Skocz do zawartości


Bieda w Polsce, czyli narastające rozwarstwienie klas społecznych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#16

daxx.
  • Postów: 558
  • Tematów: 116
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Jestem pracodawcą. Prowadzę obecnie firmę (branża GSM) w formie spółki z o.o. Co za tym idzie płacę podatek od osób prawnych, czyli CIT-2 w wysokości 19%, do tego VAT 23%.

1/3 przychodów mojej firmy to usługi. Zakładając, że minimalny koszt usługi u mnie to 20zł (klienci i tak gadają "co tak drogo"). Po odprowadzeniu VAT zostaje mi 16zł 26gr. Po odjęciu podatku w wysokości 19% zostaje 13,22. Jeżeli firma osiągnie jakiś tam zysk, to na koniec roku wypłacę sobie nagrodę w postaci dywidend. Od tego oczywiście zapłacę znowu podatek. No i jak się nie zdenerwować? Połowa zarobku idzie na podatki. I jak tu nie kombinować.

O ZUS i innych kosztach nie wspomnę.

Handel - jeżeli masz jakąś franczyzę i musisz sprzedawać towar z gazetki promocyjnej, to najczęściej jest to zarobek rzędu 4-5%. Jak masz terminal płatniczy to jeszcze od takiej transakcji musisz zapłacić firmie stawiającej terminal około 1,5%. Super. Czego się nie robi dla klienta. Pewnego razu była "promocja" na Nokie N8 - jak policzyłem, to na telefonie za 1000zł zarabiałem 30zł - VAT, aż chce się pracować.

Podobnie mam z doładowaniami - marża 4%. Muszę mieć stałe łącze (i tak mam, bo potrzebuję do czegoś innego), komputer (mam) i drukarkę termiczną (użyczona, tylko rolki z papierem muszę kupować). Jak ktoś przychodzi po doładowanie za 5zł (najczęściej obecnie sprzedawane), to dla mnie jest 20 groszy, z czego po odprowadzeniu VAT zostaje 16gr. Majątek. Powiedzie, że pewnie tego dużo mam i grosz do grosza i będzie.... Niestety teraz doładowania są wszędzie. Z dwóch sklepów miesięcznie mam około 80zł zarobku. Jak są awarie w systemie i doładowań brakuje to mam 2-3 zł tygodniowo zarobku. Rewelacja.

Handel - słabo, usługi - słabo to z czego żyć? Moje ceny usług nie zmieniły się od 10 lat, bo zawsze klientowi drogo i drogo. A koszty w międzyczasie wzrosły 2-3 krotnie (paliwo, energia elektryczna, ZUS, czynsz, jedzenie). Dawno temu moje zarobki kształtowały się od 5 do 15 tysięcy miesięcznie. Teraz od 2 do 5 tys. Pracuję 10-12 godzin na dobę, 6 dni w tygodniu. Rocznie mam może 10 dni urlopu.

Chcesz zostać pracodawcą - idź i załóż firmę i zatrudnij pracowników. Powodzenia. Mój dobry kolega, który przez wiele lat miał firmę, ostatnio już pracuje na etacie. Pytam się go dlaczego? Odpowiedział, wiesz - pieniądze mniejsze ale mam więcej spokoju.

Dobra, wyżaliłem się, wracam do pracy. Ktoś musi utrzymać bandę urzędników, służbę zdrowia, policjantów, żołnierzy, nauczycieli, stoczniowców, górników, rolników i inne grupy, które biorą dopłaty, pensje od państwa i wcześniejsze emerytury.



#17

Al Bundy.

    Sprzedawca Butów

  • Postów: 47
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A ja mam jedno zasadnicze pytanie:
Dla czego jeśli są tematy o"biedzie Polski" to nigdy nie ma dyskusji jak zaradzić tym wszystkim problemom tylko jest zwykłe żalenie się przez neta jak to w Polsce jest źle?

Narzekać każdy może ale nie każdy umie zaradzić problemom. Lepiej działać a nie... Macie (chyba) wszyscy takie samo podejście. Jeśli by były (realne)pomysły na naprawę to dalej można podejmować jakieś środki i zmieniać świat nas otaczający. To tak jak hmm... Wali się któremuś z was dom, a wy zamiast chcieć go naprawić to wyliczacie co to się złego dzieje. Co wam z samego wyliczania wyjdzie?
Odpowiedź brzmi
NIC
Więc proszę by może zacząć się zastanawiać nad sobą od siebie zacząć naprawę państwa. Ja jestem gotowy stanąć za dobrą sprawą tyle że ciężko znaleźć ludzi którzy faktycznie chcieli by coś zrobić

pozdrawiam



Słyszałeś może o Kongresie Nowej Prawicy? jedni z niewielu, którzy chcą zmienić ten kraj na lepsze i nie siedzą bezczynnie,tylko do tego dążą. Ich pomysły i plan na rządzenie krajem zupełnie odbiegają od tego,co proponują inne partie, ale taki system jaki proponują jest moim zdaniem genialny. Polecam lekturę programu na stronie partii :)



Moim zdaniem bieda i cała ta zła sytuacja naszego pięknego kraju jest spowodowana niewydolnym aparatem państwowym. Bardzo duża część zarobków jest zabierana przez państwo i źle zarządzana. Obywatele płacą co miesiąc spore kwoty na ZUS, a ich emerytury będą tragicznie niskie (to tylko jeden z przykładów). Takie są niestety efekty socjalizmu. Jestem przekonany, że gdyby zmienić rządzących i panujący tutaj system,to moglibyśmy żyć w bogatym kraju :) weźmy na przykład Chiny- panuje tam wolny rynek i kraj stał sie dość szybko potęgą ekonomiczną i militarną. Jak widać,da się :)

Może i jestem bardzo naiwny, ale wierzę że kiedyś nasza kochana ojczyzna będzie silnym i bogatym krajem :)



#18

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A ja mam jedno zasadnicze pytanie:
Dla czego jeśli są tematy o"biedzie Polski" to nigdy nie ma dyskusji jak zaradzić tym wszystkim problemom tylko jest zwykłe żalenie się przez neta jak to w Polsce jest źle?


Bo pomysły i rzeczowa dyskusja nad problemem to wysiłek. Narzekanie jest proste i do tego jest pełno "gotowców" które można wklejać z jutuba, czy wykopu.

Z mojej strony jakie rozwiązania bym mógł proponować:

- Uzależnienie finansowania uczelni od projektów sprzedanych na rynku.
To zmusi rektorów do poszukiwania kontaktów z firmami i to nie z łaski, ale z konieczności. Obecnie mamy sytuację w której uczelni produkują gigantyczną ilość projektów i innowacji które się marnują. Z drugiej strony wielu studentów wykonuje bezsensowne projekty semestralne z powodu iż uczelnie nie dają im kontaktu z przemysłem.
Takie uzależnienie mogłoby mogłoby funkcjonować na zasadzie wydzielenia puli pieniężnej z puli już wysyłanej uczelniom. Ta uczelni która posiada więcej kontaktów z przemysłem i sprzeda projektów na większą kwotę - otrzymuje więcej pieniędzy z puli.

- Patentowanie przez uczelnie innowacji. Na zasadzie: uczelnia patentuje, w zamian otrzymuje 50% zysku z możliwej sprzedaży, profesor 20%, student 30%. To zachęci:
a) do poszukiwania kontaktów z przemysłem przez uczelnie i profesorów.
b) studentów do wytężonej pracy, nie tylko z powodu ocen, ale i faktycznych zysków.

- Odliczenie od podatku inwestycji w innowacje.
Ale tylko tych tworzone w Polskich ośrodkach.

- Zwolnienie z części składek ZUS pracowników pracujących przy tworzeniu innowacji (absolwentów wyższych uczelni inżynieryjnych i projektowych).

- Wpisanie w ustawę przetargową wymagań specjalnych certyfikatów przy zamawianiu produktów produkowanych przynajmniej przez trzech różnych krajowych producentów. Chodzi o ograniczenie ucieczki kapitału, bo tylko polskie firmy będą zaznajomione z tymi cerytifikatami.

Na początek tyle jeśli chodzi o wzmocnienie innowacyjności gospodarki.



#19

Avenarius.
  • Postów: 894
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ciebie Ave nie liczę bo serio nie chce mi się rozmawiać z Tobą o polityce bo prowadzi to do jednego -, masa minusów).


Czyli największy na forum rycerz Zakonu Najświętszej Merytoryki wymięka z powodu kilku minusików na profilu, cieniutki pretekścik, cieniutki. Prawie tak cienki jak stwierdzenie, że logiczne implikacje wynikające ze wzrostu deficytu budżetowego, podważające wiarygodność całego Twojego dyskursu o ogólnej poprawie sytuacji w opraciu o statysyki to "polityka". Może jeszcze zaimputujesz że to ja minusuję od rana do wieczora na 10 lipnych kontach ? :rotfl:

A ja mam jedno zasadnicze pytanie:
Dla czego jeśli są tematy o"biedzie Polski" to nigdy nie ma dyskusji jak zaradzić tym wszystkim problemom tylko jest zwykłe żalenie się przez neta jak to w Polsce jest źle?


Ponieważ sytuacja jest już calkowicie beznadziejna. Ponad billion złotych długu to suma nie do spłacenia nawet dla naszych wnuków. Zresztą tym krajem, podobnie jak za ostatnich monarchów elekcyjnych RP szlacheckiej, rządzą obce agentury (vide wizyta polskiej komisji wyborczej w Moskwie, wydanie przez Putina polecenia w sprawie ścisłej wspołpracy FSB z polskim wywiadem, minister finansów z londynu co dostaje tekę w pakiecie z obywatelstwem itd) które nie dopuszczą do poważniejszych reform, z tą róznicą że zamiast wkorczenia wojsk mocarstw ościennych jak za carycy Katarzyny, będą tylko serie tragicznych wypadków i samobójstw niebezpiecznych ludzi i wybory podliczane na serwerach w Moskwie, a zamiast zaborów i formalnego obalenia państwowości coraz większe dziadostwo i emigracja. Jedyne co w tej sytuacji pozostaje to powszechne uświadaminie oraz przygotowanie się, w miarę osobistych możliwości, na nieuniknione.

Użytkownik Avenarius edytował ten post 16.07.2013 - 22:13


#20

Panjuzek.
  • Postów: 2804
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Strasznie drażnią mnie wypowiedzi niektórych userów, jak to w Polsce jest dobrze. jak wspaniale wyglądamy na tle innych krajów post komunistycznych czy też krajów na podobnym do naszego poziomu gospodarczego. Krew mnie zalewa kiedy wklejają oni tabelki i statystyki tworzone przez urzędy podległe rządowi. Papier przyjmie wszystko.
Może parę słów o mnie.
Mam 40 lat. Jestem stolarzem z wieloletnim stażem. (:) ) Jak długim? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ mam doświadczenie we wszystkich specjalizacjach tego zawodu. Np. szkoła zawodowa i technikum specjalizacja stolarz meblowy + 8 lat praktyki we zawodzie. Kilka lat jako cieśla budowlany. Dwa lata w tartaku.i następnych kilka przy produkcji schodów i drzwi. Gdzieś tam po drodze restauracja antyków, troszkę szkutnictwa i opanowanych kilka innych zawodów związanych z budownictwem. Kilka kursów, uprawnień, praktycznie mam kwalifikacje na każde stanowisko związane z obróbką drewna. Przez dwa lata byłem nawet instruktorem nauki zawodu w miejscowym OHP. Dlaczego o tym piszę? Bo mimo tego że jestem ambitny, zdeterminowany i muszę powiedzieć że zdolny zbrakło dla mnie miejsca w ojczyźnie.
W wieku 32 lat zdecydowałem się na dziecko. I mimo że pracowałem od rana do nocy po 12 lub nawet 16 godzin dziennie.zarabiając przyzwoite pieniądze jak na małe miasteczko z którego pochodzę bardzo szybko okazało się że to za mało.
2006. wyjazd do Londynu.po miesiącu self employer (samozatrudniający się ) w swoim zawodzie.
2008 powrót do polski spowodowany tęsknotą za rodziną i nadzieją że coś się zmieniło.
2008 powrót do Londynu spowodowany polskim "dobrobytem"
Do dzisiaj w Londynie. Pracuję na stolarni (od czterech lat tej samej) i moja żona i syn są ze mną.
Dlaczego o tym piszę? A dla tego że 90% moich przyjaciół i znajomych jak i spora część mojej najbliższej rodziny (siostrzeńcy, kuzyni) miszka w promieniu 20km od mojego domu, którego jestem właścicielem, pracując 8 godzin dziennie.
W polsce pracując min 12 h dziennie miałem problemy z zapłaceniem rachunków.
Więc bardzo proszę nie piszcie jak to w Polsce jest dobrze. Piszcie jak zrobić żeby było lepiej.Tabelki i statystyki na temat PKB i średnich zarobków nie zaczarują rzeczywistości. A jest ona szara.
Tutaj też nie jestem milionerem. Nie mam samochodu. Wakacji nie spędzam na Kanarach. ALE!!! za uczciwą pracę dostaję uczciwe wynagrodzenie. I mogę zapewnić mojemu synowi NORMALNE dzieciństwo.





#21

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Więc bardzo proszę nie piszcie jak to w Polsce jest dobrze. Piszcie jak zrobić żeby było lepiej.


Boże święty. Ludzie. Kto tutaj pisze że jest idealnie? Nikt.

Problem jest taki że idzie tutaj ściana tekstu w stylu "Jak mi źle, za mało zarabiam kiedyś/w Londynie zarabiałem więcej." Ok, wiemy że w Londynie zarabia się więcej, to żadna tajemnica. Tylko co wynika z takiego postu? Nic, to tylko wylanie swojej frustracji w internet. Nic nie wnoszące, żadnych konstruktywnych wniosków nie przynoszące.
Jednocześnie widzę tekst:

"Piszcie jak zrobić żeby było lepiej."

... No padam. Może zacznij od siebie? Może przeczytaj to co ja napisałem z uwagą, bo są tam określenia kilku przyczyn takiego stanu rzeczy i możliwe rozwiązania. Oczywiście nie są one proste i modne na zasadzie "rząd nas okrada", "urzędnicy to #%$%#^$", tylko aspekty nad którymi trzeba pomyśleć.

To mnie skrajnie przeraża. Ludzie deklarują że chcą by było lepiej, ale nie przedstawią żadnej alternatywy, żadnego sposobu naprawy. Nie dość że nie chcą nic z siebie dać, to ignorują posty kogoś kto nie chce narzekać w próżnię.

Widzę że nie doczekam się tutaj nikogo kto jest zdolny dyskutować, jedyne co widzę to bandę frustratów naciskających magiczny przycisk (-) przy poście.



#22

Cascco.
  • Postów: 589
  • Tematów: 9
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dosłownie przed chwilą w wiadomościach podano że Polska ma dług wysokości 55 mld (albo milionów) zadłużenia, powiedzieli też że mamy znowu zacisnąc pasa :) Super co :)

Użytkownik Cascco edytował ten post 17.07.2013 - 01:16


#23

Vaas.
  • Postów: 104
  • Tematów: 11
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

wyjechać z tego kraju, a jak zbankrutuje wrocic i stworzyć cos nowego.

#24

Mr.Nobody.
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dumę chowa się do kieszeni, gdy rachunki i głód zaczynają naprawdę doskwierać. Bo lepiej żyć we własnym domu z honorem schowanym do szuflady niż być dumnym bezdomnym.


Nie zgodze się z Tobą, są jeszcze ludzie dla których pewne wartości nie zaginęły, i ani głód, ani bieda nie sprawi, ze tych wartości się wyrzekną, pozbędą, albo schowają je przed resztą do szafy.

Wyobraź sobie, że gdyby ludzie nie chowali dumy po szufladach, a wyszli na ulice i upomnieli sie o swoje, przypomnieli sobie ze maja jakas godnosc - dzis nie musieliby pracować za grosze, które ledwo starczą od pierwszego do pierwszego. Nie ma silniejszej formy nacisku od świadomego społeczeństwa.

Może i nie ma 100% pewności, że gdybyśmy wzieli się za ten złodziejski ustrój, na który po cichu dajemy przyzwolenie (bo dosłowonie nic, jako obywatele, nie robimy) zmieniłby się na lepszy. To jednak zawsze lepsze, niż nic nierobienie.

Dla osób o takich, lub podobnych poglądach jak Twoje:

http://www.youtube.com/watch?v=mCsmqqCdK2c



Bez obrazy, ale albo przyjmujemy model myślenia "zamykam morde za 1200zł i ciesze się, że mam tyle a nie 800zł i nie zdycham z głodu" albo staramy się o jakąś lepszą przyszłość nie tylko dla siebie i dla naszych bliskich, ale też dla innych ludzi. Bo wszyscy siedzimy w tym samym, chorym systemie, i tylko razem możemy sie tego dziadostwa i wyzysku pozbyć.

#25 Gość_Creator

Gość_Creator.
  • Tematów: 0

Napisano

Mylo tak psioczysz na moją osobę i na te fakty, co podałem, bo to śmieci według Ciebie, tylko dlatego że napisał je Muhad vel Creator. Dla mnie jak na tacy widać Twoje zaślepienie. Nad przyczyną nie będę ubolewał ani się nad nią zastanawiał. My Polacy głupi nie jesteśmy, ale każdy przyzwoity Polak wie, że podziały są nieprzyzwoite w jednej słusznej sprawie, a Ty ewidentnie bronisz tych wynaturzeń jakie mają miejsce w naszej ojczyźnie. Moje wnioski jakie przedstawiłem w tym temacie oparte są również na rządowych stronach z końcówką gov, jeśli to Ci coś mówi. Źródła są podane w zacytowanym tekście. Wiesz obliczyć według wyliczeń rządowych (ilość dzieci, emerytów i bezrobodnych) a także informacje o ilości ludzi zarabiających więcej niż 85 tys. brutto rocznie, to nie jest jakaś wyższa matematyka by wyliczyć kto jak żyje. Już same dzieci, emeryci i bezrobotni to 44% ludności całego kraju. To prawie połowa i ta połowa niestety tych pieniążków nie posiada. To jest prosta matematyka. Statystyki są z wiarygodnych źródeł a reszta już jest prosta do wyliczenia. Mogłem się pomylić o 5 procent, ale 80% biednych ludzi w kraju czy 75% procent to żadna różnica przy obrazie biedy jaki mamy w kraju. Na moim osiedlu domku jednorodzinnych jest jedna rodzina, która w ogóle nie mogła sobie poradzić tu w Polsce. Wyjechali do Szkocji i po pół roku dostali od państwa mieszkanie, które mogą po jakimś czasie wykupić. Nie zarabiają kokosów, ale mają - jak oni to powiedzieli - wreszcie spokój. Nikt ich nie kontroluje, nikt nie nęka, a pieniążki (minimalna płaca) pozwalają im na normalne życie. Nawet zwykły Anglik z głupiego socjalu może przyjechać do Polski na weekend samolotem na dobrą imprezę i wrócić by z tego socjalu wyżyć resztę miesiąca, a co dopiero z pensji. My nawet nie mamy co porównywać. Moja przyjaciółka z Florydy, co wspominałem o niej zarabia tam 500zł dziennie a kiedy jedzie do Polski na wakacje, to bije się w pierś że tu musi liczyć na co wydaje. Dla niej to jest chore, że w własnym kraju płaci wielokrotnie więcej za te same produkty, które ma w West Palm Beach.

Możesz Mylo mnie obrażać i robić ze mnie najgorszego, ale nie obrażaj 38mln Polaków swoją postawą.

#26

Avenarius.
  • Postów: 894
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano


Dumę chowa się do kieszeni, gdy rachunki i głód zaczynają naprawdę doskwierać. Bo lepiej żyć we własnym domu z honorem schowanym do szuflady niż być dumnym bezdomnym.


Nie zgodze się z Tobą, są jeszcze ludzie dla których pewne wartości nie zaginęły, i ani głód, ani bieda nie sprawi, ze tych wartości się wyrzekną, pozbędą, albo schowają je przed resztą do szafy.

Wyobraź sobie, że gdyby ludzie nie chowali dumy po szufladach, a wyszli na ulice i upomnieli sie o swoje, przypomnieli sobie ze maja jakas godnosc - dzis nie musieliby pracować za grosze, które ledwo starczą od pierwszego do pierwszego. Nie ma silniejszej formy nacisku od świadomego społeczeństwa.

Może i nie ma 100% pewności, że gdybyśmy wzieli się za ten złodziejski ustrój, na który po cichu dajemy przyzwolenie (bo dosłowonie nic, jako obywatele, nie robimy) zmieniłby się na lepszy. To jednak zawsze lepsze, niż nic nierobienie.

Dla osób o takich, lub podobnych poglądach jak Twoje:

http://www.youtube.com/watch?v=mCsmqqCdK2c



Bez obrazy, ale albo przyjmujemy model myślenia "zamykam morde za 1200zł i ciesze się, że mam tyle a nie 800zł i nie zdycham z głodu" albo staramy się o jakąś lepszą przyszłość nie tylko dla siebie i dla naszych bliskich, ale też dla innych ludzi. Bo wszyscy siedzimy w tym samym, chorym systemie, i tylko razem możemy sie tego dziadostwa i wyzysku pozbyć.


Sęk w tym że wszyscy którzy mają godność i inicjatywę po prostu wyjeżdżają z tego grajdołu, bo to jest bezpieczniejsze, efektywniejsze i prostsze niż "rzucić swój los na sztos" poprzez udział w rewolucji. To jest właśnie ostatni gwóźdź do trumny tego narodu, w kraju zostali przeważnie nieudacznicy, ludzie o mentalności niewolniczej, i tacy którzy dzięki układom i układzikom żyją na poziomie osobiście satysfakcjonującym. Pozatym, trzeba jeszcze przy tym wziąść pod uwagę że przecież raptem 20-kilka lat temu obalono nie bez ofiar juz raz reżim, co miało doprowadzić do radykalnej poprawy sytuacji, a tymczasem skutki okazały się dla ogółu dalekie od tego co ludziom obiecywano. Stąd ogólny marazm i apatia społeczeństwa kóre egzystując w powszechnej biedzie nie reaguje na narastający ucisk fiskalny, na ograniczenia praw obywatelskich, (protesty przeciw acta są tu jedynym wyjątkiem), na skandaliczne naduzycia i zaniedbania władzy.

Użytkownik Avenarius edytował ten post 17.07.2013 - 11:56


#27

Mr.Nobody.
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Sęk w tym że wszyscy którzy mają godność i inicjatywę po prostu wyjeżdżają z tego grajdołu, bo to jest bezpieczniejsze, efektywniejsze i prostsze niż "rzucić swój los na sztos" poprzez udział w rewolucji. To jest właśnie ostatni gwóźdź do trumny tego narodu, w kraju zostali przeważnie nieudacznicy, ludzie o mentalności niewolniczej, i tacy którzy dzięki układom i układzikom żyją na poziomie osobiście satysfakcjonującym. Pozatym, trzeba jeszcze przy tym wziąść pod uwagę że przecież raptem 20-kilka lat temu obalono nie bez ofiar juz raz reżim, co miało doprowadzić do radykalnej poprawy sytuacji, a tymczasem skutki okazały się dla ogółu dalekie od tego co ludziom obiecywano. Stąd ogólny marazm i apatia społeczeństwa kóre egzystując w powszechnej biedzie nie reaguje na narastający ucisk fiskalny, na ograniczenia praw obywatelskich, (protesty przeciw acta są tu jedynym wyjątkiem), na skandaliczne naduzycia i zaniedbania władzy.



Jak najbardziej sie zgadzam. Dodam jeszcze, że na stan marazmu w jaki ludzie popadli w Polsce, nie bez znaczenia jest działalość mediów, oraz wyjątkowo nieprzystosowawczy do normalnego życia system szkolnictwa.

Dziennikarze pragnący poruszać tematyke pomijaną, nie mile widzianą w stacjach takich jak Polsat czy TVN, również zeszli do "podziemi" , na kanały youtube, lub wyjechali za granice.

Kolejna sprawa - prosty przykład telewizji Trwam. Nie chodzi mi o to, że ta telewizja jest jakaś lepsza, lub gorsza od innych, bo tutaj każdy kto obejrzał jakieś jej programy, czy choćby serwis informacyjny, swoje zdanie może sobie wyrobić. Chodzi mi o to, że w "demokratycznym i wolnym państwie" utrudnia się istnienie oraz dotarcie do szerkoch mas tym kanałom, które tematycznie, merytorycznie i samym sposobem prowadzenia dyskusji różnią się od naszej, że tak powiem, reżimowej telewizji pod patronatem Naczelnej Rady Radiofonii i Telewizji.

Dlaczego o tym mówie? Ludzie, o poglądach innych niż te, które nam sie pompuje do głów, czesto nie maja, albo spotykaja trudnosci w dotarciu do podobnie myslacych osob. Wszedzie natomiast spotykaja sie z pewnego rodzaju nagonka - ktora wielu predzej czy pozniej zlamala i odebrala chec do robienia w tym kraju czegokolwiek.


Co do szkolnictwa:

http://www.youtube.com/watch?v=LHrjov6w7Nw

20 lat to już całe młode pokolenie, zmielone przez taki system.

#28

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Creator@

Nie, Twoje statystyki nie są wiarygodne. Na pierwszy rzut oka widać że sobie pododawałeś liczby jak Tobie się podobało i wyszło Ci to co chciałeś żeby wyszło.
W taki sposób to ja Ci mogę udowodnić że w Biblii była przepowiedziana wysokość dziury budżetowej w 2013. :roll:

Natomiast nie zmienia to faktu że nikt nie miał odwagi zmierzyć się z dyskusją, wklejacie tylko durne filmiki. Brawo Panowie, jestem niezaskoczony. :mrgreen:



#29 Gość_Creator

Gość_Creator.
  • Tematów: 0

Napisano

Ja podaje konkrety. Ty dajesz drwiny, ale tak robią ludzie nie mający żadnych argumentów. Powiem to raz jeszcze, bo widocznie działa pewne spowolnienie przyswajania. Źródła statystyk pochodzą ze stron rządowych. Reszta to prosta matematyka.

Poza tym coś kiedyś wspominałeś o własnej firmie. Mówiłeś chyba że "prowadziłeś"...To czemu już nie prowadzisz? Czyżby za duże dochody były i się wystraszyłeś bogactwa?

#30

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie podajesz konkretów, nie dałeś źródeł do swoich obliczeń, ani metodologii. To nie są obliczenia które można brać pod uwagę. Do tego ominąłeś szarą strefę i automatycznie odrzuciłeś badania GUS jako "oczywiście nierealne i manipulowane" - co Ci wytknąłem i co olałeś bo co się będziesz brudził myśleniem wielotorowym.

Mną się nie interesuj, łaskawie uzasadnij swoje wyssane z palca obliczenia.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych