Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Potwierdzenie naukowe OOBE


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
60 odpowiedzi w tym temacie

#46 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Człowieku jeśli procesy jakie zachodzą w organizmie są odpowiedzialne za to czy ja zakocham się w Zosi czy w Kasi to mi prędzej kaktus na głowie wyrośnie.

Nie no, ja nie mogę ... haha ... już dawno się tak nie uśmiałem :)
  • 0

#47

IO.
  • Postów: 256
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nie no, ja nie mogę ... haha ... już dawno się tak nie uśmiałem :)

Ja też drogi Muhadzie, szczególnie kiedy wyobrażam sobie gościa z kaktusem na łbie. Kiedy Scpt podaje argumenty ty odpowiadasz na to "haha" i "prędzej mi kaktus wyrośnie". Jeśli nie potrafisz wysilić się na żaden sensowny kontrargument to proszę cię zamilcz.
To racjonalistów oskarża się o twardogłowość, a na twoim przykładzie widzę, że jest zupełnie odwrotnie.
  • 0

#48

Mariush.
  • Postów: 4154
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W nawiązaniu do toczącej sie tu ostrej dyskusji polecam rozmowę z J-D. Vincentem, profesorem francuskiej Akademii Nauk Medycznych, dyrektorem Instytutu Neurologii im. Alfreda Fressarda (CNRS), autorem książki "Biologia namiętności".
LINK
  • 0



#49 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

IO , nie cwaniakuj póki nie wiesz jednej rzeczy. Zakochujemy się spontanicznie i nigdy nie wiemy kiedy to nastąpi i nie dzieje się tak dlatego, że coś Ci się z organizmem porobiło, tylko pod wpływem pewnych doznań organizm reaguje i wytwarza różne związki. Są one skutkami a nie przyczynami. W dodatku w procesie naturalnego zakochania nie ingerujesz w organizm z zewnątrz.
Poza tym - ja nie mam łba, tylko głowę i należy Ci się za obrazę ostrzeżenie. Lubic mnie nie musisz, ale mógłbyś panowac nad językiem. I przydało by się abyś zamiast iśc za forumowym "autorytetem" użył wyobraźni lub wiedzy. Chyba, że nie posiadasz zarówno jednego jak i drugiego.

To co mi przytoczył Mariush dotyczy procesów chemicznych, jakie zachodzą zanim dojdzie do seksu.

Jest drugi rodzaj miłości - miłośc do matki, do ojca, do przyjaciela, kuzyna kogokolwiek i tutaj masz całkowite zaprzeczenie własnych słów...

wiadomo, nie uwzględniłeś tego, że miłośc to nie tylko jest "seks".


Mariush miłośc to nie seks, a Ty przytoczyłeś mi kwestie dotyczące procesów chemicznych jakie zachodzą pod wpływem "przysłowiowej" chemii pomiędzy kobietą a mężczyzną, a jak wiemy od seksu do miłości jest bardzo daleko a przy okazji, zakochując się, w organizm od zewnątrz nie ingerujemy.

Zupełnie jak podczas bijatyki. Pod wpływem doznań podczas walki wytwarza Ci się adrenalina, która uśmierza ból i zwiększa siłę, ale nigdy nie jest tak, że pod wpływem adrenaliny wytwarzają Ci się doznania.
Pomyśl logicznie czasami.

To samo dotyczy tego wywiadu co podałeś. Jeśli ingerowac z zewnątrz, to możesz zachęcic człowieka do większej ochoty na doznania cielesne, ale do bezwarunkowego kochania - nikogo nie zmusisz.

Ja dyskutuję na temat miłości, nie seksu.

Trochę nieudolnie próbujecie mi dopiec :)

Proponuje czytanie ze zrozumieniem.
  • 0

#50

tommi59.
  • Postów: 262
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

wszystko zalezy od 3 hormonow fenyloetyloaminy, dopaminy i neuroadrenaliny maja znaczenie rowniez endorfiny ,testosteron.wytwarzanie pewnego zestawu feromonow decyduje o wyborze partnera ale wrocmy do oobe
  • 0

#51

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Widze że Muhad to oporny taki ;p :D

IO , nie cwaniakuj póki nie wiesz jednej rzeczy. Zakochujemy się spontanicznie i nigdy nie wiemy kiedy to nastąpi i nie dzieje się tak dlatego, że coś Ci się z organizmem porobiło, tylko pod wpływem pewnych doznań organizm reaguje i wytwarza różne związki.


Tak, ale nawet nasze preferencje, losowe zakochiwanie się pod wpływem pewnych "cech" lub bodźców, posiadanie "magnetyzmu", bycie sexy i tak dalej, to również nic innego jak jedna wielka zaawansowana biochemia. Mózgi to również biochemia! Można śmiało powiedzieć że nasza świadomość jest biochemiczna. Wszelkie więc decyzje przez nią podejmowane są biochemiczne :) Poczytaj o substancjach psychoaktywnych i też będzie spontanicznie...

Jest drugi rodzaj miłości - miłośc do matki, do ojca, do przyjaciela, kuzyna kogokolwiek i tutaj masz całkowite zaprzeczenie własnych słów...



Oczywiście jest to zupełnie inny rodzaj miłości, długotrwały i w sumie zdecydowanie silniejszy w wielu przypadkach. U nas ludzi przekształciło się to w coś znacznie więcej niż zwykłe odchowanie potomstwa, ale jak mówiłem mamy myślenie abstrakcyjne, ogromną inteligencję(w porównaniu z innymi gatunkami zwierząt), umiejętność mowy itd. Ogólnie jesteśmy bardzo złożonymi organizmami... Nie wpadajmy w samouwielbienie za bardzo, bo za np milion lub kilka lat, to małpki mogą być na naszym miejscu i to one będą się "rozwijać duchowo". Pomyśl też przez jaki okres ewolucji zwierzęta posiadały swych rodziców.

wiadomo, nie uwzględniłeś tego, że miłośc to nie tylko jest "seks".


Nie tylko, ale jeżeli z kimś nam jest bardzo dobrze , podoba nam się, spędzamy z nim dużo czasu to wykształca się coś w rodzaju "uzależnienia". W sumie to na pewno wykształca się. Do tego mamy nieograniczone możliwości zapamiętywania.. Sam pamiętam jak pewna dziewczyna zostawiła mnie kiedyś dla innego(w której się zakochałem).. zupełnie jak jakieś wielkie zatrucie organizmu, x( przy którym strasznie sie męczyłem i odwyk trwał 2-3 tygodnie i dopiero po tym okresie ważne już były tylko wspomnienia.

jak wiemy od seksu do miłości jest bardzo daleko


Różnie z tym bywa ;p

Zupełnie jak podczas bijatyki. Pod wpływem doznań podczas walki wytwarza Ci się adrenalina, która uśmierza ból i zwiększa siłę, ale nigdy nie jest tak, że pod wpływem adrenaliny wytwarzają Ci się doznania.


A wiesz jak zachowują się ludzie z zaburzeniami tego hormonu? Albo po wstrzyknięciu? Oczywiście masz rację i odpowiada za to mózg, ale to też są procesy biochemiczne! Na prawdę polecam poczytać jakąś medyczną książkę o układzie nerwowym i jakąś z dobrze opisanym mózgiem :D

Ja dyskutuję na temat miłości, nie seksu.


Ale to bardzo pokrewne tematy - miłość - pożądanie - seks. Oczywiście jeśli chodzi o miłość między kobietą i mężczyzna. Myślisz że mężczyzna się tak łatwo zakocha w kobiecie, jak będzie np eunuchem? ;p Myślisz że matka zaopiekuje się dzieckiem, jak będzie miała pewne zaburzenia umysłowe? (jak uszkodzony program w komputerze, tak i mózg może się na wiele sposobów popsuć). Poza tym nie zapominaj, że bardzo duży wpływ na postrzeganie miłości ma odpowiednie wychowanie. Jeśli jest to ojciec- król i 4 synów walczących o tron, to w historii kólestw praktycznie nie znajdziesz miłości braterskiej :D przykładów może być masa, ale to już jest temat - zaprogramowywanie umysłu...Wystarczy się cieszyć, że żyjemy w czasach miłości i rozwiniętej technologi, bez większych wojen.

Proponuje czytanie ze zrozumieniem.


Proponuje używanie argumentów :mrgreen:

wszystko zalezy od 3 hormonow fenyloetyloaminy, dopaminy i neuroadrenaliny maja znaczenie rowniez endorfiny ,testosteron.wytwarzanie pewnego zestawu feromonow decyduje o wyborze partnera ale wrocmy do oobe


Temat oobe niestety się wyczerpał i po dłuższej dyskusji stwierdzono że to są sprawy wiary... Brakuje ludziom argumentów na to, że nie jest to tylko odmienny stan świadomości, odbywający się w umyśle. Można go osiągnąć na wiele innych sposobów, a i każdy eksperyment naukowy wskazuje na zachodzenie tego zjawiska w mózgu(jak np. medytacja). Trzeba czekać aż ktoś coś napisze :)
  • 0

#52

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

IO , nie cwaniakuj póki nie wiesz jednej rzeczy. Zakochujemy się spontanicznie i nigdy nie wiemy kiedy to nastąpi i nie dzieje się tak dlatego, że coś Ci się z organizmem porobiło, tylko pod wpływem pewnych doznań organizm reaguje i wytwarza różne związki.


A wiesz co to są feromony? Muhad, nie brnij ;) Miłość to sprawa czysto chemiczna. Polecam film "What the *bleep* do we know", masz tam wyjasnione jak dziecku co to jest miłośc, zauroczenie - skąd się bierze. Film popularno-naukowy z elemntami animacji a'la "było sobie zycie".

Można go osiągnąć na wiele innych sposobów, a i każdy eksperyment naukowy wskazuje na zachodzenie tego zjawiska w mózgu(jak np. medytacja). Trzeba czekać aż ktoś coś napisze


Juz pisałem wyżej, na discovery swego czasu leciał kilka razy w tygodniu program w którym własnie przeprowadzane były takowe badania, ale to było ze 4 lata temu, natomiast pamietam jak dzis bo sie interesowałem róznymi paranormalnymi sprawami. Pobudzanie mózgu impulsem elektrycznym wywołuje taki stan.
  • 0

#53 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Od kiedy feromony działają kiedy występuje męska przyjaźń?? Przecież to też miłośc tylko inna.

Wszystko o czym piszecie ma związek z pierwszą fazą chemiczną , jaka postępuje i jaka jest skutkiem dojścia do konfrontacji cielesnej i z tym się zgadzam.

MIłOśC BEZWARUNKOWA - jest niezależna i żadna chemia nie ma wpływu na to czy my oddamy życie za matkę czy nie będziemy ją kochali. Nie ma wpływu na to że bracia się kochają, że ja będę kochał moją przyjaciółkę i zawsze będę kiedy pomocy szukac będzie. Tak, wyobraźcie sobie, że mam przyjaciółkę do której nie czuję pociągu płciowego, a jednak zrobię dla niej wszystko.

Ludzie, nie mylcie pojęc, bo miłośc nie jest płytka jak seks. Seks to tylko dopełnienie miłości, która rodzi się albo się nie rodzi i ona zachodzi na tle duchowym a nie chemicznym !!


P.S: jestem po profilu biol-chem , to nic specjalnego, ale laikiem nie jestem, więc bzdury na temat miłości bezwarunkowej nie przyswajam.

i tak, oglądam i czytam różne książki powiązane z tymi zagadnieniami, więc proszę nie podniecajcie się tak Waszymi hormonami i innymi takimi :)

Seks, zauroczenie - to jedno... a miłośc bezwarunkowa to drugie !!


Na koniec taki mały wywód;

Proces zakochania zachodzi generalnie w 3 etapach:

1. Oczy zbierają informacje o wzroście, figurze, kolorze włosów i oczu, odzieży i szczegółach twarzy. Następnie z prędkością 432 km/h sygnały docierają do mózgu. Jednocześnie ucho wyławia barwę głosu i śmiechu a nos rejestruje feromony.

2. Sortowanie danych i porównywanie z przechowywanymi wzorcami doznań pozytywnych i negatywnych. Jeżeli wykryty został sygnał negatywny - proces ulega zamrożeniu, jeżeli pozytywny - mózg przechodzi do fazy 3.

3. Podczas wykrycia sygnałów pozytywnych hipotalamus zaczyna produkować fenyloetyloaminę. Początek tego procesu występuje zwykle ok. 4 sekundy. W tym czasie uderzenia serca zwiększyły się ok. 50%, automatycznie oddech staje się szybszy, dodatkowo u kobiet oczy zaczynają błyszczeć.

Jaki wniosek?? Wydzielane związki chemiczne są skutkami pewnych doznań, dokładnie w ten sam sposób jak działa wydzielenie się adrenaliny. pod wpływem strachu adrenalina się wydziela. Chemia naturalna organizmu jest to skutek , nie przyczyna, pewnych doznań cielesnych, bądź duchowych. To samo tyczy się depresji. Kiedy dochodzi do depresji zaczynają byc wydzielane związki. Innymi słowy - to jak czuje się duch, tak reaguje ciało. (na temat depresji wiele lat szukałem wyjaśnienia - jak pomóc mamie. Zrobiłem to skutecznie i mam pewnośc słów, które padły na ten temat.)

Kiedy czujemy się źle z powodu zawodu miłosnego organizm wytwarza hormon - endorfinę, która ma działanie podobne do morfiny- koi emocje, łagodzi ból, zmniejsza napięcie. Ten związek również zostaje wytwarzany wówczas gdy nasz duch czuje się źle. endorfina jest skutkiem a nie przyczyną naszego smutku po rozstaniu z ukochaną osobą.

i poniekąd reakcja ciała ma uzasadnienie współgrające z prawem przyciągania, ale to już jest szersza dyskusja, która jest nieodpowiednia do tematu OOBE.
  • 0

#54

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

MIłOśC BEZWARUNKOWA - jest niezależna i żadna chemia nie ma wpływu na to czy my oddamy życie za matkę czy nie będziemy ją kochali. Nie ma wpływu na to że bracia się kochają, że ja będę kochał moją przyjaciółkę i zawsze będę kiedy pomocy szukac będzie. Tak, wyobraźcie sobie, że mam przyjaciółkę do której nie czuję pociągu płciowego, a jednak zrobię dla niej wszystko.

Nie mogę teraz się rozpisać, ale jak już ktoś napisał nie warto brnąc ;) Nie ma czegoś takiego jak miłość bezwarunkowa, bynajmniej z perspektywy biologii... To jest Chemia... a myślisz że czemu ludzie popełniają samobójstwa z powodu nieszczęśliwej miłości? Matki oddają życie? Cóż, takie programy w mózg i dane - znów chemia :D Zresztą jak sam napisałeś to już jest sprawa nie tylko biologi ale i psychologii więc za bardzo odchodzimy od tematu.

płytka jak seks


Seksualność człowieka płytka? :D

1. Oczy zbierają informacje o wzroście, figurze, kolorze włosów i oczu, odzieży i szczegółach twarzy. Następnie z prędkością 432 km/h sygnały docierają do mózgu. Jednocześnie ucho wyławia barwę głosu i śmiechu a nos rejestruje feromony.

Chemia - A to docieranie do mózgu to niby co to jest? Receptory w nosie? Uszy?....

2. Sortowanie danych i porównywanie z przechowywanymi wzorcami doznań pozytywnych i negatywnych. Jeżeli wykryty został sygnał negatywny - proces ulega zamrożeniu, jeżeli pozytywny - mózg przechodzi do fazy 3.


Chemia - Dane? I co to niby nie chemia? ;p

3. Podczas wykrycia sygnałów pozytywnych hipotalamus zaczyna produkować fenyloetyloaminę. Początek tego procesu występuje zwykle ok. 4 sekundy. W tym czasie uderzenia serca zwiększyły się ok. 50%, automatycznie oddech staje się szybszy, dodatkowo u kobiet oczy zaczynają błyszczeć.


Chemia i jeszcze raz chemia.

i tak, oglądam i czytam różne książki powiązane z tymi zagadnieniami, więc proszę nie podniecajcie się tak Waszymi hormonami i innymi takimi smile2.gif


Tytuły i autorzy gdzie są? :) Proponuje nie zasłaniać się profilem, a zajrzeć jednak do fachowej literatury :)
  • 0

#55 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Człowieku kiedy Ty zrozumiesz, że procesy chemiczne zachodzą pod wpływem bodźców?

powtórzę się:

"Kiedy czujemy się źle z powodu zawodu miłosnego organizm wytwarza hormon - endorfinę, która ma działanie podobne do morfiny- koi emocje, łagodzi ból, zmniejsza napięcie."

co to oznacza? To znaczy, że organizm reaguje na krzywdę w taki sposób, aby nasz ból wewnętrzny był jak najbardziej łagodny. W przypadku nieskutecznej reakcji organizmu dochodzi np. do okaleczenia lub samobójstwa (w najgorszym przypadku).


rzecz numer dwa:

"Podczas wykrycia sygnałów pozytywnych hipotalamus zaczyna produkować fenyloetyloaminę. Początek tego procesu występuje zwykle ok. 4 sekundy. W tym czasie uderzenia serca zwiększyły się ok. 50%, automatycznie oddech staje się szybszy, dodatkowo u kobiet oczy zaczynają błyszczeć."


to oznacza, że kiedy spotykamy kogoś, kto zwróci naszą uwagę - wówczas "POD WPŁYWEM" bodźca zewnętrznego zaczynają byc wydzielane związki. Jest to "SKUTEK" tego co nasze oko zarejestrowało !

Dokładnie to samo dzieje się w przypadku kiedy doznajemy uczucia strachu np. pod wpływem zagrożenia życia. Nasze ciało "reaguje" i zaczyna wytwarzac adrenalinę, która ma "pomóc" w pokonaniu lęku lub innej sytuacji, która jest dla nas groźna.

O czym to świadczy? Akcja tworzy reakcję ... Widzę piękną kobietę - wydzielają się hormony i inne. Serce przyspiesza. Jest to skutek ! Adrenalina potrafi uratowac Ci życie podczas groźnego wypadku. Kolejna kwestia, która pokazuje, że ciało dostosowuje się do okoliczności tak, aby mogło ono współgrac z naszym wyższym ja.

Zapamiętaj raz na zawsze. Nie kochamy ojca, matki, przyjaciela czy przyjaciółkę, nie kochamy psa, kota czy polnego konika, bo wydzieliły się nam się hormony !!

Cała chemia ma związek "tylko" ze sprawą znalezienia odpowiedniego partnera do inicjacji seksualnej, która ma wydac na świat - zdrowe i silne potomstwo.


Miłośc jest niezależna od nauki.


Już bardziej banalnie nie wytłumaczę.



P.S: ja tutaj nie będę się licytował z Wami, kto ,co i ile przeczytał.
Nie bądź dzieckiem.

Ja wiem, że trudno jest przyznac rację drugiej osobie. I to rozumiem.
  • 0

#56

Ladd.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 49
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jak zawsze racja jest po środku. Ja widzę to tak że procesy biochemiczne o których mowa są tylko „narzędziami” powodują one zauroczenie itd. Ale tak naprawdę po przez umysł człowiek rozwija się „duchowo” nie przez procesy zachodzące w organizmie ale przez analizę codziennych sytuacji i szukania w nich prawidłowości człowiek zaczyna powoli rozumieć wszystkie mechanizmy kierujące życiem ludzkim co przy głębszej analizie może doprowadzić do poznania czym jest prawdziwa miłość (mówię o takiej prawdziwej bezwarunkowej, a nie zauroczeniu, bo z tego co widzę to mylicie co niektórzy te dwa pojęcia) nie opierająca się w takim stopniu na pociągu fizycznym tylko na całokształcie danej osoby.

Obaj się ze sobą sprzeczacie ale zauważcie że poglądy jednego i drugiego nie muszą się wykluczać, i tutaj właśnie zaczyna się połączenie nauki z wiarą w spójna całość, przynajmniej ja tak to widzę.

Myślę że obaj macie racje.
  • 0

#57

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Człowieku kiedy Ty zrozumiesz, że procesy chemiczne zachodzą pod wpływem bodźców?

Tak ale jakikolwiek odbiór tych bodźców i zapis danych w mózgu, to nadal są reakcje biochemiczne...nie wiem, może jest szansa byś to wreszcie pojął ;p

"Kiedy czujemy się źle z powodu zawodu miłosnego organizm wytwarza hormon - endorfinę, która ma działanie podobne do morfiny- koi emocje, łagodzi ból, zmniejsza napięcie."


Tak ale rozkaz jest mózgu. Wspomnienia, obrazy, dane z oczu , własne przemyślenia to wszystko zachodzi w mózgu w innych procesach...biochemicznych. Nie widzę sensu by kontynuować tą dyskusje, póki wpierw nie zaznajomisz się dokładniej z biologią ;p

to oznacza, że kiedy spotykamy kogoś, kto zwróci naszą uwagę - wówczas "POD WPŁYWEM" bodźca zewnętrznego zaczynają byc wydzielane związki. Jest to "SKUTEK" tego co nasze oko zarejestrowało !


Boże co ty w ogóle piszesz! :D :o Przecież to że oko coś widzi i i obraz mózg potrafi zapamiętać to TEŻ jest biochemia! Kolejne lektury które pominąłeś... tym razem o oczach... To że w ogóle widzisz i poruszasz oczami, to zasługa chemii!. To że potrafisz to zapamiętać i odtworzyć, a co najważniejsze wyciągnąć logiczne wnioski(każdy się stara jak może ;p ). Każdy proces w twoim organizmie to chemia i każda część ciała to również chemia...

Dokładnie to samo dzieje się w przypadku kiedy doznajemy uczucia strachu np. pod wpływem zagrożenia życia. Nasze ciało "reaguje" i zaczyna wytwarzac adrenalinę, która ma "pomóc" w pokonaniu lęku lub innej sytuacji, która jest dla nas groźna.


A myślisz że gdzie masz zapisane jakiekolwiek odruchy bezwarunkowe, warunkowe czy psychikę..Wiesz w ogóle co to są geny? Jeśli mózg oceni że coś jest straszne to, albo ma ku temu powód, albo ma to wpisane od urodzenia, ale zawsze są to dane chemiczne i rozkazy też są biochemiczne.

O czym to świadczy? Akcja tworzy reakcję ... Widzę piękną kobietę - wydzielają się hormony i inne. Serce przyspiesza. Jest to skutek ! Adrenalina potrafi uratować Ci życie podczas groźnego wypadku. Kolejna kwestia, która pokazuje, że ciało dostosowuje się do okoliczności tak, aby mogło ono współgrać z naszym wyższym ja.


Bzdura!. Jeden zobaczy kobietę inny faceta który będzie mu się podobał. Natomiast kastrata mało co będzie interesowało...Nie całe ciało tylko mózg jako jednostka centralna, gruczoły, zmysły itd ....Zapraszam na początek wikipedia>mózg. Poczytaj dokładnie która część za co odpowiada w mózgu. Zapewniam że jest co czytać i widać przyda się :)

Zapamiętaj raz na zawsze. Nie kochamy ojca, matki, przyjaciela czy przyjaciółkę, nie kochamy psa, kota czy polnego konika, bo wydzieliły się nam się hormony !!

Ehhh. Chyba jednak tego nie pojmiesz... ;p

Miłośc jest niezależna od nauki.

Kompletna bzdura, ale Twoja sprawa w co wierzysz, nawet jeśli łamie wszystkie zasady nauki.

P.S: ja tutaj nie będę się licytował z Wami, kto ,co i ile przeczytał.
Nie bądź dzieckiem


Nie chodzi o licytację tylko o argumenty. To że ich nie masz nie znaczy że musisz nazywać ludzi dziećmi x( Pisząc pseudonaukowe teorie, jest się łatwym celem dla krytyki.

Ja wiem, że trudno jest przyznac rację drugiej osobie. I to rozumiem.


Dokładnie :D


Ja widzę to tak że procesy biochemiczne o których mowa są tylko „narzędziami” powodują one zauroczenie itd.


To teraz czas zadać pytanie kto jest operatorem. Mózg. Z czego jest mózg? Jakie procesy zachodzą w mózgu? Czym są geny? Czemu nam facetom mają się podobać kobiety, a nie kozy? Na czym polega myślenie? Czym jest układ nerwowy i w jaki sposób działa? Poczytać i dalej już będzie z górki :)

Jak zawsze racja jest po środku.

Lubię te słowa, ale jednak nie zawsze tak jest. Czasem bywa że jedna strona może pisać głupoty a druga nie :)
Dobrze jakby się nie wykluczały...jednak się wykluczają. Nauka swoje, fantastyka swoje. To jest po prostu ta słynna tendencja do udziwniania rzeczy naturalnych. Jak można badać nieznane, na siłę sobie utrudniając te badania? Nie mając argumentów, śmieje się z tych co je mają. Chwali się kaktusami i na dodatek idzie w zaparte - bo przecież tak ciężko się przyznać, no bo i po co? ;p

I w ogóle proponuję powrót do dyskusji o dowodach na to że oobe dzieje się na prawdę poza ciałem fizycznym. Chyba że są jakieś argumenty? :)
  • 0

#58 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Tak ale jakikolwiek odbiór tych bodźców i zapis danych w mózgu, to nadal są reakcje biochemiczne...nie wiem, może jest szansa byś to wreszcie pojął ;p


A o czym ja ciągle mówię?? Kiedy oko rejestruje wydzielają się np. hormony. Masz reakcję biochemiczną? Czytaj uważniej.

Tak ale rozkaz jest mózgu. Wspomnienia, obrazy, dane z oczu , własne przemyślenia to wszystko zachodzi w mózgu w innych procesach...biochemicznych. Nie widzę sensu by kontynuować tą dyskusje, póki wpierw nie zaznajomisz się dokładniej z biologią ;p


Ja przeczę temu co powiedziałeś wcześniej a zaczynasz się już wykręcac "klasycznym" przyczepianiem się do kompetencji oponenta. Ty twierdziłeś, że najpierw jest chemia a potem miłośc jako skutek, kiedy ja Ci mówiłem, że jest odwrotnie - dokładnie tak jak w przypadku reakcji na strach - wydzielenie adrenaliny. Kolejny skutek.

Przecież robiąc działanie sumy nie robisz tego na zasadzie odejmowania :)
Mariush później dodał wywiad, w którym ten profesor stwierdził, że można wpłynąc na większe zainteresowanie "seksualne" poprzez ingerencję z zewnątrz u ludzi, z czym się zgadzam. Ale przecież na co dzień nikt Ci nie ingeruje w organizm żadnymi substancjami. Wszystko zachodzi naturalnie, więc kiedy oko już Ci zarejestruje i zapamięta to potem wydzielają się nasze piękności, o które się spieramy.


Boże co ty w ogóle piszesz! :D :o Przecież to że oko coś widzi i i obraz mózg potrafi zapamiętać to TEŻ jest biochemia! Kolejne lektury które pominąłeś... tym razem o oczach... To że w ogóle widzisz i poruszasz oczami, to zasługa chemii!.


a czy ja zaprzeczyłem temu, że nasze życie opiera się na chemii? Nie, tylko ja Ci tłumaczę, że chemia nie jest przyczyną , tylko skutkiem myśli... Jest skutkiem wyższego zamysłu, uwzględniając geny i mózg, lecz jak do tej pory jeszcze na to nie wpadłeś.

Teoretycznie, myślą, możesz regulowac procesy, jakie zachodzą w organizmie. Ciało dziennie wymienia miliony komórek na nowe. Efekt placebo znasz? To również ma związek z tym prawem. Myśl, nasze ja, nasza świadomośc, dusza. To jest nadrzędne i to usiłuję wyjaśnic.



Ja Ci argumenty podawałem bardzo logiczne, ale oślepiony chęcią udowodnienia mi kwestii "naukowej" nie nadążyłeś za moją myślą :)

Pozdrawiam.
  • 0

#59

Mariush.
  • Postów: 4154
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Muhad,
mam wrażenie, że zaprezentowanej przeze mnie rozmowy nawet do końca nie przeczytałeś. Co najwyżej pobieżnie rzuciłeś na nią okiem i to raczej głównie na jej początek.

Po pierwsze: nie dotyczy ona sfery seksu, ale ogólnie porusza problem wszelkich ludzkich emocji
Po drugie: Prof. Vincent jasno stwierdza, że biologia i chemia nie są w stanie całościowo wyjaśnić natury ludzkiej emocjonalności.

Kilka wyjątków:
J-D.Vincent.: Biologia to tylko jedna strona, jedno podejście do człowieka, spośród wielu innym możliwych. Sama nie zdoła przedstawić całości naszej istoty.

M.Franck.: Według Pana zachowaniami ludzkimi nie rządzą cząsteczki chemiczne?
J-D.Vincent.: W żadnym wypadku. Odrzucam w ogóle termin 'rządzą'.


Link podałem, aby zrobić trochę zamieszania po obu stronach dyskusji. Ty, jak zwykle kierując się żywionymi w stosunku do mnie uprzedzeniami, odebrałeś to jako atak na swoją osobę. To już zaczyna być nudne i irytujące.
  • 0



#60

scpt.
  • Postów: 522
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Myślę że w tym miejscu należy zakończyć tą ciekawą dyskusję. :) Żebyśmy nie robili offtopu, to można powiedzieć że temat wygadany.

J-D.Vincent.: Biologia to tylko jedna strona, jedno podejście do człowieka, spośród wielu innym możliwych. Sama nie zdoła przedstawić całości naszej istoty.


Oby tak było :) Możliwe, że jest i każdy będzie i tak wierzył po swojemu. Warto jednak na takie tematy rozmawiać, tylko że trochę za długo nie ma już nic o oobe. Z "wierzących" podobało mi się późniejsze podejście do tematu Lad88.

Efekt placebo znasz?

To jest najlepsze :)
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u