Skocz do zawartości




Zdjęcie

Najdziwniejsze sny, jakie kiedykolwiek mieliście


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
244 odpowiedzi w tym temacie

#196

Ania:).
  • Postów: 72
  • Tematów: 5
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Opiszę mój dość dawny sen, pamiętam go bo był dziwny i straszny zarazem.

Byłam na wsi, niebo było zachmurzone, ale takie ciemno niebieskie. W stodole było "coś" (Nie wiem co, ale  miałam zakaz tam wchodzić). Obserwuję swojego psa, który łaził po podwórku i wszedł do stodoły. Nie było go chwilę a potem wyszedł i szedł w moją stronę, na co ja odczuwałam coraz większy strach. Dziwnie chodził ten pies, jakby na sztywnych nogach... Zanim do mnie przylazł wskoczyłam na dużą skrzynię i patrzyłam na niego, a on na mnie swoimi wielkimi, strasznymi, całkowicie czarnymi oczami. Czułam wręcz panikę, chciałam się obudzić ale nic z tego. Uciekałam od tego psa, a on podszedł do drugiego i go dotknął nosem, na co tamten zaczął identycznie się zachowywać i sztywnie chodzić. Byłam przerażona, chciałam ostrzec wszystkich żeby nie dotykali psów. Potem gdzieś biegłam i zobaczyłam człowieka który też miał już czarne oczy i sztywno się poruszał. Potem te psy ktoś podpalił, mówiąc że to jedyny sposób pozbyć się "tego", ale te psy nic sobie nie robiły z tego że płonęły. Na koniec snu weszłam do stodoły i tam zobaczyłam jakieś czarne coś, jakby duch ale takie jakby z jakiejś mazi. Poczułam potworny strach i się obudziłam.


  • 0

#197

chrupek14.
  • Postów: 14
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedyś śniło mi się, że stoję nad morzem i widzę wyraźnie planety na niebie (jak zdjęcia z sond wojadżer)


  • 0

#198

Reptilian.
  • Postów: 48
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W snach patrząc na niebo, po krótkim czasie można zaobserwować jak atmosfera znika i zobaczyć gołym okiem planety, gwiazdy i galaktyki. Nie raz widziałem już słońce pochłaniające wszystkie planety na niebie i rosnące do ogromnych rozmiarów, albo dwa księżyce orbitujące wokół ziemi.


  • 0

#199

chrupek14.
  • Postów: 14
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pewnej nocy sniły mi się startujące Hurricany (brytyjskie myśliwce z lat 30/40.). Sen był strasznie realistyczny, trwał kilka sekund i wyglądał jak stary film (czarne ślady i wyblakłe barwy, ale kolorowy). Pamiętam, że miałem jeszcze kilka innych "wizji" po kolei, ale szczegóły mi umknęły. Tej samej nocy dopadł mnie paraliż. Okropne.


  • 0

#200

bisuketto_neko.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Te realistyczne sny są najgorsze. Śni ci sie np taki barek pełen ciastek a potem sie budzisz zaglądasz do barku a tu chała...pusto   :szczerb:

 

Mnie osobiście w pamięci zapadły dwa sny :

 

W pierwszym śnie (pomijając jego początek który troche nijak sie miał do dalszej części) znalazłam się w aucie i tonęłam. Pasy nie chciały się odpiąć a drzwi nie chciały się otworzyć przez opór wody. Mimo że sen trwał krótko to jednocześnie czułam jakby trwał wiecznosć. Kiedy woda już podchodziła mi do gardła i z płaczem myślałam,, Boże ja nie chce umierać,, obudziłam się. Nikomu takich snów nie życzę. Męczarnia conajmniej taka jakby się umierało naprawdę : / .

 

Drugi sen śnił mi się już dosć dawno temu. Uciekałam w nim przed jakąś czarną postacią. O dziwo we śnie wiedziałam że to jakiś młody mężczyzna/chłopak. Uciekałam w jakimś wielkim spalonym domu bez dachu. Mężczyzna o dziwo mnie nie gonił tylko szedł. W tym śnie wiedziałam że był uśmiechnięty (powiedziałabym wręcz diabelsko szczęśliwy) i że  wie że nie musi sie śpieszyć bo i tak mnie dopadnie. W pewnym momencie wbiegłam do pomieszczenia które wyglądało jak mój pokój tylko że tak samo spalony jak reszta domu. Zdziwiło mnie to że zamiast wybiec przez drugie drzwi i biec dalej położyłam się przerażona do łóżka w tym pokoju, przykryłam cała kołdrą i myślałam ,,,błagam zaśnij,,  ,,błagam zaśnij,,. Czułam że postać jest już blisko i nagle....zasnęłam w tym śnie i jednocześnie się obudziłam. Co dziwne ja wiedziałam w tym śnie kim jest ta postać..... to znaczy chodzi mi o tą ,,mnie,, ze snu bo ta ja rzeczywista za licho nie ma pojęcia kim ten mężczyzna był I wątpie czy się dowiem choć głowię sie nad tym za każdym razem kiedy  sobie o tym śnie przypomnę :>  


  • 0

#201

OnlyDreams.
  • Postów: 158
  • Tematów: 8
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Mi sie czesto sni ocean

Np snilo mi sie ze jestem w swoim rodzinnym domu, w moim pokoju z sasiadem z gory, lowimy ryby - tak w pokoju mialam wode.. bylo w nim cos na miare odplywu i przyplywu, ryby najrozniejsze wyskakiwaly do wysokosci sufitu. Po chwili wyszlam na zewnatrz, gdzie rowniez bylo sporo wody, jakies jeziora ktorych w rzeczywistosci nie ma, wzielam mala wedke i poszlam lowic w jakies zarosla, zlapalam jedna rybe ktora miala twarz czlowieka i mowila naszym jezykiem

o )

o

Innym razem snilo mi sie ze jestem w domu u tesciow i zalalo nas tsunami ( ona mieszka jakies 30km od oceanu) wyszlam i zbieralam muszle ktore woda pozostawila

o

o

Snia mi sie rowniez katastrofy, np wychodze z bloku, ludzie uciekaja, samoloty bombarduja, nagle jeden samolot leci w moim kierunku ja wystawiam rece by go zatrzymac a on - samolot - rozlatuje sie w powietrzu

o

o

Sni mi sie huragan, ulewy ktore zalewaja moja miescine, probuje ratowac ludzi, przy okazji szukam schronienia - w koncu znajduje swoj blok, wchodze do klatki i pukam do drzwi swojego mieszkania - otwieraja mi ludzie ktorych w zyciu na oczy nie widzialam, w mieszkaniu jest jakos inaczej.. mysle sobie to nie moje mieszkanie - mimo iz adres, nr drzwi sie zgadza

Placze i wychodze na deszcz w poszukiwaniu rodziny

o

o

Snia mi sie konie. np przy spacerze zauwazylam na polu chuda szara klacz, ide do niej by jej pomoc.. mowie do niej, glaszcze i prowadze, w koncu gdzies na koncu drogi widze stajnie z innym pieknym, zadbanym koniem, otwieram drzwi i zostawiam klacz razem z nia - odchodze

o

o

Czesto sni mi sie smierc moich rodzicow, w szegolnosci mojego taty ( obydwoje zyja i maja sie dobrze )

o

o

sni mi sie ze wypadaja mi wszystkie zeby

0

0

Ostatnio snil mi sie moj zmarly dziadek, bylismy u niego w domu, w jego pokoju.. ktos swietowal urodziny i nagle pojawia sie on, zakluty od stop po glow w jakies lancuchy ale z tym samym usmiechem na twarzy, zadowolony - pelen zycia

o

o

moja zmarla babcia tez mi sie snila, w jakims tunelu bylam z moja mama i nagle pojawilo sie swiatlo, zeszla ona ( moja babcia ) moja mama zaczela plakac a ja tylko zapytalam: babciu, a gdzie jest dziadek? na co ona ze nie..

( dziadek zmarl 2 miesiace wczesniej od niej )

o

o

kilka dni temu snilo sie ze urzadlly mnie pszczoly, dokladnie 5, mialam isc do pracy, przyszlam wczesniej, szef sie na mnie patrzy i pyta co sie stalo, twarz mialam we flioletowych kwadratach

o

o

I to narazie na tyle


mialo byc ze babcia odpowiada ze nie wie*


Co do planet, jak bylam dzieckiem mialam taki jeden dziwny sen

Siedzialam przy oknie i spogladalam w niebo, na niebie ukazywaly sie rozne planety, gwiazdozbiory - wszystkie w zywych kolorach - nie potrafie opisac tego snu, ale to byl chyba jeden z najpiekniejszych snow jakie mialam

niebo wygladalo przepieknie


A i jeszcze jeden z najdziwniejszych snow jakiekiedykolwiek mialam ( przynajmniej z tych ktore pamietam )

Byla godzina 17 - ja wtedy jeszcze nie pracowalam, moj M byl jeszcze w pracy, postanowilam zrobic sobie mala drzemke. Zasnelam i snilo mi sie ze:

Leze na kanapie, patrze na zegarek, godzina 17:23, nagle slysze jak z polek spadaja rzeczy, wystraszylam sie i postanowilam po kilku minutach sprawdzic co sie dzieje, wychodze z pokoju i rzeczywiscie wszystko co bylo na polkach w przedpokoju znalazlo sie na ziemi, pozbieralam, poukladalam rzeczy na miejsce. Wchodze do pokoju, patrze i widze siebie i mojego M jak kochamy sie na kanapie, w tym momencie dopadl mnie jeszcze paraliz senny, otwarlam oczy, przebudzilam sie i jeszcze przez moment widzialam ta scene ze snu


  • 0

#202

Ewcikowa.
  • Postów: 16
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam ! Chciałabym podzielić się z Wami moim dość osobliwym snem, jaki przydarzył mi się dzisiejszej nocy.

Śniło mi się, że były moje urodziny. Nie pamiętam, które, ale wydaje mi się, że najprawdopodobniej było to wspomnienie mojej 18-stki. Było dużo bawiących się osób, ale większości z nich nie pamiętam. W pamięć zapadła mi tylko jedna osoba. Był to chłopak, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Był szczupły, około 170 cm wzrostu, w sumie był równy ze mną, miał gęste, czarne włosy, czarną brodę, ciemne okulary "aviatorki", jasnobrązową marynarkę, kolorową koszulę, spodnie koloru musztardowego z obniżonym krokiem, takie haremki z podwiniętymi nogawkami. Ogólnie można było odnieść wrażenie, że to taki typowy hipster. Przyszedł na moją imprezę tak "z ulicy". Zapadło mi w pamięć, że był dla mnie niezwykle serdeczny, uściskał mnie, składał życzenia wszystkiego najlepszego i ogólnie sprawiał wrażenie, że bardzo cieszy się, że mnie widzi. W prezencie wręczył mi flakonik perfum Playboy Play it Rock, pamiętam dokładnie :D Takie same perfumy dostałam na osiemnastkę od I. , mojej dawnej miłości. Bardzo mnie zastanawia kim właściwie był chłopak ze snu. Najprawdopodobniej moja podświadomość wytworzyła taką postać jako zlepek cech przynajmniej dwóch mężczyzn, I. - mojego "byłego" i W. mojego obecnego narzeczonego. Tak mi się wydaje, ponieważ co prawda W. nosi brodę, ale nie czarną, tylko hmm, blond-rudą, za to I ma czarne włosy, jest szczupły i mojego wzrostu. Za to twarz tego chłopaka ze snu nie przypominała twary ani jednego ani drugiego mężczyzny, a kiedyś gdzieś czytałam, że nie może nam się śnić osoba, której nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Co ciekawe, wczoraj wieczorem byliśmy z W. na takiej małej imprezie, na której spotkaliśmy I. Być może mój mózg próbuje mi przekazać, że pomimo, że od dwóch lat jestem w stabilnym związku z W., gdzieś w głębi tęsknie za I. i myślę o nim.  A wizerunek chłopaka ze snu mam dziś cały dzień przed oczami. Hmmm, czyżby stara miłość nie rdzewieje ...? :)


  • 0

#203 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Sen co ciekawe dobrze pamiętam. Zazwyczaj nie pamiętam nic co mi się śniło. Przyśniło mi się to około tygodnia temu. Sen zaczyna się jak siedzę w pędzącym autobusie po bardzo długim moście. Most 2 pasy i ciągnie się nad jakimś oceanem w nieskończoność. Zrywa się ulewa i kierowaca przyśpiesza aby dojechać zanim woda zaleje most. Wiem, że jadę ja moja mama i jeszcze parę osób, które dobrze znam ale nie pamiętam kto nie widziałem twarzy. Sen trwa, a poziom wody się podnosi. Widzę jak woda zalewa koła pędzącego autokaru. W pewnym momencie blisko celu " wyspy " woda jest na takim poziomie, że autobus spada w głębiny i tonie. Wszyscy trzymamy szybę i uszczelkę aby woda się nie wdzierała. W chwili wymyślam jak nas uratować. Mamy plandekę czy coś takiego przykładamy do szyby. Plan polega na tym aby puścić szybę. Powietrze, które się uwolni z auta napełni plandekę i nas wyciągnie. Problem w tym, że jedna osoba musi zostać i się poświęcić bo cośtam nie pamiętam co. Moja mama zostaje, a reszta łapie plandekę. Tu przerwa, aż wypływam tylko ja jako żywy. Docieram do wyspy. Trochę dziwny wątek bo krajobraz wyspy przypomina grę minecraft w którą nie grałem od 2 lat. Na szczycie góry jest zamek z netheru taka twierdza z czarnej cełgy. Potem patrzę jest kolejny obok i w tym momencie zachwycam się szczęściem znalezienia 2 twierdz obok siebie, gdyż jest to nie możliwe w grze.

 

Sen się kończy, a ja wstaję zmieszany.


Użytkownik convers edytował ten post 19.10.2014 - 18:05

  • 0

#204

Dázzler.
  • Postów: 12
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Sen sprzed dosłownie 20 min 

 

Siedziałem przed komputerem i nagle na jakiejś stronie internetowej znalazłem info, że syrenki żyją w naszych poduszkach. Nagle przeniosłem się do łóżka gdzie zacząłem rozcinać poduszkę. Znalazłem w niej reklamówkę z rybą (?) i wyciągnąłem ją z tej reklamówki. Syknęła na mnie jak kot i zobaczyłem, że ma w paszczy 4 kły, takie jak kot - 2 na dole 2 na górze. Zacząłem z całej siły napierdzielać nią o kant szafki, która nie wiem skąd wzięła się koło łóżka ? Okazało się, że "syrenka" nie może być zabita w normalny sposób. Nagle znowu przy komputerze czytałem jak to zrobić, nie wiem co było napisane. Teraz byłem na środku swojego pokoju. Na podłodze ryba w kartonie z wyciętym łukiem i puszką tyskiego na tym kartonie (wtf?) i nagle się sklonowałem tak jak to robią w naruto (kage bunshin no jutsu - to wiem skąd się wzięło - cały dzień oglądałem shippuudena) i mój klon zaczął z baseballa uderzać w puszkę tyskiego, która stała na wcześniej wspomnianym kartonie. Za każdym uderzeniem przez wycięty w kartonie łuk świeciło co raz jaśniejsze światło i było słychać choćby takie trzepotanie się ryby. Za którymś uderzeniem światło zrobiło się bardzo jasne i w tym momencie zadzwonił mi budzik o.O

To było coś mega dziwnego. Zastanwiam się co by było dalej gdyby budzik mi nie zadzwonił.


Użytkownik Dázzler edytował ten post 11.12.2014 - 23:12

  • 1

#205

Zaciekawiony.
  • Postów: 7699
  • Tematów: 80
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mi podczas kilkusekundowej drzemki w pociągu przyśniło się, jak na chodniku jacyś ludzie okładają leżącego człowieka porami i wrzeszczą "groszek! groszek!"


  • 1



#206

Daniel..
  • Postów: 3470
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dziś miałem najlepszy paraliż senny(jeśli można tak powiedzieć) jaki się może przydarzyć chyba. :D Śniło mi się, że byłem na polu ryżowym z dwoma Chińczykami w takich trójkątnych czapkach i zbierali ryż i ja też chciałem i nie mogłem, tak jakbym wpadł w bagno na polu, nie mogłem biec i zbierać z nimi. Cały czas widziałem jak zbierali aż w końcu zacząłem krzyczeć(zawsze tak robię jak mnie łapie paraliż i zawsze wydaję ten sam dźwięk :D) i mnie obudzili w domu.

Wizualizacja tego paraliżu sennego:

466.jpg


Użytkownik Daniel. edytował ten post 29.12.2014 - 21:37

  • 3



#207

kmberserker.

    Papa

  • Postów: 81
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jak byłem mały (miałem jakieś 6 lat), często jeździłem do dziadków. Mieszkają w małym miasteczku, mają gospodarstwo i dużą szopę. Miałem dwa razy sen z nią związany. Otóż w tym śnie szopa była o wiele większa. Siedziały w niej jakby takie gluciaste ślimaki, które spadały z sufitu. Trzeba było uważać, żeby nie spadły na ciebie. W szopie poległo wtedy mnóstwo osób poprzez przygniecenie przez te gluty. Potem uciekłem do jakiś ubikacji, gdzie chodzili rycerze i obcinali ludziom głowy, po czym spłukiwali je w tych kiblach xD Na szczęście ja się uchroniłem i...tu się sen urwał. Srogie grzyby.

 

Kilka tygodni temu miałem inny sen, ten bardziej thrillerowy. Ulica blisko mojego domu (jak i całe miasto) była bardzo, ale to bardzo źle oświetlona w nocy. I idę sobie tak tą ulicą, a po drugiej stronie jakiegoś człowieka drugi zabija siekierą. Ja przerażony pędę w miejsce, gdzie powinien być mój dom. Okazuje się, że stoi tam jakiś dom jednorodzinny, ale nie mój. Wbiegam do niego i krzyczę, że ulicę dalej szaleje Kuba Rozpruwacz (w tym miejscu takie WTF, bo Rozpruwacz nie zabijał siekierą), a jakaś babka do mnie, żebym nie krzyczał, bo dzieci śpią. Ewakuowałem się z tego domu w chwili, gdy morderca do niego wszedł. Wiem, że tamte osoby zginęły.

 

Nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie pierwszego snu, minęło bardzo dużo lat i nie pamiętam, co wtedy oglądałem, co mogło pobudzić mózg do stworzenia takiego scenariuszu. Ale drugi potrafię sobie wytłumaczyć bardzo łatwo. Jestem fanem zespołu, który nagrał płytę pt. "Killers", a okładka przestawia właśnie scenę zabójstwa przy pomocy siekierki. Tutaj obrazek: http://www.ironmaide.../02 killers.jpg

W senniku wyczytałem, że osoba, która ginie w śnie, to osoba, do której nie żywimy najlepszych uczuć i za dobrze o niej nie myślimy. I nawet się sprawdza, w tym czasie była pewna osoba, której bardzo nie trawiłem. No cóż, potęga umysłu ludzkiego jest zagadką ;p


  • 0

#208

Ania:).
  • Postów: 72
  • Tematów: 5
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wczoraj to ja miałam sen... Widać przez ból zęba można odpłynąć  :szczerb:  A więc śniło mi się że skupywali ból  :o  Sprzedawałam komuś mój ból przez co mniej mnie (w rzeczywistości) bolał ząb - dziwne... (Ach ten mózg :P) Wiem że był cennik i rodzaje bólu, za które płacą :D Ale to jeszcze tak, że co się przebudzę z tego snu i znowu zasypiałam to znowu to się śniło, a bardzo rzadko miałam kontynuacje tego samego snu.


Użytkownik Ania:) edytował ten post 01.10.2015 - 21:06

  • 0

#209

Partuszew.

    Silent Reaper

  • Postów: 341
  • Tematów: 8
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Kiedyś miałem sen o studniówce, zamiast nauczycieli pilnowały nas postacie z Muminków a koledzy z klasy pogowali do Du riechst so gut, każdy z nas miał długie,czarne, kręcone włosy do pasa i wyglądał jak brat bliźniak drugiego, chyba nic bardziej niedorzecznego mi się od tamtej pory nie śniło :>


  • 1

#210

Zaciekawiony.
  • Postów: 7699
  • Tematów: 80
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Miałem dziś sen w stylu filmu sensacyjnego. Para nastolatków zabija jakiegoś faceta i ukrywa ciało. Ale widzą to inni nastolatkowie, którzy zaczynają  ich szantażować. Potem były różne pościgi i strzelaniny, ale najważniejsze było na początku - otóż nastolatkowie zabili Waltera Disney'a i zakopali jego ciało pod podłogą samochodu osobowego. Zdjęli dywanik i wykopali w podłodze samochodu głęboki dół w którym ukryli Disney'a. I oczywiście nie przebili się do właściwej ziemi.


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u