Skocz do zawartości


Zdjęcie

Cameron i szefowie Google polują na złoto z kosmosu


  • Please log in to reply
7 replies to this topic

#1

Daikin.
  • Postów: 248
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Przedsiębiorcy chcą wydobywać surowce mineralne z asteroid, które od czasu do czasu przelatują w pobliżu Ziemi. Będą zmieniać kurs ich lotu. Wśród autorów projektu są między innymi założyciele firmy Google oraz reżyser Titanica.
Cameron i szefowie Google będą przywozić złoto z kosmosu Przedsiębiorcy chcą wydobywać surowce mineralne z asteroid, które od czasu do czasu przelatują w pobliżu Ziemi. Wśród autorów projektu są między innymi założyciele firmy Google oraz reżyser Titanica. Wśród zainteresowanych pomysłem jest i były kandydat na prezydenta USA Ross Perot, założyciel Space Adventures Eric Anderson oraz były szef lotów w NASA, Chris Lewicki. Ich zdaniem z asteroid możnaby na Ziemię przywozić złoto czy platynę. Projekt nosi nazwę Planetary Resources. Pierwszm krokiem ma być wysłanie w kosmos prywatnych teleskopów, które miałby wykrywać asteroidy bogate w minerały. Potem robotyczna flota dokonywałaby wydobycia złóż cennych kruszców oraz wody - ta ostatnia zasilałaby orbitalne stacje kosmiczne, które z kolei będą z niej produkowały paliwo wodorowe dla robotów. Na razie wszystko jest teorią, a szczegółów jest mało. Kompania przedstawiła projektu dwóch statków kosmicznych, które chce zbudować w najbliższej przyszłości. Są to teleskop kosmiczny Arkyd Series 100 Leo Space Telescope do wykrywania ciekawych obiektów w przestrzeni otaczającej Ziemię oraz pojazd Arkyd Series 200 Interceptor, który ma badań asteroidy z bliska. Teleskop ma być gotowy w ciągu dwóch lat. Co najważniejsze, cała ta zaawansowana technologia kosmiczna ma być tania. Każde z urządzeń ma kosztować ok. 10 mln dolarów, a to rzeczywiście mało. Jak na razie wiemy o istnieniu ok. 9000 asteroid krążacych w pobliżu Ziemi (ztw. NEA, Near-Earth asteroid), które są na tyle duże, aby posiadać złoża irydu, platyny czy palladu. JUż one mogą posiadać złoża równe tym, które kiedukolwiek istniały na Ziemi - twierdzą założyciele Planetary Resources. Jedna asteroida może mieć wartość dziesiątek miliardów dolarów. O budowie kosmicznych kopalni mówiono już wcześniej. wielu ekspertów jest jednak sceptycznych. - Te minerały są też na Księżycu, ale będzie je można wydobywać najwcześniej za 50 lat - mówił wcześniej brytyjski ekspert, prof. John Zarnecki. Inni specjaliści twierdzą, że kosmiczne górnictwo byłoby niesłychanie kosztowne - planowana misja NASA, dzięki której na Ziemię sprowadzonych będzie 60 gramów skał z asteroidy ma kosztować miliard dolarów. Z drugiej strony - miliarderzy zaawansowani w projekt mają fundusze, aby proces uczynić wydajniejszym Mowa jest nawet o zmianie kursu asteroidy i umieszczeniu jej w miejscu, gdzie grawitacja ułatwi wydobycie. Caltech zrobił już odpowiednie badania. Wynika znich, że około 2025 roku będziemy w stanie przeprowadzić taką operacę po relatywnie niskich kosztach, które uczynią całą operację opłacalną. Jeśli miliarderzy nauczą się panować nad asteroidami, mogą także przydać się Ziemi, kiedy na niebie pojawi się skała, która może uderzyć w naszą planetę. Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt tej sprawy. NASA planuje lądowania na asteroidzi na 2025 rok, ale fundusze ciągle są obcinane, nie wiadomo zatem, czy plan agencji się powiedzie. Tymczasem Planetary Resources mogą zmienić nastawienie Białego DOmu do badań kosmicznyc, zamieniając je w dochodowy przemysł. Mowa jest także o zmienianiu toru lotu asteroid, aby wydobycie było opłacalne. Czy to realny plan? Wśród zainteresowanych pomysłem jest i były kandydat na prezydenta USA Ross Perot, założyciel Space Adventures Eric Anderson oraz były szef lotów w NASA, Chris Lewicki. Ich zdaniem z asteroid można na Ziemię przywozić złoto czy platynę. Projekt nosi nazwę Planetary Resources.

Teleskopy na początek

Pierwszym krokiem ma być wysłanie w kosmos prywatnych teleskopów, które miałyby wykrywać asteroidy bogate w minerały. Potem robotyczna flota dokonywałaby wydobycia złóż cennych kruszców oraz pozyskiwałaby z kosmicznych skał wodę - ta ostatnia zasilałaby orbitalne stacje kosmiczne, które z kolei produkowałyby z niej paliwo wodorowe dla robotów.

Na razie wszystko jest teorią, a szczegółów poznaliśmy niezwykle mało. Kompania przedstawiła projekt dwóch statków kosmicznych, które mają być zbudowane w najbliższej przyszłości. Są to: teleskop kosmiczny Arkyd Series 100 Leo Space Telescope do wykrywania ciekawych obiektów w przestrzeni otaczającej Ziemię oraz pojazd Arkyd Series 200 Interceptor, który ma bliżej badać odkryte asteroidy. Teleskop ma być gotowy w ciągu dwóch lat.

Co najważniejsze, cała ta zaawansowana technologia kosmiczna ma być tania. Każde z urządzeń ma kosztować ok. 10 mln dolarów, a to rzeczywiście mało.

Platyna i iryd na unieruchomionej asteroidzie

Jak na razie wiemy o istnieniu ok. 9000 asteroid krążących w pobliżu Ziemi (ztw. NEA, Near-Earth asteroid), które są na tyle duże, aby posiadać złoża irydu, platyny czy palladu. Już one mogą posiadać zasoby równe tym, które kiedykolwiek istniały na Ziemi - twierdzą założyciele Planetary Resources. Jedna asteroida może mieć wartość dziesiątek miliardów dolarów.

O budowie kosmicznych kopalni mówiono już wcześniej. Wielu ekspertów jest jednak sceptycznych. - Te minerały są też na Księżycu, ale będzie je można wydobywać najwcześniej za 50 lat - mówił wcześniej brytyjski ekspert, prof. John Zarnecki. Inni specjaliści twierdzą, że kosmiczne górnictwo byłoby niesłychanie kosztowne - planowana misja NASA, dzięki której na Ziemię sprowadzonych będzie 60 gramów skał z asteroidy ma kosztować miliard dolarów.

Z drugiej strony - miliarderzy zaawansowani w projekt mają fundusze, aby proces uczynić wydajniejszym Mowa jest nawet o zmianie kursu asteroidy i umieszczeniu jej w miejscu, gdzie grawitacja ułatwi wydobycie. Caltech (znana na całym świecie kalifornijska uczelnia techniczna) zrobił już odpowiednie badania. Wynika z nich, że około 2025 roku będziemy w stanie przeprowadzić taką operację po relatywnie niskich kosztach, które uczynią całą operację opłacalną. Jeśli zaś miliarderzy nauczą się panować nad asteroidami, mogą także przydać się całej Ziemi, kiedy na niebie pojawi się skała, która może uderzyć w naszą planetę.

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt tej sprawy. NASA planuje lądowania na asteroidzie na 2025 rok, ale fundusze ciągle są obcinane, nie wiadomo zatem, czy plan Agencji się powiedzie. Tymczasem Planetary Resources mogą zmienić nastawienie Białego Domu do badań kosmicznych, zamieniając je w dochodowy przemysł.

Mój odnośnik

Tak sobie pomyślałem czytając to, że dobrze się dzieje. To dobry powód żeby badanie kosmosu nabrało tempa.

Użytkownik Daikin edytował ten post 25.04.2012 - 15:58

  • 1



#2

Hologram.
  • Postów: 735
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

z dochodami google wszystko jest możliwe.
  • 0

#3

trele12.
  • Postów: 408
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Wynika z nich, że około 2025 roku będziemy w stanie przeprowadzić taką operację po relatywnie niskich kosztach, które uczynią całą operację opłacalną.


A potem będzie, Ups źle obliczylismy :D

No ale kosmos to jedyny kierunek, innego nie ma
  • 0

#4 Gość_Alucard

Gość_Alucard.
  • Tematów: 0

Napisano

Gdyby im się to udało, teoretycznie staliby się najpotężniejszą firmą bijącą na głowe Microsoft, Google czy inne koncerny. Wszelkie programy kosmiczne dostałby taki zastrzyk gotówki, że udałoby mi się przed śmiercią polecieć w kosmos za rozsądną kwotę. Marzenia ;) Kibicuje im z całego serca.
  • 0

#5

barakudo.
  • Postów: 237
  • Tematów: 6
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Po co oni o tym mówią na głos to ja nie wiem :)
Złoto i platyna są wartościowe TYLKO dlatego że są rzadkie na ziemi, przy ogromym dopływie tych surowców na ziemie stracą one na wartości diametralnie to 1
po 2 drastycznie wzrośnie inflacja bo każda złotówka, euro czy dolar musi mieć pokrycie w złocie (Fort Knox etc) a gdy złoto straci na wartości straci na wartości też waluta mająca w nim pokrycie.
Zaburzy to gospodarkę światową.

Ale mimo wszystko kibicuje im ;)
Może znajdą coś dużo bardziej cennego od surowców których "wartość" jest tylko w naszej głowie, może znajdą jakieś formy organiczne czy skamieliny jakichś bezręgowców.
  • 2

#6

Daikin.
  • Postów: 248
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Może znajdą coś dużo bardziej cennego od surowców których "wartość" jest tylko w naszej głowie, może znajdą jakieś formy organiczne czy skamieliny jakichś bezkręgowców.


I właśnie to może być najciekawsze w tym wszystkim. Wielkie odkrycia przeważnie są odkrywane przez przypadek.

Użytkownik Daikin edytował ten post 25.04.2012 - 18:58

  • 1



#7

Tomas24.
  • Postów: 9
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Gdyby im się to udało, teoretycznie staliby się najpotężniejszą firmą bijącą na głowe Microsoft, Google czy inne koncerny. Wszelkie programy kosmiczne dostałby taki zastrzyk gotówki, że udałoby mi się przed śmiercią polecieć w kosmos za rozsądną kwotę. Marzenia ;) Kibicuje im z całego serca.


Czegoś nie rozumiem, dlaczego google miało by coś na tym stracić skoro bierze udział w tej "misji"?

Ciekawy projekt, mam nadzieje że uda im się go zrealizować, aczkolwiek wątpię aby znaleźli tam skamieliny czy coś w tym stylu. Na asteroidzie życie nie rozwinęłoby się na 99.99%, więc musiałby to być kawałek planety, ale by taki kawał skały oderwał się od planety musiało by tam dojść do zderzenia z innym ciałem niebieski lub ogromnego wybuchu, więc jest małe prawdopodobieństwo aby "przetrwała" tam skamielina, ale kto wie...
  • 0

#8 Gość_Alucard

Gość_Alucard.
  • Tematów: 0

Napisano

A czy ja napisałem że miałoby coś stracić? Chodziło mi tylko o porównanie wielkości.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych