to mój pierwszy post na forum , także pozdrawiam wszystkich, i od razu przejdę do rzeczy.
Wczoraj około godz. 23:20, w Głogowie (Dolny Śląsk), będąc na balkonie (zachód) zauważyłem trzy obiekty na niebie, lecące równo obok siebie, w odstępie może kilkudziesięciu metrów,
ciężko opisać gołym okiem jaka to była dokładnie odległość i na jakiej wysokości były te obiekty, szacuje na jakieś 1200 m nad ziemią oczywiście mogę się mylić,nie miałem nic żeby to udokumentować, próbowałem telefonem, ale nic nie było przez niego widać, poleciałem do pokoju po ruską lornetkę, i miałem nieco lepszy obraz,
poniżej narysowałem tak orientacyjnie jak to wyglądało. takie dwie piramidki złączone ze sobą

Obiekty były koloru czerwonego, no środku nich było takie falujące niebieskie światło, poruszały się w ten sposób że, leciały obok siebie po linii prostej, jednym torem, jeden z nich stanął w miejscu (wisiał), pozostałe go minęły a ten co wisiał w powietrzu po tym jak minęły go pozostałe dwa ruszył za nimi. Obserwacja trwała około 5 min, po czym po prostu znikły.
Pozdrawiam.








