Napisano 15.02.2012 - 04:56
Napisano 15.02.2012 - 08:16
Od małego byłem nauczany, że Bóg jest miłosierny, sprawiedliwy, jednak od pewnego czasu na podstawie swoich doświadczeń i doświadczeń innych ludzi stwierdzam, że jest on na pewno uparty, a swoje plany względem nas wypełnia nie zawsze po naszej myśli poddając nas próbie, której nie chcemy. Czepia się, gdy ktoś nie korzysta z życia i zamiast zesłać dla niego pomocną osobę czy obdarzyć większą ilością zalet robi wszystko, by ją pogrążyć jednocześnie nie majac złych intencji. Chce w ten sposób wyrobić w nas osobowość o wyrobienie której w ogóle moglismy przecież nie prosić. Dlaczego on tak bardzo miesza się w nasze sprawy? Wiem, że może to dziwnie zabrzmi, ale Boga chce traktować jak dobrego kolegę, czasem ,,krzyczę" na niego, by przestał ingerować w los innych samemu nie odczuwając słabości, samotnosci, bólu. Pstryknąć palcem łatwo, za to mógłby coś dobrego podarować, a nie MOŻLIWOŚCI ku temu. Nie lubię go czasem
jak mu coś nie odpowiada, karze nas, rozumiem czasem trzeba stanowcze kroki podjąć, ale po co w taki sposób, są znaki, sygnały. Nie wierzę do końca by był taki dobry jak opisują, nie wiem jak to opisać, ale oczekuje od nas modlitw, które równie dobrze można by od razu pominąć. Niby jak wpływają one na niego? Nijak! Wszystko jest z góry ustalone, jeśli np. powiem coś nie tak mogę się spodziewać tego, że zostanę ukarany walnięciem się stopą o mebel czy poślizgnę się na mieście. Boję się jego decyzji, koniec końców są dobre, ale najpierw aby cos zrozumieć musimy trochę pocierpieć.
Użytkownik mariuszm edytował ten post 15.02.2012 - 08:16
Napisano 15.02.2012 - 11:40
Użytkownik Fisher edytował ten post 15.02.2012 - 11:40
Napisano 15.02.2012 - 11:58
Bo z reguły jest tak, że jak nam coś wychodzi, mamy szczęście i nam się udaje w życiu to mówimy, że pomaga nam Bóg. Ale jak już cierpimy, zachorujemy albo mamy poważne problemy to wtedy mówimy, że "taki jest boski plan".
Użytkownik mariuszm edytował ten post 15.02.2012 - 12:01
Napisano 15.02.2012 - 14:59
Użytkownik wieslawo edytował ten post 15.02.2012 - 15:00
Napisano 15.02.2012 - 17:22
Użytkownik MrOsamaful edytował ten post 15.02.2012 - 17:24
Napisano 15.02.2012 - 17:43
Użytkownik Mischakel edytował ten post 15.02.2012 - 17:49
Napisano 15.02.2012 - 18:47
Przecież Bóg skoro jest wszechmogący mógłby tak zrobić, że mielibyśmy wolną wolę i czerpalibyśmy szczęście i satysfakcję życia mimo tego, że nie wiedzielibyśmy co to zło i cierpienie. Skoro tego nie zrobił to znaczy, że lubi jak ludzie cierpią i czerpie z tego satysfakcję a kto nie cierpi ten jest karany piekłem czyli można powiedzieć, że Bóg ZMUSZA do cierpienia.Bóg dał nam wolną wolę, abyśmy sami kształtowali swoje życie. Gdyby on układał je za nas, bylibyśmy tylko bezmózgimi narzędziami w jego rękach. Dzięki wolnej woli mamy wiele problemów, ale i całe szczęście i satysfakcję z życia mamy także dzięki temu. I to jest nasz skarb i prezent od Boga - wolność.
A po co jest ten sprawdzian? Żeby sprawdzić kto jest godny pójść do nieba? Przecież tego sprawdzianu mogłoby nie być, nikt by nie grzeszył i każdy mógłby iść do nieba. Ale jak już wcześniej wspomniałem, Bóg lubi patrzeć jak jego dzieło cierpi.Poza tym Osamaful - chrześcijańsko-judaistyczno-muzułmańska wiara w Boga zakłada życie po śmierci. Wg tej wiary życie na ziemi jest jedynie jakby sprawdzianem, więc całe cierpienia tu nie mają znaczenia, skoro możemy w nagrodę żyć w niebie, które uosabia nasze największe marzenia i pragnienia.
A może zbyt mało. Skoro jest wszechmogący to może zrobić wszystko. Jak na razie robi wszystko, żeby ludzkość jak najbardziej cierpiała.Wielu ludzi zbyt wiele wymaga od Boga, jakby był jakąś nimfą z drzewa która przechadza się po polanie i można do niej zagadać i poprosić o pomoc.
A myślałem, że przypomina człowieka, tzn my go przypominamy skoro zostaliśmy stworzeni na jego podobieństwo.A chrześcijański Bóg jest inny, bezosobowy, bo nie przypomina żadnej ze znanych nam istot.
Jak można wykorzystać Boga? Pomodlić się do niego o coś a potem nie uzyskać pomocy? Pomodlić się o pokój na świecie a uzyskać jeszcze więcej wojen? Wytłumacz mi jak można wykorzystać Boga bo chyba ktoś kto jest wszechmocny nie może zostać wykorzystany bo już od chwili stworzenia będzie wiedział, że osoba X będzie chciała go wykorzystać. Ale skoro to wie, to czemu nie sprawi, żeby osoba X nie chciała go wykorzystać? Czemu kompletnie w nic nie ingeruje, zachowuje się jak by go nie było, dziwne nieWielu chrześcijan nie zna swojego Boga i traktuje go dość przedmiotowo. Wykorzystują go kiedy im potrzebny i porzucają, kiedy już wiedzie nam się lepiej.
Napisano 15.02.2012 - 19:08
Napisano 15.02.2012 - 19:50
Tak jest zapisane w biblii.Wszechmoc Boga to idea stworzona przez ludzi ludzkim tokiem myślenia. Wszechmoc jako taka nie jest możliwa i wydaje się nie mieć sensu. Może nawet nie istnieje.
Bóg mówi, że im więcej wycierpisz tym masz większe szanse na wejście do nieba, rzeczywiście to nie jest zmuszanie. Tak samo złodziej może przystawić pistolet do głowy i powiedzieć, że jak nie odda mu się pieniędzy to zabije. To też nie jest zmuszanie, tak jak w przypadku Boga, to jest propozycja nie do odrzucenia.Bóg nie zmusza do cierpienia. Można go unikać na wiele sposobów. Próbować je zatrzymać i z nim walczyć - czy z drugiej strony uciekać lub samemu stać się oprawcą. Ludzie kształtują świat i to naszym zadaniem jest niwelowanie cierpienia lub powiększanie go.
Religia nie ewoluuje, nie możesz sobie zmieniać dogmatów religii. W biblii jest napisane, że Bóg stworzył człowieka na jego podobieństwo, więc tak musiało być. Nie ma określone na jakie więc wychodzi, że pod każdym względem.Co do sprawdzianu i do podobizny Boga - może to właśnie wolna wola jest naszym podobieństwem? Pogląd, że to wyprostowana postawa, ręce i nogi czy zarost pod pachami przypomina nas do Boga jest przestarzały.
Skoro Bóg też ma wolną wolę i wybiera żebyśmy cierpieli to nie świadczy to o nim dobrze. Hitler też miał wolną wolę i wybrał, żeby ludzie cierpieli.To musi być coś "wewnątrz" nas, a wolna wola pasuje tu idealnie - im lepsi jesteśmy, tym bliżej Boga jesteśmy.
Dla boga dobro to co innego niż dla ciebie. Dla niego dobro to jest jak ktoś cierpi. Jeżeli tobie nic nie dolega, jesteś szczęśliwy i ci jest dobrze to wg Boga źle i pójdziesz za to do piekła.Bo to własne, a nie wymuszone przez Boga dobro jest tym prawdziwym, bo stworzonym przez nas, a nie Boga.
Zgadza się. Ale wg biblii możesz być Hitlerem XXI wieku ale w ostatniej minucie swojego życia nawrócić się i pójdziesz do nieba, niezwykły dowód na sprawiedliwość Boga niePodobnie zło - im szczersze i większe, tym bardziej oddala nas od ideału i zsyła na banicję. I po to ten ziemski sprawdzian - pokazuje, czy korzystamy z bożych podobieństw, czy siedzi w nas prawdziwe dobro, czy może jednak wybraliśmy ciemną stronę.
To nie jesteś chrześcijaninem. Albo wierzysz we wszystko albo nie wierzysz wcale. Albo wierzysz, że Bóg jest wszechmocny, istniał od zawsze i stworzył wszechświat w 6 dni, kobieta powstała z żebra Adama albo nie wierzysz w nic. Nie możesz sobie religii modyfikować pod siebie, żeby było ci wygodniej.Ja osobiście odrzucam pojęcie absolutnej wszechmocy.
Bardzo poetycka wstawka tylko po co?Uważam, że niektóre rzeczy nie mogą powstać bez udziału ich przeciwieństw. Dlatego dla istnienia dobra potrzebne jest zło. Aby dostrzec światło musimy widzieć też cień. Czerń zaczyna być ciemna dopiero przy jaśniejszym kolorze.
Znalibyśmy dobro bo bóg by nas go "nauczył", w końcu jest wszechmocny. A jak byłby świat? Świetny, nie byłoby żadnych wojen, żadnych zabójstw, kradzieży itd. Byłoby dużo lepiej niż teraz.Pomyśl sobie jaki świat by był, gdybyśmy "z bożej łaski" nie znali dobra i zła, cierpienia.
Tak bo Bóg by tak zrobił, w końcu jest wszechmocny.Czy miłość byłaby taka upragniona, gdyby miał ją każdy za nic, gdyby nawet nie było ryzyka, że się ją straci?
Tak bo Bóg by tak zrobił, w końcu jest wszechmocny.Czy człowiek, który jest dobry, bo tak ktoś go "zaprogramował" i nawet nie potrafi być zły, jest szczery w takiej dobroci?
Byłaby wolna wola tylko człowiek by po prostu nie wiedział jak kogoś skrzywdzić, takie pojęcie by nie istniało i nigdy by nie powstało. Z tego co pamiętam to w matrixie była wolna wolaBez wolnej woli świat byłby strasznie szary, wyblakły. Były jak Matrix - wszystko piękne, ale sztuczne. Nawet nie zdawalibyśmy sobie sprawy z tego piękna.
To nie jesteś chrześcijaninem.Oczywiście prawie każde moje słowo traci sens zakładając, że wszechmoc jednak istnieje. Ale mi wydaje się to mało prawdopodobne.
Napisano 15.02.2012 - 20:15
Napisano 15.02.2012 - 20:22
W Biblii jest zapisane, że Jezus mówił, że jeżeli ktoś chce być w niebie to ma oddać wszystko co ma biednym, ma być upokarzany przy każdej lepszej okazji i żyć jak bezdomny. Jak jest życiowym nieudacznikiem to pewnie ma z tego powodu +10 do szansy wejścia do nieba. Z tego co się orientuje nigdzie nie jest napisane, że dobroć i pomoc innym jest wymagana. Większe szanse na wejście do nieba ma Miecio spod monopolowego niż zwyczajny człowiek.Ja wierzę, że do zbawienia wystarczy szczera dobroć i pomoc innym, a nie chodzenie do odpowiedniej świątyni.
Użytkownik MrOsamaful edytował ten post 15.02.2012 - 20:27
Napisano 15.02.2012 - 23:21
Użytkownik Yawgmoth edytował ten post 16.02.2012 - 15:15
ostrzeżenie
Napisano 16.02.2012 - 01:16
Bóg mówi, że im więcej wycierpisz tym masz większe szanse na wejście do nieba, rzeczywiście to nie jest zmuszanie.
W tych swoich wywodach tak błądzisz, że chwilami przeczysz sam sobie. Zajmij się lepiej czymś łatwiejszym, bo ten temat wyraźnie Cię przerasta. Zresztą, poziom Twojego zrozumienia istoty i sensu wiary chrześcijańskiej jest żenujący...Ale wg biblii możesz być Hitlerem XXI wieku ale w ostatniej minucie swojego życia nawrócić się i pójdziesz do nieba, niezwykły dowód na sprawiedliwość Boga nie
?
Napisano 16.02.2012 - 11:48
Jeśli to prawda:Bóg mówi, że im więcej wycierpisz tym masz większe szanse na wejście do nieba, rzeczywiście to nie jest zmuszanie.
W tych swoich wywodach tak błądzisz, że chwilami przeczysz sam sobie. Zajmij się lepiej czymś łatwiejszym, bo ten temat wyraźnie Cię przerasta. Zresztą, poziom Twojego zrozumienia istoty i sensu wiary chrześcijańskiej jest żenujący...Ale wg biblii możesz być Hitlerem XXI wieku ale w ostatniej minucie swojego życia nawrócić się i pójdziesz do nieba, niezwykły dowód na sprawiedliwość Boga nie
?
Użytkownik mariuszm edytował ten post 16.02.2012 - 13:34
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych