosmos, w kontekście tego jak jesteśmy zbudowani/przystosowani do życia. Myślę, że możemy polecieć (jako delikatne organizmy), potrzebujemy tylko odpowiednich technologii i czasu, żeby je opracować. Przede wszystkim sztucznej grawitacji, czegoś na kształt pola siłowego chroniącego taki statek przez odłamkami/śmieciami/promieniowaniem, dobrego napędu, rozwiązania problemu zaopatrzenia załogi w jedzenie/płyny/leki. Optymistycznie, może trochę naiwnie, wierzę, że jest to zrobienia. Nie dziś, nie jutro, ale któregoś dnia.

Aczkolwiek zawsze możemy sobie w tym sami przeszkodzić. Mam nadzieję tylko, że do tego nie dojdzie.
  • 2



#24

Slaw.
  • Postów: 127
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

W czasach gdy furorę robiły silniki parowe myśl o czymś tak szybkim jak rakiety, prędkość 70 km/s była równie odległa jak w tych czasach wizja podboju kosmosu. Również nie mieści się w głowie takie coś jak zaginanie czasoprzestrzeni - dawniej nie mieściło się w głowie że ziemia się obraca wokół słońca. Czas pokażę tylko wątpię, że nam.
  • 0

#25

Mahmud.
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Co do wysokiego IQ nie byłbym taki pewien .W takich sytuacjach osoba o wysokiej inteligencji zdaje sobie sprawę dlaczego dana procedura daje określone rozwiązanie.W sytuacjach nietypowych IQ powyżej 150 jest wręcz bezcenne ponieważ dochodzi intuicja wpojona w trakcie szkolenia a która tak naprawdę jest "rozszerzonym tokiem myślenia".
A swoją drogą brakuje w artykule informacji że motyw IQ> 150 pochodzi z "Wiecznej Wojny" Haldemana.

Brak kobiet? Sasha Grey zgłosiłaby się na ochotnika pewnie :P
  • 0



#26

Manajuma.
  • Postów: 192
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jest o tym książka? To ciekawe :hm:
Zapewniam Cię, że gdyby motyw nie wyszedł ode mnie, a pochodził z jakiegoś źródła, to bym o tym wspomniał.
Czytam sporo s-f, ale tego znam, pewnie dlatego że to space-opera, a ten gatunek zwykle mnie irytuje.

Kiedyś na Discovery(chyba) oglądałem program, w którym specjaliści Nasa odpowiadali na pytania nadesłane przez widzów.
Jednym z nich było: "dlaczego w kosmos nie lecą same bystrzachy, członkowie Mensy itd?"
W odpowiedzi usłyszeliśmy, że IQ u kandydata nie jest czynnikiem decydującym, ale w chwilach zagrożenia, kiedy trzeba bez zastanowienia podejmować szybko decyzje nie potrzebny jest geniusz tylko człowiek przestrzegający procedur.
Czy zawsze tak jest? Nie wiem, trudno to stwierdzić.

Ja rozumiem, że na ekscentryczny geniusz zawsze ma w zanadrzu jakiś niekonwencjonalny pomysł na wyjście z trudnej sytuacji (jak Dr Rodney McKay :roll: ), ale w realnym życiu w 99% przypadków wystarcza procedura, bo one po prostu działają.
  • 0

#27

Bastila.
  • Postów: 5
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czy w średniowieczu wierzyli w jakiekolwiek zmiany lub polepszenie sytuacji na świecie? Wszystko przed nami ;) Dając gatunkowi nieskończoną ilość czasu przy założeniu, że nie spotka go zagłada, wszystko jest możliwe.

Użytkownik Bastila edytował ten post 08.11.2013 - 18:31

  • -1

#28

­­ ­­ ­­ ­­ ­­.
  • Postów: 481
  • Tematów: 70
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano


Przeczytałem kiedyś, że Bóg stworzył życie na Ziemi i ono jej nigdy nie opuści. Sprowadzano to m.in do przypowieści o wieży Babel i tego, że Bóg nie pozwolił i nie pozwoli ludziom dotknąć nieba.


W przekazie biblijnym jest mowa o stworzeniu Ziemi na mieszkanie dla człowieka. Nie oznacza to, że człowiek nie mógł by stworzyć sobie mozliwości podróżowania poza Ziemię i zapewne Bóg to przewidział.
W jednej z ksiąg Starego Testamentu (nie pamiętam w której) jest wymowne zdanie, które już dawno utkwiło mi w pamięci: "Choćbyś się ukrył na gwiazdach (planetach), znajdę cię".

Zaś, gdy chodzi o budowę wieży Babel, która miała być symbolem ludzkiej pychy, to stosowny fragment Genesis brzmi następująco:

"Potem rzekli; Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi! Wtedy zstąpił Pan, aby zobaczyć miasto i wieżę, którą budowali ludzie. I rzekł Pan; Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego. I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi i przestali budować miasto."
Genesis-11v4-8.


Oczywiście z tego co słyszałem nawet Platon twierdził, że światem zarządzać może istota "wyższa", której nie nazywał Bogiem, a raczej bytem - kolejny niedowiarek? czy może nie znano wtedy takiego pojęcia? jak to możliwe? skoro byli bogowie! to i Bóg musiał być! przypuszczam, że ludzie nie mieli podstaw by w niego wierzyć ani czego analizować. Pechowo jednak tacy wielcy uczeni jak wspomniany Arystokles (Platon) urodzili się jakieś nie całe 500 lat (lub wcześniej) przed nadejściem Chrystusa, czy spisania Biblii. Czy stary testament był już dostępny? a kto to wie? i skąd można to wyczytać? z pewnych źródeł wiem, że Stary Testament był dopiero w trakcie tego spisywania... W każdym razie gdyby urodzili się nieco trochę później tuż po wszystkich wydarzeniach biblijnych starego i nowego testamentu. Co mieli by do powiedzenia?

Na pewno coś ciekawego by wymyślili. Tak się jednak nie stało. Co do artykułu, wszystko gra i jest krótko zwięźle. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest właśnie tak. Myślę, że jeszcze dużo ludzi może coś z tego wyciągnąć, a błędy pisowni się zdarzają. Poprawić! powiedziałby polonista. No ja niestety nim nie jestem, ale oby nie czytał/a tego polonista/ka. :D Z drugiej strony będąc administratorem, można by taką osobę zatrudnić do poprawiania błędów na forum, a pomysłodawcę wypadałoby jakoś nagrodzić. ;)

Użytkownik Khan edytował ten post 09.11.2013 - 05:28

  • 0

#29

Dave1.
  • Postów: 154
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ale po co Ludzie mieliby atakować inne światy?

Ludzkość jest jak mszyca - zaatakuje coś i się rozrasta, już mało zniszczyliśmy Ziemię?
Mnie by bardziej interesował powrót człowieka do epoki kamienia łupanego - powrót do życia zgodnie z naturą, obcowania z przyrodą.

Użytkownik Dave1 edytował ten post 16.11.2013 - 12:11

  • 0

#30

Morningstar.

    לוציפר

  • Postów: 412
  • Tematów: 25
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dobrym przykładem zarazem odpowiedzią na pytanie jest Skala Kardaszewa.

Typ 0 – jedynym znanym nam reprezentantem tego typu jest właśnie nasza cywilizacja. Aby zakwalifikować się do tej grupy inteligentne stworzenia zamieszkujące daną planetę muszą przejawiać podstawowe umiejętności cywilizacyjne m.in. muszą być w stanie wieść zorganizowane życie miejskie, posiadać pismo, mieć rozwinięty handel, jakiś rodzaj organizacji zajmowanego terytorium i być w stanie budować za pomocą prostych sposobów monumentalne budowle. Za przykład jednego z pierwszych takich tworów na ziemi można wziąć cywilizację starożytnego Egiptu, gdzie Egipcjanie budowali miasta, posiadali swoje pismo (hieroglify), mieli rozwinięty handel, krajem rządził faraon i byli również w stanie budować monumentalne budowle (piramidy i różnego typu świątynie).
Według niektórych naukowców na obecnym stopniu rozwoju cywilizacji jesteśmy już bliscy "awansu" do następnego typu. Według Michio Kaku ludzkość osiągnie kolejny poziom cywilizacyjny w 2100 roku


Nigdy nie podbijemy kosmosu, jest za wielki.

Użytkownik Niestabilny edytował ten post 16.11.2013 - 12:31

  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u