Fot/ Wybitni II RP
Międzynarodowe lotnisko na Ławicy w Poznaniu, obchodzące w 2003 roku 90. rocznicę istnienia, jest dziś najstarszym działającym portem lotniczym w Polsce. Poznań natomiast jest głównym miastem Wielkopolski, pełni rolę stolicy regionu i stanowi jego centralną część.
W czasie omawianych przez nas wydarzeń Poznań był znacznym ośrodkiem znajdującym się na wschodnich rubieżach Rzeszy Niemieckiej. Od momentu wchłonięcia w obręb państwa pruskiego w 1793 roku, przeprowadzano tutaj permanentną akcję germanizacyjną. Miasto starano się przekształcić w miejsce typowe dla berlińskich standardów, kolonizowano je i rozbudowywano. W 1913 roku na terenach podmiejskiej wsi Ławica wybudowano lotnisko mające za zadanie pełnić funkcję wojskowego połączenia powietrznego. W jego otwarciu osobiście uczestniczył cesarz Wilhelm II Hohenzollern.
To ważny punkt znaczącego ośrodka miejskiego i zarazem ostatni bastion oporu Niemców w wyzwolonym Poznaniu co wpłynęło na decyzję Dowództwa Głównego o wydania rozkazu zajęcia lotniska. W nocy z 5 na 6 stycznia 1919 roku w kierunku Ławicy wyruszył sformowany wcześniej oddział. Akcją dowodził ppor. Andrzej Kopa, a w skład grupy powstańczej wchodziły trzy kompanie Służby Straży i Bezpieczeństwa, pięćdziesięcioosobowy oddział kawalerii, oddział Polskiej Organizacji Wojskowej zaboru pruskiego i służba sanitarna. Powstańcy dysponowali dwiema armatami, których zadaniem było wsparcie ogniem ataku powstańczego.
Atak poprzedzono wyłączeniem prądu i połączeń telefonicznych. Po ostrzale artyleryjskim (trafienia w wieżę kontroli lotów i koszary) nastąpił krótki, przeprowadzony w ciemności atak piechoty powstańczej, okupiony stratą jednego poległego. Kilkanaście minut wystarczyło, by opanować lotnisko. Nie bez znaczenia była też pomoc Polaków służących w ławickich oddziałach.
Konsekwencją wojskowych decyzji dowództwa było także zdobycie całego sprzętu lotniczego i sprawnych samolotów znajdujących się na lotnisku. Od stycznia 1919 roku powstańcy dysponowali również siłami powietrznymi, dającymi możliwość wykonywania lotów bombowych na terytorium wroga. Przykładem może być akcja odwetowa lotników wielkopolskich, którzy 9 stycznia wykonali lot bombowy na lotnisko we Frankfurcie na Odrą, zrzucając 36 bomb.
Po włączeniu Armii Wielkopolskiej w struktury Wojska Polskiego siły powietrzne z regionu stanowiły ponad połowę stanu całości (953 samoloty) i niewątpliwie te przetransportowane przyczyniły się do ogólnego sukcesu na frontach podczas wojny polsko-bolszewickiej (1919-1921).
Przy okazji przypomnieć można jeszcze epizod powstańczy z innej części miasta, który koresponduje z wydarzeniami z Ławicy. Otóż w nieistniejącej dziś hali Zeppelina na Winiarach (obecnie al. Solidarności) odnaleziono ponad 200 samolotów oraz 3 balony obserwacyjne (części, kadłuby, elementy wyposażenia), a wśród nich Fokkery, Halbestadty i Albatrosy. Mówi się, że poznański łup był największą zdobyczą polskiego oręża na armiach zaborczych.
Przy starym terminalu lotniska Ławica (ul. Bukowska) zlokalizowano pomnik poświęcony wydarzeniom z 6 stycznia 1919 roku.
Fot: Rewia Wojsk Wielkopolskich w Ławicy pod Poznaniem, 3 maja 1919 r. Przybycie ks. kardynała Edmunda Dalbora, prymasa Polski. Na pierwszym planie ks. Stanisław Adamski, komisarz Naczelnej Rady Ludowej. / 27grudnia.pl
Fot: Rewia Wojsk Wielkopolskich w Ławicy pod Poznaniem, 3 maja 1919 r. Przemarsz piechoty. / 27grudnia.pl
Fot: Rewia Wojsk Wielkopolskich w Ławicy pod Poznaniem, 3 maja 1919 r. Przemarsz oddziałów karabinów maszynowych. / 27grudnia.pl
Fot: Rewia Wojsk Wielkopolskich w Ławicy pod Poznaniem, 3 maja 1919 r. Przejazd pododdziałów artylerii. / 27grudnia.pl
Fot: Rewia Wojsk Wielkopolskich w Ławicy pod Poznaniem, 3 maja 1919 r. Przejazd 1 Pułku Ułanów Wielkopolskich. / 27grudnia.pl
Fot: Niemiecki sprzęt lotniczy zdobyty przez powstańców w Hali Zeppelina w Poznaniu, w grudniu 1918 r. / 27grudnia.pl
Lotnisko we wsi Ławica nazywane przez Niemców Die Fliegerstation Posen-Lawitz było siedzibą Flieger Ersatz Abteilung Nr 4 (Zapasowego Oddziału Lotniczego nr 4) liczącego 200 żołnierzy (według innych źródeł 400). Lotnisko było oddane do eksploatacji w lipcu 1913 r. W czasie wojny ważniejszą funkcję od lotniska na Ławicy pełniła hala zeppelinów na Winiarach, a Poznań był ośrodkiem wojsk balonowych. Po wybuchu powstania Ławica stała się dla dowództwa powstania celem głównym. Polacy wiedzieli,że Prusacy trzymają na lotnisku i w Winiarach duże ilości sprzętu lotniczego i balonowego.
Lotnisko na Ławicy było ważnym punkt znaczącego ośrodka miejskiego jakim był Poznań i zarazem ostatnim bastionem oporu Niemców w wyzwolonym mieście co wpłynęło na decyzję Dowództwa Głównego o wydaniu rozkazu zajęcia lotniska.
5 stycznia 1919 r. Polacy przedstawili Niemcom propozycję kapitulacji, w bazie lotniczej rozpoczęły się dość burzliwe dyskusje. Część Niemców radziła, by chwycić za broń. Były jednak liczne głosy za przyjęciem propozycji kapitulacji, o ile powstańcy zgodzą się na wymarsz załogi Ławicy z pełnymi honorami. Ta koncepcja została przedstawiona Polakom. Ci jednak godzili się tylko na kapitulację bezwarunkową. – Zatem czekamy tu na was. Będziemy się bić – miał oświadczyć w tej sytuacji dowódca lotniska, porucznik Fischer. Niemcy zagrozili też wysadzeniem Fortu VIII, pełnego bomb lotniczych. Aby to uniemożliwić, w nocy z 5 na 6 stycznia 1919 r. powstańcy poprzecinali kable i odcięli Niemcom elektryczność. Krótko po godz. 6 rano na Ławicę dotarli emisariusze z krótkim komunikatem: "Jesteście otoczeni. Nie macie szans. Kapitulujcie bezwarunkowo, albo otwieramy ogień. Czekamy na odpowiedź 10 minut". Odpowiedzi nie było.
Przed godz. 6.30 rozpętała się zatem bitwa. Polacy otworzyli ogień z dział, ale tak, by nie zniszczyć sprzętu lotniczego, który – jak słusznie zakładali – został zgromadzony w hangarach Ławicy. To właśnie ten sprzęt miał być najcenniejszym łupem dla zdobywców. Cztery strzały zniszczyły tylko wieżę lotniska oraz – jak się wydaje – morale Niemców. Ci otworzyli ogień z kilku gniazd karabinów maszynowych, ale paniczny i kompletnie niecelny. Wiadomo, że Polacy mieli informacje o planach Niemców, których dostarczyli im polscy podkomendni Fischera, wcieleni do obrony Ławicy. Dzięki temu udało się przeprowadzić odważny szturm, który trwał raptem 20 minut i doprowadził do zdobycia lotniska. Straty Polaków – 1 zabity, straty Niemców – 2 zabitych.
Efektem ataku było zdobycie całego sprzętu lotniczego i sprawnych samolotów znajdujących się na lotnisku. Na samej Ławicy oraz w położonej na Winiarach hali sterowców (dawny port do cumowania zeppelinów) znajdował się sprzęt lotniczy wartości ok. 160 mln marek. Były to m.in. kadłuby i części kilkuset aeroplanów, w tym gotowe do złożenia samoloty wielozadaniowe LVG C. V. Maszyny te, produkowane od 1913 r. przez berlińskie zakłady Luft-Verkehrs-Gesselschaft wedle konstrukcji inż. Franza Schneidera. Sporo z nich było niemal gotowych do lotu. Ze zdobytych części udało się złożyć kolejne 42 aeroplany. Jak wspominał Wiktor Pniewski – dowódca 1 eskadry lotniczej – "Z zapasów tych sformowane zostały 4 eskadry, a jeszcze w początkach stycznia wysłałem do Warszawy kilkadziesiąt samolotów.”
Zdobyte w Poznaniu niemieckie maszyny były początkiem polskiego lotnictwa. Wiele z nich wzięło wkrótce udział w wojnie polsko-bolszewickiej.
Źródła:
http://27grudnia.pl/...cie-lawicy.html
https://m.facebook.c...ype=3&source=48
Użytkownik Legendarny. edytował ten post 06.01.2016 - 21:29









