Skocz do zawartości




Zdjęcie

Spisek teorii spiskowych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
103 odpowiedzi w tym temacie

#31

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kiedy pisałeś posta, ja jeszcze swój edytowałem - nie wiem, czy chcesz się odnieść do mojego "zakończenia" historii? :)

czyli wybierasz opcję 5
Zaczynasz szukać ludzi, podobnych do Ciebie, którzy też czują , że w przypadku śmierci ich bliskich, czy znajomych, nie wszystko było zgodne z wersją oficjalną. A w jaki sposób to zrobisz, to już zalezy tylko od Ciebie, Twojego poziomu wzburzenia, inteligencji itd.... 8)
Według mnie, jest to zupełnie naturalne. Np. ludzie,których bliscy dotknięci są poważnymi chorobami robią to samo. Nie po to zeby spiskować przeciwko lekarzom stawiającym nieprzychylną im diagnozę ale chociażby po to, żeby porozmawiać z ludźmi, którzy ich rozumieją - "są w temacie" po prostu.

Bardziej skłonny byłbym uwierzyć sąsiadce szepczącej mi pokątnie że Kowalska spod piątki się puszcza, niż panu na ekranie który z zacięciem tłumaczy że jest w stanie dotykiem wyleczyć każdą chorobę (kolejny raz chcę zaznaczyć że nie tylko konspiracje sensu stricte mam na myśli).

A gdybyś nie słuchał sąsiadki, czy "pana z ekranu"? Bo, uznałbyś, że ich relacje obarczone są sporym ryzykiem błędu, bo w trakcie zdarzenia byli pod wpływem dużych emocji... Gdybyś tylko oglądał film z miejsca zdarzenia...albo zdjęcia... Nawet nie słuchając / czytając komentarza... I gdyby nagle zaiskrzyłoby Ci pod czachą? Zaraz, przecież coś tu nie gra? To się kłóci z wersją oficjalną?

Wygląda na to że niektórzy ludzie mają poczucie ze organizując się i wymieniając informacjami o niepotwierdzonym pochodzeniu, są w stanie odkryć inne oblicze sprawy, pasujące ich wyobrażeniom. To także jest ciekawe.

Nie wiem, jak niektórzy ludzie - ja tam nie lubię się organizować (dlatego na to forum trafiłem tak późno - a zarejestrowałem się tylko z jednego, jedynego powodu 8))
Natomiast wymieniać informacjami - i owszem... To lubię bardzo. Szczególnie, jak dotyczą one tematu, który mnie interesuje...
Bo, widzisz, jak się człowiek wymienia informacjami z innymi, to zawsze może się dowiedzieć czegoś nowego (także o sobie) i zweryfikować swoje dotychczasowe poglądy...
Nie dlatego żeby dzięki tym informacjom "odkryć inne oblicze sprawy, pasujące ich wyobrażeniom". Ale po prostu "odkryć inne oblicze sprawy" 8)
A tak zupełnie na marginesie, to organizują się wszyscy - w taki, czy inny sposób. Zarówno miłośnicy spisków, jak również miłośnicy rybek akwariowych...:roll: Z tym że ci ostatni zazwyczaj nie próbują nachalnie przekonywać swoich współpracowników, że to nieprawda iż dwa samce bojownika nie mogą przebywać w jednym akwarium, gdyż... (żart miał miejsce - piję do tego Twojego pana K :mrgreen:)
  • 0



#32

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie żeby te cyferki mialy dla mne jakies znaczenie - chodzi o sam fakt jak moze powstac mylne wrazenie, o genezie zupełnie odmiennie wycelowanej niż finalny efekt.

Dzięki.
Czyżbyś podejrzewał że ktoś próbuje zaszczuć Ciebie na mnie za pomocą taktyki minusowania?
Kurcze pieczone! Stworzyłem nową teorię-chyba nie spiskową? :rotfl:

Moje wytłumaczenie Pogromców jest proste - to nie jest program telewizyjny pokroju South Park - tematyka 9/11 dla mieszkańcow USA jest na pewno drażliwa i sądzę że po prostu uznali taki eksperyment za nietaktowny.

Równie nietaktowne jest pozwalanie na dalsze opluwanie zmarłych w tych zamachach. Mogli ukrócić głosy szalonych spiskowców, straciliby niewielu widzów.

Ile przypadków jestem w stanie uznać za możliwe/realne? Nie wiem, nie liczyłem, nie robiłem tabelek :) Na pewno kilka.

Chyba musisz jeszcze raz prześledzić 9/11 bo tam zbiegów okoliczności było kilkadziesiąt. Jak by dobrze policzył to by do stu dobił. To tak jakbyś przez kilka miesięcy z rzędu wygrywał w totka-zapewne też byś to uznał za możliwe?

Ale ja was (ciebie) pytam o to dlaczego ty w coś wierzysz, nie w ile konspiracji wierzysz :)

Jednak muszę zastosować streszczenie...nie wiem czy w kilku zdaniach określę trafnie główną myśl, spróbujmy...
Jeżeli rząd/korporacja kłamie w danej kwestii to należy jej na rączki patrzeć ciągle, nieprzerwanie, weryfikować wszystko co oni głoszą. Gdy urzędnicy/naukowcy stosują wybiórcze, stronnicze analizy dowodów, pomijają całkowicie alternatywne metody wtedy nabieram podejrzenia. Jeżeli naukowcy/urzędnicy głownie bazują na swym autorytecie, proszą o zaufanie swym badaniom/opinii, mimo że się mylili-ja im na słowo nie uwierzę. W 9/11 polegam na A&E a w pozostałych kwestiach na innych autorytetach i weryfikacji danych oraz logicznej ocenie faktów/danych.

Tyle na dziś-lecę spać ;]
  • 0

#33

hummin.
  • Postów: 220
  • Tematów: 11
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano


Sam zabijasz się swoją własną bronią, to fakt. Bardzo się napracowałeś, ale ja nawet nie wysilę się na dłuższy komentarz, bo z całym szacunkiem ale Twoja teza jest miałka.


Bardziej niż wasza walka z moją tezą interesują mnie wasze osobiste doświadczenia. Wierzysz w teorie spiskowe? Wierzsz w koniec świata? Wierzysz we wróżki z telewizji? Zamiast walczyć z moją tezą napisz mi DLACZEGO w to wierzysz, to mnie interesuje.

Nie zauważyłeś, że nawet nie podjąłem walki z Twoją tezą? To nie jest kwestia tego dlaczego wierzy się w teorie spiskowe tylko, dlaczego się nimi ktoś interesuje. Jeśli myślisz, że teorie spiskowe kończą się na etapie robienia parówek to, żyjesz w jakiejś głębokiej nieświadomości. Dlaczego się interesuję teoriami spiskowymi? Dlatego, że są one uzupełnieniem mojej wiedzy, którą czerpię również z innych źródeł. Są ludzie, którzy żyją w rzeczywistościach kreowanych i serwowanych im przez innych, są i tacy którzy tworzą sobie własne, a ja należę do tych, którzy mają potrzebę odbierania rzeczywistości jak najbardziej zbliżonej do prawdy. Teorie spiskowe w większości są całkowicie błędne, to taka pożywka dla głupców i wariatów. Kolejny zestaw nazwałbym zmanipulowanymi, to te tworzone w celu dezinformacji. Są też takie, które ocierają się o prawdę, zazwyczaj odkrywane przez dziennikarzy, jednak często prawdziwe powiedzmy w 50%. No i wreszcie są te prawdziwe, ujawniane bezpośrednio przez osoby w nich uczestniczące. Chcesz coś jeszcze wiedzieć?
  • 0

#34

Tytus84.
  • Postów: 220
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@hummin

Obawiam się że emocje zakłócają ci racjonalny tryb myślenia (lub świadomie go wyłączasz :) ). Dlaczego ktoś interesuje się teoriami spiskowymi nie jest w sumie aż tak ważne. Ty podajesz przykład ludzi którzy "dążą do prawdy". Ja natomiast interesuję się tym tematem z zupełnie innego powodu - interesuje mnie jak bardzo zakrzywiony obraz rzeczywistości ludzie są w stanie sobie wykreować. Innymi słowy - czytam o tych wszystkich teoriach i analizuję te toczone przez różnorakich użytkowników (choćby tutaj) dyskusje i przykładając swoją miarę dochodzę to takich lub siakich wniosków na temat otaczającego mnie społeczeństwa. Zwróć uwagę że interesuję się tematem teorii spiskowych nie dla samych teorii ale dla ich zwolenników raczej.

Dlatego naprawdę, dlaczego się tym interesujesz mało jest w tym temacie ważne. Ważne jest czemu w niektóre wierzysz. Tak jak ja przyznaję że moje krytyczne podejście do wszelkich spisków bierze się z rozumowania "na chłopski rozum" - tak chciałbym poznać mechanikę kryjącą się za twoim rozumowaniem.

Poniekąd odpowiadasz mi na to. Mianowicie:

"Są ludzie, którzy żyją w rzeczywistościach kreowanych i serwowanych im przez innych, są i tacy którzy tworzą sobie własne, a ja należę do tych, którzy mają potrzebę odbierania rzeczywistości jak najbardziej zbliżonej do prawdy. "

Tu już jest jakiś konkret, aczkolwiek nadal nie wyczerpuje to zagadnienia. Ja rozumiem dażenie do prawdy, ale czemu ta droga u niektórych jest tak zawiła?

Poza tym, panowie, dziękuję za odpowiedzi, są raczej konkretne i pomocne w zrozumieniu zagadnienia. Problem w tym że niestety, tak jak się obawiałem, ciągle jako przykład przewija się WTC, czyli akurat jedna z tych teorii co do których sam mam najwięcej wątpliwości. Kolega który podał linki do np. spisku o AIDS pokazał że ludzie potrafią wierzyć w bardzo, hmmm, szczególne teorie... ale nadal czekam aż wypowie się ktoś kto wierzy w coś naprawdę kosmicznego. Czakry, reptilianie, Nibiru - no, c'mon, tyle tematów na forum a nikt nie ma odwagi opowiedzieć co go popycha do wiary w tak dziwne rzeczy..? ;)

@Robakatorianin

"Czyżbyś podejrzewał że ktoś próbuje zaszczuć Ciebie na mnie za pomocą taktyki minusowania?" - sorry, ale nie mam pojęcia co miało znaczyć to zdanie :D Ale ok, późno już było. "Zaszczuć Ciebie na mnie" - ratunku! Nie łapię! :)

Co do WTC - uwierz, temat nie jest mi nieznany! A twoja analogia nie do końca spójna. Jakbym przez kilka mieisęcy wygrywał w totolotka to uznałbym się za niesamowicie fartownego człowieka (zakładając że nie lunatykuję i w trakcie tego lunatykowania nie przeprowadzam działań korupcyjnych w komisji gier i zakładów totalizatora sportowego). Jakby mój sąsiad codziennie wygrywał w totka, to pomyślałbym że na bank ma jakiś tajny układ z totkiem. Ale wedle twojej analogii - musiałbym albo podejrzewać że każdy kto wygrywa w totka ma układ (bo wygranym nie byłem ja, a przecież wiadomo że tylko ja nie mam układów - tak wygląda podejście "Chyba musisz jeszcze raz prześledzić 9/11 bo tam zbiegów okoliczności było kilkadziesiąt" - w pewnym sensie każda wygrana w totka jest dla kogoś zbiegiem okoliczności) albo też samolot musiałby wybuchać w odbudowanym WTC co miesiąc (rachunek prawdopodobieństwa dla takich zdarzeń można matematycznie wyliczyć, i im bardziej zbliża się do 1 tym mniej prawdopodobna przypadkowość tego zdarzenia).

Dlatego też mimo iż niektóre tezy odnośnie zamachu na WTC brzmią dla mnie interesująco, to odrzucam je z prostego względu: prostoty właśnie. Jedna z Najświętszych Prawd ( :) ) mówi że trzeba "tak robić, żeby się nie narobić". Innymi słowy - minimalizm wysiłku, maksymalizm efektu.

Powiem jeszcze tylko jedną rzecz, żebyś nie myślał że jestem totalnym betonem i znienawidzonym konsumentem "oficjalnych informacji". Otóż fakt, przyznaję, że USA wyciągnęło korzyści z zamachu na WTC. Ale nie zgadzam się z tym że sami ten zamach zaaranżowali. Banda islamistów wysadziła im kilka budynków - nie dziwota że postanowiono to wykorzystać. Natomiast sama geneza jest dla mnie jedna - banda wkurzonych ludzi pustyni, zła bo Amerykanie nie mają problemu z piachem w majtach postanowiła im te bezpiaskowe życie uprzykrzyć (błagam, wyczuj dowcip).

To nie jest argument w dyskusji o WTC, to jest przedstawienie mojego toku rozumowania.

Od teraz proszę o zakończenie wcin o 9/11 w tym temacie i skupieniu się na innych przykładach :)

Użytkownik Tytus84 edytował ten post 13.12.2012 - 11:06

  • 0

#35

wieslawo.
  • Postów: 682
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Spiski istnieją istniały i istnieć będą w każdej dziedzinie życia. Chociażby nie tak w końcu dawno, ujawniony po wielu latach został spisek producentów farb. Co prawda nazywa się to zmowa cenowa, ale przecież to też spisek. Przed ujawnieniem tego, można było mieć TYLKO TEORIĘ, że istnieje jakiś tam spisek producentów owych farb ale zero dowodów. Więc spiski jednak istnieją czy nie?

To, że reptalianów, wróżki i coś innego nazywasz teorią spiskową ma się dokładnie tak, jak gdybym nazwał stertę gruzu szkła i gwoździ wygodnym miękkim fotelem. Czy to nagle w cudowny sposób zmieni że owy gruz fotelem nie jest?


W przypadku teorii spiskowych możemy mówić tylko o pewnych rzeczach, gdzie mamy oparcie w FAKTACH I WYDARZENIACH! Nie w rzeczach, które możemy przyjmować na wiarę. Wierzyć każdy może w co chce ale to nie teoria spiskowa. Poza tym generalizujesz na podstawie jednego osobnika. To podstawowy błąd, który powielasz za osobnikiem, na którym oparłeś swoją misternie przygotowaną teorię acz teorię, która jest Twoja i ma się nijak do rzeczywistości. Czy fakt, że 5% kibiców na meczu robi burdy oznacza że 95% zachowuje się tak samo? Czy to, że Twój "znajomy" wrzuca wszystko do jednego worka uprawnia Cię do robienia tego samego?

Jeżeli chcesz rozmawiać o teoriach spiskowych rozmawiajmy. Ale rozmawiajmy o teoriach mających odbicie w rzeczywistości, za którymi stoją rzeczywiste wydarzenia a nie "widzimisię" osobnika A czy B, który wierzy we wszystko.

Teorie spiskowe to zabójstwo JFK to 9/11, globalne ocieplenie czy GMO. To są teorie spiskowe. Oficjalna wersja wydarzeń nie wyjaśnia wszystkiego, nie chce wszystkiego wyjaśnić, fakty nie zgadzają się z przyjętym wyjaśnieniem, nie zgadzają się świadkowie a także amatorskie zapisy nagrań. Tutaj można oprzeć te teorie na czymś rzeczywistym.

Jeżeli reptalian i tarota wrzucasz do jednego worka, czyli coś co jest domeną li tylko kwestią i wyłącznie wiary (chyba, że ktoś ma łuskę jaszczura z obcym DNA, o której oficjalna nauka mówi, że niekompletne czy uszkodzone i nie będzie się głupstwami zajmować) to porozmawiamy o tym.

Rozsądek proszę ja Ciebie, do którego tak bardzo się odwołujesz, każe kwestionować wszystko czego nie jesteś w stanie sam wyjaśnić. Zarówno kwestionować teorie spiskowe jak i oficjalne stanowiska. Historia świata pokazała już nie raz, po wielu latach od wydarzeń, po odtajnieniu akt, że jednak teoria spiskowa nie była teorią. Chociażby Aurora. Przez wiele wiele lat ten projekt nie istniał. Co prawda istniały teorię, że istnieje taka maszyna, że lata cholernie szybko, że jest samolotem wojskowym i że rząd przed obywatelami zataja. Oczywiście tajne to tajne, więc samolotu nie było, a że ktoś coś widział to bzdura i przewidzenie. I co? Aurara istniała. Projekt istniał. Więc nie ma teorii spiskowych?

A czarny budżet USA? Sądzisz że to kolejna teoria spiskowa? Szkoda tylko, że dziecinnie łatwe do sprawdzenia jest, że taki budżet istnieje a rząd ani prezydent nie wiedzą, na co te pieniądze idą. Więc co? Jednak jest jakiś spisek by obywatele nie wiedzieli o pewnych rzeczach czy nie ma? Czy może to kolejny cholerna paczka kart tarota a nie żaden czarny budżet albo wróżbita Maciej dostaje te pieniądze na swoje konto?
  • 1

#36

Tytus84.
  • Postów: 220
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

W przypadku teorii spiskowych możemy mówić tylko o pewnych rzeczach, gdzie mamy oparcie w FAKTACH I WYDARZENIACH! Nie w rzeczach, które możemy przyjmować na wiarę. Wierzyć każdy może w co chce ale to nie teoria spiskowa.


No, ale, stary - powiedz mi, gdzie masz oparcie w faktach i wydarzeniach w teorii o lądowaniu UFO w Strefie 51? Masz tylko PRZEKAZ informacji, które przyjmujesz na wiarę bądź nie. No, chyba, że byłeś, widziałeś..? Albo GMO - umarł ci ktoś w rodzinie od jedzenia modyfikowanej żywności? Masz wujka - chemika który ci potwierdzi szkodliwość GMO? Zakładam że jednak nie i że 90% ludzi wierzących w "spisek GMO" uważa go za spisek tylko dlatego że nie chce przyjąć do wiadomości że jest to zwykły biznes a kilku mądrych autorów zarabia na tym strachu.

Jeżeli chcesz rozmawiać o teoriach spiskowych rozmawiajmy. Ale rozmawiajmy o teoriach mających odbicie w rzeczywistości, za którymi stoją rzeczywiste wydarzenia a nie "widzimisię" osobnika A czy B, który wierzy we wszystko.


Dochodzę do wniosku że czepianie się słówek będzie się ciągnąć przez cały ten wątek.. Zrozum, że wrzucam do tego samego wora na przykład wróżbitów, bo wiem że niektórzy ludzie postrzegają za spisek sam fakt że wróżbici nie są oficjalnie wynajmowani do rozwiązywania katastrofy smoleńskiej. Inni za spisek uznają to że dzieci w szkole nie uczy się o czakrach tylko podstaw biologii - bo przecież rząd chce żeby ludzie chorowali, nie dając im potrzebnej wiedzy. A i reptilianie są spiskiem, bo skoro tyle osób ma "dowody" to czemu o tym w szkole nie uczą? Ba, są tacy co wietrzą spisek w nauczaniu ewolucji w szkole, bo przecież "wiedzą" że to ściema.

Teorie spiskowe to zabójstwo JFK to 9/11, globalne ocieplenie czy GMO. To są teorie spiskowe. Oficjalna wersja wydarzeń nie wyjaśnia wszystkiego, nie chce wszystkiego wyjaśnić, fakty nie zgadzają się z przyjętym wyjaśnieniem, nie zgadzają się świadkowie a także amatorskie zapisy nagrań. Tutaj można oprzeć te teorie na czymś rzeczywistym.


Już ci tłumaczę na przykładzie GMO o co mi chodzi. To że GMO może być szkodliwe dla ludzi jest dla mnie raczej pewne - coś co jest sztuczne, chemiczne, nietestowane na kilku pokoleniach a przez to niemożliwe do zweryfikowania (efekty moga pojawic sie w ktoryms pokoleniu wprzod) ma dużą szansę być szkodliwe. Z tą cześcią się zgodzę - jednak to nie jest według mnie teoria spiskowa. Na zdrowy rozsądek biorąc: GMO może potencjalnie okazać się szkodliwe, ludzie którzy nam je sprzedają będą twierdzić że szkodliwe nie jest - to żaden spisek, to BIZNES. Natomiast jak czytam że ludzie zaczynają ten temat drążyć i twierdzą że GMO jest wprowadzane żeby kontrolować populację na planecie - to już jest tylko wyssana z palca teoria spiskowa.

Mówiąc krótko - mam podejście takie, że gdzie kończy się zdrowy rozsądek tam zaczynają się teorie spiskowe. Jaki niby "spisek" jest w podawanym przez ciebie projekcie Aurora? Ot, wojskowy projekt o którym nie powinni wiedzieć cywile. Rzuciłem okiem na wiki i nie znalazłem tam żadnego info by ktoś twierdził że ten samolot został zaprojektowany na podstawie technologii pobranej z latającego spodka. TO byłaby teoria spiskowa. Może zresztą ktoś tak twierdzi - ale mam nadzieję że jednak nie o to ci chodziło :)

Ale ponownie, nie chodzi tu o to żebym ja się produkował czemu w spiski NIE wierzę. Interesuje mnie czemu niektórzy WIERZĄ.

Użytkownik Tytus84 edytował ten post 13.12.2012 - 13:35

  • 0

#37

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mówiąc krótko - mam podejście takie, że gdzie kończy się zdrowy rozsądek tam zaczynają się teorie spiskowe.


Chętnie skonfrontowałbym ten Twój "zdrowy rozsądek" z konkretnym przykładem. 8) Problem w tym, że prosiłeś żeby w TYM temacie o konkretach nie mówić. i ja to szanuję. Musisz jednak sobie zdać sprawę z tego, że w ten sposób, sam niejako strzelasz sobie w stopę, bo chcąc dowiedzieć się dlaczego? jednocześnie zabraniasz o tym mówić... Obawiam się, że pewnych zagadnień nie da się zastąpić alegoriami i gadaniem "na około"...
Ale to Twój temat więc...

Ale ponownie, nie chodzi tu o to żebym ja się produkował czemu w spiski NIE wierzę. Interesuje mnie czemu niektórzy WIERZĄ.

Praktycznie w każdej naszej wypowiedzi (a jest tego już trzy strony) mógłbyś znaleźć odpowiedź na to pytanie... ale...
zaczynam mieć nieodparte wrażenie, że jej nie chcesz znaleźć, a cała ta dyskusja służy tylko zabiciu czasu.
Innego powodu jej rozpoczęcia nawet nie śmiem podejrzewać, bo byłaby to już "teoria spiskowa" i to oparta na niezbyt mocnych przesłankach...
  • 0



#38

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dlatego naprawdę, dlaczego się tym interesujesz mało jest w tym temacie ważne. Ważne jest czemu w niektóre wierzysz.

Próbujesz racjonalnym myśleniem ogarnąć coś, co racjonalizmowi umyka, a często wręcz mu zaprzecza. Powodzenia :-) Jak dla mnie, wiara jest irracjonalna, można ją tłumaczyć jedynie stwierdzeniem "bo tak".


W przypadku teorii spiskowych możemy mówić tylko o pewnych rzeczach, gdzie mamy oparcie w FAKTACH I WYDARZENIACH! Nie w rzeczach, które możemy przyjmować na wiarę. Wierzyć każdy może w co chce ale to nie teoria spiskowa.

Trudno się z tym zgodzić. Wszystkie znane mi teorie spiskowe sprowadzają się do wiary w słuszność jakiegoś twierdzenia i selektywnego doboru argumentów, które mają je uzasadniać. Nie rzadko odbywa się to kosztem ignorowania faktów, które teorii nie potwierdzają.

W ogóle teorie spiskowe podzieliłbym na dwie kategorie ze względu na źródło wiary. Pierwsza to "teorie negacji" czyli takie, w których wiara w jakieś twierdzenie bierze się z wątpliwości co do innego twierdzenia, którego jednak zwolennik TS nie potrafi sam zweryfikować. W przypadku spiskowej teorii globcia jest to wiara, że działalność człowieka nie może znacząco wpływać na klimat, choć prawa fizyczne dopuszczają taką możliwość. Z kolei w spiskowej teorii chemtrails wierzy się, że smugi kondensacyjne nie mają prawa długo utrzymywać się w atmosferze, co stoi w sprzeczności z prawami fizyki. A większość wersji spiskowej teorii 9/11 podaje do wierzenia, że uderzenia samolotów i powstałe po nich pożary nie mogły spowodować zawalenia się wież, mimo że oszacowanie sił towarzyszących tym wypadkom pokazuje, że było to możliwe.

Druga kategoria, nazwijmy ją "teoriami aprobaty", obejmuje te teorie, które każą wierzyć w istnienie jakiegoś wielkiego planu, któremu bezwarunkowo mają podlegać wyjaśniane przez nie wydarzenia. Są to teorie deterministyczne o wymowie zbliżonej do religii. Oprócz wszelkiego rodzaju wróżbiarstwa, zaliczyłbym tu te, które utrzymują, że istnieje wąska grupa ludzi (lub kosmitów), którzy dążą do kontroli nad światem (mogą być to reptilianie, krasnoludki, Żydzi, grupa Bilderberg, co kto chce). Również te, z których wypływa wiara, iż organa państwowe perfekcyjnie współpracują ze sobą i są zawsze doskonale poinformowane o wszystkim, co się dzieje na świecie.
  • 0



#39

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Lynx
Nie zapominaj proszę, że 9/11 to nie tylko wieże WTC. Dla mnie, to nie one akurat są największym problemem...
  • 0



#40

Tytus84.
  • Postów: 220
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@pishor

Pozwól że to wyłożę tak: kiedy pytam dlaczego wierzysz, oczekuję nie odpowiedzi w stylu "bo przecież widać że na zdjęciu jest X, a mówią Y", a raczej: "przekonują mnie zdjęcia". Nie: "profesor X mówił to, tamto i siamto", a "ponieważ wierzę profesorowi X". O to mi chodzi, nie o konkretne przykłady, ale o powody.

Wy już się jak dla mnie wystarczająco wypowiedzieliście (tzn - wyjaśniliście mi swoje motywacje, bynajmniej nie mam na myśli tego że proszę was o opuszczenie tematu :) ), ciekaw jestem czy znajdzie się ktoś kto będzie miał odmienne motywy.

@Lynx

Świetny post! Bardzo podoba mi się twój podział. Nie ukrywam, że ludzie wierzący w teorie z drugiej kategorii dużo bardziej mnie interesują, ponieważ ja sam uznaję je za totalnie niemożliwe do zaakceptowania przez trzeźwy umysł. Czemu ludzie chcą w nie wierzyć - to mnie naprawdę ciekawi!

Użytkownik Tytus84 edytował ten post 13.12.2012 - 14:22

  • 0

#41

hummin.
  • Postów: 220
  • Tematów: 11
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jak dla mnie ten temat to rezultat człowieka zaatakowanego przez przecherę, lub zwykła prowokacja, nie mam nic więcej do dodania, życzę dobrej zabawy.
  • -2

#42

Tytus84.
  • Postów: 220
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Prowokacja? Może i trochę tak. Faktycznie, jeśli sprowokowałbym kogoś to zrewidowania jakiegoś swojego wierzenia pod kątem prawdziwości informacji które stoją u jego źródła - byłbym zachwycony. Miałbym dowód na to że da się manipulować ludźmi podsuwając im wyssane z palca teorie (nie kryję przecież się z tym że moja teoria o spisku autorów książek o konspiracjach jest... wyssaną z palca teorią).

Nie mam na celu na siłę przekonywać was że wasze wierzenia są blędne - przecież na siłę nic się nie da... Szkoda że proponowaną przez mnie umysłową zabawę koniecznie chcesz traktować śmiertelnie poważnie, ale cóż, tutaj chodzi właśnie o swego rodzaju zabawę :)

Mówiąc krótko - ja potrafię przyjać punkt widzenia że teorie spiskowe mówią prawdę. Tyle że koniec końców nie decyduję się w nie wierzyć, mam natomiast pewien pogląd na punkt widzenia osoby która w nie wierzy. Chciałbym zachęcić do poznania punktu widzenia osoby która w nie wierzyć nie chce, bo umiejętność spojrzenia na sprawę ze wszystkich dostępnych stron jest bardzo cenna.

Użytkownik Tytus84 edytował ten post 13.12.2012 - 14:33

  • 0

#43

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czemu ludzie chcą w nie wierzyć - to mnie naprawdę ciekawi!

Jeśli nie dasz rady dowiedzieć się tego tutaj, proponuję odwiedzić fora religijne. Myślę, że motywy wiary w grupę trzymającą władzę nad światem będą podobne do motywów wiary w boską opiekę nad losem człowieka.
  • 0



#44

Tytus84.
  • Postów: 220
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Czemu ludzie chcą w nie wierzyć - to mnie naprawdę ciekawi!

Jeśli nie dasz rady dowiedzieć się tego tutaj, proponuję odwiedzić fora religijne. Myślę, że motywy wiary w grupę trzymającą władzę nad światem będą podobne do motywów wiary w boską opiekę nad losem człowieka.


Miałem szczerą nadzieję dowiedzieć się tutaj czegoś bardziej... realnego :) Zdecydowanie prędzej uwierzę że Bush osobiście przyjechał z młotem pneumatycznym i zburzył WTC w przerwie obiadowej niż w jakiekolwiek bóstwo - tamci ludzie pozostają poza wszelkimi kategoriami.

Mam wielką nadzieję że tutejsi bywalcy wykażą nieco racjonalniejsze powody do wiary w różne zjawiska niż "bo tak" :)
  • -1

#45

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@pishor
Pozwól że to wyłożę tak: kiedy pytam dlaczego wierzysz, oczekuję nie odpowiedzi w stylu "bo przecież widać że na zdjęciu jest X, a mówią Y", a raczej: "przekonują mnie zdjęcia". Nie: "profesor X mówił to, tamto i siamto", a "ponieważ wierzę profesorowi X". O to mi chodzi, nie o konkretne przykłady, ale o powody.

Ja TO rozumiem, problem w tym, że Ty zdajesz się nie rozumieć, że czasem trudno podać powód nie odnosząc go do konkretnego przykładu 8)
No bo jak przeczytasz, że powodem mojego zainteresowania konkretnym tematem jest fakt, że jakieś tam urządzenie latające, którego wyglądu nie zarejestrowały, żadne hipotetyczne urządzenia rejestrujące obraz (chociaż powinny), wykonało manewr, który nie służył niczemu innemu niż samemu wykonaniu go, bo prościej byłoby gdyby leciało sobie prosto, był za to cholernie skomplikowany, a następnie przemieszczało się nad powierzchnią terenu w sposób w jaki nie powinno się poruszać, bez uszkodzenia tegoż, poza uszkodzeniem małego, przykładowego, obiektu w taki sposób, że konkretne uszkodzenia wykluczają się wzajemnie, a następnie uderzyło w dużo większy obiekt (również przykładowy) w sposób nieco irracjonalny i praktycznie zniknęło, rozpadając się na tak malutkie kawałeczki, że trudno było je przypisać do tego jakiegoś tam urządzenia, co jednocześnie nie przeszkodziło mu w wybiciu w tymże przykładowym obiekcie otworu wylotowego o kształcie prawie idealnego okręgu, nie uszkadzając przy tym elementów struktury znajdujących się niemal dokładnie naprzeciw tego otworu - inaczej mówiąc przebiło ten obiekt na wylot i nikt, dosłownie NIKT nie wie w jaki sposób...
Więc jak przeczytasz coś takiego, to uznasz, że jest to wystarczający powód żeby zainteresować się takim tematem ?
czy może wolałbyś, żebym Ci napisał, że :
Powodem są oficjalne informacje dotyczące takiego hipotetycznego wydarzenia, które według mnie można w dużej części o kant d... potłuc i to nie dlatego, że mówi o tym ktoś, komu wierzę, tylko dlatego po prostu, że są nielogiczne - co widać gołym okiem i wzajemnie się wykluczają.

P.S. Zauważ, że ANI RAZU nie użyłem słowa Pentagon 8)
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u