Skocz do zawartości


Jaśminowa rewolucja - Afryka 2011


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#31 Gość_Sentinel

Gość_Sentinel.
  • Tematów: 0

Napisano

Ciąg dlaszy masakry w Syrii.

11:53, 31.07.2011 /PAP

O świcie czołgi zaczęły łamać opozycję
ATAK SYRYJSKIEJ ARMII NA MIASTO HAMA

Syryjskie wojska usiłują zdławić jedno z ognisk protestów przeciwko rządom prezydenta Baszara el-Asada. W niedzielę rano czołgi zaatakowały miasto Hama zabijając - według miejscowych organizacji praw człowieka - co najmniej 45 cywilów i raniąc dziesiątki osób.

Hama od blisko miesiąca jest oblegana przez wojska wierne prezydentowi Asadowi. To odpowiedź na demonstracje przeciwko rządom prezydenta. W niedzielę nad ranem prezydenckie czołgi wkroczyły do miasta.Czołgi atakują z czterech kierunków. Prowadzą ogień z ciężkich karabinów maszynowych przełamując zaimprowizowane barykady wzniesione przez mieszkańców - anonimowy lekarz z Hamy

- Armia i siły bezpieczeństwa, które wtargnęły dziś rano do Hamy, otworzyły ogień do cywilów, zabijając 45 z nich i raniąc kilkudziesięciu - poinformował prezes Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka Abdel Rahman, powołując się na lokalne źródła medyczne. Pojawiają się też doniesienia o ciałach leżących na ulicach, co może zwiększyć bilans zabitych.

Ogień czołgów i snajperów

Mieszkańcy informowali, że czołgi ostrzeliwały miasto z intensywnością czterech pocisków na minutę, a w głównych dzielnicach odcięto dostawy prądu i wody, co jest taktyką często stosowaną przez siły syryjskie. - Czołgi atakują z czterech kierunków. Prowadzą ogień z ciężkich karabinów maszynowych przełamując zaimprowizowane barykady wzniesione przez mieszkańców - relacjonował agencji Reutera lekarz, zastrzegając swą anonimowość. Jak dodał, brakuje krwi na transfuzje. Mieszkańcy miasta kryją się przed ostrzałem. Inni świadkowie mówili, że wojskowi snajperzy wspięli się na dachy państwowego dostawcy energii elektrycznej i więzienia. Hama była w 1982 r. sceną masakry, kiedy ojciec obecnego prezydenta, Hafez el-Asad, wysłał wojsko do stłumienia powstania wznieconego przez islamistów. Zginęło wówczas ok. 30 tys. ludzi.

Ofensywa przeciw opozycji

Wcześniej, w sobotę, czołgi armii syryjskiej ostrzelały miasto Deir ez-Zor położone na wschodzie kraju. Co najmniej 5 cywilów poniosło śmierć. Ataki te są częścią podjętej przez władze ofensywy mającej na celu zgniecenie ruchu protestów przeciwko 11-letnim rządom Baszara el-Asada. Opozycja ocenia, że syryjskie siły bezpieczeństwa od rozpoczęcia antyrządowych wystąpień, zabiły ponad 1,6 tys. osób. Los kolejnych niemal 3 tys. osób jest nieznany. Aresztowano ok. 26 tys. osób, z których wiele było poddawanych torturom. Za kratami przebywa ponad 12,5 tys. przeciwników prezydenta.

Władze syryjskie od marca, kiedy rozpoczęły się demonstracje przeciwko Asadowi, wydaliły większość niezależnych dziennikarzy. Dlatego trudno jest zweryfikować informacje podawane przez obie strony konfliktu.

rs\mtom

Źródło: www.tvn24.pl


Użytkownik Sentinel edytował ten post 31.07.2011 - 12:18

  • 1

#32

Patrick.
  • Postów: 135
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

W Egipcie niestety znowu wrze:

Egipt: już pięć ofiar starć; setki rannych

3 osoby zmarły wskutek zatrucia gazem łzawiącym, użytym do rozproszenia niedzielnych demonstracji na placu Tahrir w centrum Kairu. Łącznie w zamieszkach zginęło 5 osób, a niemal 700 zostało rannych. W związku z protestami odbyło się nadzwyczajne posiedzenie najwyższych władz państwa.

O ofiarach zatrucia podczas niedzielnych starć z policją poinformowali lekarze ze zorganizowanego na miejscu szpitala polowego – Trzy osoby zmarły wskutek uduszenia w trakcie tłumienia demonstracji - powiedział kierujący szpitalem Abdallah Abd el-Rahman. Natomiast kamerzysta agencji Reuters widział w polowym szpitalu zwłoki 28–letniego mężczyzny.

Według cytowanych przez media danych ministerstwa zdrowia, w trakcie wcześniejszej fazy zamieszek w sobotę zginęło po jednej osobie w Kairze i Aleksandrii.

Nadzwyczajne posiedzenie rządu

Sprawująca w Egipcie władzę Najwyższa Rada Wojskowa oraz nominowany przez nią rząd odbyły w niedzielę nadzwyczajne posiedzenie, po tym gdy w Kairze i innych miastach doszło do starć demonstrantów z policją na dużą skalę - poinformowały państwowe media.

Rzecznik gabinetu Mohamed Pegazy poinformował, że celem spotkania było przedyskutowanie „sytuacji politycznej i w dziedzinie bezpieczeństwa oraz następstw konfrontacji na placu Tahrir i wysiłków na rzecz opanowania sytuacji”. Hagazy oświadczył, że na posiedzeniu dyskutowano przedsięwzięcia na rzecz uspokojenia ulicy oraz stworzenia atmosfery sprzyjającej wyborom.

Zapytany, czy wybory rozpoczną się zgodnie z planem 28 listopada, odpowiedział – Wszyscy jesteśmy zdecydowani przeprowadzić wybory na czas - rząd, partie i Najwyższa Rada Wojskowa.

Potwierdzono to również w rządowym komunikacie odczytanym w państwowej telewizji. Zaznaczono jednocześnie, że przeciwko protestującym nie użyto ostrej amunicji, i podziękowano policjantom za powściągliwość w obliczu wydarzeń.

5 ofiar starć

5 tysięcy demonstrantów, z których wielu skandowało „Wolność, wolność” i rzucało w policjantów kamieniami, zostali ostrzelani kulami gumowymi i ładunkami z gazem łzawiącym. Na plac wjechały pojazdy opancerzone, spychając tłum w okoliczne ulice. Kilkanaście transporterów opancerzonych zajęło pozycje przed gmachem ministerstwa spraw wewnętrznych.

Niedzielne starcia, które nastąpiły po tym, gdy w sobotnich zamieszkach w Kairze oraz innych egipskich miastach zabito 2 osoby, a kilkaset raniono, mają miejsce zaledwie 8 dni przed rozpoczęciem pierwszych wyborów parlamentarnych od czasu obalenia Mubaraka. Rosnące niezadowolenie społeczne ma za przyczyny powolne tempo reform oraz podejmowane przez wojsko próby zapewnienia sobie uprzywilejowanej pozycji w przyszłym systemie władzy.


TVP.INFO
  • 1

#33 Gość_Sentinel

Gość_Sentinel.
  • Tematów: 0

Napisano

21:11, 17.12.2011 /Reuters, PAP

Stan wyjątkowy. "Winni ci, co schronili się za granicą"
KAZACHSTAN PO KRWAWYCH ROZRUCHACH


- Winne rozruchów są osoby stawiające opór władzy i ludzie, którzy schronili się za granicą przed wymiarem sprawiedliwości - napisało w specjalnie wydanym oświadczeniu ministerstwo spraw zagranicznych Kazachstanu. Wcześniej prezydent Nursułtan Nazarbajew wprowadził 20-dniowy stan wyjątkowy oraz godzinę policyjną w mieście Żanaozen, gdzie w piątek doszło do zamieszek, w których zginęło 10 osób.

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton zażądała "natychmiastowego wszczęcia śledztwa" w tej sprawie. Nazarbajew wydał dekret opublikowany na prezydenckiej stronie www.akorda.kz. Zgodnie z nim zakazane zostały wszelkie strajki, publiczne protesty, ograniczona została wolność poruszania się, a także wjazdu i wyjazdu z miasta. Przepisy weszły w życie ze skutkiem natychmiastowym i będą obowiązywały do 5 stycznia 2012 roku.

Zwolnieni nafciarze kontra policja


Do starć w Żanaozen doszło między zwolnionymi z firm naftowych pracownikami a specjalnymi oddziałami policji. Według prokuratora generalnego Aschata Daułbajewa podczas zamieszek spłonęły trzy budynki, w tym siedziba lokalnych władz. Podpalono też siedzibę kompanii naftowej Uzenmunaigaz i hotel. Setki pracowników spółek naftowych domagają się lepszych wynagrodzeń i warunków pracy od ponad sześciu miesięcy. Niemal 1000 pracowników zwolniono za strajki latem, lecz demonstracje nie ustały.

Ashton domaga się śledztwa

Z powodu rozruchów w zachodnim Kazachstanie zaniepokojenie wyraziła wysoka przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej Catherine Ashton. Zaapelowała ona do władz, by znalazły "pokojowego rozwiązania konfliktu w drodze dialogu z pracownikami". I powiedziała, że domaga się "niezwłocznego wszczęcia śledztwa w sprawie tych wydarzeń". Winne rozruchów są osoby stawiające opór władzy i ludzie, którzy schronili się za granicą przed wymiarem sprawiedliwości MSZ Kazachstanu.

MSZ: Nie zginęli z rąk policji

Natomiast kazachstański MSZ w wydanym w sobotę komunikacie obciążył winą za rozruchy "osoby stawiające opór władzy" i "ludzi, którzy schronili się za granicą przed wymiarem sprawiedliwości". Zaprzeczył również "plotkom rozsiewanym w internecie", według których "dziesiątki osób zginęły lub odniosły rany z rąk policji".

Bez internetu i komórek

W Kazachstanie, który od ponad 20 lat jest rządzony twardą ręką przez prezydenta Nursułtana Nazarbajewa i który jest najsilniejszą i największą gospodarką Azji Środkowej, rzadko dochodzi do takich aktów przemocy. Piątkowe zajścia zakłóciły obchody 20. rocznicy uzyskania niepodległości. Władze Kazachstanu orzekły, że zajścia zostały wywołane przez siły przestępcze i grupy wandali i chuliganów.

http://www.youtube.com/watch?v=QipuMCU1QzI

Od piątku w Żanaozen blokowana jest telefonia komórkowa i dostęp do internetu.

jak,ant//kdj

Źródło: www.tvn24.pl


Użytkownik Sentinel edytował ten post 18.12.2011 - 11:43

  • 1

#34

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Egipska junta strzela do demonstrantów na Placu Tahrir

Od piątku trwają starcia między demonstrantami okupującymi Plac Tahrir a rządzącą w Egipcie juntą wojskową.

Protestujący okupują plac już ponad dwa tygodnie blokując dostęp do pobliskich budynków rządowych mianowanemu w listopadzie premierowi Kamalowi Ganzouriemu i jego gabinetowi. Demonstranci żądają ustąpienia rządzącej junty na rzecz rządu cywilnego.

W piątek w Internecie pojawiły się zdjęcia demonstranta skatowanego poprzedniego dnia przez żandarmerię wojskową w jednym z budynków rządowych. Spowodowało to gwałtowną reakcję ze strony demonstrantów, którzy podpalili samochody i obrzucili kamieniami budynki rządowe i siły bezpieczeństwa, które następnie zaatakowały protestujących.

http://www.youtube.com/watch?v=4iboFV-yeTE

Wg ogłoszonych w sobotę informacji Ministerstwa Zdrowia zginęło 10 osób, a ponad 430 odniosło rany. Tego samego dnia żołnierze napadli na obozowisko na Pl. Tahrir uzbrojeni w pałki. Bito oraz rażono prądem nieuzbrojonych demonstrantów (w tym kobiety i starców), których następnie zaciągano do pobliskich budynków publicznych. Tłum został również obrzucony kamieniami i butelkami z benzyną przez żandarmerię wojskową z dachu znajdującej się obok siedziby Państwowego Stowarzyszenia Geograficznego. Demonstranci próbowali się bronić przy użyciu hełmów, kawałków metalu oraz anten satelitarnych, a także odpowiadać koktajlami Mołotowa.

W swoim sobotnim wystąpieniu premier Kamal Ganzouri powiedział: "To nie rewolucja, ale kontrrewolucja! (...) Ci z Pl. Tahrir to nie młodzież rewolucji". Twierdził również, że wojsko nie atakuje nieuzbrojonych cywilów, ale jedynie tych, którzy "rzucali kamieniami i niszczyli wszystko na swojej drodze".

9-ciu członków cywilnej rady mającej służyć za głos doradczy dla junty podało się do dymisji w proteście przeciwko działaniom sił zbrojnych i żandarmerii.

Zamieszki w Egipcie przypadają na koniec drugiej rundy głosowania w wyborach rozpoczętych 28 listopada. Głosy oddano w Kairze, Ismailiji i Suezie na wschodzie, Asuamie na południu oraz w regionie ujścia Nilu.
  • 1



#35

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Myślę, że warto napisać o tym, co się dzieje teraz w Egipcie, kiedy junta wojskowa zamieniła się w juntę
islamistyczną.

"Tysiące chrześcijan, wiernych Kościoła koptyjskiego, żegnało w niedzielę w katedrze św. Marka w Kairze
swych czterech zabitych poprzedniego dnia współbraci. Niektórzy uczestnicy uroczystości religijnych wznosili
okrzyki przeciwko islamskiemu prezydentowi

Podczas uroczystości pogrzebowych w katedrze, gdzie wystawiono trumny ze zwłokami czterech młodych
Koptów zabitych przez muzułmanów w miejscowości Kusus, na północ od Kairu, doszło do antykoptyjskiej
demonstracji.

Grupa ludzi stojących przed katedrą zaczęła rzucać kamieniami w uczestników uroczystości, którzy nie
pomieścili się w świątyni i stali na zewnątrz. Interweniowała policja, która użyła gazów łzawiących. Nie jest
znana liczba rannych."

Więcej:

Tysiące chrześcijan pożegnały czterech zamordowanych współbraci
  • 0

#36 Gość_ayalen

Gość_ayalen.
  • Tematów: 0

Napisano

niom. Zacytuje slowa wyszeptane niedawno przez zaprzyjaznionego sklepikarza
,,tamci najpierw pytali, potem strzelali. Ci nie pytaja''
Dlaczego zachodnie mocarstwa pomagaja ekstremie? Ich przywodcy musieliby byc idiotami zeby tego nie wiedziec. Nie sa idiotami.

Użytkownik ayalen edytował ten post 08.04.2013 - 16:22

  • 0

#37

hayashi.
  • Postów: 232
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Końca tego wsparcia upatruję w kończących się rezerwach ropy naftowej na Bliskim Wschodzie. Myślę,
że rządzący kierują się głównie interesami państwa (czyt. konsorcjów, w których mogą mieć udziały).
Z tego wychodzi to, co wychodzi. Ponadto należy dodać do tego specyfikę zachowań tamtych ludzi,
ich bezgraniczną i paranoiczną wiarę w książkę, podyktowaną w średniowieczu przez epileptyka.
Co tu dużo mówić - idą w ślady swojego idola, który mordował karawany z kupcami. Czego więcej się
spodziewać?

Jeszcze co do głównej treści tematu:

"Wolna Armia Syrii składa się w 80% z najemników Zachodnie media starają się jak mogą, aby demonizować
Baszara Assada i dokonania lojalnej mu armii. To głównie, dlatego wciąż niewiele ludzi wie o tym, że tak zwana
"syryjska opozycja" jest organizowana przez tą samą organizację, która zorganizowała "opozycję libijską",
czyli Al-Kaidę. Assad już prawie zdusił rebelię i przez moment wydawało się, że wojna ma się ku końcowi, ale
nieograniczone wręcz finansowanie, jakie dociera do terrorystów znacznie zaogniło sytuację i uczyniło ten
konflikt jeszcze bardziej krwawym.

Władze syryjskie poinformowały przed kilkoma dniami, że w szeregach tak zwanej Wolnej Armii Syrii znajdują
się najemnicy z 29 krajów i to nie tylko z pobliskich państw arabskich, bo również z Europy. Według nich w tej
rzekomo opozycyjnej armii 80% składu osobowego to cudzoziemcy.

Syryjczycy twierdzą, ze stały dopływ nowych fanatyków i finansowanie ich to główne problemy, które stoją na
drodze do rozwiązania tego krwawego konfliktu. Doniesienia o tym, że na syryjskim froncie walczą Europejczycy nie są nowością, bo poprzednio to samo sugerował koordynator UE ds. zwalczania terroryzmu. Według wstępnych szacunków przeciwko Assadowi walczy tam ponad 600 najemników o sunnickim rodowodzie religijnym.

Niedawne przekazy medialne obecne w zachodnich mediach wskazują na to, że decyzja zapadła i prędzej czy
później do walki włączą się Amerykanie. Początkowo z pewnością planuje się uzyskanie przewagi w powietrzu, bo bez lotnictwa nie da się wygrać wojny konwencjonalnej. Aby tego dokonać potrzebny jest pretekst w postaci rzekomego ataku chemicznego wykonanego przez Assada.

Przeprowadzono już dwie takie próby, ale nie okazały się skuteczne. Cóż ja mówią do trzech razy sztuka. Zachód twierdzi, że armia syryjska rzekomo użyła broni chemicznej przeciwko rebeliantom. Rozsiewanie takich pogłosek to próba USA i Wielkiej Brytanii, aby przygotować grunt do bezpośredniej interwencji wojskowej w Syrii. Istnieją podejrzenia, że broń chemiczna w Syrii jest naprawdę stosowana, ale przez rebeliantów, a w broń zaopatruje ich rzekomo państwo członkowskie NATO, Turcja.

Czy ten konflikt może się wkrótce skończyć? Czy ludzie przestaną ginąć? Nic na to nie wskazuje w najbliższym czasie. Miejmy nadzieje, że wojna nie rozleje się w całym regionie, bo bliskowschodnia beczka prochu może eksplodować."

"Wolna Armia Syryjska", czyt. Al-Kaida w Syrii. Zamiast pomóc Assadowi tępić terrorystów, to jeszcze ich wspierają... Czy Zachód już całkiem upadł na głowę? Ale jest i "pozytywna" strona - ci islamiści, którzy jadą na tą wojnę z Europy, zazwyczaj zostają w Syrii na wieki.

Wolna Armia Syrii składa się obecnie w 80% z najemników

Użytkownik hayashi edytował ten post 28.04.2013 - 14:43

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych