Skocz do zawartości




Tajemnicza kula na krańcach kosmosu ???


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
96 odpowiedzi w tym temacie

#61

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

i na boga naucz się pisać i wymawiać chociaż jego nazwisko jeżeli nasz być chć trochę wiarygodnym

To było głupie.

..nie myl teorii z odkryciami ..i gdzie ja mówiłem, że ww. teorie gdy powstawały nie były rewolucyjne,..mówiłem ,że teraz są przestarzałe i w całości, nie w zdrowych częciach nadają się jedynie do lamusa

Ok. Tylko dlaczego? No skoro twierdzisz, że nauka jest w błędzie (i siłą rzeczy ja również), opowiedz mi proszę jak obecny stan (Twoich) badań wygląda.

..nie dziwi, że facet w majacy urojenia i popularyzujący naukowe urojenia, ma problemy z czasem urojonym

Rozumiem, że nie masz pojęcia co to, skoro bawisz się w takie banalne gierki słowne.

..nie myl głośnego mówienia prawdy o naukowych bzdurach czy urojeniach , z żalem na świat

Jasne, tylko, jeżeli twierdzi się, że coś jest głupotą, nie tłumacząc dlaczego i siłą rzeczy nie proponując niczego w zamian, to robi się tylko szum i chaos.
Mam nadzieję, że nie jesteś Jaszczurem, który wprowadzając zamęt, chce wyssać z Nas energię.

...jak na razie nie zauważyłem żadnych twoich wniosków, ani najmniejszego ich uzasadnienia

Bo nie mam zamiaru się nimi dzielić - przynajmniej narazie. Ale to co ja sobie myślę na ten czy inny temat nie ma znaczenia, bo nie o mnie chodzi.

myślę,ze jedynie się nim przemadrzasz i nawet nie wiesz jak te wnioski z dyfrakcji dwuszczelinowej tłumaczył

Jestem w stanie to przyjąć. Uznajmy, że tak właśnie jest - nie wiem. Teraz Twoja kolej by powiedzieć mi co i jak.
Ewentualne, kolejne nic nie wnoszące, wycieczki osobiste i unikanie odpowiedzi skwituję brakiem dalszej rozmowy z Tobą. Ludzie są interesujący tylko do pewnego momentu.
  • 0

#62

vkali.
  • Postów: 701
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

myślę,ze jedynie się nim przemadrzasz i nawet nie wiesz jak te wnioski z dyfrakcji dwuszczelinowej tłumaczył

Jestem w stanie to przyjąć. Uznajmy, że tak właśnie jest - nie wiem. Teraz Twoja kolej by powiedzieć mi co i jak.
Ewentualne, kolejne nic nie wnoszące, wycieczki osobiste i unikanie odpowiedzi skwituję brakiem dalszej rozmowy z Tobą. Ludzie są interesujący tylko do pewnego momentu.



…pomijam wcześniejsze uwagi w powyższym poście jako mało istotne .... gdybyś silent tak od razu, to nie byłoby twojej długiej oraz głupio’przemądrzałej paplaniny mającej ukryć fakt, że niewiele lub wcale nic nie wiesz o tym, czym się głupio przemądrzasz i przechwalasz,…. nie byłoby również wyjątkowo głupawych paplanin wszelkich głupio’przemądrzych wtrącalskich, których z racji niedomogów w zakresie wiedzy i pojmowania stać jedynie było na ataki i wspólne fronty z pozerami skrywającymi prawdę o własnej niewiedzy za przeróżnej maści zaciemnieniem i przeróżnie pozakręcanym skrzywieniem

…dodam, że na dodatek uważam, iż nie tylko nie wiesz jak [absurdalnie, do tego totatalnie nieprosto, i w końcowym efekcie jedynie po prostacku, z braku rozumu i namiaru pychy] feynman [wy]tłumaczył jeden z wnioski płynących z doświadczenia dyfrakcji dwuszczelinowej, ale jak mniemam również nie znasz samego doświadczenia i nie znasz najważniejszych implikacji płynących z niego nt. natury fotonów oraz natury cząstek masowych oraz nt. natury tej rzeczywistości oraz natury jej czasoprzestrzeni.

..nie, …nie będę przedstawiał samego doświadczenia, bo ten kto chce cokolwiek z niego pojąc oraz zrozumieć je, musi choć trochę zainwestować w siebie czyli w tym przypadku, ponieść samo’dzielny wysiłek na poszukanie infów nt. tego doświadczenia oraz wydatkować samo’dzielny wysiłek na zapoznanie się z tymi ifami oraz samo’dzielny wysiłek na zrozumienie ich,…czyli niejako musi zastosować się do przyczynowo-skutkowej natury tej rzeczywistości, w którą mniej lub bardziej świadomie wpadł ..czyli inaczej chcąc osiągnąć skutek/efekt zrozumienia czegokolwiek z rzeczywistości, części lub całej,…trzeba wpierw uruchomić przyczynę własnego!!! zrozumienia,…bądź w to formie poniesienia samo’dzielnego wysiłku na uruchomienie przyczyny własnego zrozumienia, bądź w poniesieniu innego samo’dzielnego wysiłku na zakupienie od innych przyczyny własnego zrozumienia,....z tym że ta druga forma nie gwarantuje, że płacący za uruchomienie przyczyny własnego zrozumienia zrozumie, co zrozumiał ten inny, któremu zapłacił za sprzedaż przyczyny rozumienia oraz nie gwarantuje, że to za, co płaci jest choćby przyczyną zrozumienia choćby przez tego, od którego zkupił,…a to dlatego, że prawa handlu kierują się innymi zasadami niż prawa własnego [z]rozumienia i własnego pojęcia praw i działań tej rzeczywistości, w częściach czy w całości.

..z doświadczenia dyfrakcji cząstek na dwu [lub kilku] szczelinach wynika, że

1. tory/ trajektorie zarówno bez masowych fotonów jak i cząstek masowych np. elektronów przechodząc przez:

1) pojedyńczą szczelinę ulegają ugięciu na niej i trafiają na ekran losowo/probabilistycznie, dając na nim rozkład losowy/probabilistyczny z maksimum w centrum naprzeciwko szczeliny

2) przez dwie szczeliny,

a) ulegają ugięciu na nich i trafiają na ekran losowo/probabilistycznie dając na nim rozkłady losowe/probabilistyczne w przypadkach,

• gdy dokonujemy jakiejkolwiek detekcji pozwalającej rejestrację przebiegu cząstek, fotonów czy drobnych masówek przez poszczególne szczeliny lub

• gdy gęstość cząstek w strumieniu poddawanym dyfrakcji jest niewielka i czas rejestracji jest krótki.

b) ulegają ugięciu na nich, a trafiając na ekran dają rozkłady/obrazy interferencyjne, czyli w przypadku zastosowania siatki dyfrakcyjnej w postaci szczelin dają rozkłady w postaci prążków podobnie jak fala, w przypadkach

• gdy nie dokonujemy detekcji (zastrzegam ten wyjątkowo głupi pomysł nie jest mój, jest to pomysł współczesnych kompletnie absurdalnych fizyków, którzy próbują implikacje z doświadczenia dyfrakcji podciągnąć pod zasadę nieoznaczoności i nią je tłumaczyć, …coś na wzór podobnie absurdalnego tłumaczenia zjawisk rzeczywistości poprzez bzdurne superpozycje kota schrodingera)

• gdy gęstość cząstek w strumieniu poddawanym dyfrakcji jest duża i lub czas rejestracji jest długi przy strumieniu rzadkim, czyli o małej gęstości cząstek, fotonów czy elektronów,

i tutaj istotnym pytanie, w które to zabawiają się absurdalni współcześni fizycy nie dają jednoznacznej i racjonalnej odpowiedzi, (I) ... czy pojedyncza cząstka foton lub drobna masówka przechodzi przez jedną szczelinę, czy też przez dwie jednocześnie, tak jak sugeruje obrazy i opis falowy?

2. strumień cząstek, fotonów lub elektronów poddawany dyfrakcji na dwuszczelinowej siatce dyfrakcyjnej

1) przechodzi „w całości” przez pierwszą lub druga szczelinę zależnie od tego którą z dwóch szczelin dla niego otwarto,

2) ulega rozszczepieniu na dwa „równe” podstrumienie, które przechodzą jednocześnie przez pierwszą i drugą szczelinę,

i tutaj istotne pytania, w które to zabawiają się absurdalni współcześni fizycy nie dając jednoznacznej i racjonalnej odpowiedzi,(II). .. skąd cząstki, fotony lub drobne masówki „wiedzą” na długo przed samymi szczelinami, która szczelinę im otwarto do przejścia? oraz podobne skąd cząstki wiedzą, że otwarto im dwie furty i w jaki sposób się rozdzielają oraz przegrupowują, by przejść przez te dwie furty dla nich otwarte


…i jak myślicie w jaki sposób absurdalni naukowcy wybrnęli z doświadczeniowych implikacji wymienionych

w punkcie 1,.. po prostu, zastosowali, to co dobrze znali „[po]mnożenie bytów, gdy brakuje rozumu na wyjaśnienie opisywanego zjawiska”…powołali do życia i do wyznawania , na razie jedynie dualne byty „ korpuskularno-falowe, …prawda, że się wcale nie wysilili, …. jedynie przystosowali, ale metodologicznie już jak najbardziej naukowo oraz jak najbardziej racjonalnie i jak najbardziej oświecenie sposób skutecznie i od wieków stosowany przez teologię, której metody i sposoby oświecona nauka ośmieszyła i niby skutecznie wypleniła jako nazbyt absurdalne oraz na wskroś nieracjonalne, tym samym niby to przyczyniając się do jasno oświecenia ciemnego ludu, skutecznie zaciemnianego przez wszelkiej maści teologicznych ciemniaków, aż do czasu nim nauka na dobre wzięła się za jego oświecanie,....oczywiście by nie było niedomówień i zbędnych wątów absurdalni fizycy, ten swój Globalny Absurdalny Cwancyk przybrali oczywiście w sposób jak najbardziej racjonalny i najbardziej naukowy w tezę (wystarczyło) o absurdalnej naturze rzeczywistości, a szczególnie absurdalnej naturze jej mikroświata, który jest na tyle nieracjonalny i nielogiczny, że w żaden racjonalny i logiczny sposób nie da się go ani opisać, ani wyjaśnić, ani też oznaczyć doświadczalnie bez utraty [większości] informacji, co praktycznie się tłumaczy, że nie da się go opisać, wyjaśnić i oznaczyć bez wcześniejszej bez utraty [części] rozumu i [resztek] świadomości, ..czyli po prawdzie, Ci Absurdalni obuli nas oraz naszą rzeczywistość w płaszcz absurdalności, samemu przybierając pozy i płaszcze nowej nauki,… innej, jeżeli już nie nadrzędnej w stosunku do nauki klasycznej, która miała i jeszcze na razie posiada walor logicznego i racjonalnego opisu makro świata i jego zjawisk, ..chociaż ten makro ci absurdalni mocno okroili jedynie do makro zjawisk na powierzchni planet i ciut wgłąb oraz nad ich powierzchnią, ..to z absurdalnością to jak najbardziej feynmanowskie wymysły.

w punkcie 2,.. tutaj pozwolę sobie te wyjaśnienia ograniczyć jedynie do feynmana i jego kompletnych bzdur czy też jego bezkompromisowych kpin z bzdurności kolegów po fachu., ..więc tę wyjątkową i z gruntu nieracjonalną oraz nielogiczną nadwzroczność cząstek, to nadpostrzeganie przez cząstki faktu otwartości czy zamkniętości szczelin tłumaczył on, że cząstki nim wyruszą w swą podróż to najprzód badają, obliczają przy pomocy amplitud, obiegaja [być może nie w rzeczywistości, a jedynie w ich [matematycznej] wyobraźni], czy też tylko obwąchują, wszystkie możliwe tory/trajektorie przebiegu po rzeczywistości by moc po tym wstępnym przebadaniu , przebiegnięciu, wyliczeniu, obwąchaniu wybrać tę po której przebiegniecie będzie wymagało najmniejszego działania [w pierwszym przybliżeniu] ..wszak, .”.cząstka nie po, to obwąchuje wszystkie sąsiednie trajektorie, nie wylicza ona dla nich [swego] działania, żeby potem ruszyć tą trajektorią, dla której [jej] działanie jest ekstremalne, ..prawda że mądre, jasne i proste, ..dla tych co tutaj sobie lekce narzekają na mała jasność moich wywodów dedykuje prostotą i jasność wykładów feynmana w temacie dojścia przez niego, jak cząstka czyni by zdołać obwąchać wszystkie możliwe swoje trajektorie przebiegu po rzeczywistości oraz podołać wybrać przed wyruszeniem tę o najmniejszym działaniu w pierwszym przybliżeniu, .. polecam szczególnie wszelkiego rodzaju wyjątkowo jasne oraz wyjątkowo proste „epicykle i deferenty” zastosowane przez niego, by wyszło jak miało i ma wyjść,… czyli wszelkiego rodzaju praktyki [w/u]stawiania na trajektoriach szkła różnej grubości by przy ich pomocy zrównać czasy przebiegu cząstki na nich, budując przy tym szczególnego rodzaju soczewkę „skupiającą” wszelkie możliwe trajektorie przebiegu cząstki po rzeczywistości, by przy pomocy strzałek, amplitud oraz zmiany kierunków na tyle je przebadać by móc z jednej strony dowieść, a z drugiej ukazać jak w sposób najbardziej racjonalny oraz najbardziej naukowo wyliczalny cząstka może obwąchać i wybrać trajektorię o najmniejszym działaniu, w pierwszym przybliżeniu i wiedzieć również przed wyruszeniem, że ta lub druga furtka lub tez obie razem są otwarte.

..a wystarcza jedynie przyjąć, że to fale eteru, czasoprzestrzene fale ulegaja dyfrakcji na na dwu szczelinach, a biegnące w strumieniu jakiekolwiek cząstki, nieważne bezmasowe czy masowe, i nieważne w jakiej gęstości strumienia oraz po jakim czasie będą dawać na ekranie interferencyjne obrazy i rozkłady,

• bez potrzeby absurdalnego dzielenia pojedynczych cząstek, kwantów by mogły przejść one w absurdalny sposób prze dwie przez dwie szczeliny jednocześnie,

• bez potrzeby nadawania cząstkom nadprzyrodzonych świadomych[?] mocy prekognicji, przeliczania, bezczasowego przebiegania, czy tylko obwąchiwania by mogły wybrać już przed wyruszeniem tor przebiegu stosownie do udzielonego im otwarcia, a nawet więcej by móc wybrać, przegrupować się i rozdzielić przed wyruszeniem, które z cząstek strumienia mają przechodzić przez furty, które im otwarto,

• bez obuwania rzeczywistości i maluczkich w płaszcze czy zasłony absurdalności, by móc po umysłowej kastracji przyświecać im niby to posiadaną naukową mocą praktycznego wyliczania i jeszcze bardziej praktycznego wybierania dla nich „wszech racjonalnego i wszech praktycznego” z oceanu powszechnej absurdalności i nieracjonalności tej rzeczywistości, w dodatku we większości absurdalnie próżnej i absurdalnie bezenergeetycznej, jaką Ci niby Oświeceni Globalnie Malują przed oczyma maluczkim., czy też Malują Jej niby Absurdalnością oczy maluczkim.

• bez gotowania oraz wypierania z resztek rozumu mózgów, swoich i innych przemyślnie powykrzywianymi geometrycznie i matematycznie „epicyklami i referentami” by móc ukryć przed nimi swoją podsunietą absurdalność i swój już w pełni kompletny bezrozum,

• i bez tym podobnych absurdalnych durnot

..powyższe o dyfrakcji daję również w nowym temacie tutaj, jeżeliby ktoś chciałby pociągnąć tę lub inne Globalne Durnoty współczesnych Absurdalnych Fizyków, wszelkiej maści i podmaści..a tutaj, w tym wątku chciałbym jeszcze pociągnąć jedynie to co doprowadzi nas do wykazania absurdalności, na które wskazał już sam tytuł tego watku, ?a by było to możliwie najkrócej, może ktoś z czytelników powiedziałby coś więcej nt. globalnie wyznawanych metod wymiarowania odległości w naszej czasoprzestrzeni przez współczesnych absurdalnych, tutaj już astrofizyków, na podstawie przesunięć widm ku czerwieni lub ku niebieskości oraz o implikacjach płynących z takiej, a nie innej metody interpretacji rejestrowanych przesunięć widm.
  • 0

#63

shiny_toy_gun.
  • Postów: 165
  • Tematów: 8
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

ludzie od belkotu ktory toczy sie prawie od poczatku tematu macie pw.
95 % tego tematu to offtop.
gdzie jest admin.
  • 0

#64

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

?dodam, że na dodatek uważam, iż nie tylko nie wiesz jak [absurdalnie, do tego totatalnie nieprosto, i w końcowym efekcie jedynie po prostacku, z braku rozumu i namiaru pychy] feynman [wy]tłumaczył jeden z wnioski płynących z doświadczenia dyfrakcji dwuszczelinowej, ale jak mniemam również nie znasz samego doświadczenia

Wiem, znam etc. Po prostu jakoś musiałem Cię zachęcić do podzielenia się wiedzą:) A że znowu żeś zółcią połowę postu zaspamował - taka Twa uroda.

? gdy nie dokonujemy detekcji (zastrzegam ten wyjątkowo głupi pomysł nie jest mój, jest to pomysł współczesnych kompletnie absurdalnych fizyków, którzy próbują implikacje z doświadczenia dyfrakcji podciągnąć pod zasadę nieoznaczoności i nią je tłumaczyć, ?coś na wzór podobnie absurdalnego tłumaczenia zjawisk rzeczywistości poprzez bzdurne superpozycje kota schrodingera)

Heh... No widzisz :) Dla mnie kot Schrodingera to wspaniała sprawa. Rzecz w tym, że w momencie gdy podejmujesz jakąś decyzję tworzysz nowe rzeczywistosci (historie Feynmana). Wedle przykładu, w momencie gdy otworzysz pudełko z kotem, dowiesz się, w jakiej rzeczywistości się znalazłeś.
Jest to silnie związane z czasem urojonym, czyli czymś, co ja nazywam po prostu czasem wertykalnym. Mamy jedną nieskończoną chwilę, a poruszamy się nie horyzontalnie jak na osi czasu, lecz wertykalnie, przemieszczając się między rzeczywistościami/historiami. Oczywiście walczę przy okazji z okrutnym mitem, że istnieje coś tak absurdalnego jak czas:) Czas jest względny, zakrzywia się etc, etc, stworzyliśmy masę bytów by wytłumaczyć anomalie czasu, a najprościej byłoby uznać, że jego po prostu nie ma. Czas to w końcu nic innego jak mechanizmy, które w kolejnych rzeczywistościach przyjmują kolejną wartość. Tak jak ruch planet, działanie zegara, starzenie się komórek.
Zatem, nie ma niczego dziwnego w pozaczasowości pewnych zjawisk. Skoro czas nie istnieje, to pewne zdarzenia mogą się rozpocząć i zakończyć w jednej rzeczywistośći, tak, że w żaden sposób nie będziemy w stanie zmierzyć upływu "czasu"(ponieważ żaden mechanizm nie zmieni swojej wartości).

..a wystarcza jedynie przyjąć, że to fale eteru, czasoprzestrzene fale ulegaja dyfrakcji na na dwu szczelinach, a biegnące w strumieniu jakiekolwiek cząstki, nieważne bezmasowe czy masowe, i nieważne w jakiej gęstości strumienia oraz po jakim czasie będą dawać na ekranie interferencyjne obrazy i rozkłady,

Właśnie tworzysz nowy, może zbędny, byt w postaci fal eteru.
Zakładając jednak, że owe fale istnieją to jak wytłumaczysz to, że w momencie gdy cząstka jest "obserwowana", zachowuje się korpuskuła? No chyba, że ja czegoś nie zrozumiałem z Twojego wywodu, albo w ogólę z zagadnienia ;)
  • 0

#65

vkali.
  • Postów: 701
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Wiem, znam etc. Po prostu jakoś musiałem Cię zachęcić do podzielenia się wiedzą:) A że znowu żeś zółcią połowę postu zaspamował - taka Twa uroda.


...nie wiesz, nie znasz,..a z twoim zachęceniem? wg mnie jest to jedynie kolejna twoja bzdurna przykrywka, swych braków, ....co do urody filozofie to spójrz wpierw na swoją, ..to taka mała rada, jeżeli na poważnie chcesz traktować siebie jako filozofa,..a postulowane bycie filozofem nie ma być jedynie to kolejną twoją przykrywką/ukrywką przed samym sobą

Heh... No widzisz :) Dla mnie kot Schrodingera to wspaniała sprawa. Rzecz w tym, że w momencie gdy podejmujesz jakąś decyzję tworzysz nowe rzeczywistosci (historie Feynmana). Wedle przykładu, w momencie gdy otworzysz pudełko z kotem, dowiesz się, w jakiej rzeczywistości się znalazłeś.
Jest to silnie związane z czasem urojonym, czyli czymś, co ja nazywam po prostu czasem wertykalnym. Mamy jedną nieskończoną chwilę, a poruszamy się nie horyzontalnie jak na osi czasu, lecz wertykalnie, przemieszczając się między rzeczywistościami/historiami. Oczywiście walczę przy okazji z okrutnym mitem, że istnieje coś tak absurdalnego jak czas:) Czas jest względny, zakrzywia się etc, etc, stworzyliśmy masę bytów by wytłumaczyć anomalie czasu, a najprościej byłoby uznać, że jego po prostu nie ma. Czas to w końcu nic innego jak mechanizmy, które w kolejnych rzeczywistościach przyjmują kolejną wartość. Tak jak ruch planet, działanie zegara, starzenie się komórek.
Zatem, nie ma niczego dziwnego w pozaczasowości pewnych zjawisk. Skoro czas nie istnieje, to pewne zdarzenia mogą się rozpocząć i zakończyć w jednej rzeczywistośći, tak, że w żaden sposób nie będziemy w stanie zmierzyć upływu "czasu"(ponieważ żaden mechanizm nie zmieni swojej wartości).



..na powyższe odpowiadam już w kolejnym nowym temcie, ... wyznawcy Globalnych Absurdów współczesnych absurdalnychgh fizyków,?

..a wystarcza jedynie przyjąć, że to fale eteru, czasoprzestrzene fale ulegaja dyfrakcji na na dwu szczelinach, a biegnące w strumieniu jakiekolwiek cząstki, nieważne bezmasowe czy masowe, i nieważne w jakiej gęstości strumienia oraz po jakim czasie będą dawać na ekranie interferencyjne obrazy i rozkłady,

Właśnie tworzysz nowy, może zbędny, byt w postaci fal eteru.



....powiem tak, ....co się bardziej nadaje do wycięcia brzytwą ockham'a pojedynczy byt, który eliminuje wszystkie ponad miarę namnożone wielobyty, ..czy wielobyty powstające w masowychj skalach od ponad stu lat z powodu nienależnego wycięcia, wyczyszczenia jedynie z umysłów współczesnych, jak najbardziej realnego bytu tej rzeczywistości jakim jest eter

.....czy szczególnie nie nadają się na wycięcie brzytwą te wszystkie ogłupiające dualne byty kwantówki, obdarzone nadprzyrodzonymi mocami, w tym również ta kompletnie absurdalnie durna dualność nazwana dla zmyłki "superpozycją stanu" przez schrodingera

...by niebyło,.. superpozycje są jak najbardziej ok. ....w matematyce w całkowaniu,...w fizyce przy interferencji fal, ..a le inaczej jest z tą kocio'schrodingerowską..... to zwykły cwancyk mający zakryć i skrzywić prawdę o tym, że Nauka oraz co gorsza, że Naukowcy już nie potrafią wyjaśnić zjawisk rzeczywistości,....a by Nauka i co ważne, by Naukowcy nie utracili należnego im autorytetu oraz nie utracili papu który jest mocno skorelowany z autorytetem, ?na dodatek dobrego papu, do jakiego zdążyli już dobrze przywyknąć, to trzeba było uczynić malutki wybieg, a właściwie trzeba było uczynić kilka malutkich wybiegów mających potwierdzać fakt, że Naukowcy są nadal ok. oraz że są jak najbardziej potrzebni, ...bo to jedynie nasza rzeczywistość jest nie całkiem ok., ?czasami i miejscami nawet jest tak zupełnie absurdalna, że bez Naukowców, ...bez ich obserwacji i bez ich doglądania, wglądania, mierzenia i permanentnego nadzoru na bieżąco nie możliwym byłoby nawet określenie stanu w jakim się ona znajduje oraz znajduje wszystko co jest w niej rzeczywiste choć jest w niej również absurdalne,..i tylko dzięki naukowcom, to rzeczywiste i absurdalne staje się na tyle nie absurdalnym i realnie rzeczywistym by można było jego używać i z niego korzystać,

.....schrodinger był łebskim facetem, był też zapewne po trosze kpiarzem, znającym niedomogi kolegów po fachu i kpiącym sobie z nich,..w każdym bądź razie to, on swym praktycznym równaniem falowym przedłużył żywot kwantówki na kolejne 50 lat,.... pozwalając naszyć praktyczną łatę na jej teoretyczne dziury,.. jego równanie umożliwiło praktycznie wykorzystywać kwantówkę, a właściwiej umożliwiło liczyć kwantówkę i jej kwantowe zjawiska, bez potrzeby ich wyjaśnienia,..lecz dla autorytetu i utrzymania posłuchu wśród maluczkich, by głupio się nie czepiali i nie chcieli ich detronizować, trzeba było tę praktyczną prowizorkę czymś podeprzeć, .. wybrano najlepszy z najlepszych absurdów wielce stosownych w tym diabelskim celu, ?po prostu trza zaczać było klarować maluczkim umysły, że ich rzeczywistość niewyjaśnialna, nielogicznna, nieracjonalna, czy jest wręcz absurdalną, ....ale właśnie na te absurdalne kłopoty z ich rzeczywistością potrzebni są absurdalni kwantowcy od wyjątkowych absurdów z rzeczywistością i w rzeczywistości.

Zakładając jednak, że owe fale istnieją to jak wytłumaczysz to, że w momencie gdy cząstka jest "obserwowana", zachowuje się korpuskuła? No chyba, że ja czegoś nie zrozumiałem z Twojego wywodu, albo w ogólę z zagadnienia ;)


..wydaje się, że nie całkiem rozumiesz wszystkie implikacje wynkajace z faktu przyjęcia na powrót do umysłu, istnienia eteru i jego fal,..bo wszystkie cząstki tej rzeczywistości , tylko energetyczne czy już naznaczone cecha masy, są jedynie korpuskułami mogącymi dawać efekty, obrazy czy rozkłady falowe w ich biegu
1. po falach eteru, bez utraty energii i pędu w przypadku cząstek bezmasowych np. fotony, neutrina lub
2. poprzez fale eteru, z efektami tarcia o nie i hamowania na nich w przypadku cząstek masowych, np. elektrony, miony, protony, neutrony, mezony itp.

...i proszę nie rozciągaj mataczenia absurdalnych fizyków ograniczeniami wynikającymi ze sposobów detekcji cząstek pod heisenberg'owską nieoznaczoność by mogli oni za tym mataczeniem ukrywać swe niedomogi umysłowe i są małą wiedzę,..proces obserwacji przy pomocy fotonów może jak najbardziej zaburzać przebieg strumieni cząstek masowych, poprzez dodatkowe ich rozpraszanie na fotonach, przez co zarówno ich obrazy jak i ich rozkłady mogą być bardziej losowe, tak jak bardziej porozpraszane w wyniku obserwacji z dużaemisja fotonów, są cząstki ze strumieni ..lecz to zjawisko nie zachodzi w przypadku fotonów,..fotony się praktycznie nie rozpraszają na sobie,...[wyjąwszy przypadki kreacji cząstek masowych z fotonów w wyniku "ich spotkań", gdy żaden z nich, w danych lokalnych warunkach, nie zdoła "wyręcić dla siebie" dodatkowego kwantu eteru, by się ominąć/wyminąć.

..tezy na rzecz absurdalności zjawisk tej rzeczywistości są dla absurdalnych fizyków niezmiernie istotne wręcz konieczne, dla podtrzymania autorytetu i posłuchu wśród maluczkich, dlatego warto poznawać wszystkie warunki prezentowanych przezeń doświadczeń, potwierdzających niby absurdalność rzeczywistości, by nie pozostać przez tych absurdalnych absurdalnie wkręconym w absurdalność,..pamiętaj mnożenie absurdów to woda na Ich młyny, oni teraz jak teolodzy jeszcze 400 lat temu

....ale, by nie odbiegać od tematu tego wątku to nadal czekam na przedstawienie uznanych i wyznawanych wyjaśnień absurdalnych fizyków i absurdalnych astrfizyków na fakt rejestracj i przesunięcia widm ku czerwieni i ku niebieskości i proszę juz dalsze uwagi nt dyfrakcji, i kota w superpozycji dawać tutaj, gdzie dałem również część powyższej wypowiedzi
  • 0

#66 Gość_Kukhuri Sirupate

Gość_Kukhuri Sirupate.
  • Tematów: 0

Napisano

CYTAT (vkali @ 30.04.2009, 11:12) Dołączona grafika ..a wystarcza jedynie przyjąć, że to fale eteru, czasoprzestrzene fale ulegaja dyfrakcji na na dwu szczelinach, a biegnące w strumieniu jakiekolwiek cząstki, nieważne bezmasowe czy masowe, i nieważne w jakiej gęstości strumienia oraz po jakim czasie będą dawać na ekranie interferencyjne obrazy i rozkłady,


to świadczy o tym, że cofnąłeś się w swoich teoriach jeszcze przed stworzeniem powszechnej teorii względności noblisty Einstein'a. Zanim ta teoria powstała uważano właśnie, że wszechświat wypełnia eter co proste doświadczenie fizyczne ze światłem i jego prędkością obaliło.

Właśnie tworzysz nowy, może zbędny, byt w postaci fal eteru.
Zakładając jednak, że owe fale istnieją to jak wytłumaczysz to, że w momencie gdy cząstka jest "obserwowana", zachowuje się korpuskuła? No chyba, że ja czegoś nie zrozumiałem z Twojego wywodu, albo w ogólę z zagadnienia ;)


Ten byt już istniał przed teorią względności i przed powstaniem mechaniki kwantowej. Wystarczy zajrzeć do książki Hawkinga czy każdej innej opisującej fizykę przed powstaniem teorii względności.
  • 0

#67

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6339
  • Tematów: 738
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Qrde,ludziska!Obaliłem 3 drinki i nic z tego nie kumam.Czy któryś z tłumaczy walnie posta z wyjaśnieniem na "nasze"? Wszyscy walicie bełkot, który tylko wy sami rozumiecie,a który nie wnosi nic do dyskusji .Popłynęliście w kierunku, który prowadzi was na manowce konstruktywnej dyskusji. Nie obchodzą nas wasze ambicje,doceniamy waszą elokwencję, ale większość chce wiedzieć - a wiedzieć ,to rozumieć. Ja też wiem coś ,czego wy nie wiecie,co więcej nie macie o tym zielonego pojęcia. Niestety ,nie jestem w stanie wam tego wytłumaczyć,bo to w jęz. AlfaCentaurii,a w żadnym znanym ludzkim języku nie ma pewnych pojęć, które tam istnieją. To jest oczywiście cienki żart, ale wasza dyskusja również cienko wygląda. Jezusieńku,dajcie coś po ludzku....



#68

vkali.
  • Postów: 701
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

[/u][/b]to świadczy o tym, że cofnąłeś się w swoich teoriach jeszcze przed stworzeniem powszechnej teorii względności noblisty Einstein'a. Zanim ta teoria powstała uważano właśnie, że wszechświat wypełnia eter co proste doświadczenie fizyczne ze światłem i jego prędkością obaliło.


..nie cofnąłem się, a jedynie prostuję wykolejenie fizyki, które nastąpiło wraz zatwierdzeniem niby to braku eteru na podstawie doświadczenia doświadczeń wpierw samego michelson'a, a następnie michelson'a wespół z morley'em, a po prawdzie przy pomocy interferometru w żaden sposób nie można określić różnicy w prędkości swiatła płynącęgo z różnych kierunków, co miłaby potwierdzać istnienie kosmicznego czasoprzestrzennego ośrodka, .. nieznajomość natury swiatła i natury eteru oraz zwykły barak pomyslunku u wspólczesnych choćby w minimalnym stopniu cofnęły cywilizacje w wieki średnie,.. jak przedstawisz, może byc w skrócie, absurdalne założenia, absurdalny dobór przyrządu oraz sam przebieg doswiadczenia i oczywiscie absurdalne wnoski absurdalnych fizyków z doświadczenie m-m, to wskażę na czym się wszyscy potknęli.....najlepiej tutaj bo w tym wątku nadal czekam na absurdalne wnioski absurdalnych fizyków i astrofizyków z interpretacji przesunięć widm.


Ten byt już istniał przed teorią względności i przed powstaniem mechaniki kwantowej. Wystarczy zajrzeć do książki Hawkinga czy każdej innej opisującej fizykę przed powstaniem teorii względności.


...prawda istniał i istnieje nadal, ....napowrót, zamieszanie z falą elekromagnetyczną wniósł maxwell,..ale nie mogło być inaczej, korpuskularne fotony biegnące bezstratnie [energetycznie i pędowo] po falach eteru łatwo pomylić z niby to [ich] falą światła, ....szczególnie gdy się na nie patrzy jedynie poprzez rachunki, .."matematyka jest ślepa, i trzeba być widzącym, by jej ślepota nas nie wykoleiła i nie zwiodła na manowce"
...a co, do wspomnianego przez ciebie kaleki,..nie radzę się na nim wspierać, nie on wcale daje oparcia, ...jest porządnie okulały i sam potrzebuje protez ...
... a w prawdzie nie o protezy chodzi, czy raczej nie chodzi,..i radzę nie prowadzić tutaj akwizycji żadnych kalekich protez,....wystarczy absurdów, którzy absurdalni naprodukowali, nie potrzeba jeszcze dodatkowo kaleczyć



.... daję z równoległego wątku, będzie tutaj pomocne

EDIT: a tak mnie naszło: jakiej długości mają być fale eteru i co jest jego źródłem? Ergo, czy można go obserwować za pomocą radioastronomii?


..fale pierwotnego eteru są najdłuższe, sąż to fale które pod siebie sformatowało sobie światło, by móc się przejawić w tej rzeczywistości, ten eter się nie pruszał i fale jego były i sa bezruche i stojące,.......gdy powstały masówki , do swego zaistnienia potrzebowały ruszyć eter by przepompowując eter przez siebie móc istnieć w tej rzewistości, czyli by móc spełniać zależność e/p=c=const, a przepompowując eter przez wzbudziły lokalnie przeciwstawne sobie strumienie eteru i wzbudziły tym samum jego falowanie, a nakładające się fale grawitacji wraz z falami antygrawitacji, dają [superpozycyjną] falę stojącą którą znamy pod nazwą pola grawitacyjnego,..tak, że fale eteru poddanego przepompowywaniu przez masę, są z jednej strony coraz krótsze im bliżej do cetrum masy i dłuższe im dalej do centrum masy, skupiska mas, czy układu mas, aż do długości fali eteru pierwotnego, gdy skończy się pprzepompowywanie eteru, czyli gdykończysoię odziaływanie grawitacyjne danej masy lub skupiska danych mas czy układu tych mas, i oczywiście długość fali stojącej eteru przy centrum mas jest tym krótsza im masywniejsza jest masa, imn masywniejsze jest skupisko mas, czy im masywniejszy jest układ mas, który eter przez siebie przepompowuje,

...jak te fale są zawsze obserwowane przez radioastronomię, może nie tyle bezpośrednio ale poprzez różne efekty , które te fale implikują w przeróżnych odziaływaniach z przeróznymi obiektami tej rzeczywistości.

...tyle, jezeli za trudne radzę poczytać sobie przystępną bajeczkę na forum eterofizyki o wiatrakach,..ona dosyś dobrze oddaje różnice pomiedzy obiektami bezmasowymi i masowymi oraz efektami jakie te jakościowo różne obiekty dają w interakcjach z eterem.
  • 0

#69

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 6339
  • Tematów: 738
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 25
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nio !!! I co ?...można się bawić bez alkoholu?... można?... Podziwiam wasz upór,szacun ludziska, szacun.



#70

vkali.
  • Postów: 701
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

... czyżby nie znalazł się na tyle mądry i odważny wyznawca Globalnych Absurdów by przedstawić tutaj wyznawane przez siebie wyjaśnienie absurdalnych fizyków i absurdalnych astrofizyków w sprawie rejestracj przesunięć widm ku czerwieni i ku "niebieskości"

... wiem, to tak jak z wyznawcami wszelkich religii ..najlepsi, najbardziej zatwardziali wyznawcy rekrutuja się wśród tych, którzy ani nie znają, ani nie rozumieją niczego z tego, co głośno deklaruja, że wyznają,..szkoda, że już na ziemi i w nauce do tego doszło


...dziwne,..czas w tym temacie się kompletnie rozjechał,..spóżnia nas o ok. 37 godzin,..to zapewne efekt "wertykalnych podróży po czasie" tego wątku
  • 0

#71 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Hej!

... czyżby nie znalazł się na tyle mądry i odważny wyznawca Globalnych Absurdów by przedstawić tutaj wyznawane przez siebie wyjaśnienie absurdalnych fizyków i absurdalnych astrofizyków w sprawie rejestracj przesunięć widm ku czerwieni i ku "niebieskości"

tlumaczę na polski bo to istotna kwestia:
Jak to jest że odległości między galaktykami określamy badając przesunięcie ku czerwieni i ignorujemy jednocześnie fakt że te same galaktyki w różnych miejscach mają ROŹNE przesunięcie ku czerwieni?
Naukowcy na tej planecie potrafią takie rzeczy obchodzić milczeniem przez dekady, może czas trochę wstrząsnąć astronomią i bandą zakutych autorytetów które bezmyślnie powtarzają co im tam nakładli do głowy w publicznych pralniach mózgu zwanych szumnie uniwersytetami.
Punkt dla Vkaliego bo trzeba trochę pomyśleć żeby zadawać takie pytania :mrgreen:
pozdrawiam
  • 1

#72

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jak to jest że odległości między galaktykami określamy badając przesunięcie ku czerwieni i ignorujemy jednocześnie fakt że te same galaktyki w różnych miejscach mają ROŹNE przesunięcie ku czerwieni?

Efekt grawitacyjny.
  • 0

#73 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Silent odpowiedź godna Kubusia Puchatka.
Wytłuszczę bardziej, żebyś i Ty mogł mi wytłuścić :mrgreen:
Jest sobie jakaś galaktyka. To jak jest daleko od nas oddalona ustalamy po analizie przesunięcia ku czerwieni.
Tylko jak sobie przeanalizujesz te przesunięcia to wychodzi że kawałek tejże galaktyki jest dajmy na to 10000AU od nas, drugi kawałek 10000000AU, a maly wycinek jakieś 150AU.
Grawitacja mocna słowo, myślisz że już wiemy z czym się to je?
pozdrawiam
  • 1

#74

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tylko jak sobie przeanalizujesz te przesunięcia to wychodzi że kawałek tejże galaktyki jest dajmy na to 10000AU od nas, drugi kawałek 10000000AU, a maly wycinek jakieś 150AU.

Jakieś źródło?
  • 0

#75 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Hej Silent!
Kwestię tą podnosił niejaki William Tifft, prawie 50 lat temu...
http://www.cs.unc.ed...e/redshift.html
pozdrawiam
  • 1


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u