Skocz do zawartości


Zdjęcie

Potęga nadświadomości


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#16

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2169
  • Tematów: 162
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak dla mnie, to są przypadki. Pisałem w innym temacie, że na Ziemi żyje wystarczająco dużo ludzi, żeby takie zdarzenia zachodziły.

A tak przy okazji, pamiętam jak pisałaś że wszystko, czyli materia jest falą, że my też jesteśmy falami. Zacytuję krótki fragment z książki ,,kotki schrodingera" ( książka popularnonaukowa o fizyce kwantowej)

 

,,Nie spodziewamy się, że dualna, falowo-korpuskularna natura będzie się przejawiać w zachowaniu lub właściwościach na przykład cegły, domu albo człowieka, gdyż obiekty te są bardzo duże w porównaniu ze stałą Plancka. Natomiast w przypadku obiektów kwantowych dualizm ten nie jest dla fizyków niczym nieoczekiwanym"

Piszesz o prekognicji czy fizyce kwantowej? Nie wiem na co oczekujesz odpowiedzi :D

 

 

 

 

Widzisz moja ... cokolwiek to jest, załóżmy nieświadomość dała mi wskazówkę i wytypowałam 5 na 6 liczb w lotto;  przewidziałam wypadek motocyklisty; akcje z bombą na uczelni; to, że za moment zza zakrętu wyjedzie auto na trzeciego i wiele innych. Nie uważam się za jasnowidza i nawet nie próbowałabym rozpowiadać o tym, w taki sposób by wiedziano kim jestem, a broń Boże by mi za to płacono.  Jednak takie coś mi się przytrafia i szukam naukowego rozwiązania tych umiejętności umysłu.

 

Endinajla zastanów się. Przytoczyłaś kilka sytuacji za całe życie, w których przytrafiło ci się coś, co można określić mianem "niezwykłego". Moim zdaniem to zwykły zbieg okoliczności i sam się z czymś takim kiedyś spotkałem "przewidując" wypadek rowerzysty. Ale do rzeczy - zastanawiałaś się kiedyś ilu sytuacji nie przewidziałaś? Ile razy w totka nie wygrałaś? Itp. itd. Ciężko tutaj liczyć prawdopodobieństwo, ale praktycznie cały czas jesteśmy uczestnikiem jakiejś sytuacji, którą można "przewidzieć". Już nawet nie mówię o wypadkach czy totku, ale przecież zdarza się pomyśleć "oho, zaraz spadnie mu ta szklanka" (najczęściej, gdy ktoś z tą szklanką nieostrożnie się obchodzi),po czym słyszymy dźwięk tłuczonego szkła. Sytuacje z codziennego życia można powiedzieć. I teraz załóżmy w uproszczeniu, że z taką potencjalną sytuacją mamy do czynienia raz na godzinę. Weźmy do obliczeń 16 godzin czuwania dziennie i 20 lat życia. Daje nam to wynik 116 800 możliwych zdarzeń w ciągu tego okresu czasu (choć w rzeczywistości ta liczba jest wielokrotnie większa). Czyli na 116 800 możliwych sytuacji ty, ja lub ktokolwiek z reguły "przewiduje" kilka (jak sama napisałaś). Powiedzmy nawet, że okrągłe 100 - prosty rachunek pokazuje nam, że "przewidujemy" w takim wypadku ... 0,086 % sytuacji (choć tak jak mówiłem - w rzeczywistości byłoby to wielokrotnie mniej). Moim zdaniem jest to dużo, dużo za mało by mówić o jakiejkolwiek regule. Różnica polega na tym, że gdy "przewidzimy" wypadek, to pamiętamy o tym i mówimy o tym przez całe życie. Gdy zaś go nie przewidzimy - no właśnie, można odpowiedzieć sobie samemu. Nikt sobie tym głowy nie zawraca.

 

Rozumiem to co piszesz, ale ty piszesz o świadomym myśleniu o danym zjawisku. Widzisz- świadomie oceniasz sytuacje np. za pomocą wzroku- sytuacja następuje lub nie. Ja jednak piszę o tym gdy w ogóle się nad tym nie zastanawiasz, nie używasz świadomości. Np. w snach świadomość "śpi" bo mózg zwalnia obroty, albo nagle doznajesz wizji, choć w ogóle nie zastanawiałeś się nad danym problemem. Wizje i prorocze sny działają właśnie wtedy gdy świadomość nie funkcjonuje na pełnych obrotach. Dlatego zastanawia mnie sfera podświadomości , albo nieświadomości, w której według mnie dokonują się dokładniejsze procesy obliczeniowe. Zauważ, że Jasnowidz, sam sobie wizji nie sprowadza. Ta wizja sama uderza w niego. A żeby naszła, to taki jasnowidz musi całkowicie wyłączyć świadome myślenie. Czyli wygląda to tak, jakby świadomość blokowała dostęp do wiedzy, którą posiadamy, ale jest ona dla nas z natury nieosiągalna.  Dlatego taki niski procent przewidzianych zjawisk. W zależności jaką korelacje obliczasz. Jeśli zestawisz ze sobą wszystkie sytuacje i przewidziane sytuacje , to procent będzie mega mały. Jeśli zestawisz wizje z sytuacjami które się wydarzyły, to stwierdzisz, że prawie każda wizja trafnie określała przyszłość, albo chociaż  cechowała się wysokim wynikiem prawdopodobieństwa. Ja mówię o sytuacjach, których zmysłowo nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Ktoś z was już szykował na mnie krzywą Gaussa na temat ogółu? :D To by mnie znokautowało :D Dlaczego? Już wyjaśniam. Bo w przypadku ogółu, to wyglądało by tak: 

 

Krzywa Gaussa

 

krzywa_gaussa.jpg

Wszystkie niesprawdzone sny na tym ciemnoniebieskim polu

Na tym najjaśniejszym można byłoby zapisać sny prorocze i odwrotne.

Tak samo jest z przeczuciami etc.

 

Tylko mnie interesuje zakres ( tych 2,2%), który określa występowanie prekognicji. Co ją powoduje, skoro świadomość z reguły w to nie ingeruje?

 

Jestem przekonana ( nie musicie w  to wierzyć), że człowiek posiada w sobie jeszcze jakąś sferę, która ewolucyjnie na tle świadomości wymięka, ale w momencie mniejszej aktywności świadomej, to ona przejmuje stery. Kiedy ciało ginie, to ta sfera cały czas istnieje z całym zapisem ( dusza?)

Cały czas zastanawiając się na tym, dochodzę do wniosku, że naprawdę żyjemy w jakimś matriksie, nasze zmysły tworzą hologram, a mózg blokuje rozszerzenia systemu i nie jesteśmy w stanie dojrzeć tego co znajduje się poza. Nasza świadomość , to świadomość, zapis binarny, tego świata a prekognicja to cząstkowy przeciek do głównego systemu sterującego, do jego rejestru i zapisu poszczególnych sekwencji - anomalia. Wiem. Gadam od rzeczy, ale naprawdę nie zauważacie tego, że istnieje coś więcej niż tylko nasz kosmos? Nie macie takich przeczuć? Szukamy w kosmosie obcych cywilizacji i co? Nic. To tak jakby simsy zastanawiały się, co jest za ich widocznym krajobrazem? Odpowiedź jest następująca- NIC! To tylko program, ale simy mogą nie zdawać sobie z tego sprawy. Tak samo, my możemy nie zdawać sobie sprawy, że jesteśmy częścią jakiegoś eksperymentu, programu.  Nie ciekawi was, to? Nie zastanawialiście się jak to wszystko może wyglądać z innej perspektywy? Naprawdę, nic?


  • 0



#17

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skąd skopiowałaś ten wykres?
I drugie pytanie, jak odróżnić świadome wizje od nieświadomych? Jeśli teraz sobie pomyślę, że na jakieś miasto spada meteoryt, to pomyślałem to świadomie czy nieświadomie?
Słyszałaś o teorii zgodnie z którą wszystkie nasze działania wynikają z samoistnej aktywności mózgu?
http://www.fizyka.um...-Wolna wola.pdf

Użytkownik Wszystko edytował ten post 01.09.2016 - 21:04

  • 0



#18

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2169
  • Tematów: 162
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Skąd skopiowałaś ten wykres?

To klasyczny wykres Gaussa. Przedstawia on z reguły rzeczywistość, bo zazwyczaj jest tak, że tego co pośrednie jest najwięcej a skrajności najmniej. W taki sam sposób rozkładają się na przykład wyniki testów na IQ Najwięcej jest ludzi o średnim poziomie inteligencji a najmniej analfabetów i geniuszy.

 

 

I drugie pytanie, jak odróżnić świadome wizje od nieświadomych? Jeśli teraz sobie pomyślę, że na jakieś miasto spada meteoryt, to pomyślałem to świadomie czy nieświadomie?

Nieświadoma wizja to taka gdzie nie uruchamiasz myślenia. Nie myślisz o tym w ogóle. Na przykład, idziesz do kuchni i zauważasz stojący pod oknem siwy samochód, do pierwszego mrugnięcia okiem. Po tym mrugnięciu okazuje się, że tam nie ma żadnego auta. Taka schiza.  W ogóle nawet nie myślałeś o aucie, nikogo nie wyczekiwałeś. To stało się nagle. Nagle słyszysz szczekanie psa. Podchodzisz do okna i ...co widzisz? To samo auto, które przed chwilą widziałeś, podczas tej schizy, teraz autentycznie stoi pod twoim domem. Przyjechali goście, których się nawet nie spodziewałeś.

To przykład z mojego życia. Na te wizje nie masz wpływu. Możesz je sprowokować, ale jeśli całkowicie wyłączysz myślenie, a to proste nie jest. Nie wierz tym,, którzy określają się jako jasnowidze i na każde pytanie ci odpowiedzą z marszu. Kłamią. Wizja jest jak elektron, czujesz, że coś jest nie halo ale musisz mieć wyjątkowe szczęście, aby zaistniała przed twoimi oczami. Mi się to parę razy zdarzyło, ale są ludzie którym nigdy się to nie przytrafiło To tak jak prawdopodobieństwo, że trafisz w lotka czy wygrasz na loterii.  Jednak taki mechanizm ma miejsce, bo ludzie tego doświadczają. Pojawia się nagle, nie wiadomo skąd. Dlatego uważam, że jest to proces całkowicie nieświadomy. Na uniwerku, po wykładzie, gdy opowiedziałam naszemu wykładowcy z psychologi o swoich proroczych snach. On odpowiedział " Wydaje mi się, że to zalążki jasnowidzenia". Powiedział mi to człowiek uczony. Na tym wykładzie wspominał on o jasnowidzeniu, że nauka jeszcze tego nie dowiodła, czym tak naprawdę jest jasnowidzenie, ale wiedzą, że takie zjawisko jest faktem i je badają. Prowadzone są badania pod tym kątem. 

 

 

Słyszałaś o teorii zgodnie z którą wszystkie nasze działania wynikają z samoistnej aktywności mózgu?

Jutro sobie poczytam ;)


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych