Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy przetrwałbyś na orbicie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1

Aequitas.
  • Postów: 466
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ludzkość wyruszyła w kosmos w 1961 r., kiedy Jurij Gagarin wykonał pierwszy lot orbitalny. W ciągu minionego półwiecza odbyły się setki kolejnych wypraw, powstały stacje orbitalne, przeprowadzono wiele badań z dziedziny fizjologii i psychologii kosmicznej, opanowano nowe technologie ułatwiające astronautom życie, a jednak nadal wysłanie człowieka na orbitę jest bardzo trudnym i niebezpiecznym przedsięwzięciem.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, MSK (ang. International Space Station, ISS) – to wspólny project wielu krajów. Pierwsze moduły stacji zostały wyniesione na orbitę w 1998 r., a pierwsza stała załoga zamieszkała na niej w roku 2000. Załogę stanowi 6 osób, aczkolwiek bywało na niej naraz więcej astronautów – naukowców, inżynierów, a nawet kosmicznych turystów.

Czy przetrwałbyś na orbicie? Życie w nieważkości
How It Works | dodano: 2012-04-06 (12:32) 60 opinii Czy przetrwałbyś na orbicie? Życie w nieważkości (fot. How it Works) A A A

Ludzkość wyruszyła w kosmos w 1961 r., kiedy Jurij Gagarin wykonał pierwszy lot orbitalny. W ciągu minionego półwiecza odbyły się setki kolejnych wypraw, powstały stacje orbitalne, przeprowadzono wiele badań z dziedziny fizjologii i psychologii kosmicznej, opanowano nowe technologie ułatwiające astronautom życie, a jednak nadal wysłanie człowieka na orbitę jest bardzo trudnym i niebezpiecznym przedsięwzięciem.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, MSK (ang. International Space Station, ISS) – to wspólny project wielu krajów. Pierwsze moduły stacji zostały wyniesione na orbitę w 1998 r., a pierwsza stała załoga zamieszkała na niej w roku 2000. Załogę stanowi 6 osób, aczkolwiek bywało na niej naraz więcej astronautów – naukowców, inżynierów, a nawet kosmicznych turystów.

Pobyt w kosmosie jest ostatecznym sprawdzianem zarówno psychicznym, jak i fizycznym dla ludzkiego organizmu. Towarzyszą mu doznania sprzeczne z ziemskimi doświadczeniami. Na przykład w stanie nieważkości nie odczuwamy naturalnych „góry” i „dołu”, bo nie ma grawitacji. Substancje, np. woda, zachowują się zupełnie inaczej niż na Ziemi.

Odkąd Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek odbył lot po orbicie Ziemi, warunki przebywania w przestrzeni pozaziemskiej znacznie się polepszyły. Naukowcy i konstruktorzy zdobyli wiele cennych, praktycznych informacji, wykorzystywanych przy projektowaniu sprzętu. Nowe technologie (np. z dziedziny elektroniki albo materiałoznawstwa) pozwalają na konstruowanie lżejszych, wygodniejszych i sprawniejszych urządzeń.

To wszystko wpływa na bezpieczeństwo, komfort pracy i codziennego życia ludzi mieszkających na MSK. Na przykład Gagarin spędził swój cały 108-minutowy lot w skafandrze kosmicznym, natomiast teraz astronauci mogą mieć na sobie te same ubrania, które nosiliby w domu.

Dołączona grafika



Loty kosmiczne odbywają się w warunkach, których idealna symulacja na Ziemi jest niemożliwa. Dopiero na orbicie okazuje się więc, czy przewidywania naukowców są słuszne. Przez dziesięciolecia zdobywano doświadczenie i praktyczną wiedzę.

Na przykład Aleksiej Leonow, który w 1966 r. jako pierwszy człowiek wyszedł w otwartą przestrzeń kosmiczną (na ok. 12 min), miał problemy z powrotem do swojego statku Woschod 2, bo nie przewidziano, że w próżni jego skafander nadmie się i nie zmieści do włazu. Zdobyte doświadczenia wpływają na zmiany w konstrukcji poszczególnych urządzeń, ale też na zachowania ludzi.

Astronauci muszą spać w pobliżu wentylatorów – inaczej ryzykują uduszenie. Gdy śpią w stanie nieważkości, ciepłe powietrze nie unosi się do góry i w źle wywietrzonym pomieszczeniu byliby otoczeni bańką wydychanego przez siebie dwutlenku węgla. Sen nie jest zresztą prostą sprawą, gdyż na orbicie ulega zaburzeniu naturalny cykl dobowy. MSK krąży wokół Ziemi z prędkością ok. 27 000 km/h i astronauci doświadczają wschodu i zachodu słońca co ok. 90 min. Stacja pracuje więc według czasu Greenwich, a ludzie zachowują taki tryb dnia jak na Ziemi. Pracują ponad 8 godzin dziennie, natomiast w weekendy dostają więcej wolnego czasu, chociaż wciąż wykonują niezbędne prace.

Trudności z adaptacją do kosmicznych warunków mają także zwierzęta, ale i one przyzwyczajają się do stanu nieważkości. Pierwsze zwierzęta, które wróciły z kosmosu żywe (Striełka i Biełka, 1960), zniosły podróż bez większego szwanku (nie licząc wymiotów). Później Striełka miała nawet szczeniaki. W 1973 r. na amerykańskiej stacji kosmicznej Skylab umieszczono pająki. Zwierzęta były osłabione, ale po jednym dniu przystąpiły do tkania sieci, niezbyt precyzyjnej. Jednak już druga sieć była lepiej wykonana niż pierwsza – pająki przystosowały się do nowych warunków. Każdy człowiek zużywa dziennie 0,9 kg tlenu i 2,7 l wody. Na orbitę można dostarczyć ograniczoną ilość tych substancji. Dlatego systemy podtrzymujące życie na pokładzie MSK przetwarzają jak najwięcej odpadów, włącznie z moczem i skondensowaną wilgocią z powietrza. Odpady te są oczyszczane i używane ponownie. Oczywiście, nie udaje się odzyskać całej wody, więc jej zapasy są uzupełniane przez pojazdy dostawcze – rosyjskie statki Progress, amerykańskie promy kosmiczne, europejskie ATV i japońskie ETV. Na przykład statek ATV może dowieźć na stację ok. 8 t ładunku. Później na ATV ładuje się śmieci i wysyła z powrotem w kierunku Ziemi – pojazd jest niszczony w atmosferze.

Doświadczenia, jakie zdobywają astronauci i naukowcy w czasie pobytu na MSK, pozwolą lepiej przygotować się do nowych, długich ekspedycji. Są niezbędne, jeśli chcemy w przyszłości założyć stałe bazy na Księżycu albo zorganizować wyprawę na Marsa.

Źródło:
odkrywcy.pl


Jak widać przebywanie w przestrzeni kosmicznej nie jest tak łatwe jak by mogło się wydawać, lecz na pewno każdy chciałby kiedyś zdobyć takie doświadczenie. :)
  • 2

#2

Draggy.
  • Postów: 47
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawe. ;) Prawdą jest, że jeszcze sporo musimy się nauczyć przed wyruszeniem na Marsa. Pewien astronom na wykładzie, na który poszedłem, mówił, że na razie podróż na Marsa byłaby albo misją bezcelową albo misją samobójczą. Astronauci mogliby lecieć tam na parę dni i zaraz potem wrócić, co nie miałoby żadnej wartości dla nauki a wiązałoby się z ogromnymi kosztami, albo tam polecieć i pozostać przez, jeśli dobrze pamiętam, około 5 lat. Jest to związane z obrotami Marsa względem Ziemi, jednak nie jestem w stanie tego dokładnie wytłumaczyć. Te 5 lat byłyby niemożliwe do przetrwania na Marsie, więc mają zostać wybrani ochotnicy spośród starszych astronautów, którzy zbiorą jak najwięcej informacji i wykonają jak najwięcej badań jednocześnie próbując przetrwać jak najdłużej. Astronom prowadzący wykład, na oko trzydzieści parę lat, dodał, że gdyby zaproponowano mu taki lot to mógłby polecieć nawet drugiego dnia. ;)
  • 1

#3

Aequitas.
  • Postów: 466
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@Draggy
Ciekawe rzeczy napisałeś ;) Słyszałem też że podczas tak długiej podróży jak na chwilę obecną, i na tak małą przestrzeń jakie oferują statki kosmiczne, wielu ludzi, a nawet większość nie wytrzymała by psychicznie. Podobno już robiono takie testy gdzie na nie całe 300 dni, czy może nawet ponad zamykano taką grupę i robiono testy jak wytrzymali by to psychicznie, niby nie było to większą przeszkodą, ale w stanie nieważkości pojawia się choroba kosmiczna, myślę że w takim miejscu mogło by nawet dojść do skrajnej depresji. Trzeba czekać aż nauczymy się szybciej latać. :)
  • 0

#4

trele12.
  • Postów: 408
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Mars jest odległy od Ziemi od 55 mln do nawet 400 mln kilometrów, w zależności od położenia na swojej orbicie. Wykorzystując współcześnie dostępne technologie misja na Marsa może trwać ok. 8 miesięcy w jedną stronę. Czy jest możliwe, aby dolecieć na naszą sąsiednią planetę szybciej? Okazuje się, że tak! Zaprojektowano nowe typy silników rakietowych, które mogą skrócić podróż nawet do tygodnia!... Jeśli chcemy spełnić marzenie ludzkości o kolonizacji innych planet, musimy zacząć od najbliższej, czyli od Marsa. Na początek musimy znaleźć nowy rodzaj napędu, który umożliwi nam znacznie szybszą podróż na Czerwoną Planetę od obecnie dostępnych rakiet na paliwo chemiczne.

Propozycją silnika, który pozwoliłby dolecieć na Marsa w 39 dni jest VASIMR (ang. VAriable Specific Impulse Magnetoplasma Rocket), czyli silnik plazmowy o zmiennym impulsie właściwym.

Prace nad takim napędem rozpoczęto w roku 1979 w Charles Stark Draper Laboratory pod kierownictwem dra Franklina Chang-Diaza. Następnie były kontynuowane w Plasma Fusion Center należącym do MIT, a obecnie prace nad napędem prowadzi Advanced Space Propulsion Laboratory założone w roku 1993.

Prototyp silnika o nazwie VX-200 przeszedł już udane testy w komorze próżniowej. Zasada jego działania polega na podgrzaniu gazu szlachetnego (argonu) do temperatury kilku milionów stopni. Otrzymana w ten sposób wiązka plazmy utrzymywana jest w silnym polu magnetycznym, aby nie stykała się ze ścianami silnika. Wiązka ta zostaje przyspieszona i wyrzucona poprzez cewkę elektromagnetyczną o zmiennej średnicy. Pozwala to na uzyskanie ciągu silniejszego lub słabszego, w zależności od tego, czy otwór wyrzucający strumień jest bardziej lub mniej otwarty. Energię elektryczną niezbędną do wytwarzania gigantycznej temperatury i pola magnetycznego zapewni reaktor atomowy zainstalowany na pokładzie statku kosmicznego. ...



źródło:Klik
  • 0

#5

Aequitas.
  • Postów: 466
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@trele12
Czytałem to lecz na razie i tak zostajemy przy zwykłym paliwie rakietowym, ale kiedyś, może jednak?
  • 0

#6

trele12.
  • Postów: 408
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Na pewno to rozwiniemy, to czy sie o tym dowiemy to inna sprawa :P
Poza tym kosmos to jedyny mozliwy kierunek rozwoju, a meteoryty z tonami surowców są bardzo kuszące
  • 0

#7

Aequitas.
  • Postów: 466
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Na pewno to rozwiniemy, to czy sie o tym dowiemy to inna sprawa :P
Poza tym kosmos to jedyny mozliwy kierunek rozwoju, a meteoryty z tonami surowców są bardzo kuszące


Wszystkie satelity i inne śmieci które są bezpowrotnie wyrzucone w kosmos trochę też ważą kiedyś zastanawiałem się czy od tego Ziemia chudnie :P
Wiadomo że większość takich śmieci wraca na Ziemię, no ale chodzi mi o tą resztę.
Wtedy "wszędzie" by można szybko dolecieć więc ciekawe jak tam inne nie gazowe ciała niebieskie. :)

Użytkownik Aequitas edytował ten post 12.04.2012 - 21:42

  • 0

#8

trele12.
  • Postów: 408
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jakby nie patrzeć to ziemia jest coraz lżejsza :D Hmm wraca? Ja bym to inaczej ujął... rozbija :D
No ale faktycznie, fajnie by było polecieć na takiego Neptuna :P
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych