Otóż mam mały problem - w moim domu panoszy się coś denerwującego. Nie wiem czy to duch (wierze w nie w pewnym stopniu) czy cokolwiek innego, ale czasem naprawdę działa mi na nerwy. Kiedy staram się coś wizualizować, to coś mi w tym przeszkadza, staram się np. wyobrazić pieniądze, i zamiast nich pokazuje mi się szambo czy inne rzeczy. Kiedy liczyłem od 100 do 1 (by wykonać psi balla), w mojej głowie jakiś drugi głos mówił mi inne liczby, co kompletnie mnie myliło. Wiem że to może wyglądać na problemy ze mną, ale te "utrudnienia" występują jedynie u mnie w domu, a dokładniej tylko w moim pokoju. Wszędzie indziej wizualizacja i inne tego typu rzeczy przebiegają tak jak powinny.
Kiedyś się postawiłem, i powiedziałem żeby to coś się odwaliło i zaraz po tym zaczęły "stzykać" meble oraz podłoga.
Kiedy następnym razem poprosiłem by przestało, tak się stało, i od tamtej pory sporadycznie zdarzają się sytuacje jak wcześniej.
Co o tym myślicie ? Duch ? Czy tylko moja wyobraźnia ?









