Moja znajoma opowiadała mi ciekawą rzecz. Mianowicie ma przyjaciółkę, którą często odwiedza. I ilekroć jest u niej w domu, dzwoni telefon, stacjonarny. Osoby dzwoniące są rożne, czasem znajomi, bank, itd., a raz ktoś odezwał się po... francusku. Znajomą to już zaczyna denerwować, trochę się śmieje, ale też zastanawia. Ostatnio poszła do tego mieszkania samodzielnie, aby podlać kwiaty (podczas nieobecności przyjaciółki, za jej zgodą i prośbą). I po 5 min zadzwonił telefon. Nie odebrała. Wykluczam opcję, że telefon po prostu często dzwoni, bo i lokatorka mieszkania jest zadziwiona zjawiskiem i twierdzi, że telefony generalnie miewa rzadko. Schemat jest zawsze ten sam: wizyta, kilka-kilkanaście minut i dzwonienie. Zostało to zauważone z jakiś rok temu.
Ja jako sceptyk, a także człowiek lubiący wynajdywać logiczne wyjaśnienia różnych niewyjaśnionych zjawisk staram się takowe znaleźć. Przyszło mi do głowy, że może ktoś obserwuje to mieszkanie (przez okno z prostopadle umieszczonego budynku) i telefonuje widząc obcą osobę. Nie mam dostępu do billingów przychodzących, ale jak napisałem to są różne osoby, z różnych miast, więc to mi się nie wydaje. Osobiście się śmieję z tego, jednak jestem zaciekawiony. Ta sama znajoma miała kiedyś inne perypetie, mianowicie w nocy budził ją dzwonek drzwiowy, i jak szła zobaczyć przez judasz, kto to, to nikogo nie było. Powtarzało się to ileś razy aż ustało. Tam jednak nie było wiadomo, czy to dzwonek dzwonił (?), czy śnił się tylko i powodowało to zbudzenie. Tymczasem telefon był słyszany przez 2 osoby, rzeczywiście dzwoni, i są to realne połączenia.








