Od razu mowie ze nikt nie chorowal w rodzinie na choroby psychiczne.
Moja mama pracuje w piekarni jako sprzedawca.
Dzisiaj zadzwonila strasznei przerazona itp itd, ale opowiem co mi opowiedziala jak po nia pojechalem do pracy.
Byla godzina mniej wiecej 15,
Wczesniej 2 osoby kupily ciastka ktore wklada dlonia do torebki i warzy, 2 razy wyskoczyla taka sama cena 6.50 zl nastepnie inna kobieta dala 1.70zl i powiezdiala ze chce za to ciastaka, zwazyla je idealnie za 1.70zl
Kobieta powiedziala jakie pani ma szczescie i wyszla, i w tym momencie wszedl meszczyzna okolo 40 lat, ubrany w jeansowa kurtke i spodnie
od wejscia promieniiowal usmiechem( mama mowi ze wygladal jak najszczesliwszy czlowiek na ziemi) mial idealnie przystrzyzona brode i krotkie wlosy, pod kazdym wzgledem byl idealny( tak mowi mama) kupil ciastka po czym powiedzial ze jeszcze sie spotkaja, wszystko co mowil musiala poprosic jeszcze raz aby powtorzyl. zapytala dobrze zapraszam ponownie, on powiedzial ze sie spotkaja ale nie tutaj, ze przybywa z daleka i podrozuje wraz z kolega.powiedziala ale jak to sie spotkamy, on powiedzial ze sie spotkaja i ponownie ze jest z daleka,m zapytala jak z daleka, a on wtedy zrobil ruch oczami w gore jak by w niebo, podal jej dlon i powiedzial ze on nie ma lini zycia, mama mowi ze jego dlon byla bez lini papilarnych i ze powiedzial ze nie zyje od 300 lat, byla w szoku i opmyslala ze smierc po nia przyszla, i wtedy on chwycil jej dlon i powiedzial zeby sie nie martwila ze bedize zyc bardzo dlugo.caly czas sie usmiechal i mowil jednostajnym spokojnym glosem. trwalo to okolo 10 min i nikt w tym momencie nie wszedl do sklepu. kiedy wychodzil powiedzial : prosze zagrac w totolotka ( mamy dlugi itp ale mama nie gra i w to niewirzy ale dzisiaj puscila) i kiedy on wychodzil wszedl gosc ktory codziennie robi zakupy i musial sie z nim minac, mam plakala i byla w szoku i krzyczala czy widziala tego pana ktory wychodzil i sie z nim mijal, a on mowil ze nikogo nie widzial,
przepraszam za bledy itp ,i prosze o normalne odpowiedzi , mama do tej pory jest w szoku i boi sie sic do pracy
jest osoba wierzaca ale zadko chodzi do kosciola. co o tym myslicie, czy to zblakana dusza czy cos? pozdrawiam
Edycja: Dziki Kurak.
.Zwróć uwagę na ortografię -- na razie upomnienie, ale przy kolejnym poście tak najeżonym błędami dostaniesz ostrzeżenie wraz z kilkudniowym urlopem na przestudiowanie reguł ortografii dla języka polskiego.








