Opowieść o Twoim niewolnictwie
Napisano 11.04.2011 - 15:32
W sumie nic nowego ten filmik nie pokazał. Dodałbym do tego jeszcze (co również nie jest odkryciem), że niewolnictwo naszych czasach nie polega tylko na posłuszeństwie "farmerom", ale też na stwarzanie pozorów wśród swoich "współkrówek", zachowywanie się tak "żeby ludzie nic złego sobie nie pomyśleli". Stopień udawania kogoś kim się nie jest i sztucznego zachowywania się również moim zdaniem jest niebezpiecznie wysoki.
Napisano 11.04.2011 - 15:39
A ja uważam, że to typowe anarchistyczne bajanie o tym, jak to strasznie jest źle. Teoria o "hodowaniu ludzi" jest według mnie absurdalna, choć z pewnością jest także wodą na młyn dla rozmaitych zwolenników teorii spiskowych, mimo że oprócz propagandowego filmiku nie mamy nic, co mogłoby potwierdzić te rewelacje (ilustrowane nawet fragmentem filmu grupy Monty Python
). Co więcej - autor sprytnie obronił się przed takimi jak ja - wielbiciele tego filmiku mogą teraz bezmyślnie skopiować cytat i mówić, że po prostu "dla mnie prawda jest zbyt bolesna, więc ją odrzucam" 
A autorom polecałbym rok życia w XIX wieku albo średniowieczu, dopiero potem spytałbym ich co sądzą o życiu w XXI wieku
A autorom polecałbym rok życia w XIX wieku albo średniowieczu, dopiero potem spytałbym ich co sądzą o życiu w XXI wieku
Napisano 11.04.2011 - 15:42
Ciekawe. Tyle, że krówkom jest całkiem dobrze, nikt tyłka nie ruszy i zawsze będzie tak samo. Niestety. Tylko czemu my musimy za to płacić?
Też zauważyłem
Święty Graal bodajże? 
Nigdy nie było dobrze. I nie będzie. Ale to nie oznacza, że bycie niewolnikiem jest fajne. Mimo wszystko, warto czasami powiedzieć papa, i wyjść.
A lektor jest beznadziejny.
Użytkownik Aquila dnia 11.04.2011 - 15:39 napisał
... (ilustrowane nawet fragmentem filmu grupy Monty Python 
Też zauważyłem
Użytkownik Aquila dnia 11.04.2011 - 15:39 napisał
A autorom polecałbym rok życia w XIX wieku albo średniowieczu, dopiero potem spytałbym ich co sądzą o życiu w XXI wieku 
Nigdy nie było dobrze. I nie będzie. Ale to nie oznacza, że bycie niewolnikiem jest fajne. Mimo wszystko, warto czasami powiedzieć papa, i wyjść.
A lektor jest beznadziejny.
Użytkownik Monolith edytował ten post 11.04.2011 - 15:45
Napisano 11.04.2011 - 15:42
Ludzkość sama wybrała niewolnictwo. Większość osobników potrzebuje nadzoru z zewnątrz, żeby nie zniszczyć całej społeczności. Cześć osobników potrzebuje nadzoru, żeby móc czuć się w miarę bezpiecznie ze strony tych mniej rozwiniętych umysłowo przedstawicieli gatunku.
Ktoś musi trzymać władzę by zorganizować odgórnie drogi, telekomunikację, źródła zasilania, jedzenie, bieżącą wodę. Musi być opłacany, żeby chciał pełnić swoją funkcję. Z podatków oczywiście.
Władza jest trochę nieudolna w tych czasach, ale musi niestety być, nad czym ubolewam, bo to znak, że nasz gatunek nie jest godny bycia na szczycie łańcucha pokarmowego.
Ktoś musi trzymać władzę by zorganizować odgórnie drogi, telekomunikację, źródła zasilania, jedzenie, bieżącą wodę. Musi być opłacany, żeby chciał pełnić swoją funkcję. Z podatków oczywiście.
Władza jest trochę nieudolna w tych czasach, ale musi niestety być, nad czym ubolewam, bo to znak, że nasz gatunek nie jest godny bycia na szczycie łańcucha pokarmowego.
Napisano 11.04.2011 - 16:09
Cytat
Nigdy nie było dobrze. I nie będzie. Ale to nie oznacza, że bycie niewolnikiem jest fajne.
Problem w tym, że ani Ty, ani ja, ani nikt inny z tego forum nie jest niewolnikiem. Masz prawo robić, co chcesz ze swoim życiem (oczywiście w ramach prawa - które to jest niezbędne). Możesz nawet wyjechać na bezludną wyspę i tam żyć sobie z dala od urojonego "niewolnictwa". Myślę, że autor filmiku powinien zabrać się za swoje życie, a nie płakać jak to jest mu źle. Bo psioczyć na innych zawsze jest najlepiej i najłatwiej. Trudniej ogarnąć swoje życie tak, aby być szczęśliwym.
Tak - to Monty Python i Święty Graal
Napisano 11.04.2011 - 16:15
Cytat
Ciekawe. Tyle, że krówkom jest całkiem dobrze, nikt tyłka nie ruszy i zawsze będzie tak samo.
Biada orłom w menażerii, rade gęsi w kojcu.
Wolność jest nie dla każdego.
Cytat
Cytat
Użytkownik Aquila dnia 11.04.2011 - 17:39 napisał
... (ilustrowane nawet fragmentem filmu grupy Monty Python
... (ilustrowane nawet fragmentem filmu grupy Monty Python
Też zauważyłem Święty Graal bodajże?
I "7 Pieczęć " i "1984"
I nie jestem pewien ale chyba fragment reklamy Apple Macintosh wypuszczonej w 1984(roku , nie filmie)
Napisano 11.04.2011 - 16:33
Tylko na czym miałoby polegać "ruszenie tyłka"? Autor filmiku proponuje sloganowo "obudzić się". I co wtedy? Przestać pracować, zarabiać, płacić podatki? Jest tu sporo opowiadania o tym co złego jest w obecnym systemie, ale nie widzę pomysłu na zmienienie tej sytuacji.
Napisano 11.04.2011 - 16:35
Według mnie to kwestia postrzegania.
Ludzie są różni...różnią się kolorem skóry, pozycją społeczną, majętnością, kulturą, z której się wywodzą i, wreszcie, stosunkiem do życia doczesnego i do tego, co nastąpi po nim, czymkolwiek by to miało być. Niektórzy ludzie uważają, iż powinni całą swą bytnością dążyć do Życia Wiecznego, Nirvany, reinkarnacji lub jakiejkolwiek innej formy „życia po życiu”. Ci oto ludzie czynią dobro, wyrzekają się zła (lub przynajmniej starają się to robić)- jednym słowem, starają się przestrzegać pewnych nakazów moralnych, lub też religijnych.
Na drugim biegunie znajdują się ludzie nietroszczący się o swoje pośmiertne losy. Motywują to różnie, mówiąc na przykład, że po śmierci nic nie ma, że nie przejmują się sobą, że najważniejsze jest „tu i teraz”. Motywy mogą być różne. Ludzie sami kształtują sobie życie - więc jak będziesz żył w przekonaniu że jesteś wiecznym więźniem w twoim życiu nie będzie miejsca na radość!
Ja nie czuje się więźniem - jest mi dobrze, kształcę się mam fajną pracę i przyjaciół.
Ludzie takim postrzeganiem nastrajają się na smutek - warto pomyśleć o przyszłości w kolorowych barwach by móc potem spełniać swe wizualizacje i dążyć do szczęścia...
Korzystam z tego co mam, puki to mam....i mogę się tym cieszyć.
Ludzie są różni...różnią się kolorem skóry, pozycją społeczną, majętnością, kulturą, z której się wywodzą i, wreszcie, stosunkiem do życia doczesnego i do tego, co nastąpi po nim, czymkolwiek by to miało być. Niektórzy ludzie uważają, iż powinni całą swą bytnością dążyć do Życia Wiecznego, Nirvany, reinkarnacji lub jakiejkolwiek innej formy „życia po życiu”. Ci oto ludzie czynią dobro, wyrzekają się zła (lub przynajmniej starają się to robić)- jednym słowem, starają się przestrzegać pewnych nakazów moralnych, lub też religijnych.
Na drugim biegunie znajdują się ludzie nietroszczący się o swoje pośmiertne losy. Motywują to różnie, mówiąc na przykład, że po śmierci nic nie ma, że nie przejmują się sobą, że najważniejsze jest „tu i teraz”. Motywy mogą być różne. Ludzie sami kształtują sobie życie - więc jak będziesz żył w przekonaniu że jesteś wiecznym więźniem w twoim życiu nie będzie miejsca na radość!
Ja nie czuje się więźniem - jest mi dobrze, kształcę się mam fajną pracę i przyjaciół.
Ludzie takim postrzeganiem nastrajają się na smutek - warto pomyśleć o przyszłości w kolorowych barwach by móc potem spełniać swe wizualizacje i dążyć do szczęścia...
Korzystam z tego co mam, puki to mam....i mogę się tym cieszyć.
Użytkownik Alexi Arduscoini edytował ten post 11.04.2011 - 16:35
Napisano 11.04.2011 - 17:02
Filmik przesadzony, ale zawiera pewne oczywiste prawdy które liberał wysysa z Drogi Mlecznej
Trzeba się zjednoczyć, ogłosić niepodległość i będzie pozamiatane. Jak ktoś chce płacić 90% podatki to może zostać pod dachem opieki państwowej. Jak zabraknie ludzi wytwarzających realne Pe Ka Be to rząd zacznie jeść budżetówkę, a budżetówka będzie jeść formularze których mają nieograniczoną ilość
Napisano 11.04.2011 - 17:25

Wartościowy Post
Użytkownik Aquila dnia 11.04.2011 - 16:09 napisał
Cytat
Nigdy nie było dobrze. I nie będzie. Ale to nie oznacza, że bycie niewolnikiem jest fajne.
Problem w tym, że ani Ty, ani ja, ani nikt inny z tego forum nie jest niewolnikiem. Masz prawo robić, co chcesz ze swoim życiem (oczywiście w ramach prawa - które to jest niezbędne).
I tu sobie sam właśnie zaprzeczyłeś. Ja chcąc być wolnym i nie żyć w klatce chcę mieć prawo do wolnego wyboru miejsca zamieszkania. Chcę sobie wziąć kawałek ziemi "niczyjej-państwowej", zrobić domek i spokojnie żyć bez gwałtu na moją prywatność i moje mienie. Jednak tak nie jest. Nie mogę osiąść na ziemi, jak koczownicze ludy afrykańskie, tylko muszę zapłacić haracz farmerowi. Niestety domu także nie mogę zbudować, bo muszę dostać zezwolenie od mojego władcy. Nawet mi dyktują to, co mogę na tej ziemi postawić. Spokojnie też żyć sobie nie mogę, bo jestem zależny od różnorodnych praw. Nie mogę zrobić sobie z własnego winogrona kilku baniaków winka i pójść na ryneczek nim handlować, bo mi inne muczące krówki założą kajdanki uprzednio dając pałką po łapkach.Przecież jestem przestępcą i łamię prawo. Jestem zmuszony do systemu edukacji, bo inaczej zostanę wykluczony przez inne krówki na margines społeczny. Oczywiście jakbym był bogatym, to kochani farmerzy wyślą krówki na przeszpiegi skąd ja to mam i czy przypadkiem nie wykiwałem farmerów.
Mówisz, że prawo niezbędne? A ja uważam, że jest jak najbardziej zbędne i tylko mi przeszkadza...śmiem twierdzić, że nie tylko mi jest piachem w oku. Mówisz, prawo jest niezbędne, chyba tylko tym, co napychają swoje sakwy dukatami.
Jedyne co mam do wyboru i do czego mam prawo, to wybrać niewolniczy tryb życia lub go nie wybrać. Pierwsze oznacza tyranie za psi grosz (chyba że będę znał grubsze krówki z większą ilością wymion), natomiast drugie oznacza bycie bezdomnym, który może czekać jedynie na śmierć. Pozostaje jeszcze inna opcja. Olać system farmerów, ale wtedy zostaniesz bandytą, który okrada ich z kasy, która im się nie należy.
Użytkownik Muhad edytował ten post 11.04.2011 - 17:29
Napisano 11.04.2011 - 17:33
To zależy jak na to patrzeć. Z mojego punktu widzenia to rząd jest zalegalizowaną mafią
Generalnie ja i rząd się nie zgadzamy, stąd musi wyniknąć konflikt. Czy nie lepiej dla wszystkich żeby liberałowie założyli własne państwo, a lewicowcy zostali u władzuchny? Wszyscy rozejdą się w pokoju, bez zamieszek, rozlewu krwi. Może i rząd ma ze swoim stadkiem przewagę, ale każdy wie, że wkurzony liberał potrafi żądlić. Nikt by nie chciał wyhodować sobie kilku tysięcy Unabomberów
Napisano 11.04.2011 - 18:13
Cytat
Jedyne co mam do wyboru i do czego mam prawo, to wybrać niewolniczy tryb życia lub go nie wybrać. Pierwsze oznacza tyranie za psi grosz (chyba że będę znał grubsze krówki z większą ilością wymion), natomiast drugie oznacza bycie bezdomnym, który może czekać jedynie na śmierć. Pozostaje jeszcze inna opcja. Olać system farmerów, ale wtedy zostaniesz bandytą, który okrada ich z kasy, która im się nie należy.
Często zastanawiam się co by było gdyby nagle ludzie (nawet nie wszyscy, znaczna część), olała ten system - przestała płacić podatki, itp; wyszłaby na ulicę w takiej liczbie, że rząd byłby bezradny i żadne groźby nie pomogłyby, bo bylibysmy w większości.
Aby obalić ten system ktoś musiałby porwać niewyobrażalną liczbę ludzi - skutek odnieślibyśmy tylko w wypadku zaangażowania się w "bunt" mieszkańców wszystkich krajów. Niestety - jest to mało realne.
Zgadzam się z Tobą Muhad - mnie też krew zalewa patrząc na to wszystko. I ja również pragnę "koczowniczej", pierwotnej wolności. Sęk w tym, że nie wszyscy pragną takiego stanu - zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał więcej. Zawsze znajdzie się ktoś, którego charyzma zrzeszy wokół siebie ludzi. I zawsze w końcu będą powracać te same prawa, tworząc ten sam system, wykorzystujący innych.
Aby cokolwiek zmienić, wszyscy ludzie musieliby zrozumieć, że każdy ma prawo do swojej wolności. Ale zrozumienie nie wystarczy, bo każdy osobnik musiałby trwać w takim postanowieniu - postanowieniu tolerancji czyjejś przestrzeni, wolności, woli, nienaruszalności... Niestety jest to nie do wykonania.
















Poprzedni temat





