Skocz do zawartości


Zdjęcie

Proste wyjasnienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1

scpetyczny.
  • Postów: 1
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wszystkim młodym radze najpierw poczytać książki z okresu lat 70-80 dotyczące księżyca polecam pozycje naukowców radzieckich gdyż w ZSRR tematyka ta była posunięta o wiele dalej niż w USA

A teraz kilka faktów dlaczego nie mogliśmy tam wylądować :

Po pierwsze księżyc jest wielkim głazem który jedynie krąży wokół Ziemi, to jak nieco przerośnięty meteor który mógł kiedyś zaczepić się wokół naszej orbity to po pierwsze.
Wyobraźcie sobie czy na takim obiekcie można w ogóle wylądować?
Po drugie podobno na księżycu, jak wynika z nagrań i zdjęć, jest mnóstwo pyłu i czegoś podobnego do piasku. To ładna i hollywoodzka wersja wizji innych światów, ale mało realistyczna, przecież ciało to nie posiada atmosfery, nie ma tam zatem procesów wietrzenia, żaden pył w takich warunkach powstać nie mógł.

Zapewne zaatakuje mnie jakiś młody student geologii, bo dziś wiemy że pyły nie tworzą się jedynie na wskutek takich zjawisk. Odpowiedz brzmi tak, ale jedynie w warunkach ziemskich, księżyc nie wykazuje żadnego podobieństwa do ziemi.
Wg opisu obserwacji mechanicznej prowadzonej w latach 80 w ZSRR jest dużą krążącą po naszej orbicie skalą, o jednolitej budowie chemicznej i właściwościach fizycznych, nie narażoną na procesy podobne ziemskim. Więc jedynym wolno zalegającym "osadem" może być gruz, np. po upadku meteorytu, bowiem to jedyna sytuacja, (mechaniczna), w której można "pokruszyć" fragmentarycznie coś na księżycu. (Mam na myśli jego powierzchnie). W takim razie pył księżycowy powinien występować miejscowo i punktowo.

Jeśli chodzi o flagę która powiewała na rzekomym wietrze nie podniecał bym się tym faktem. Jeżeli ktoś tam na prawdę był to mogła powiewać, ale na zupełnie innej zasadzie, nie chodziłoby o wiatr tylko o ciężar własny. Po prostu gięła się pod ciężarem właściwym materiału, (grawitacja bowiem i tam występuje), a że ją rozprostowano to mogło to dać efekt powiewania , o ile ktokolwiek tam był jednak wątpię.

A teraz kilka faktów z mojej działki o ile poprzednio pisałem pobieżnie teraz przejdę do konkretów z mojej dziedziny:

Należny najpierw wspomnieć, że dziś przeciętny live box czy komputer domowy, nie wspomnę już o przemysłowych kontrolerach sprzętu agd, jest o wiele bardziej zaawansowany niż układ scalony i maszyna liczbowa kontrolująca całość komputera pokładowego apollina, który wówczas lądował na srebrnym globie. Ówczesna siła wyliczeniowa wynosiła jakieś 700 bitów/1 h, to oczywiście przeliczenie bardzo powierzchowne, wykonane domowym sposobem pi razy drzwi ale oparte na danych ogólnodostępnych w NASA. Szczerze mówiąc można to przeliczyć na inne jednostki w zasadzie skala i ukierunkowanie wektorów przeliczeniowych jest nie porównywalne i mętnie przekłada się na sprzęt dzisiejszy. Jest to rachunek okolicznościowy dający jakieś wyobrażenie o tej maszynie. Przekładając to na język prostszy, taki sprzęt nie byłby w stanie kontrolować dzisiejszej pralki czy lodówki, a mówimy o wyprawie w kosmos. Również matryce przeliczeniowe i urządzenie przetwarzania czegoś, co dziś nazwalibyśmy pamięcią wirtualną czy maszyną przetwarzania danych w koordynowaniu procesów, kiepsko wyglądały, musiały sporo ważyć szczególnie, że elektronika stanowiła jakieś 20% ich całej masy reszta to urządzenia analogowe umożliwiające im działanie. Po przeliczeniu masy tylko samej elektroniki i skorelowaniu ich z tym co podało NASA, wychodzi na to, że coś ukryto, zbyt ładnie wyglądają plany odtajnione na stronie NASA. Na ówczesne realia to tak jakby 40% wagi tego sprzętu gdzieś uciekło. Wliczając niewielki rozmiar trzonu lądownika Apollo można odnieść wrażenie, że jesteśmy sprytnie oszukiwani.

To tyle o sprzęcie.
A teraz jeszcze kilka slow o srebrnym globie.
Trzeba wiedzieć ze brak atmosfery powoduje efekt pustyni. Kiedy słonce oświetla go, jego temperatura zwiększa się niesamowicie, natomiast kiedy zachodzi, natychmiast spada do dużych wartości poniżej zera ziemskiego. Nawet gdyby wyliczono kiedy można wylądować aby nie zostać narażonym na żar, to i tak niewiele zmienia.
Oczywiście skafandry chronią przed chłodem próżni i łatwiej jest uchronić kosmonautę przed chłodem niż przed żarem słonecznym, jednak trzeba uwzględnić, że o ile nie ma atmosfery i otoczenie natychmiast się ochładza, (przestrzeń), to jednak powierzchnia księżyca nie stygnie stopniowo. (Amplituda mechaniczna). Tak wiec zawsze temperatura podłoża nie będzie w stanie pozwolić nikomu po niej stąpać nawet w skafandrze.
Tak duże wahania nie pozwolą jej spaść do bezpiecznej dla kosmonauty.

A teraz najważniejsze.

Widziadłem ze pisaliście o pasach chroniących nas przed promieniowaniem słonecznym, racja, jednak księżyc balansuje po stronie zewnętrznej i tylko chwilami znajduje się po stronie wewnętrznej chroniącej. Skorelowane dane na temat temperatury, zależnej od której strony słońca księżyc się znajdzie, a także gdzie będzie wówczas ziemia, mogąca dodatkowo zasłonić, oraz danych, po której stronie pasów ziemskich znajdzie się księżyc, daje sytuacje prawie nie możliwą do uzyskania, a jeśli nawet to na bardzo krótko zbyt krótko, aby ktokolwiek zdążył tam wylądować i bezpiecznie odlecieć. Przy czym pamiętać należy, że nigdy nie jesteśmy w stanie do końca wiedzieć ile stopni ma podłoże. O ile nie zabiło by kosmonautów promieniowanie, bo księżyc byłby akurat w pasie odbijającym promienie, to mogli by zgninąc ze względu na wysoką temperaturę powierzchni i proszę mnie nie atakować, że brak atmosfery powoduje nie przenoszenie się temperatur, gdyż kontakt z materiałem, z jakich wykonane są skafandry, mógłby spowodować w jakimś stopniu ich naruszenie, a w efekcie narazić kosmonautów na niebezpieczeństwo. Należy pamiętać, że pewne prawa fizyki pomimo braku atmosfery działają. Radze wszystkim dokładnie poczytać książki z lat 70 i 80 .

pozdrawiam .

Odsyłam również do zdjęć Statku Apollo.

Przyjrzyjcie się dokładnie jak groteskowa jest konstrukcja i jak wydaje się być niestabilną. Coś odstaje, coś wystaje, a całość po prostu wygląda dziwnie, mało naukowo i mało odpowiada realiom późniejszych wypraw i dzisiejszym założenia dotyczącym budowy wahadłowców i statków kosmicznych. Przypomina raczej futurystyczną wizje statku kosmicznego w kiepskiego filmu science fiction z lat 80. Oczywiście wtedy każdy patrzył na to z zapartym tchem ja także będąc osoba bardzo młodą. Dziś z punktu widzenia nauki wiem już, ze jak wielu zostałem oszukany .


Edit Przemo: Poprawiłem znaki interpunkcyjne i drobne błędy. Proszę w przyszłości pisz poprawnie. Ułatwia to odbiór. :)
  • 0

#2

Percepcja.
  • Postów: 363
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Niesłychanie śmieszą mnie takie teorie, które co jakiś czas pojawiają się jak grzyby po deszczu lecz nie wnoszą nic zupełnie nowego. Dlatego ja przedstawię jako kontra teorie dowodzącą lądowania jakiej jeszcze nie było.

W owych czasach wyścig pomiędzy USA a ZSSR był zacięty. Szpiegowanie, kombinowanie i wszystko co się dało było zaprzęgnięte by któraś ze stron była pierwsza. Nie podlega dyskusji że obie strony musiały monitorować ciągle niebo by zdobyć informacje pozwalające im być tymi pierwszymi. Dlatego też gdy USA ogłosiło lądowanie i transmitowało pierwsze kroki człowieka w kosmosie, Rosjanie musieli gryźć ze złości swojej plany bo właśnie przegrali. Ciężko im było przyznać że USA wygrało a jednak. Dlatego też gdyby USA nie wysłało nigdy niczego na księżyc Rosjanie by o tym wiedzieli, i od razu gdy tamci ogłosili lądowanie skontratakowali wyciągając iż rząd USA okłamuje cały świat. Mogłoby się to skończyć wojną światową taka obelga. Chociażby z tego powody rząd USA nie mógł pozwolić sobie na takie ściemy.

Dlatego właśnie śmieszą mnie tak niesłychanie takie teoryjki. Osoba która myśli że odrobina gimnazjalnej fizyki, zmysł spiskowca i proste rozwiązania są wszystkim. Otóż nie są. Sprawy rządów, dyplomacji i prawdziwych relacji w skali światowej są dużo bardziej skomplikowane niż to się może wydawać, prosta spiskowa teoria ich nie wyjaśni. Choć ładnie upraszcza dzięki czemu jest taka popularna.

Użytkownik Percepcja edytował ten post 08.02.2008 - 17:08

  • 0

#3

Chessman.
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Czy upraszcza to nie wiem, ale Po prostu jest mnóstwo wątpliwości co do tego lądowania i dopóki nie zostaną należycie wyjaśnione dopóty te teorie będą istnieć. OK jesteś przeciwny tej teorii spiskowej, masz prawo, ale czy masz jakieś wyjaśnienia na przynajmniej część wątpliwości?
  • 0

#4

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Teorie spiskowe będą istnieć nawet jak osoby je wymyślające zostaną wysłane na księżyc. Wytłumaczą to zbiorową halucynacją.
  • 0

#5

Ashwalker.
  • Postów: 91
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wszystkim młodym radze najpierw poczytać książki z okresu lat 70-80 dotyczące księżyca polecam pozycje naukowców radzieckich


(...) radze wszystkim dokładnie poczytać książki z lat 70 i 80 .


Których dokładnie? Pisząc swój post na pewno oparłeś się na wiedzy z tych książek, więc z łatwością podasz mi autorów i tytuły - twój post zaciekawił mnie do przeczytania tych pozycji.

PS Odpierasz potencjalne ataki studentów geografii, a byle gimnazjalista (mój brat) wytyka ci to, że nie potrafisz używać akapitów. Popieram mojego brata i dołączam się do jego apelu: pisz czytelniejsze posty.

Pozdrawiam

Użytkownik Ashwalker edytował ten post 09.02.2008 - 17:41

  • 0

#6

mindmax.
  • Postów: 592
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

...czyli zgodnie z prawami nauki, a przynajmniej tymi obecnymi, kreującymi swoisty matrix.
  • 0

#7

Matt'.
  • Postów: 440
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Oczywiście nie byliśmy na Księżycu xD Najciekawsze jest, kto w takim razie zostawił tam lustra do pomiaru odległości naszego satelity od Ziemi?? Trochę już nudne są te teorie spiskowe, znaczy nie mówię, że akurat Amerykanie byli na Księżycu 16 lipca 1969 roku, bo to nie do końca wyjaśniona sprawa ale twierdzenie, że nie byliśmy tam nigdy to gruba przesada.

Użytkownik Matt' edytował ten post 10.02.2008 - 21:34

  • 0

#8

SuperLamer.
  • Postów: 9
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam Panie i Panów :)
...polecam pozycje naukowców radzieckich gdyż w ZSRR tematyka ta była posunięta o wiele dalej niż w USA
Zgadza się. A każda teoria czy informacja była podsumowywana dopiskiem w stylu "ale według Radzieckiej Akademii Nauk było zupełnie odwrotnie".
Coś na kształt starych dowcipów jak to radio wynalazł radziecki uczony... poniemieckie na strychu.

Po pierwsze księżyc jest wielkim głazem który jedynie krąży wokół Ziemi, to jak nieco przerośnięty meteor który mógł kiedyś zaczepić się wokół naszej orbity to po pierwsze.
Oczywiście dysponujesz odpowiednimi, pobranymi w czasie jednej z Twoich misji, próbkami, prawda?

Wyobraźcie sobie czy na takim obiekcie można w ogóle wylądować?
Oczywiście, że sobie wyobrażamy. Kwestia zgrania trajektorii lotu z prędkością obu obiektów.

Przekładając to na język prostszy, taki sprzęt nie byłby w stanie kontrolować dzisiejszej pralki czy lodówki, a mówimy o wyprawie w kosmos.
Dlatego lot był poprzedzany wielomiesięcznymi obliczeniami a nie kalkulowany w czasie rzeczywistym.
Zgodnie z Twoją logiką B-747 powinny spadać na ziemię jak muchy po przymrozku bo nie miały na pokładzie Core2Duo.

Tak wiec zawsze temperatura podłoża nie będzie w stanie pozwolić nikomu po niej stąpać nawet w skafandrze.
Tak duże wahania nie pozwolą jej spaść do bezpiecznej dla kosmonauty.

No przecież sam napisałeś, że jednak na bosaka nie biegali.
A przecież nie od dzisiaj znamy tworzywa odporne na wahania temperatur, co w połączeniu z jakimś kiepskim przewodnikiem daje kapitalne wręcz obuwie dla astro- czy kosmonautów.

Przyjrzyjcie się dokładnie jak groteskowa jest konstrukcja i jak wydaje się być niestabilną. Coś odstaje, coś wystaje, a całość po prostu wygląda dziwnie, mało naukowo i mało odpowiada realiom późniejszych wypraw i dzisiejszym założenia dotyczącym budowy wahadłowców i statków kosmicznych.
Czy mógłbyś sprecyzować co oznacza sformułowania "mało naukowo"?
Za mało błyskających światełek i ekranów z wyjątkami krytycznymi MS Windows? :)
Budowa Apollo i promów różni się bo są to konstrukcje mające spełniać całkiem odmienne założenia i przewidziane do innych zastosowań.

Pozdrawiam nieustannie.

Użytkownik SuperLamer edytował ten post 10.02.2008 - 23:31

  • 0

#9

Quiz.
  • Postów: 40
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Parę ciekawych faktów:
Według NASA najkrótszą misją na księżyc było Apollo 12. Misja trwała od startu do powrotu 143 godziny z czego 90 godzin Apollo orbitował księżyc.

Czyli w latach 70 wyposażony w pancerz grubości folii aluminiowej i komputer o wydajności szympansa z kalkulatorem statek poleciał na księżyc,wylądował na księżycu i wrócił w 143 godziny (prawie 6 dni).

Obecnie prom kosmiczny potrzebuje około 2 dni żeby zadokować na ISS...

Nawet wiedząc że prom kosmiczny wykorzystuje pęd grawitacji żeby dogonić ISS,nie wydaje się wam że zrobiliśmy potężny krok wstecz jeśli chodzi o kosmonautykę? ;)
  • 0

#10

SuperLamer.
  • Postów: 9
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak jak pisałem - komputery pokładowe (czy raczej kalkulatory z obecnego punktu widzenia) były wykorzystywane bardziej do mało znaczących obliczeń - jakaś drobna korekta.
Co do regresu...
Wydaje mi się, że nieco trudniej jest zadokować do kołnierza średnicy 1m niż trafić w pole lądowania o powierzchni kilku hektarów.
No i odchodzi jeden ważny czynnik.
W przeciwieństwie do lat 70. nikt Amerykanów nie pogania. Poszli bardziej w kierunku udoskonalenia procedur bezpieczeństwa (co nie powinno dziwić po wypadkach z promami) bo nie czują już na karku oddechu niedźwiedzia.
  • 0

#11

iniside.
  • Postów: 541
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Duzo tekstu.

Ty naprawde wierzysz w to co piszesz ?
Kurde, nie wiedzialem ze nasze spoleczenstwo zaczeło tak nisko upadac...

Po pierwsze księżyc jest wielkim głazem który jedynie krąży wokół Ziemi, to jak nieco przerośnięty meteor który mógł kiedyś zaczepić się wokół naszej orbity to po pierwsze.
Wyobraźcie sobie czy na takim obiekcie można w ogóle wylądować?

Oczywiscie ze mozna. Mozna wyladowac nawet na zyklej planetoidzie wielkosci 40km. Nie ma w tym nic trudnego.
Chociaz na planetoidzie byloby to dalece trudniejsze, ze wzgledu na praktycznie zerowa (w odczuciu czlowieka), grawitacje takiej planetoidy.

Po drugie podobno na księżycu, jak wynika z nagrań i zdjęć, jest mnóstwo pyłu i czegoś podobnego do piasku. To ładna i hollywoodzka wersja wizji innych światów, ale mało realistyczna, przecież ciało to nie posiada atmosfery, nie ma tam zatem procesów wietrzenia, żaden pył w takich warunkach powstać nie mógł.

Alez oczywiscie. Oczywiscie nie bierzesz pod uwage, dzisiatek tysiec upadajacych meteorystow na powierzchnie ksiezyca, ktora rozbija w >> pył << jego powierzchnie ?

Zapewne zaatakuje mnie jakiś młody student geologii, bo dziś wiemy że pyły nie tworzą się jedynie na wskutek takich zjawisk. Odpowiedz brzmi tak, ale jedynie w warunkach ziemskich, księżyc nie wykazuje żadnego podobieństwa do ziemi.
Wg opisu obserwacji mechanicznej prowadzonej w latach 80 w ZSRR jest dużą krążącą po naszej orbicie skalą, o jednolitej budowie chemicznej i właściwościach fizycznych, nie narażoną na procesy podobne ziemskim. Więc jedynym wolno zalegającym "osadem" może być gruz, np. po upadku meteorytu, bowiem to jedyna sytuacja, (mechaniczna), w której można "pokruszyć" fragmentarycznie coś na księżycu. (Mam na myśli jego powierzchnie). W takim razie pył księżycowy powinien występować miejscowo i punktowo.

Bla bla bla. Ksiezyc jest bardzoooooooo stary...

Jeśli chodzi o flagę która powiewała na rzekomym wietrze nie podniecał bym się tym faktem. Jeżeli ktoś tam na prawdę był to mogła powiewać, ale na zupełnie innej zasadzie, nie chodziłoby o wiatr tylko o ciężar własny. Po prostu gięła się pod ciężarem właściwym materiału, (grawitacja bowiem i tam występuje), a że ją rozprostowano to mogło to dać efekt powiewania , o ile ktokolwiek tam był jednak wątpię.

Falga nie powiewała. Bo jak sam, zes stwierdzil ma ksiezyc nie ma atmosfery. AFAIR była wykonana z tytanu i wymodelowana tak zeby wygladala, jak powiewajaca.

Należny najpierw wspomnieć, że dziś przeciętny live box czy komputer domowy, nie wspomnę już o przemysłowych kontrolerach sprzętu agd, jest o wiele bardziej zaawansowany niż układ scalony i maszyna liczbowa kontrolująca całość komputera pokładowego apollina, który wówczas lądował na srebrnym globie.

Bardzo przykro mi to mowic. Ale w niektorych obiektach NASA do tej pory sie stosuje procesory pokroju 286...

Ówczesna siła wyliczeniowa wynosiła jakieś 700 bitów/1 h, to oczywiście przeliczenie bardzo powierzchowne, wykonane domowym sposobem pi razy drzwi ale oparte na danych ogólnodostępnych w NASA.

Co to jest 700bitow/h ?
lol. Juz w tedy komputery mialy moc siegajaca mega-flopom (moze nawet giga, ale wole nie przesadzac).

Przekładając to na język prostszy, taki sprzęt nie byłby w stanie kontrolować dzisiejszej pralki czy lodówki, a mówimy o wyprawie w kosmos.

Kiedys programy pisało sie w asemblerach procesorow. A nie tak jak teraz...

dobra, nie mam siły dalej komentowac. Ludziom sie chyba nudzi juz doszczetnie skoro takie durne teorie spiskowe wymyslaja. Po teorii pustej ziemie, teoria nie ladowania na ksiezycu jest na zaszczystnym drugim miejscu w dziejach najglupszych teorii spiskowych swiata.
  • 0

#12

Quiz.
  • Postów: 40
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

dobra, nie mam siły dalej komentowac. Ludziom sie chyba nudzi juz doszczetnie skoro takie durne teorie spiskowe wymyslaja. Po teorii pustej ziemie, teoria nie ladowania na ksiezycu jest na zaszczystnym drugim miejscu w dziejach najglupszych teorii spiskowych swiata.



Oczywiście że lądowanie na księżycu to prawda,przecież jeśli okazałoby się że nie,to znaczyło by to że rząd USA i media nas okłamują! A to jest przecież niemożliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To tak jakby powiedzieć że samolotów w 911 nie porwało kilku brodaczy z nożykami do papieru, a cała wojna w iraku nie toczy się o prawo i sprawiedliwość tylko o ropę!!! Co wy ludzie ślepi jesteście?Po co podawać w wątpliwość słowa rządu,lepiej nie zawracać sobie głowy ,oni muszą mówić prawdę bo jak nie oni o kto?

Sarkazm zamierzony ;)
  • 0

#13

Automasz.
  • Postów: 169
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Parę ciekawych faktów:
Nawet wiedząc że prom kosmiczny wykorzystuje pęd grawitacji żeby dogonić ISS,nie wydaje się wam że zrobiliśmy potężny krok wstecz jeśli chodzi o kosmonautykę? ;)


Zgodze się z tym. Całe mnóstwo ludzi zrobiło potezny krok wstecz w dziedzinie wiedzy o kosmonautyce.

Ps. Mozesz mi wyjasnic w skrocie co oznacza termin : "ped grawitacji"
  • 0

#14

wieslawo.
  • Postów: 682
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

inside, ale cokolwiek nie powiesz będzie źle, bo niszczy to jakże cudowną teorię spiskową. Najbardziej mnie rozbawiło to o procesorach, no cóż procesory 486 do dziś latają w kosmos, one nie robią tam obliczeń, obliczenia są robione na ziemi a ich wyniki przesyłane do promu, jedyne co ma zrobić taki procesor to przyjąć je. Koniec kropka. Nie inaczej było w tamtych czasach, ogromne hale komputerów liczyły wszystko a wynik obliczeń był przekazywany do statku i tam wprowadzany, jednym zadaniem takiego procesora było przyjęcie wyników, i jakieś drobne kalkulacje. Myślisz że teraz jest inaczej? Że na promie mamy macierz kilkuset PowerPC G6 od IBM'a ????? Latają stare procesory bo się nie przegrzewają, nie potrzebują super hiper coolera, ich budowa jest sprawdzona od kilkunastu lat, np. taka 386 czy też 486 nie potrzebują wiatraczka, 386 nie potrzebują nawet radiatora. Myślisz że na promie mają Windowsa, Linuxa, czy MacOs'a??? Poczytaj sobie o systemach czasu rzeczywistego, np. QNX, nie potrzeba wcale dużego procesora aby to sprawnie chodziło a poza tym odpada w takcih zastosowaniach zasobożerne GUI, potrzeba jednostki sprawdzonej, stabilnej i pewnej. A na czym kiedyś polegała praca promu?? W zasadzie niewiele się różniła od pracy kuchenki, ustaw moc, czas, w odpowiednim czasie wyłącz moc, trzymaj trajektorię, thatz it!!! Zastanawiam się czy powierzyłbyś prowadzenie samochodu swojemu Core2Duo z najnowszą Vistą na pokładzie czy też może słabszej jednostce z kuchenki mikrofalowej (założenie słuszne że ten procesor z kuchenki da sobie doskonale radę z zadaniem, bo dane obydwa będą dostawały z centrum obliczeń). Jeszcze kuchanka mikrofalowa nie wyskoczyła mi że jest błąd w blibliotece i sory ale nie dokończy grzenia i proszę naciśnij coś tam cos tam coś tam.

Jeszcze słowo, dlaczego teraz tak długo....jak się ścigasz samochodem to nie zwracasz uwagi na ograniczenia prędkości, tylko jedziesz jak najszybciej kosztem bezpieczeństwa. Kiedy wyścig się kończy jedziesz spokojnie, aby dojechać bezpiecznie. I taka jest różnica między tamtymi czasami a tymi. Jeżeli Gagarin był prędzej na księżycu to Amerykani musieli i odpowiedzieli czymś bardziej spektakularnym i proszę nie szukajcie dziury w całym. Zimna woja to był straszny czas dla całej planety, mimo szalonego postępu technologicznego, był tydzień w którym świat był dosłownie o włos od wojny jądrowej. W tamtych czasach możliwe bylo zarówno zrównanie planety, jak i lądowanie na księżycu, ale teraz wolę już nie lądować na księżycu bez wyraźnej potrzeby i mieć względny spokój nad głową, niż lądować dla picu i mieć świadomość że dwa mocarstwa są w stanie wojny nuklearnej.

Użytkownik wieslawo edytował ten post 14.02.2008 - 09:58

  • 0

#15

Wujek Mechanik.
  • Postów: 92
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

700 bitów na godzinę? Wolne żarty :mrgreen: w przeliczeniu jest to 0,19(4) bita na sekunde czyli taka maszyna nie ma prawa działać bo nawet operacja 2+2 trwała by prawie 3 sekundy nie licząc żadnych innych procesów dodatkowych :mrgreen:

Polecam lekturę http://pl.wikipedia.org/wiki/Mainframe

i przypominam że taki komputer mógł ĸażdy praktycznie kupić a NASA ma zawsze największe mega wypasy niedostępne dla zwykłego wujka_mechanika
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych