Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy to normalne bać się Boga?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

#31

MrOsamaful.
  • Postów: 550
  • Tematów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Czyściec to tylko wymysł kościoła katolickiego. Większość religii chrześcijańskich odrzuca czyściec.
  • 0

#32

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Próbujesz powiedzieć, że bardziej miarodajne uwagi są Twoje posty tu na forum?


Próbujesz odwrócić się od meritum sprawy?
Napiszę prościej- Lista publikacji o duchach, prekognicji ma być przeciwwagą do teorii ewolucji... :o
A jeśli nie ma być przeciwwagą to po co została wklejona? Bo ja widzę jeden cel- czyli wrzucić jak najwięcej publikacji najlepiej w języku angielskim żeby zaimponować forumowiczom swoimi zasobami. Zauważyłem już nie pierwszy raz takie działanie w twoim wykonaniu
i jeszcze do tego taki tekst

Literatura popularnonaukowa i medialna nie doprowadzi nigdy do wniosków zbliżonych do prawdy.


A właśnie ta wklejka publikacji to nic innego jak literatura popularnonaukowa
Dobra na tym kończę z tobą.
  • 0



#33

ptaq.
  • Postów: 303
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ja chciałbym przypomnieć, że teoria ewolucji się z wiarą w Boga nie kłóci. Im bardziej zgłębiam m.in. anatomię tym bardziej widzę, że tu nie mogło być dzieła przypadku. Warto też spojrzeć na stworzenie w ten sposób, że Bóg nas stworzył przez odpowiednie pokierowanie ewolucją.
  • 1

#34

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A wyrostek robaczkowy czy inne atawizmy to nie są dzieła przypadku?
http://www.racjonali...ym.Projektancie
Teoria że to bóg kreuje ewolucją została wymyślona jedynie po to aby pogodzić naukę z religią. Wcześniej aż do roku 1997 upierano się przy kreacjonizmie, dopiero potem niechętnie przyznano (dokładnie papież Jan Paweł 2) że ewolucja to coś więcej niż hipoteza.

Czyściec to tylko wymysł kościoła katolickiego.


Czyściec tak samo jak i piekło to modyfikacja starych wierzeń, greckich, rzymskich a nawet perskich.
  • 1



#35

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Próbujesz odwrócić się od meritum sprawy?
Napiszę prościej- Lista publikacji o duchach, prekognicji ma być przeciwwagą do teorii ewolucji... :o
A jeśli nie ma być przeciwwagą to po co została wklejona? Bo ja widzę jeden cel- czyli wrzucić jak najwięcej publikacji najlepiej w języku angielskim żeby zaimponować forumowiczom swoimi zasobami. Zauważyłem już nie pierwszy raz takie działanie w twoim wykonaniu
i
A właśnie ta wklejka publikacji to nic innego jak literatura popularnonaukowa
Dobra na tym kończę z tobą.


Jeśli podanie literatury na której min. opieram się jest oznaką chęci zaimponowania to cała nauka opierająca sie na bibliografii, to jeden wielki medialny show.
Jeśli miarą wiarygodności czasopisma, portalu jest jak najmniejsza ilość informacji o "Lista publikacji o duchach, prekognicji" to paranormalne są na szczycie tego absurdu.
Pojawia się pytanie, co ty tutaj robisz?

Uważasz, że JSE to literatura popularnonaukowa? Popularyzatorskią twórczość Dawkinsa itp przeciwstawiasz artykułom opartym na eksperymencie, wnioskach, analizie statystycznej?

Użytkownik mariuszm edytował ten post 17.02.2012 - 08:06

  • 0

#36

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tu nie chodzi o wiarę w Boga, tylko o katharsis. Gdyby ludzi nie dotykało cierpienie nie potrafili by docenić szczęścia nazywając je nudą. Umysł ludzki działa w sposób złożony. Kapłani zauważyli już dawno temu w jaki, tworząc mity, za pomocą których potrafili wytworzyć sobie odpowiednich ludzi. Jahwe jest typowym bogiem kija i marchewki, dlatego jego wyznawcy są zamknięci w klatce pozorów, podatni na sugestię i cholernie nieufni wobec innych religii. Rzekłbym - wyznawcy idealni. Nie żebym lubił jakichś innych bogów, bo prostu sama idea bogów mi się nie podoba. Chyba, że idee pierwotne w których rytuały polegały na oddawaniu symbolicznej czci żywiołom. Nie był to może szczyt inteligencji, ale przynajmniej tkwiła w tym wszystkim pewna doza rozsądku. Wtedy przynajmniej kapłani nakazywali coś ludziom, nie z pustej potrzeby, lecz w celu utrzymania cyklu życia i śmierci, siewów i zbioru. Później dopiero wpadli na to, że mogą wykorzystać katharsis. Sprawić by ludzie poczuli się lepsi niż są w istocie i dzięki temu zyskać nad nimi władzę. Co innego, że kapłani są już dawno uwikłani we własną wiarę. Bo bogowie są groteskowi. Są jak pajęczyna w którą zaplątał się tkający ją pająk. Nikt do końca nie wie w jakim stopniu są prawdziwi. Kapłani nagle wątpią, ateiści się nawracają, cuda cuda, ogłaszają a wiara w bogów rośnie, nawet w chwili gdy ktoś przestaje w nich wierzyć bo wtedy podświadomie dalej w nich wierzy, może nawet mocniej. Zwłaszcza, jeśli przychodzi wojna, lub inna klęska, bo bogowie żywią się cierpieniem swoich wiernych, a raczej wynikającej z tego cierpienia wierze. Gdy nadchodzi wojna, zaraza, katastrofa bogowie zbierają żniwa. A biedni naiwni ludzie sądzą, że wiara ich uratuje dokładając kolejne i kolejne elementy bożej układanki. A jeśli zdarzy się przypadek, że ktoś modląc się ocaleje, to już całkiem extra bonus wiary i wierny na całe życie. Układ z pomiędzy bogami i ludźmi jest następujący: My im budujemy domy a oni zabierają nam wolność. My im składamy ofiary a oni otępiają nasz umysł. My ich czcimy a oni sprawiają, że czujemy się pyłem. Tymczasem czy młotek przestanie przybijać gwoździe, jeśli przestaniemy wierzyć, że to robi? Czy żyto przestało rosnąć, gdy ludzie przestali czcić Sporysza? Czy w ogóle cokolwiek kiedykolwiek zależało od bogów bardziej niż od człowieka?
  • 2

#37

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Czy w ogóle cokolwiek kiedykolwiek zależało od bogów bardziej niż od człowieka?


Bóg zawsze mówił że wszystko zależy najbardziej od człowieka(wszystko co należy do człowieka) Uczył jak żyć aby nie zniszczyć siebie i wszystkiego wokół.

Jeśli jeden ma załamkę drugi powinien go pocieszyć - jeśli ludzkośc opracuje wzór, albo eliksir który po "zaaplikowaniu" będzie potrafił zrobić to co dobre słowo to i tak daleko będzie od obecnego idealnego rozwiązania(zacznie się reglamentacja, sprzedaż, ocena komu można a komu nie - jednym słowem eugenika)

Teraz każdy ma to co może dać drugiemu we wspólnej drodze. Nauka da patenty Monsato i ACTĘ.
  • -1

#38

restek.
  • Postów: 424
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jak jestes demonem który zakłuca innym życie to możesz się bać, w innym przypadku wrecz przeciwnie :).
Jak byś był demonem który jest skruszony i podjął sie pokut też nie masz sie czego bać, wiec niech boją się ci którzy nie postepują zgodnie z dharmą.
  • 0

#39

Arctur V..
  • Postów: 311
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Gdyby ludzi nie dotykało cierpienie nie potrafili by docenić szczęścia nazywając je nudą


Ale czymże jest szczęście? Czyż nie przeciwwagą nieszczęścia? Ergo - szczęście istnieje tylko w ścisłym powiązaniu ze złem i cierpieniem, na zasadzie antagonizmu.

Tak więc cierpienie nie pozwala "docenić" szczęścia - ono je stwarza. Bez cierpienia owo "szczęście" byłoby stanem naturalnym, czymś wrodzonym, co nigdy nie zostałoby zakwestionowane przez jednostkę.
Istnienie pojęcia i definicji szczęścia jest niezbędne tylko i wyłącznie do jego odszukiwania, do dążenia ku "szczęściu", gdy go braknie, gdy rzeczywistość składa się z czegoś szczęściu odmiennego.
Szczęście nie może być uznawane za wartość samą w sobie.

Użytkownik Arctur V. edytował ten post 20.02.2012 - 01:17

  • 0

#40

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

No przecież o to samo mi chodziło :) Ludzie chcą sami wierzyć w to, że Bóg jest okrutny, takim go czynią po to, żeby stworzyć pozory tego, że sami są lepszymi istotami niż są w istocie, że im bardziej się pognębią, na więcej zasłużą to daje im szczęście, szczęście, nietrwałe i pozorne. To jeden z największych paradoksów religii monoteistycznych dzisiejszego świata. Tak funkcjonuje umysł człowieka wierzącego w Jahwe, czy Allaha. Ciągła walka z samym sobą o siebie samego. Zero akceptacji własnej istoty. Psychiczny masochizm i zero konstruktywności. I na tym gruncie powstały trzy najpotężniejsze religie monoteistyczne, co tylko dowodzi temu, że ludzie są stadem baranów i wcale ale to w ogóle nie zależy im na samorozwoju. Chcą tylko mieć spokój.

Użytkownik Alembik_Vina edytował ten post 20.02.2012 - 02:06

  • 0

#41

Arctur V..
  • Postów: 311
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Żałośnie niska
Reputacja

Napisano

Jacy ludzie, tacy ludzie.

A czymże jest rozwój, jak nie próbą absurdalnego naciągnięcia własnych, przyrodzonych cech do nieprawdopodobnych rozmiarów?

Pragnienie rozwoju jest takoż samo objawem braku akceptacji siebie, chęcią ciągłej zmiany tego, co wyjściowo już doskonałe.
  • 0

#42

mariuszm.
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Jacy ludzie, tacy ludzie.
Pragnienie rozwoju jest takoż samo objawem braku akceptacji siebie, chęcią ciągłej zmiany tego, co wyjściowo już doskonałe.


Czy dobrze rozumiem, zwierzęta które nie przejawiają takiej chęci rozwoju jak człowiek mają pełną akceptację siebie?
  • 0

#43

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi, bo raczej nie o samorozwój

A czymże jest rozwój, jak nie próbą absurdalnego naciągnięcia własnych, przyrodzonych cech do nieprawdopodobnych rozmiarów?

To na pewno nie jest samorozwój a raczej ustanie w nim :) Tu nie chodzi o cel do jakiego dążysz, lecz o samo dążenie do celu, bez dążenia do jakiegoś celu życie ludzkie nie ma większej wartości niż życie zwierząt, których jedynym celem jest rozmnażanie się i przetrwanie. Możesz być sceptykiem, pesymistą, ateistą, ale mimo to nie będziesz stał w miejscu. To, że siedzisz w wagonie bez ruchu nie oznacza, że nigdzie nie jedziesz. Samorozwój to podziwianie krajobrazu przez okno. Ustanie w nim, to zasłonięcie szyby.

Pragnienie rozwoju jest takoż samo objawem braku akceptacji siebie, chęcią ciągłej zmiany tego, co wyjściowo już doskonałe.

Tutaj również się mylisz. Pragnienie rozwoju jest naturalną częścią naszej istoty a nie jak mówisz objawem braku akceptacji. Objawem braku akceptacji samego siebie jest właśnie ustanie w rozwoju. Zasłonięcie okna w pędzącym pociągu.
  • 0

#44

asdfik.
  • Postów: 7
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bóg to nas dawno zostawił. Kościół wymaga od nas oddania miłosierdzia,oddania,posłuszeństwa,miłości,szacunku nawet ofiary pieniężnej. A co wszystko w imię Boga ? Jak dziecko które dostało rybki ale potem nie chciało mu się myć akwarium, karmić itp. Nie można się bać po śmierci Bóg nas spyta. I co teraz zobacz przykazań nie przestrzegałeś, do kościoła nie chodziłeś, blondyny cycate dymałeś i ty chcesz do nieba? A my wtedy mu odpowiemy. Ty zoba wojen, chorób i głody doświadczyliśmy, przed naturą nas nie obroniłeś różne kataklizmy nas męczyły, zły wytwór twojej chorej ręki nie raz nas okradł, zgwałcił,zabił pobił oszukał. I jakim prawem ty Boże masz prawo nas ludzi mniejszych i słabszych od siebie umoralniać i karać ?

Użytkownik asdfik edytował ten post 20.02.2012 - 17:23

  • -1

#45

Goosfraba.
  • Postów: 324
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

"Czy to normalne bać się Boga? " - Tak, jak najbardziej normalne i pożądane. Po to został wymyślony.
  • 1


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych