W sobotę (8-10-2011) o 19:55 zaobserwowałem dziwne światło na niebie. Na początku założyłem, że to samolot, który próbuje podejść do lądowania na lotnisku w Rędzikowie. Obiekt przemieszczał się nad centrum miasta na wysokości max 200m. W linii prostej od centrum dzieli mnie około 1,5km. Przemieszczał się kierunku północno-wschodnim. Przeleciał nad Siemianicami, zrobił dość ostry zwrot i zaczął oddalać się ode mnie. Żeby wylądować w Rędzikowie musiał by zrobić jeszcze jeden zwrot w prawo. Zniknął za drzewami by po chwili pokazać się ponownie, zrobił zwrot w prawo i powoli się wznosząc zaczą przemieszczać się ze wschodu na południowy wschód.
Mógł być to helikopter, tyle że byłoby go słychać. Mógł to być niewielki samolot, jednak światła nie wyglądały na takie, które używane są do lądowania. Obiekt emitował światło dość silne, zmieniało kolor od pomarańczowego (bardzo intensywne) do zielonego (słabe). Nie były to błyski tylko płynna zmiana. Żartowałem, że ktoś ledy powiesił na baloniku.
Prędkość: przelot znad centrum nad siemianice zajął około 30 sek, może mniej to jest odległość co najmniej 3km. Później poruszał się znacznie szybciej.
Na pewno nie był to lampion, bo takowe już widziałem wiele razy.








