Skocz do zawartości


Zdjęcie

Teoria rosnących planet


  • Please log in to reply
8 replies to this topic

#1

nexus6.
  • Postów: 1234
  • Tematów: 14
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Wartościowy Post

Jakiś czas temu natknąłem się na intrygującą krypto-naukową hipotezę według której planety zwiększają swą objętość. Hipoteza fajnie pasuje do wielu znanych faktów.

Filmik nie są po polsku, ale obrazki mówią same za siebie










  • 5

#2

~pleyades.
  • Postów: 139
  • Tematów: 5
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nie oglądałem tych filmików bo mam za kiepski internet na to. Ale na mój chłopski rozum, skoro wiemy że około 40 ton(wartość zaniżona) kosmicznego pyłu spada dziennie na naszą planetę, to musi ona puchnąć. To działa na podobnej zasadzie jak ty pakujesz siebie pączki i tyjesz, tyle że planeta tego nie wydala(z tego co mi wiadomo to nie gubimy atmosfery, jak jestem w błędzie to proszę mnie poprawić).
Spotkałem się z różnymi kalkulacjami na ten temat, 14 tyś ton rocznie nawet do 30 tyś ton rocznie.
  • 0

#3

wujek1985.
  • Postów: 146
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Nieszczególna
Reputacja

Napisano

Może Ziemia ze wzrostem objętości traci pole magnetyczne ziemi... co powoduje te wszystkie katastrofy na ziemi... ciekawa teoria nigdy o niej nie słyszałem... aczkolwiek zastanawia mnie jeden istotny fakt i tu jest luka w tej teorii a mianowicie gdzie była woda jak planeta była mniejsza?? przecież wtedy cała planeta była by zalana a to ma się nijak do powstawania gatunków na ziemi, nie jestem specem w tej dziedzinie ale czy mógłby ktoś w przybliżeni oszacować powstawanie gatunków względem ruchu kontynentów( powiększaniem się ziemi w tym przypadku)...wtedy można było by obalić tą teorię albo potwierdzić jej prawdziwość... wiem, że życie i najważniejsze gatunki powstały właśnie w wodzie, może wyszły na ląd gdy dopiero się pojawił wraz z rozszerzaniem planety...ktoś ma może jakieś istotne dane na ten temat?
  • 0

#4

Logos.

    Rozum Świata

  • Postów: 390
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kiedyś zacząłem ten temat, jednak nigdy nie skończyłem
http://www.paranorma...62

Proponował bym może połączenie tematów?
  • 0



#5

nexus6.
  • Postów: 1234
  • Tematów: 14
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kiedyś zacząłem ten temat, jednak nigdy nie skończyłem
http://www.paranorma...62

Proponował bym może połączenie tematów?


Dobra propozycja. Przed założeniem tematu szukałem czegoś podobnego, ale nie wpadłem na słowo "ekspandować" ;)

Ja już te tematy sobie połączę i skomentuję twój post z twojego wątku bo mnie zdenerwowała wikipedia


podam cytat z polskiej wikipedi:

Niektóre argumenty zwolenników teorii

(...)

Niektóre kontrargumenty

* Zwiększanie się masy Ziemi bez dopływu dostatecznie dużej ilości materii z zewnątrz zaprzecza prawu zachowania energii



Gdyby materia dopływała z zewnątrz to Ziemia by nie pęczniała tylko pokrywała się warstwą gruntu. Teoria rosnących planet mówi, że Ziemia rośnie od środka. Wiadomo, że we wnętrzu Ziemi zachodzą reakcje termojądrowe (tak zwane naturalne reaktory). Skutkiem tego może być wzrost ciśnienia i rozprężanie się Ziemi. Zatem nie wzrost masy, a spadek gęstości i dopływ energii (głównie z przemian jądrowych).



* Wzrost promienia Ziemi od 2800 km do 6370 km oznacza prawie 12 krotny wzrost objętości, czyli pierwotna masa Ziemi wzrosła o dalsze 11 planet! Skąd one się wzięły? W innych publikacjach podaje się wzrost promienia ponad 3 krotny, co oznacza dodanie 30 mas pierwotnej Ziemi. Brak jest elementarnego, wiarogodnego wyjaśnienia takich przyrostów masy (albo spadków gęstości).


Ten sam argument zapisany na inny sposób. Poza tym patrząc na powyższe filmy oceniam, że promień zmienia się max o 1/3 obecnego rozmiaru, więc nie wiem skąd wzięły się te wartości.


* Na gruncie ekspansji nie sposób wytłumaczyć śladów rotacji płyt litosferycznych które obserwujemy w danych paleomagnetycznych,


Można to wytłumaczyć bardzo prosto - jeśli rozszerzanie nie jest nierównomiernie to będzie skutkowało brakiem homomorfizmu.


* Wzrost promienia ziemi wiązałby się ze zmianą przyciągania ziemskiego:


Pierwszy argument zapisany na jeszcze inny sposób. Tak poza tym to wartość tej siły zmieniała się i nie wiem co autor widzi w tym bulwersującego.



* Gdyby pierwsze oceany powstały w jurze to poczynając od tego okresu obserwowalibyśmy nieprzerwaną i globalną regresję mórz z obszarów skorupy kontynentalnej. Nic takiego nie obserwujemy.
* Nie istnieją żadne dowody obserwacyjne potwierdzające rozszerzanie się Ziemi. Warto zauważyć, że w ciągu ostatnich parudziesięciu lat, od kiedy pomiary promienia Ziemi wykonywane są przez satelitarne misje geofizyczne, zaobserwowany wzrost promienia powinien był przekroczyć jeden metr, co przewyższa wielokrotnie precyzję pomiarów GPS. Również jeden z głównych argumentów zwolenników tej teorii - brak obszarów, w których skorupa ziemska ulega zniszczeniu - nie jest obecnie powszechnie uznawany przez społeczność naukową. Powszechnie przyjmuje się, że skorupa oceaniczna zostaje wciągnięta do płaszcza Ziemi w strefach subdukcji, co równoważy jej powstawanie w grzbietach śródoceanicznych


To też można wytłumaczyć jeśli przyjąć, że Ziemia rozprężała się i kurczyła w historii wielokrotnie. Rozszerzanie nie musi być ciągłe i jednostajne. Być może znajdujemy się w apogeum "pączkowania" i teraz nagromadzone ciśnienie znajduje ujście w naciągniętej skorupce objawiając się wzrostem aktywności wulkanicznej.

Poza tym zmierzyć promień Ziemi, czyli czego? Bo takie np. Himalaje rosną.
  • 1

#6

pawlitto.
  • Postów: 181
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Natrafiłem ostatnio na ciekawy składający się z czterech części filmik opisujący teorię rosnących planet:



Niestety jest on po niemiecku a ja niestety za dobrze go nie znam, ale z tego co zrozumiałem to sugerują tam, że w jądrze planety w odpowiednich warunkach galaktycznych zachodzi mechanizm materializowania się neutrin, co z kolei pociąga za sobą skutek w postaci zwiększenia ilości materii w jądrze i puchnięcie planet.

Nie znam się na astrofizyce ale o ile dobrze zrozumiałem zamysł autora/ów to jak dla mnie jest to bardzo interesująca teoria.
  • 1

#7

Pędnik Nie-Łągiewki.
  • Postów: 136
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Trzeba odróżniać mechanizm "puchnięcia" od mechanizmu tycia: w pierwszym przyp. masa nie ulega zmianie. Gdyby Ziemia "puchła" byłby to proces odwracalny z tendencją do cykliczości - czyli przechodziłaby ona-skalista istota materii - cykle typowe dla niektórych gwiazd typu czerwony olbrzym. Jest to w globach skalistych - nawet o jądrach płynnych - niemożliwe, a jeśli by nawet pulsowały(np. Księżyc powoduje, że grunt pod nogami "pulsuje" podobnie jak wody przypływów o ok. 0.5m) - byłby to nic nieznaczący promil promila promila ich średnic. Natomiast tycie planet (Jowisz "tyje" na naszych oczach :)))) polega na przyroście ich masy ze spadającej na nie materii kosmicznej nie tylko meteorytowej, "wielkogabarytowej" proweniencji. U Dittfurtha wyczytałem, że Ziemia rocznie tyje o ok. 10 mln ton brutto, z czego ogromny % masy stanowi niewidoczny, dzień i noc padający na Ziemię bez żadnych smug i rozbłysków "deszczyk", a właściwie "mżawka" pyłu kosmicznego... Stopiono wiele ton śniegu z czap biegunowych i - odseparowawszy skrzętnie zanieczyszczenia typowo antropogeniczne - udowodniono fakt istnienia tej nieustającej "kosmicznej mżawki". Niestety Ziemia nieustannie gubi pozostający za nią niczym ogon komety skierowany odsłonecznie tren atmosfery, a wraz z nim ulatują z wiatrem cenna woda, liczne bakterie, miliardowej ilości wirusy oraz liczne zarodniki grzybów. Pomaga jej w tym wydatnie...wiatr słoneczny!

Użytkownik Pędnik Nie-Łągiewki edytował ten post 16.01.2013 - 23:25

  • 0

#8

Antymateria.
  • Postów: 392
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Wypowiem się tak : Po raz pierwszy słyszę o takiej teorii że planety "rosną" i szczerze mówiąc nie mam zdania na ten temat.Kto wie może i to prawda nawet mnie to trochę zaciekawiło. ;)

Użytkownik Stoner edytował ten post 25.01.2013 - 17:01

  • -1

#9

proxy11.
  • Postów: 23
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Poniewaz mialem matematyke w szkole postanowilem policzyc:

40 tys. ton rocznie daje 40 mln w ciagu 1000 lat a to przeciez nic w skali geologicznej
w ciagu 1 mln lat mamy 40mln ton x 1000 = 40 miliardow ton
1 mln lat to jednak niewiele
w ciagu 1 miliarda lat mamy 1000 x 40 miliardow ton

obecna masa ziemi to 5,79x10^24 kg czyli 5,79x10^21 tony

w ciagu roku przybywa okolo 4x10^4 tony
w ciagu 1000 lat 4x10^7 tony
w ciagu 1mln lat 4x10^11 tony
w ciagu 1mld lat 4x10^14 tony

stosunek tych dwoch liczba to 6,1e-08 a wiec znikomy, jednak sam obwod Ziemi rosnie szybciej od masy bo zalezy od gestosci, im mniejsza tym rosnie wiecej na mase, jednak te wyliczenia pokazuja ze jesli Ziemia rosnie to raczej od srodka, co oczywiscie obala do tej pory obowiazujace teorie a to mnie jakos nie dziwi.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych