Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Sauder R.: Podwodne bazy i tunele


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1

Staniq.

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 5451
  • Tematów: 696
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 23
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bierzesz niebieska pigulke i historia sie konczy.Budzisz sie w swoim lozku i wierzysz, w cokolwiek chcesz uwierzyc. Bierzesz czerwona pigulke i znajdujesz sie nagle w Krainie Czarow. Pokaze ci wtedy,jak gleboko siega krolicza nora... (Morfeusz,Bohater filmu "Matrix").




Ksiazka Richarda Saudera -"Podwodne bazy i tunele"

Dołączona grafika

WPROWADZENIE


Pod koniec lat 80. przeprowadzilem sie na poludniowy zachod Stanow Zjednoczonych. Czesto spotykalem tam ludzi,ktorzy opowiadali mi o rzekomych tajnych podziemnych bazach i instalacjach. W tych podziemnych kryjowkach male, szare istoty pozaziemskie wraz z tajnymi sluzbami wojskowymi Stanow Zjednoczonych mialyby pilnie pracowac nad podejrzanymi tajnymi doswiadczeniami genetycznymi. Opowiesci te byly bardzo dziwne i mimo uplywu lat czesto sie powtarzaly.
W koncu postanowilem zbadac ten problem i odkrylem, ze podziemne bazy i obiekty wykorzystywane przez wojsko i inne agendy rzeczywiscie istnieja. Wiele z nich (chociaz z pewnoscia nie wszystkie) znajduje sie na wschodzie, w stanach srodkowo-atlantyckich. W czerwcu 1992 roku udalem sie na wschodnie wybrzeze i trzy z nich zwiedzilem. Jedna, w Culpeper w Wirginii,byla wtedy wykorzystywana przez banki Rezerwy Federalnej,lecz ostatnio przeksztalcono ja w magazyn filmowy Zarzadu Archiwow i Nagran Panstwowych (National Archives and Records Administration-NARA).Druga, znajdujaca sie miedzy Olney a Laytonsville w Marylandzie,wykorzystywala Federalna Agencja Antykryzysowa (Federal Emergency Management Agency-FEMA). Z kolei trzecia baza podziemna, nalezaca do CIA i polozona kolo Werrenton w Wirginii,funkcjonowala jako baza wojskowa Stanow Zjednoczonych. Nieco pozniej tego samego lata w krotkim artykule dla "UFO Magazine" w Los Angeles opisalem podziemne obiekty, ktore udalo mi sie zidentyfikowac na podstawie dostepnych zrodel. Artykul ukazal sie w listopadzie 1992 roku i zostal dobrze przyjety. Stwierdzilem w nim, ze chociaz nie jestem w stanie udowodnic obecnosci malych, szarych obcych przybyszow w tajnych podziemnych obiektach (czy innych miejscach) ani tez wykazac, ze ich tam nie ma, z pewnoscia moge potwierdzic istnienie wielu tajnych,podziemnych instalacji. Artykul ukazal sie,a mnie sie zdawalo, ze praca badawcza zostala zakonczona.
Niewiele wtedy wiedzialem. Niecale dwa miesiace pozniej,ktorejs nocy przebudzilem sie nagle z glebokiego snu.Mialem wtedy urlop,bylo to w ostatnim tygodniu grudnia 1992 roku. Nic szczegolnego sie nie wydarzylo i nie potrafilem powiedziec, co sie stalo. Po kilku sekundach uslyszalem wyrazny meski glos mowiacy-z akcentem polnocnoamerykanskim:"Podziemne bazy istnieja naprawde". Moj gosc dodal,ze pod ziemia zyja i pracuja ludzie i ze opinia publiczna bylaby zdziwiona,gdyby wiadomosci o bazach i o tym co sie tam dzieje, ujrzaly swiatlo dzienne. Mowil tak przez dwie, moze trzy minyty,po czym zamilkl tak samo nagle, jak przemowil.
Nie biore zadnych lekow psychotropowych i nie pije alkoholu. Prowadze zupelnie zwyczajne zycie.Tak wiec uslyszawszy ten glos, zachodzilem w glowe,jak to sie moglo stac. Nie mialem pojecia,kto to byl i dlaczego to powiedzial. Szybko jednak doszedlem do wniosku,ze nigdy sie tego nie dowiem, przestalem wiec zaprzatac sobie tym glowe.
Nie sadze jednak,aby glos dotarl do mnie droga telepatyczna. Nie mialem wrazenia,ze bylo to jakies wewnetrzne zjawisko natury psychicznej. Odczucie bylo takie, jakby byl to glos odbierany z wewnatrzusznej sluchawki malego radia tranzystorowego. Calkiem mozliwe,iz byl to komunikat przekazany do mojego ucha lub nawet wprost do korowego osrodka sluchu. Odkrylem niedawno, ze w 1989 roku opatentowano urzadzenie elektroniczne umozliwiajace transmisje przekazu radiowego bezposrednio do kory mozgowej. Opisano tam urzadzenie wywolujace podobny efekt.Uwazam za zupelnie mozliwe, ze ktos z tajnej agencji rzadowej elektronicznie przekazal wiadomosc o podziemnych obiektach wprost do mej swiadomosci.
Po co mialby to robic? Nie mam pewnosci. Mozliwe jednak,ze w rzadzie lub wywiadzie istnieje frakcja pragnaca rzucic pewne swiatlo na niektore podziemne bazy. Byc moze artykul, ktory napisalem dla "UFO Magazine",zwrocil czyjas uwage i uznano,ze tego rodzaju interwencja moze sklonic mnie do dokladniejszego przeanalizowania problemu tajnych baz.
Nie bylem w stanie dowiedziec sie,kto i dlaczego sie do mnie w ten sposob zwrocil, ale uznalem, ze w jakichs dokumentach moglbym odnalezc slad potwierdzajacy lub wykluczajacy fakty , o ktorych informowal glos. Po kilku dniach zaczalem staranne poszukiwania w dokumentach federalnych. Wypelnialem wnioski zgodne z ustawa o swobodnym dostepie do informacji,wertowalem karty katalogowe, elektroniczne bazy danych i publikacje wojskowe. Z czasem zebralem spora dokumentacje potwierdzajaca ,ze rzad Stanow Zjednoczonych buduje i eksploatuje podziemne obiekty na calym obszarze kraju.Takich planow i dzialan bylo bardzo duzo,a technika wykonywania podziemnych robot budowlanych okazala sie rewelacyjna. Zrozumialem, ze tajemniczy glos mowil prawde.
(...)Tuz przed ukazaniem sie ksiazki "Podziemne bazy i tunele" zostalem zaproszony do udzialu w audycji radiowej "Dreamland"(Kraina snow) sponsorowanej przez Art Bell. Mialo to miejsce 15 stycznia 1995 roku. W nocy przed wystapieniem mialem jeszcze bardziej interesujace doswiadczenie: ktos chyba chcial ostatecznie mnie przekonac, ze podziemne bazy rzeczewiscie istnieja. Obudzilem sie nagle i stwierdzilem, ze moja swiadomosc jest odmieniona (bylo to spontaniczne-nie pije przeciez alkoholu ani nie biore srodkow psychotropowych). Mialem wrazenie, ze znajduje sie poza swym cialem. Moglem obserwowac przed soba cos podobnego do ekranu radarowego (chociaz oczy mialem zamkniete). Jednak zamiast zielonkawego sladu obracajacego sie wokol centralnie polozonej osi widzialem wyrazna czerwona linie wirujaca zgodnie z ruchem wskazowek zegara. Obracala sie wokol stalego, centralnie polozonego punktu i pozostawiala czerwona stopniowo zanikajaca poswiate, podobna do zielonkawego sladu widocznego na ekranie radaru. Przygladalem sie uwaznie temu "psychicznemu" radarowi. Bylem nim zaintrygowany, jego obserwacja sprawiala mi nawet przyjemnosc. W miare Przygladania sie temu zjawisku mialem wrazenie, jakbym w jakis naturalny sposob "wykrecal" sie ze swego ciala. Bylo w tym cos podobnego do przewracania sie w lozku na drugi bok. Po chwili znalazlem sie w ciemnosci. Postanowilem otworzyc oczy (chociaz nie byla to czynnosc fizyczna) i nagle znalazlem sie w powietrzu, w rozleglej, sztucznie utworzonej jaskini. Przestrzen byla jasno oswietlona, miala ponad 100 metrow dlugosci i okolo 30 metrow szerokosci. Krawedzie byly rowne , a posadzke , sufit i sciany wykonano z surowej skaly. Nigdzie nie zauwazylem nawet najmniejszych zdobien. Nie bylo tam zadnych maszyn, ludzi ani zrodla swiatla. Nie mialem pojecia, gdzie sie znajduje. Odwrocilem sie, by spojrzec w innym kierunku. Jaskinia rozciagala sie przede mna na 300 metrow, a moze jeszcz dalej. Byla ogromna. Ruszylem naprzod. Po chwili dotarlem do konca tej olbrzymiej przestrzeni. Nadal nie widzialem zadnych sprzetow ani zrodla swiatla. Nie bylo tez zadnych znakow, ktore moglyby swiadczyc o przeznaczeniu tego podziemnego obiektu. Az wreszcie, gdy zblizylem sie do drugiego konca, patrzac w dol z wysokosci moze 15 metrow,zauwazylem grupe ludzi siedzacych przy podluznych, kawiarnianych stolikach. Grupa 20-30 mezczyzn i kobiet, zwyczajnie ubranych, siedzacych przy stolikach, zajetych jedzeniem i piciem, wydawala sie w tym miejscu zupelnie niedorzeczna,choc wygladali calkiem zwyczajnie. Nie mialem pojecia, co o tym sadzic. Co to bylo za miejsce? Jakie bylo jego przeznaczenie? Kim byli ci ludzie? Co tam robili? Czyzby ta olbrzymia , podziemna przestrzen zostala wyciosana w rodzimej skale w jakims nieznanym mi miejscu po to, aby urzadzic tam niewielki bar? Skad wzieli sie ci ludzie, biesiadujacy w tym wielkim, skalnym i nieco ograniczonym pomieszczeniu?
Prawde mowiac, nie potrafilem i nadal nie potrafie odpowiedziec na te pytania. W tym momencie moje doznanie zostalo przerwane. Do dzis nie wiem, czy taka jaskinia naprawde istnieje. Jednak w swej pierwszej ksiazce udokumentowalem wojskowe plany budowy ogromnych obiektow na glebokosciach setek metrow pod ziemia. Plany te sa realne, a rzad Stanow Zjednoczonych z pewnoscia zbudowal wiele innych podziemnych instalacji. Moze to zabrzmi dziwnie, lecz pod naszymi stopami istnieje doslownie caly swiat, o ktorym nic nie wiemy. (...)




ufffffffffffffff.........napisanie tego to dla mnie kawal roboty, bo niestety nie jestem biegly w poslugiwaniu sie klawiatura.
Po przeczytaniu tej ksiazki, proponuje temat dodatkowy do "Teorii spiskowych" lub "Tajemniczych obiektow"- wlasnie taki jak tytul tej ksiazki- PODWODNE BAZY I TUNELE. Ciekawe co mozna znalezc w sieci........

Użytkownik +..... edytował ten post 27.12.2007 - 21:55

  • 0



#2

machado.
  • Postów: 248
  • Tematów: 35
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Van Helsing pisał o tym, że pod całą Ameryką jest podziemny świat. Ogromne bazy pod miastami z nieznaną nam technologią. Pisał też, że widział gdzieś jakiś tunel, chyba prowadzący do jednej z takich baz. W tym tunelu widział maszyny pochodzenia pozaziemskiego... Osobiście uważam, że Amerykanie ukrywają dużo więcej niż nam się wydaje. Nie zdziwiłbym się jakby się okazało, że współpracują z jakąś obcą cywilizacją...
  • 0

#3

2007.
  • Postów: 256
  • Tematów: 21
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Opis Wydawcy (Amber):

W książce "Podziemne bazy i tunele" doktor Richard Sauder - badacz zagadnień gospodarczych i militarnych - udokumentował istnienie ogromnych podziemnych instalacji zbudowanych w tajemnicy na głębokościach setek metrów przez rząd Stanów Zjednoczonych.

Tym razem idzie również tropem tajnych obiektów podwodnych.

Po co je zbudowano?

- Miasta pod dnem oceanu
- Podmorska baza marynarki u wybrzeży Nowej Fundlandii
- Tunele w szelfie kontynentalnym: droga okrętów podwodnych do tajnych podwodnych baz w głębi lądu
- Tajny system tuneli Maglev: transkontynentalna naddźwiękowa kolej podmorska
- Koncepcja Rock-Site
- Niezidentyfikowane obiekty podwodne
- Prace budowlane, kopalniane i wiertnicze jako działania maskujące
- Superkomputery pod ziemią.

Nieznane dokumenty rządowe ujawniają istnienie gigantycznych konstrukcji u wybrzeży Stanów Zjednoczonych, na dnie i pod dnem oceanu, i niezbicie dowodzą, że wojsko i inne agendy USA wykorzystują nie tylko tajne bazy podziemne, ale i podwodne.

Fragment książki Jana van Helsinga "Ręce precz od tej książki" dot. podziemnych tuneli:

Sieć tuneli, zarówno tych nowych, jak i będących dziełem poprzednich kultur, rozciąga się już pod całym terytorium USA, łącząc ze sobą 80 podziemnych miast, między którymi można przemieszczaç się koleją.
W miastach tych wykorzystano najnowsze osiągnięcia techniki, a zbudowano je dla elity ludzkości na wypadek globalnej katastrofy. Mój rozmówca twierdził dalej, że sam wielokrotnie był tam, na dole, zaś wejścia do podziemnej sieci znajdują się we wszystkich prawie większych miastach Stanów Zjednoczonych - niekiedy zamaskowane jako windy w budynkach publicznych. (dop. 2007 - pamiętacie filmy MIB, MIIB? a także "They Live"). Komu uda się dostać do systemu, może swobodnie się po nim poruszać. Ten podziemny świat jest całkowicie samowystarczalny, a zastosowana w nim technologia przypomina filmy science-fiction.

Zachęcam do lektury!

Edit:
poprawki dla zwiększenia czytelności tekstu.

Użytkownik 2007 edytował ten post 28.12.2007 - 21:00

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u