Skocz do zawartości


Zdjęcie

Co nieco o wewnętrznym słońcu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
37 odpowiedzi w tym temacie

#31

Eoz.
  • Postów: 40
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A udowodnij ze Twoja teoria jest lepsza od mojej :)


Nie udowodnie i nie zamierzam :)
  • 0

#32

Cote-d'Or.
  • Postów: 614
  • Tematów: 16
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No wydaje mi się, że teoria oparta na wiedzy fizycznej jest lepsza niż na czystych domysłach, a jak wiadomo "W każedej nauce jest tyle prawdy ile jest w niej matematyki" I.Kant
  • -1

#33

Eoz.
  • Postów: 40
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Klasyczny przyklad - latanie. Nic wiecej mowic nie trzeba :)

Ale nie klocmy sie wiecej. Nie po to rozwijalem swoja mysl, zeby teraz wyrzucac sobie, kto ma lepszy poglad na swiat :) Powiedzialem co wiedzialem - takie jest moje zdanie :) I nie chce, zeby z tego powodu tworzyc klotnie.

Pozdro ;)
  • 0

#34

Ellor.
  • Postów: 22
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam, to mój pierwszy post

Mam kilka pytań:

1. Dlaczego wewnętrzne słońce nie spadnie na skorupę ziemską?
2. Czy wewnętrzne słońce wydziela promieniowanie UV?
3. Jakiego koloru jest wewnętrzne słońce?
4. Jakiej wielkości jest wewnętrzne słońce na niebie - o ile większa jest średnica słońca wewnętrznego z punktu widzenia obserwatora od Słońca zwykłego widzianego przez obserwatora?
5. Co zobaczę jeśli będę we wnętrzu Ziemi i spojrzę w górę (oprócz słońca wewnętrznego). Czy zobaczę niebieskie niebo, czy zarys kontynentów znajdujących się po przeciwnej stronie Wnętrza Ziemi.
  • 0

#35

Snajper88.

       Były moderator           Były 'szef' tłumaczy

  • Postów: 204
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ellor, pomyśl.
To jest tylko teoria. Nikt Ci nie powie jakiego koloru jest wewnętrzne słońce, jakie jest wielkie w porównaniu do Słońca, a tym bardziej co zobaczysz wewnątrz Ziemi. Nikt tego nie widział. Jedyne, na co mogę Ci odpowiedzieć to pytanie nr 1. Wewnętrzne słońce (o ile istnieje) nie spadnie na skorupę ziemską, bo prawdopodobnie ma własną grawitacje, która utrzymuje naszą skorupę w danej odległości od siebie.
Wystarczy pomyśleć... no i chodzić do szkoły na fizykę (chociaż ja jej nigdy zbytnio nie umiałem :P )
  • 0



#36

silence.
  • Postów: 97
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Załóżmy że:
Ziemia jest pusta w środku i posiada wewnętrzne słońce(pomijamy zasadę jego "działania"). Do tego, aby stworzyć i utrzymać takie źródło światła potrzebna jest cywilizacja na wyższym etapie rozwoju niż nasza. Taka cywilizacja, albo choć jej sprawna technologia musiałaby istnieć do dziś.
Nasza ziemia w przeszłości "przeżyła" nie jedno przebiegunowanie(zamianę biegunów magnetycznych). Takie zjawisko tyczy się bezpośrednio jądra ziemi(ono jest odpowiedzialne za magnetyzm ziemi). Jeśli nasz glob nie posiadałby jądra, to jak wytłumaczyć zamianę biegunów magnetycznych? Takie wewnętrzne słońce musiałoby okresowo ulegać przebiegunowaniu, tak jak "zwykłe" ziemskie jądro. Oczywiście taka zmiana polaryzacji magnetycznej byłaby brzemienna w skutkach dla każdej cywilizacji żyjącej na zewnątrz, jak i wewnątrz naszej planety. Czy cywilizacja "podziemna", która zbudowała wewnętrzne słońce nie była by w stanie zapobiec magnetycznej zamianie biegunów swojego tworu? A przynajmniej bardzo szybko przywrócić "bezpieczną" polaryzację? Jak takie słońce było by w stanie zatrzymać ziemię i zmienić kierunek obrotu na przeciwny? Jaką by takie wewnętrzne źródło energii musiało posiadać masę...(rodzi się wiele pytań :| )
  • 0

#37 Gość_Doomin

Gość_Doomin.
  • Tematów: 0

Napisano

Jest pewna legenda odnosząca się do Syberyjskiej Doliny Śmierci i "jako tako" można by ją interpretować jako powstanie pustej ziemi, aczkolwiek to tylko twórczość mieszkańców. Mieszkańcy twierdzą iż w zamierzchłych czasach, kiedy wszystko się zaczęło, a obszar ten zamieszkiwała niewielka grupa nomadzkich Tunguzów, ich dalecy sąsiedzi ujrzeli jak ich ziemia spowita została przez smolistą czerń zaś okolicą wstrząsnął ogłuszający ryk.

Podniósł się huragan z niewidzialnej siły, pioruny przecięły go we wszystkich kierunkach naraz, a kiedy wszystko się uspokoiło i ciemność przerzedła, oczom koczowników ukazał się niespodziewany widok. Pośrodku jałowej krainy, lśniąc w słońcu, stała wysoka struktura, która widoczna była nawet z odległości wielu dni drogi.

Przez długi czas wydawała ona z siebie nieprzyjemne dla ucha dźwięki, ale stopniowo zmniejszała się, aż wreszcie zniknęła. W miejscu gdzie stała znajdowała się ogromna pionowa przepaść. Wedle słów legend, składała się ona z trzech stopni „śmiejących się przepaści". W jej otchłani rzekomo znajdowała się podziemna kraina ze swym własnym słońcem, które zaczęło jednakże blaknąć. Z otworu dochodził tak duszący odór, że nikt nie osiedlał się wokół niego. Jak dostrzegli niektórzy w oddali, nad przepaścią unosiła się wirująca wyspa, co okazało się być „grzmiącym deklem", zaś ci, którzy pokusili się, aby zajść bliżej i przyjrzeć się temu, nigdy już nie powrócili.


Sami zdecydujcie o czym to może świadczyć :)

Użytkownik Doomin edytował ten post 30.08.2013 - 15:18

  • 1

#38

manitoris.
  • Postów: 790
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Doda powiedzialaby ze to majaki nacpanych koczownikow.. a ja tu widze opis zaawansowanych urzadzen technicznych i jedne prowadzily tam odwierty, inne byly "spodkami".. i wzmianka o wewnetrznym sloncu, na tyle ciekawa, ze ludzie prymitywni miel do siebie to iz uwazali ziemie za plaska wiec inwencja tworcza tutaj wybiega poza schemat typowych bajeczek..
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych