"Wg ekspertów, którzy przeprowadzili szereg badań, za niezwykłe doznania, które towarzyszą ludziom w momencie śmierci odpowiadać ma nagły wzrost aktywności elektrycznej w mózgu. Specjaliści doszli do takich wniosków na podstawie analizy fal mózgowych umierających pacjentów. - poinformował "The Times". Wg nich, ta nagła zmiana może wywoływać właśnie uczucie unoszenia się nad własnym ciałem czy też wrażenie przemieszczania się w kierunku światła.Sądzimy, że doświadczenie śmierci może być spowodowane przez nagły wzrost energii elektrycznej uwalnianej przez mózg w momencie, kiedy zaczyna brakować w nim tlenu." - powiedział Lakhmir Chawla z centrum medycznego przy George Washington University. "Kiedy przepływ krwi się spowalnia i spada poziom tlenu, komórki mózgowe wzniecają jeden ostatni impuls elektryczny. Jego rozruch zaczyna się w jednej części mózgu i rozprzestrzenia się kaskadowo. Może w ten sposób odpowiadać za jaskrawe doznania umysłowe."
Ok. Nagły wzrost aktywności elektrycznej w mózgu. Hey, podobno we wszechświecie nic nie ginie! Pustka, próżnia, nicość. Kto żongluje tymi słowami? Kto ma do tego prawo? Energia to wielkość fizyczna charakteryzująca stan układu fizycznego (materii) jako jego zdolność do wykonania pracy. Energia występuje w różnych postaciach np: energia kinetyczna, energia sprężystości, energia cieplna, energia jądrowa. Lecz nasuwa się prosty wniosek, że przemiany dotyczą zarówno energii jak i materii.
Z punktu widzenia termodynamiki niektóre formy energii są funkcjami stanu i potencjałami
termodynamicznymi. Energia i jej zmiany opisują stan i wzajemne oddziaływania obiektów fizycznych (ciał, pól, cząstek, układów fizycznych), przemiany fizyczne i chemiczne oraz wszelkiego rodzaju procesy występujące w przyrodzie.
E=mc2 - Ten słynny wzór, który opisuje zależność między energią i materią, doskonale pokazuje strukturę świata w którym żyjemy. Energia "współpracuje" z materią, w kreowaniu rzeczywistości. Teraz - jeśli nasze ciało umiera, rozkłada się do pierwotnych form nieorganicznych (z których powstaje życie!!), więc co dzieje się z falami elektromagentycznymi w naszym mózgu. Znikają czy zmieniają swoją formę? Jak ma się do tego twardy przypadek świadomości. Dlaczego naukowcy żonglują słowami, określając stan pośmiertny jako wzmożona aktywność elektrycznej kiedy to nie ma odpowiedzi dlaczego tak właśnie jest. Dokladnie tak samo z Endomorfiną, dlaczego istnieje w naszym mózgu, dlaczego nie czujemy odrazu pustki, nicości (sic), nie czujemy się źle, tylko dobrze. Jeśli odpowiedzialna jest za to Ewolucja, to dlaczego poszła własnie tą ścieżką. Kto stworzył właśnie ją. Jak to jest z tymi falami mózgowymi. Ktoś mi odpowie?
Użytkownik Hologram edytował ten post 04.03.2012 - 20:55








