Skocz do zawartości




Zdjęcie

Religie - dlaczego nie darzę ich zbytnią sympatią.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
77 odpowiedzi w tym temacie

#31

The Doctor.

    Medicus

  • Postów: 974
  • Tematów: 89
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

]Ale pomyśl dlaczego i kto zmanipulował ludzi akurat na niego i dlaczego on akurat okazał się inteligentem.
Nie uważasz, że tu jest za dużo zbieżności.


Nie! Nawet dzisiaj możemy dopatrzeć się w śród nas ludzi mądrzejszych i mających bardziej rozbudowanych percepcje. To normalny stan rzeczy na świecie. Dlaczego? Ponieważ ludzie zapewne uważali Jezusa za wysłannika Bożego, skoro głosił frazy i dogmaty, które na owe czasy były dla wielu czarną magią. Jezus zdobywał coraz większe rzesze wyznawców, po całej historii zmartwychwstanie(o tym też mógłbym się rozpisać), tak więc Cesarz Konstantyn wkońcu zezwolił na chrześcijaństwo. Darzył ich naprawdę wielkim uznaniem, ponieważ twardo bronili swoich przekonać i swej wiary, nie lękali się śmierci iż ufali "Bogu", co wywarło na Konstantynie wielkie wrażenie. Wreszcie chrześcijaństwo wyszło z podziemi, zaczęli głosić o wielkim bogactwie w niebie, więc z początku przystępowali tylko ubodzy i odrzuceni od społeczeństwa, w końcu zaczęli przystępować zamożniejsza grupa ludzi, tak więc na rękę było Konstantynowi utworzenie wielkiej religii. Wkrótce chrześcijaństwo wyparło inne religię należące do Imperium Rzymskiego, które z biegiem lat przekazały je dalej.

Czysta manipulacja, zgadzam się tutaj z Przemem

P.S. Przemo mogli byśmy się spierać nad istnieniem Jezusa, ale nie ma to najmniejszego sensu, myślę że wszystkie argumenty jakich byśmy używali zostały już wykorzystane w debacie. Myślę, iż naszą dyskusję możemy zakończyć na tym poziomie, postać Jezusa zawsze będzie głównym wątkiem, który będzie głosić KrK, tak więc następne pokolenia także doświadczą, styczności z naukami o nim.
  • 0



#32

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Przemo jak Jezus mógłby być tylko ponadprzeciętnym człowiekiem skąd ludzie mogli wiedzieć przed jego narodzeniem, że będzie zbawcą świata co ??


Zbyszku opowiem ci pewną historie sprzed dwóch tysiecy lat. Rzym, rok 63 p.n.e. Pojawia się przepowiednia, głosząca iż w tym roku urodzi się król rzymski. Senat postanawia podjąc uchwałe, nakazującą zabić wszystkie dzieci płci męskiej urodzonych w danym roku. ustawa zostaje zawetowana przez Trybuna ludowego. I teraz najciekawsze - w tym roku siostrzenica Juliusza Cezara powiła syna, który do histori przeszedł jako Oktawian August, pierwszy cesarz rzymski, de facto król.

Oczywiście jest to prawdopodobnie bajka. Tak zwane proroctwo po fakcie. Nie przypomina ci czegoś?

I jak wytłumaczysz mi, że ta twoim zdaniem bajka tyle przetrwała i nauka nie podważyła jej, a nawet powstały nauki religijne które potwierdzają to.


Według ciebie "nauki religijne" (cokolwiek to znaczy) powiny podwarzać sens religi?
  • 0

#33

zbyszek11.
  • Postów: 342
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale ludzie przecież kiedy byli mniej rozwinięci umysłowo więc wątpię, aby ktoś zdołał tak opętać ludzi.
  • 0

#34

The Doctor.

    Medicus

  • Postów: 974
  • Tematów: 89
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Widać nadal się nie rozumiemy zbyszku bowiem widzisz, zawsze znajdą się jednostki bardziej i mniej inteligentne, lecz to nie ma większego wpływu. Człowiek od początku był skomplikowaną istotą...
zamknij więcej niż dwie osoby w pokoju, a zaczną się dzielić na obozy i myśleć jak dokopać tym drugim...
Chodzi mi o to, że Ci mądrzejsi zawsze będą czerpali korzyści kosztem głupszych, więc zarówno teraz jak i kiedyś tak samo można było mamić ludzi... Kończąc zadam Ci pytanie, poszedł byś za ludem który idzie za głosem człowieka mądrego, czy za idiotą, który się ślini z patykiem?

Nie musisz mi odpowiadać, zrozum po prostu do czego dążyłem...
  • 0



#35

zbyszek11.
  • Postów: 342
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale skąd akurat ludzie wiedzieli, że to ta osoba będzie akurat bardziej inteligentna od innych jeszcze przed jego urodzeniem.
  • 0

#36

r3vo.
  • Postów: 384
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

w całych swych dywagacjach nie uwzgledniacie osob które Boga doswiadczyly...

czasami mam wrazenie ze niektorzy postepuja w nastepujacy sposob:

"tyle slyszalem o osobach, ktore Boga doswiadczyly, a mnie nic takiego nie spotkalo, czyzbym czyms sie od nich roznil?, cos robil zle?, moze byl gorszy (przeciez tyle sie o Bogu mowi, a tu nic), nie to niemozliwe zeby Bog istnial ..." <- fragment tez jest w pelni komplementarny z pierwszym mojm akapitem.

w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomniec - ale powyzsza postawa w Psychologii jakoś się nazywa.


Czytajac ten i inne watki, wciaz i wciaz odnosze wrazenie ze wiekszosc argumentow obalajacych istnienie Boga to negowanie poszczegolnych przypadkow religijnych.

Pomyslcie z drugiej strony - jesli od dawien dawna macie do Wiary (nie religii) negatywne podejscie, to na logike nic zwiazanego z "duchowoscia" nie moze się wam przydarzyc...
To ze ktos ma wrazenie ze doswiadczyl Jezusa, Mahometa czy kogos innego w co wierzy wcale nie musi oznaczac ze dana religia jest ponad inne - po prostu taka osoba Coś "Dobrego, Pięknego, Cudownego, ""boskiego"" "odczuwa w sposob dla niej przyswajalny. Takie przezycia najczesciej zarezerwowane sa dla osob naprawde oddanych, czystych i duchowo rozwinietych ... Nigdy nie slyszalem aby ktos kto doznal objawienia nawolywal do nienawisci wobec innych religii.

Nie wiem ilu z was sobie zdaje sprawe z tego, że Hinduizm tak naprawdę uwzględnia coś takiego jak Najwyższa Energia (nie pomysleliscie np ze Chrześcijanie nazywaja to Bogiem?, itd itp.)

Co do jednego zgadzam sie z wiekszoscia z was - Religie (typu Katolicyzm, Protestantyzm, Muzułmanizm) w głównej mierze opierają się na manipulacji - ktora ma miejsce w wielorakiej formie. Choćby wykorzystywaniu BOGA dla własnych celów (czysta hipokryzja)
  • 0

#37

Galakar.
  • Postów: 89
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Włączając się do tej dyskusji. Panie Zbyszku, co w takim razie powiesz o Buddzie, Konfucjuszu i wielu innych osobach, których narodziny też zwiastowały najróżniejsze przepowiednie i cuda. Gdyby tylko na tej podstawie oceniać, czy religia jest prawdziwa, to mamy dowód na nieprawdziwość chrześcijaństwa. Dlaczego? Ponieważ chrześcijaństwo odrzuca istnienie innych bogów, odrzuca także boskie pochodzenie innych osób niż Jezus z Nazaretu. Więc argument o jego oczekiwaniu przed jego narodzeniem nie ma żadnego poparcia, gdyż w każdej mitologii takich osób jest kilka.

A odnośnie "zbawiciela" i "pomazańca bożego", to przecież Biblia określa tym mianem również Cyrusa, który po podbiciu Babilonu uwolnił Żydów z niewoli. Jego nadejście według proroków biblijnych też było na długo przed jego narodzinami oczekiwane. Czy mamy w takim razie od dzisiaj z trójcy zrobić kwintet z Cyrusem ;)

Ogólnie, w przeszłości słowo Chrystus (czyli pomazaniec) oznaczało każdą osobę, którą JHWH wybrał do spełnienia jego woli. Chrystusem mógł być nawet sadystyczny morderca, ale to nie jest żaden dowód na jego boskość.
  • 0

#38

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

w całych swych dywagacjach nie uwzgledniacie osob które Boga doswiadczyly...


No wiesz, niektórzy doświadczają różowych słoni w swoim salonie...

w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomniec - ale powyzsza postawa w Psychologii jakoś się nazywa.


Może schizofrenia?

Pomyslcie z drugiej strony - jesli od dawien dawna macie do Wiary (nie religii) negatywne podejscie, to na logike nic zwiazanego z "duchowoscia" nie moze się wam przydarzyc...


A może autosugestia?
  • 0



#39

Rockyyy.
  • Postów: 276
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

To jest twoje zdanie, do którego masz pełne prawo.


Mylisz się. To nie jest moje zdanie, tylko zwyczajny fakt.

No właśnie, to jest jej problem, gdyby nie było religii, nie byłoby pretekstu. Cały artykuł jest, jak napisałem, wyjaśnieniem moich uprzedzeń do religii, a nie wiary.


To było by ich nie 1000 a 999, co za różnica?

I to jest według Ciebie ta moralność? Wiem co miałeś na myśli, ale wierzę, że mało ludzi bierze słowa tego cytatu na serio, wtedy faktycznie nie mielibyśmy czym się chwalić, a dodatkowo obnażało by to powiększony mózg jako narzędzie do większej wydajności w czynach perfidnych. Straszna koncepcja, ale być może prawdziwa.


Popatrz dookoła, a będziesz znał odpowiedź na to pytanie.

Czyli np Geje będą odtrąceni przez Boga z powodu odmienności seksualnej,nie tłumaczcie mi że mogą opanować swoje zapędy bo to tak samo jakby heteroseksualista nie czuł chęci uprawiania stosunku z kobietom.


Kwestie Gejów zostawiam, każdy ma prawo mieć do własnego zdania na ich temat. Ja mam zdanie negatywne.

na tym forum i pomimo niezbyt pięknych porównań jest on kolejnym dowodem na naiwność ludzi.Jeśli miałbym zmienić swoje zdanie musiałbym porozmawiać z Karolem Wojtyłom.Nie jestem przeciwnikiem Boga ale nie potrafię uwierzyć i zaakceptować istoty nie doskonałej za bóstwo lub sens życia a biblia jest na to dowodem.


Przeczytałeś jeden artykuł, w dodatku denny i głupi i uważasz że ma się on jakoś do wiary Chrześcijańskiej? Bzdury.

Przemo myślałem trochę, nad tym jak skomentować Twoją wypowiedź, nie było łatwo ponieważ obaj mamy antykatolickie podejście, a nasze poglądy są zbieżne. W Twojej wypowiedzi do całej układanki, brakuję mi osoba samego Jezusa, sugerujesz iż Jeszua(Jezus) nie miał nic wspólnego z całą religią, i był osobą o nie przeciętnym intelekcie, który po prostu wykorzystał już istniejącą religię, otóż ja mam w tej kwestii nieco odmienne zdanie. Wykluczam całkowicie tutaj prawdziwość, religii chrześcijańskiej jak i fakt istnienia samej postaci Jezusa(mam nadzieję że uczestnicy debaty na ten temat, mnie za to nie zlinczują), w ówczesnym czasie żyło wielu skrybów i historyków, jednakże nikt nie pofatygował się by spisać jakikolwiek zarys jego postaci(mogę się mylić, nie wgłębiałem się w ten temat). Wracają do sedna sądzę, iż chrześcijaństwo jak i każda inna religia, bojąc się początkowego odrzucenia zaczerpuję bodźce z innych sobie wcześniejszych, pierwowzorem do chrześcijaństwa był politeistyczny Egipt, w końcu to podczas niewoli egipskiej, zaczęła na dobre kształtować się ta religia. Zapewne zetknąłeś się z tą historią, którą zaraz przytoczę, otóż sądzę iż postać Jezusa, to tak naprawdę Horus(bóstwo Egipskie). Analizując życie obojga postaci znajdziemy podobne momenty życia, jak narodziny z dziewicy 25 grudnia, przyjęcie chrztu od kapłana no i w końcu ukrzyżowania jak i zmartwychwstanie po trzech dniach. Nie nie nie, ja naprawdę nie jestem zwolennikiem zetgeist'a! Dlaczegoż trzy dni, są to 22,23,24 grudnia, w tych dniach słońce nie zmienia swojej pozycji względem naszej planety. Tak więc ośmielam się sądzić iż kult Jezusa Chrystusa, to kult słońca. Podobnych znaków możemy się dopatrzeć na podstawie dekalogu, który to w rzeczywistości jest prawami z Księgi Śmierci Egipcjan.

P.S. Naprawdę nie chciałbym być utożsamiany ze zwolennikiem New Age czy też filmu Zetgeist, jako iż nie poczuwam się do tychże ruchów...


Może i nie jesteś, ale powtarzasz te same banialuki, które nawciskał autor Zeit'a. Horus nie urodził się z dziewicy, nie został ukrzyżowany i nie zmartwychwstał. Jego matka Izyda spłodziła go z Ozyrysem lepiąc członka z gliny. Nie wiemy nic o jej życiu seksualnym, ale na pewno nie wspomina się w żadnym micie o jej dziewictwie. Co ja Ci będę dużo gadał - sam sobie poczytaj, na forum w temacie Zeitgeist jest tam gdzieś mój post z linkiem, sorry ale nie chce mi się go szukać. W każdym razie I część tego filmu jest nie fałszem, nie zakłamaniem, ale totalną fikcją i tworzeniem nowych mitów o Horusie, Mithrze, Attisie, Dionizosie i kto tam jeszcze występował to nie pamiętam. W każdym razie totalna ściema.

Pomyśl ile pracy zostało włożone w to, żeby krzewić tą religię. Ile krwi zostało przelane w imię Jezusa.
Ilu misjonarzy zostało wysłanych w świat.
Wiesz czemu w Indiach nie powiodło się krzewienie Katolicyzmu? Jest taka historia o misjonarzach, którzy przybyli nawracać Hindusów.
Mówili - Zaprawdę uwierzcie nam, przed wielu laty chodził po ziemi Bóg, który czynił cuda. Uzdrawiał chorych, potrafił nawet przywracać do życia martwych. Nauczał pokoju i miłości bliźniego.
Hindusi odpowiadali - Tak wierzymy wam w sąsiedniej wiosce mieszka święty człowiek, który potrafi uzdrawiać chorych, wskrzeszać martwych i czynić cuda. On również naucza miłości do bliźniego i do całego stworzenia.

Makbet, aż poczytam jakie argumenty padały w debacie, bo jak dotąd jakoś się nie składało, żeby poczytać.


Interesujące, a ja myślałem że w Indiach Chrześcijanie są 3 największą religią... 80% Hindusów, 13 % Mułzumanów 2,8 % Chrześcijanie reszta mniej. Dodajmy że w Indiach żyje ponad miliard ludzi.


Religie ograniczają wolność duchową człowieka oraz rozwój duchowy. Także wolność myśli. Najmniej złą ze wszystkich religii jest buddyzm, ale i on też nie jest do końca w porządku. Przez religie mamy nietolerancje, wojny, konflikty. I kto mi powie, że religie są dobre?


Ogranicza to Cię Twój własny umysł i bynajmniej nie mam tu na celu obrażania Ciebie. On jest przeszkodą we wszelkich poszukiwaniach życiowej prawdy. Tak jak większość ludzi - śpisz i tkwisz w "Jaskini Cieni " jak to określał Platon, uważając to za świat rzeczywisty. Całe ludzkie życie to głupi schemat narzucony ludziom przez ludzi. Wszystko robią oni schematem - wiedzą kiedy mają być źli, kiedy mają płakać, kiedy się śmiać, co robić a czego nie robić. Całe życie odgrywają rolę jak aktorzy w kinie - najpierw dziecka, później młodego człowieka, później dorosłego - pracownika, męża, żonę, ojca, matkę. ZAWSZE odgrywają jakąś rolę. Żyją schematem, są zaprogramowani niczym maszyny. Nie poszukują prawdy i przez to nigdy nie odkrywają prawdziwego szczęścia i piękna życia. Przeszukują kosmos, badają ziemię, morza i atmosferę, a nawet nie mają pojęcia kim są, gdzie są, dokąd pójdą i skąd pochodzą. Kim Ty jesteś? Odpowiesz: Jestem Ania. Wcale nie jesteś Ania. Ania to tylko Twoje imię. Kim TY jesteś? Ludzie nadali sobie i innym nazwy, ale czy to znaczy że drzewo, gdyby umiało mówić, gdybyś je zapytał - "kim ty jesteś?" to odpowiedziałoby "jestem drzewem"?. Albo gdybyś morze umiało mówić, mówiłoby o sobie - "jestem morzem"?. Nie, to człowiek nadał im nazwy - drzewo nie jest drzewem, morze nie jest morzem, a człowiek nie jest człowiekiem. Dlaczego morza nie nazywasz drzewem, a drzewem morza? Bo inny człowiek zadecydował że tak je będziesz nazywał. Czy to Cię nie ogranicza? Właśnie to Cię ogranicza - schemat jaki wymyślili ludzie ogranicza każdą istotę ludzką. To Twój umysł jest Twoim największym wrogiem, bo on Ci dyktuje jak masz żyć. Ludzka osobowość się nie rozwija, od chwili wejścia w wiek młodzieżowy, stajesz się tylko zlepkiem zachować i schematów jakie narzucają Ci inni ludzie. I to właśnie to jest ograniczenie - bo nie możesz rozwinąć własnej osobowości, dopóki będziesz uważał że jaskinia to świat, a cienie to rzeczywistość. Poza nią jest o wiele piękniejszy i lepszy świat.
  • 0

#40

r3vo.
  • Postów: 384
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

w całych swych dywagacjach nie uwzgledniacie osob które Boga doswiadczyly...


No wiesz, niektórzy doświadczają różowych słoni w swoim salonie...

w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomniec - ale powyzsza postawa w Psychologii jakoś się nazywa.


Może schizofrenia?

Pomyslcie z drugiej strony - jesli od dawien dawna macie do Wiary (nie religii) negatywne podejscie, to na logike nic zwiazanego z "duchowoscia" nie moze się wam przydarzyc...


A może autosugestia?


1) pozostawiam bez komentarza ... płycizna. Widać koleżko że nie-wiele przeżyłeś ; ]
jesteś typem - zobacze to uwierze ; ] widzisz niektórzy się z Ciebie śmieją ponieważ zobaczyli BO wierzyli ; ] (i nie mowie tu o naszym polskim wyznaniu, ani także bezpośrednio o sobie ; )) taki racjonalista jak Ty Panie Corleone powinien brać różne opcje pod uwagę, a nie z zazdrości odrzucać jedną bądź drugą...
2) a może nie ?
3) a może nie ?
  • 0

#41

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ale ludzie przecież kiedy byli mniej rozwinięci umysłowo więc wątpię, aby ktoś zdołał tak opętać ludzi.


Oj zbyszku, nie doceniasz starożytnych ;) Wybitne jednostki potrafiły wręcz zdziałać cuda. Świetnym przykładem jest Juliusz Cezar - po prostu mistrz manipulacji. To co robił z galami to prawdziwy majstersztyk. Takich wybitnych ludzi można by mnożyć i mnożyć...

Bo inny człowiek zadecydował że tak je będziesz nazywał. Czy to Cię nie ogranicza? Właśnie to Cię ogranicza - schemat jaki wymyślili ludzie ogranicza każdą istotę ludzką. To Twój umysł jest Twoim największym wrogiem, bo on Ci dyktuje jak masz żyć. Ludzka osobowość się nie rozwija, od chwili wejścia w wiek młodzieżowy, stajesz się tylko zlepkiem zachować i schematów jakie narzucają Ci inni ludzie. I to właśnie to jest ograniczenie - bo nie możesz rozwinąć własnej osobowości, dopóki będziesz uważał że jaskinia to świat, a cienie to rzeczywistość. Poza nią jest o wiele piękniejszy i lepszy świat.


Z góry przepraszam za wyrwanie tej wypowiedzi z szerszego konkekstu. Czy Bóg nie jest schematem wymyślonym przez ludzi? Czy kościół katolicki to nie zlepek zachowań i schematów narzucanych przez innych ludzi? Wiem, że nie była to wypowiedz kierowana do mnie, ale odkąd jestem ateistom bardziej doceniam ludzi - szczerość...i ten niedoskonały świat pełen szarości. Ba, uważam nawet, że moja osobowość się rozwija, choć to pewnie cień i ułuda ;) Wystarczy mi ten świat, niepotrzebuje lepszego i piękniejszego. Może inaczej - uważam, że sami - jeśli sie postaramy - możemy ten świat uczynić piękniejszym i lepszym.

Ło matko, ale bełkot mi wyszedł :P
  • 0

#42

Rockyyy.
  • Postów: 276
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Z góry przepraszam za wyrwanie tej wypowiedzi z szerszego konkekstu. Czy Bóg nie jest schematem wymyślonym przez ludzi? Czy kościół katolicki to nie zlepek zachowań i schematów narzucanych przez innych ludzi? Wiem, że nie była to wypowiedz kierowana do mnie, ale odkąd jestem ateistom bardziej doceniam ludzi - szczerość...i ten niedoskonały świat pełen szarości. Ba, uważam nawet, że moja osobowość się rozwija, choć to pewnie cień i ułuda ;) Wystarczy mi ten świat, niepotrzebuje lepszego i piękniejszego. Może inaczej - uważam, że sami - jeśli sie postaramy - możemy ten świat uczynić piękniejszym i lepszym.
Ło matko, ale bełkot mi wyszedł :P


Obaj jesteśmy przykuci kajdanami i obaj widzimy tylko ściane i poruszające się na niej cienie. Jednak ja już odkryłem, że jaskinia nie jest światem, a cienie nie są rzeczywistością. A raczej ktoś, kto już widział świat poza jaskinią, uświadomił mi to. Dlatego myślisz że wystarcza Ci świat jaskini, bo nie wiesz o tym, że może być poza nią jeszcze inny świat. Gdy uświadomisz sobie że rzeczywistość w której żyjesz jest tylko jaskinią, odkryjesz że świat wcale nie jest "niedoskonałym światem pełnym szarości", lecz piękną i wspaniałą rzeczywistością szcześcia.

Pytanie brzmi czy rózróżniasz co to jest Życie i co to jest "życie". Życie odkrywa niewielu ludzi. Życie to jest czucie życia. Niewidomi śnią, niemi myślą, głusi czują, a Ty? Czy patrząc widzisz? 99% ludzi nigdy nie odkrywa co to znaczy żyć."Śmierć nie jest smutna. Smutne jest to, że tak naprawdę większość ludzi w ogóle nie żyje" Dan Millman "Droga Miłującego Pokój Wojownika" - polecam każdemu bez wyjątku, pasjonująca autobiografia niezwykłego człowieka, otwierająca oczy na otaczający świat -"Droga Miłującego Pokój Wojownika" Nie czuje się na tyle rozwinięty by tłumaczyć Ci na czym polega różnica między prawdziwym życiem a życiem w iluzji. Przeczytaj tę książkę, a zmieni Twoje życie. Nie mówię że nagle doznasz oświecenia, ale przynajmniej tak jak ja będziesz próbował wyrwać się z kajdan i uciec z Jaskini Cieni do prawdziwej rzeczywistości.

Ta wypowiedź była kierowana do wszystkich.

Pytasz czy Bóg jest schematem. Otóż choć nie wiem jaki jest dokładnie, na pewno nie jest On schematyczny. Przede wszystkim dlatego że jest On istotą pełną nieskończonej miłości do wszystkiego. Religia może, Kościół może, Człowiek może być schematyczny. Nigdy Bóg. Nigdy Miłość. Nigdy wiara - także ta Chrześcijańska.

I 2,8% uważasz za sukces w przekonywaniu do innej formy kontroli. Weź proszę pod uwagę, że KrK robi bardzo wiele żeby budować swoją potęgę i przejmować wiernych innych wyznań. Zresztą z powodu właśnie dość agresywnej polityki Watykanu, przynajmniej zdaniem rosyjskiej cerkwi prawosławnej, istniej do dziś nie zażegnany konflikt między wymienionymi.


Nie czuje się kompetentny wypowiadać na temat Kościoła z którym się nie identyfikuje, więc pominę to :)

Ależ oczywiście, że jest tak jak napisałeś. Tyle tylko, że religie w bardzo istotny sposób przyczyniają się do ograniczania umysłów. Choć oczywiście nie są jedynym czynnikiem wpływającym na ograniczające formatowanie młodego umysłu.
Religie doskonale rozumieją, że nie mogą pomagać w budzeniu człowieka na jego wrodzoną boskość, bo kiedy wierny nawiąże kontakt ze swoją prawdziwą naturą, co czasem nazywane jest iluminacją, oświeceniem, czy nirwaną, to same religie jako pośrednik, między człowiekiem, a Bogiem staną się zbędne.
To głównie dlatego obciążają swoich wiernych grzechem pierworodnym, co jest mało logiczne i namawiają do szukania pomocy na zewnątrz, zamiast szukania we własnym wnętrzu.
Zresztą w podobny sposób działają prawie wszystkie instytucje.
Gdyby np. resort zdrowia wprowadził genialne rozwiązania np profilaktyczne, dzięki którym zachorowalność zmniejszyła by się o 90% tym samym podciął by sobie gałąź na której siedzi. Bo niewielu by chorowało.

W interesie lekarza nie jest wyleczyć człowieka, a nieustannie go leczyć.
Tak samo w interesie kapłana nie jest doprowadzić człowieka do Boga, a nieustannie go prowadzić.


Pierwszy raz od dawna się z Tobą zgadzam, lecz dodam jedno - czym innym jest religia, czym innym wiara.
  • 0

#43

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Z przyjemnością czytam ten temat lecz na kometarze zbyt wcześnie. Religia....słowo uniwersalne nad którym szczególnie trzeba się zastanowić. Wszystkim kojarzy się z kościołem, meczetem itp. I tutaj prawdopodobnie tkwi subtelny błąd ponieważ jak sami widzimy swoistą religię można stworzyć np. z forum Paranormalne.
  • 0



#44

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Definicja religii:

"Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości – chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.

Przyjmuje się, że na świecie istnieje ok. 100 tys. religii i wyznań."

Ciekawie ma się ostatnie zdanie do przykazania "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" :)
Generalnie moje zdanie jest takie, że Bóg jest wszystkim poprzez wszystko a ludzki umysł tego nie pojmie. Sprowadzanie Boga do postaci dziadka na chmurce jest conajmniej śmieszne bo Bóg to nie OSOBA. To jest byt, który wcale nie musi istnieć - i to właśnie nazywa się wiara. Jedni wierzą i jest im z tym dobrze - wszelkie zasługi, szczęście, które ich otacza przypisują istocie Boga, a inni też są na swój sposób szczęśliwi a Boga nie przyjmują do swojej świadomości. Dla jednych religia to sposób na życie a dla drugich manipulacja. Przekonywanie drugiej strony o swoich racjach raczej do niczego prócz konfliktu (tudzież wojny) nie doprowadzi. Ciężki temat.

P.S- mnie osobiście branie udziału w takim temacie męczy psychicznie bo doskonale wiem, że dyskusja i polemika prowadzi do nikąd, tak więc pozostaję biernym czytelnikiem topicu.
  • 0

#45

Confident.
  • Postów: 240
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Definicja religii:


Przypominam, że hasła w wikipedii mogą być tworzone przez każdego i opieranie w głównej mierze na tej stronie jest błędem. Chociaż ta formuła jest akurat prawidłowa, tak tylko dodałem ; )

Ciekawie ma się ostatnie zdanie do przykazania "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" :)


No właśnie, jak się ma? Nijak. Ludzi którzy są katolikami nie mają innych Bogów, a wyznających inne wiary to nie dotyczy. Jaki tu problem?

Sprowadzanie Boga do postaci dziadka na chmurce jest conajmniej śmieszne bo Bóg to nie OSOBA. To jest byt, który wcale nie musi istnieć - i to właśnie nazywa się wiara. Jedni wierzą i jest im z tym dobrze - wszelkie zasługi, szczęście, które ich otacza przypisują istocie Boga, a inni też są na swój sposób szczęśliwi a Boga nie przyjmują do swojej świadomości. Dla jednych religia to sposób na życie a dla drugich manipulacja. Przekonywanie drugiej strony o swoich racjach raczej do niczego prócz konfliktu (tudzież wojny) nie doprowadzi. Ciężki temat.


Dokładnie. Jak już mówiłem, jeśli istniało by tylko to co MUSI istnieć a nie może NIE istnieć, to nie byłoby miejsca dla Boga. Ale nie zgodze się z podziałem że religia jest albo sposobem na życie, albo manipulacją. Dla mnie nie jest ani tym, ani tym. Religia jak i wiara musi być przyjemnością, jesli jest obowiązkiem to staje się rutyną. Chodzenie do kościoła, modlitwa, wszystko się takie staje. Ci którzy rozumieją o co mi chodzi, wiedzą co mówie.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u