Skocz do zawartości


Zdjęcie

Co jest ze mną?


  • Please log in to reply
12 replies to this topic

#1

BassKat.
  • Postów: 172
  • Tematów: 50
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zastanawia mnie moja psychika. Na początek zaznaczę że jestem dość cyniczny a mój typ osobowości to INTP (może to ważne).
Otóż... nie potrafię współczuć, w internecie widzę pełno zdjęć zabitych ludzi podczas wojny w Syrii, zabitych podczas zamieszek w Kijowie, zabitych podczas ataków terrorystycznych. Wiem że to złe, ale nie jest mi przykro, nie wiem dlaczego, nawet gdy widzę zabite dzieci to nie wzruszam się, tylko tak jakoś spływa to po mnie obojętnie, mimo że wiem że to jest złe a sprawcy powinni być ukarani.
Nie jestem też patriotą, kraj nic dla mnie nie znaczy, nie lubię swojego kraju, mógłbym go nawet zdradzić. Wszystko jest mi takie obojętne...
Co się ze mną dzieje? Bo to niepokojące ale nie wiem jak temu zaradzić i czy da się...

Użytkownik Snaker edytował ten post 19.12.2015 - 17:35

  • 0

#2

skittles.
  • Postów: 1323
  • Tematów: 8
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Taki znak naszych czasów, przyzwyczajamy się. Wiele osób ma podobne odczucia.


  • 2



#3

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Może to być też pewnego rodzaju mechanizm samoobronny.

Współcześnie, jak nigdy dotąd, jesteśmy wprost zasypywani całą masą tragicznych, przerażających i krwawych informacji. Nawet jeżeli nie chcemy ich przyswajać, to nie jesteśmy w stanie przed wszystkimi uciec. Pomijam tu tych, którzy wręcz przekopują szeroko rozumiane media (głównie jednak internet) w poszukiwaniu takich informacji.

Skoro nie jesteśmy w stanie się przed nimi uchronić, a nie potrafimy się z nimi pogodzić (i mamy świadomość skali ich zła i tragizmu), to musimy się jakoś bronić - ucieczka w obojętność, czy cynizm jest na to bardzo dobrym sposobem.

Nie sądzę żeby można było żyć w takim stanie permanentnie ale na sporą ilość czasu (i w miarę spokojne funkcjonowanie) to wystarcza.


  • 0



#4

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A ilu widziałeś zabitych na żywo? Ile wypadków śmiertelnych? Założę się, że niewiele lub żadnego. Uwierz mi, że to zupełnie inne przeżycie niż oglądanie filmu/zdjęć. Więc ja nie widzę niczego szczególnego, że nie ruszają Cię zdjęcia czy informacje o zabitych. Mam nadzieję, że nie będzie Ci dane oglądanie śmierci na żywo, ale aby uspokoic psychikę mogę Ci powiedzieć, że po takim widoku poczułbyś się normalnie - strasznie brzmi to zdanie, ale mam nadzieję, że zrozumiałeś przesłanie.


  • 0



#5

BassKat.
  • Postów: 172
  • Tematów: 50
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No tak się składa że jeden raz widziałem na żywo śmierć człowieka, no i co? Dla mnie to była zwykła śmierć, dlaczego miało by mi to zmienić psychikę?
No chyba że chodzi Ci o śmierć w wypadku itp. To takiej nie widziałem.

Użytkownik Snaker edytował ten post 19.12.2015 - 17:34

  • 0

#6

Legendarny..

    King of Nothing, Slave to No One

  • Postów: 964
  • Tematów: 187
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Być może masz skłonność do psychopatii i socjopatii. Nie, psychopatia (inaczej osobowość dyssocjalna) nie oznacza bycia sadystycznym mordercą, choć osobom psychopatycznym dużo łatwiej się nimi stać, ale odznacza się to głównie brakiem zdolności lub ograniczoną zdolnością do odczuwania empatii, a także poczucia przynależności do grupy np. narodu, społeczności oraz ignorowaniem konwencji społecznych. Objawia się to np. spłycaniem związków międzyludzkich i opieraniu ich na przydatności innych dla siebie, ogólnie byciu pragmatykiem i oportunistą. Może to też iść w parze, choć nie musi, ze zwiększoną skłonnością do agresji. https://pl.m.wikiped... Poczytaj o tym, zobacz czy cechy Twojej osobowości się z tym zgadzają i w jak dużej części. Jest to wrodzone zaburzenie psychiczne (nie choroba) i nie da się tego wyleczyć, ale psychopata może normalnie żyć i funkcjonować w społeczeństwie, jednak zależy to od jego woli i przekonań, bo nie integruje go ze społeczeństwem, tak jak w przypadku normalnych ludzi, empatia wobec innych przedstawicieli swojego gatunku i poczucie przynależności. O ile mi wiadomo, to nie jest tak, że można po prostu być psychopatą albo nie być psychopatą, to się określa w procentach a nie zerojedynkowo. Więc możesz być psychopatą np. w 20%, to jest mieć jakąś tam skłonność do zachowań psychopatycznych i aspołecznych.

Użytkownik Legendarny. edytował ten post 19.12.2015 - 18:12

  • 0



#7

Dirty Frank.

    If you dont know my name, you can call me Dirty

  • Postów: 222
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 ile mi wiadomo, to nie jest tak, że można po prostu być psychopatą albo nie być psychopatą, to się określa w procentach a nie zerojedynkowo.

 

Otóż to - chociaż, nie określa się tego procentowo oficjalnie. W Polsce np cały czas, nawet jeśli w małym procencie masz osobowość dyssocjalną i np wypełnisz u psychologa test (np wielowymiarowy inwentarz osobowości) który by na to wskazywał - masz wbitą osobowość dyssocjalną bez żadnego wskazania na % etc. 


  • 0

#8 Gość_.Uzurpator.

Gość_.Uzurpator..
  • Tematów: 0

Napisano

W telewizji od dziecka widzimy sieczkę na ekranie. Podobno w czasie dzieciństwa aktualnie widzi się średnio kilka tysięcy zabójstw na ekranie. Nie wiem ile ja widziałem, ale pewnie setki zważając na ten krwawy popyt w Hollywood. Seks jest zakazany lub od kluczyka (+18) a od 12stu są zakwalifikowane czasem filmy gdzie jest masowym mord.

 

Co do drugiego problemu. Zważając na to ilu jest Polaków podróżników i nawet jadąc do Nowej Kaledonii pewnie spotkamy jakiegoś oznacza tylko kulturę, która sobie podróżuje. Szacuje się nawet, że 48 mln ludzi określa j. polski jako ojczysty to ponad 10 mln więcej niż mieszkańców. Co więcej nawet spory procent, która żyła w Polsce i wyjechała w stronę Azji czy Ameryki ukrywa swoje pochodzenie. Gdzieś widziałem dane, że nawet 30 mln osób polskiego pochodzenia przebywa gdzieś w świecie co daje fenomen w skali światowej bo u nas w kraju jest zbliżona ilość obywateli. Sam znałem parę polaków co wyjechali do Niemiec i stwierdzili, że ich córka po polsku mówić nie będzie. Takich ludzi jest sporo. Zdradą tego nie nazwę. Zawsze możesz liczyć, że Ruska agentura Cię namierzy i się odezwie po takim wyznaniu.


  • 1

#9

Wędrowiec.
  • Postów: 249
  • Tematów: 4
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Dałem Uzurpatorowi plusa, bo celnie zauważył, że telewizja (oraz kino) pokazują zabijanie oraz trupy wręcz masowo, a to się zapisuje w umysłach ludzi, którzy to oglądają.

 

Umysł ludzki nie do końca rozpoznaje fikcję od rzeczywistości. Dlatego w naszych umysłach, po obejrzeniu drastycznego filmu, utrwala się taki zapis i tyle. Tym bardziej, że technika filmowa bardzo się zbliżyła do rzeczywistości. A potem, kiedy dostajemy podobny obraz, to umysł nie jest w stanie ocenić czy to jest zupełnie nowe, czy też to samo, co już widzieliśmy...

 

Można chyba powiedzieć, że mass media wyprodukowały nowy typ człowieka: niezdolnego do współczucia, nieczułego na obrazy zabijania, śmierci, cierpienia...

 

Bywa jednak, że życie weryfikuje takie podejście. Kiedyś byłem świadkiem wypadku na pasach, kiedy to samochód uderzył w mężczyznę prowadzącego wózek z dzieckiem. Stałem jakieś 2 metry od niego i próbowałem jakoś pomóc, najpierw sprawdzając wózek - ale akurat dziecku nic się nie stało, a temu mężczyźnie zaczęła tryskać fontanna krwi z głowy! Byłem tak zszokowany, że kompletnie mnie to zablokowało, nie miałem pojęcia co robić, a facet prawdopodobnie umierał na moich oczach.

 

Być może jedynym sposobem powrotu do równowagi u ludzi będzie kolejna krwawa wojna. Po niej ludzie znowu się uspokoją na kilka lat...

 

A autorowi tego wątku chciałbym pogratulować - bo zakładając ten wątek pokazał, że jednak czuje, że coś jest nie tak, że jednak zachował trochę człowieczeństwa w całej tej masie znieczulicy, jaka nas ogarnia...


Użytkownik Wędrowiec edytował ten post 20.12.2015 - 00:11

  • 0

#10

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

.

Być może jedynym sposobem powrotu do równowagi u ludzi będzie kolejna krwawa wojna. Po niej ludzie znowu się uspokoją na kilka lat...

A w jaki to miałoby się odbyć sposób?

Skoro diagnozujesz obecną "znieczulicę" wpływem mass mediów

cyt. "Można chyba powiedzieć, że mass media wyprodukowały nowy typ człowieka: niezdolnego do współczucia, nieczułego na obrazy zabijania, śmierci, cierpienia..."

to jaką pokładasz nadzieję w wojnie? Krwawej na dodatek?

 

Że co ona spowoduje? Przesyt w masowym zabijaniu? Na zasadzie zmęczenia materiału?

 

Skoro w czasie pokoju wystarczy natłok "krwawych" informacji, żeby wywołać na nie obojętność, to przecież wojna tylko to pogłębi.

 

Jeżeli teraz wystarczy fakt, że " że technika filmowa bardzo się zbliżyła do rzeczywistości.", żeby znieczulić na bodźce odbierane wzrokowo, to wojna, która nie będzie musiała wspierać się na technice wizualnej, tym bardziej będzie przekonywująca (i znieczulająca) - bo oprócz obrazów i dźwięków, dodamy jeszcze kolejny czynnik, czyli zapachy.

Tego, czego (póki co) ani telewizja, ani kino nam nie daje.

 

W czym więc pokładasz nadzieję jeśli chodzi o wojnę?

Przecież nie w tym chyba, że to, co nam teraz serwują tylko w kinie i telewizji (lub w internecie), będziemy mieli na co dzień, na wyciągnięcie ręki - w pełnej, nieograniczonej gamie bodźców wszelakich.

I to nie w wersji ocenzurowanej - bo co by nie powiedzieć, nawet teraz pewna cenzura w pokazywaniu krwawej jatki nadal obowiązuje (przynajmniej jeśli chodzi o media komercyjne).

Na tej wojnie, która ma nas "uleczyć", nikt nie będzie przejmował się przecież tego typu kwestiami.

Bo wojna rządzi się swoimi prawami i mało kto sobie na niej zawraca głowę tym, żeby nie wywoływać niepotrzebnego zgorszenia.

Nikt tez go za to nie rozliczy.


  • 0



#11

Pinkie.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zastanawia mnie moja psychika. Na początek zaznaczę że jestem dość cyniczny a mój typ osobowości to INTP (może to ważne).
Otóż... nie potrafię współczuć, w internecie widzę pełno zdjęć zabitych ludzi podczas wojny w Syrii, zabitych podczas zamieszek w Kijowie, zabitych podczas ataków terrorystycznych. Wiem że to złe, ale nie jest mi przykro, nie wiem dlaczego, nawet gdy widzę zabite dzieci to nie wzruszam się, tylko tak jakoś spływa to po mnie obojętnie, mimo że wiem że to jest złe a sprawcy powinni być ukarani.
Nie jestem też patriotą, kraj nic dla mnie nie znaczy, nie lubię swojego kraju, mógłbym go nawet zdradzić. Wszystko jest mi takie obojętne...
Co się ze mną dzieje? Bo to niepokojące ale nie wiem jak temu zaradzić i czy da się...

 

Mam bardzo podobnie, w dodatku też jestem INTP, choć nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. 


  • 0

#12

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To co uważasz za wadę w niektórych sytuacjach jest zaletą. Poszukaj zawodów w których taka cecha jest pożądana. 
Śmierć jest śmiercią. Nie wiem dlaczego przywiązuje się do tego stanu tyle atencji. 
 


  • 2



#13

Cadavera.
  • Postów: 337
  • Tematów: 3
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Zastanawia mnie moja psychika. Na początek zaznaczę że jestem dość cyniczny a mój typ osobowości to INTP (może to ważne).
Otóż... nie potrafię współczuć, w internecie widzę pełno zdjęć zabitych ludzi podczas wojny w Syrii, zabitych podczas zamieszek w Kijowie, zabitych podczas ataków terrorystycznych. Wiem że to złe, ale nie jest mi przykro, nie wiem dlaczego, nawet gdy widzę zabite dzieci to nie wzruszam się, tylko tak jakoś spływa to po mnie obojętnie, mimo że wiem że to jest złe a sprawcy powinni być ukarani.
Nie jestem też patriotą, kraj nic dla mnie nie znaczy, nie lubię swojego kraju, mógłbym go nawet zdradzić. Wszystko jest mi takie obojętne...
Co się ze mną dzieje? Bo to niepokojące ale nie wiem jak temu zaradzić i czy da się...

Ja powiem tak. Również mam problemy z odczuwaniem emocji i bardzo dlugo musiałam dochodzić do tego że naprawdę zależy mi na kimś. Niektórzy tak mają że aby poczuć empatie musza choc minimalnie dowiedzieć sie czegoś o tej osobie ktora ucierpiala. Ja uważam że to naturalne aby nie być zszokowanym, zaplakanym i zdołowanym kiedy ginie ktos kompletnie dla mnie obcy zwłaszcza śmiercią szybką .
W dzisiejszych czasach jesteśmy bombardowani przez przemoc i okrucieństwa. Niestety/stety to nas do pewnego stopnia z tym oswaja. Ale pamiętaj tz że te tragedie należą do jednych z wielu ktore rozgrywają sie codziennie a nie mamy o nich pojęcia. Te tragedie nie dotyczą nas tez bezpośrednio. Co innego gdy obca osoba ginie a co innego gdy jest to ktos z najbliższej rodziny-uwierz mi. Inaczej tez jest gdy ofiara ma coś wspólnego z nami np. pracuje w podobnej branży, jest w podobnym wieku itp. Wtedy ,ewentualnie' mozna sie z nią bardziej identyfikować.Może zabrzmi to tez okrutnie ale dla mnie np.rozpaczanie nad losem kompletnie obcych mi  ludzi takie jak miało miejsce po katastrofie smoleńskiej jest nie do pomyślenia z mojego punktu widzenia.Nie mozna tez się roztkliwiac nad każdym obcym człowiekiem. Lekarze wrecz zartuja za plecami pacjentow bo MUSZĄ miec dystans do ciężkich chorób i umierania inaczej by zwariowali. Ktos kto widuje śmierć na co dzień-ta prawdziwa ale nawet tą fikcyjną w filmach, w grach bedzie mniej wyczulony na śmierć obcych ludzi.


 

.

Być może jedynym sposobem powrotu do równowagi u ludzi będzie kolejna krwawa wojna. Po niej ludzie znowu się uspokoją na kilka lat...

A w jaki to miałoby się odbyć sposób?

Skoro diagnozujesz obecną "znieczulicę" wpływem mass mediów

cyt. "Można chyba powiedzieć, że mass media wyprodukowały nowy typ człowieka: niezdolnego do współczucia, nieczułego na obrazy zabijania, śmierci, cierpienia..."

to jaką pokładasz nadzieję w wojnie? Krwawej na dodatek?

 

Faktycznie to co widzimy w mediach nas uodparnia na widok śmierci ale wątpię by NORMALNY człowiek po obejrzeniu brutalnej gry czy filmu mógl stać się jednostka patologiczną. Pamietajmy że za czasow starozytnych telewizji nie było a odpornośc na śmierć była na porzadku dziennym podobnie jak brak empatii czy wręcz -to niedopuszczalne:okrucieństwo


To co uważasz za wadę w niektórych sytuacjach jest zaletą. Poszukaj zawodów w których taka cecha jest pożądana. 
Śmierć jest śmiercią. Nie wiem dlaczego przywiązuje się do tego stanu tyle atencji. 
 

Dobra uwaga. Ja juz wspomniałam o lekarzach i faktycznie-większość z nich ma ogromny dystans i empatię skupiona tylko na najblizszych.
To całkowicie zdrowe podejście. Ja rowniez uwazam że nie mozna rozklejać sie nad nieszczęściem pojedyńczych, kompletnie nieznanych nam jednostek. Naturalne jest gdy pochylamy się nad kimś by mu pomóc jesli jest taka możliwosć ale bezcelowe czy wręcz dziwaczne wydaje mi sie rozpaczanie nad śmiercia kompletnie obcych nam ludzi. Nie rozumiem również wycieczek na pogrzeb kompletnie nieznanych osób czy tez znanych tylko z widzenia a to co się działo po katastrofie smoleńskiej wzbudzalo szczere zdziwienie całej mojej rodziny


A ilu widziałeś zabitych na żywo? Ile wypadków śmiertelnych? Założę się, że niewiele lub żadnego. Uwierz mi, że to zupełnie inne przeżycie niż oglądanie filmu/zdjęć. Więc ja nie widzę niczego szczególnego, że nie ruszają Cię zdjęcia czy informacje o zabitych. Mam nadzieję, że nie będzie Ci dane oglądanie śmierci na żywo, ale aby uspokoic psychikę mogę Ci powiedzieć, że po takim widoku poczułbyś się normalnie - strasznie brzmi to zdanie, ale mam nadzieję, że zrozumiałeś przesłanie.

Celnie!Gdy oglądamy śmierć fikcyjną wiemy że to nie jest prawdziwe. Śmierć obcych ludzi wspomniana w telewizji równiez jest dalece od nas oderwana. Natomiast tragedie widziane na zywo....tragedie,wypadki. To się czuje.


Użytkownik Cadavera edytował ten post 21.12.2015 - 02:47

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych