Skocz do zawartości


Zdjęcie

Projekt Asystent


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1

KriSSnt.
  • Postów: 387
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Witam!

Z ciekawości poszukałem na tym forum informacji o niejakim Projekcie Asystent.

Zdziwiło mnie bardzo, że na kilka zapytań, "szukajka" odnalazła tylko jeden właściwy temat, który de facto został zamknięty pod pretekstem reklamy innej strony internetowej (SIC!!!).

Na początek pytanie do Administracji: czy to aby nie przesada? Ktoś zakłada temat, ciekawy temat!, gdzie głównym źródłem informacji jest strona internetowa... Czy to jakaś reklama naprawdę? Pozamykać wszystkie inne tematy, o Projekcie Cheops itp...

Jeśli ten temat też zostanie zamknięty to będzie to wielkie rozczarowanie...


Tyle nie na temat - przejdę do konkretów.

Jakiś czas temu trafiłem (co ciekawe zupełnie z innego miejsca niż to forum, czy inna strona o podobnej tematyce) na stronę internetową pewnej grupki przyjaciół żywo zainteresowanych tematami oobe, "astrala", LD i hipnozy.


Osoby te spotykały się na sesjach hipnotycznych, interpretowały swoje sny itd...

Pewnego razu natomiast, podczas jednej z sesji, udało się nawiązać kontakt z "czymś" żyjącym w podświadomości jednej z osób.

Co ciekawe, Asystent - jak bodajże sam się nazwał, określa się jako "bibliotekę wiedzy, która jest zakodowana w DNA każdego z nas".

Przebieg całego "projektu" jest udokumentowany zarówno w formie audio, jak i zapisów sesji, gdzie hipnotyzujący kontaktuje się z owym bytem.

Tematy poruszane w rozmowach są BARDZO interesujące.


Nigdy nie byłem nastawiony do takich rzeczy zbyt przychylnie, jednak nie wiedzieć czemu cała ta sprawa wydaje się być bardzo wiarygodna. Jest praktycznie nieznana, strona prowadzona dla "kilku" osób, gdzie każda z zapisanych sesji ma raptem kilkaset odsłon...
Powiedziałem o tym koledze, nie miałem jednak pojęcia, że tak bardzo się tym zainteresuje. Zaczął korespondować z twórcami tego przedsięwzięcia, rozmowy gadu gadu, telefoniczne, maile... Jakoś zakolegował się z nimi i... Hm. Muszę powiedzieć, że mimo dużej dozy początkowego sceptycyzmu również ocenia te osoby i całą sprawę bardzo wiarygodnie.


Chętnych zapraszam do zapoznania się z poszczególnymi sesjami na stronie http://thelinked.pl/...id=32&Itemid=50

Co o tym myślicie? Moim zdaniem całkiem to... no kurczę, całkiem prawdopodobne, że to nie żadna ściema. Gorzej dla mnie, że "asystent" wygaduje rzeczy, w które do tej pory nie wierzyłem całkowicie - Jaszczury, gęstości, Nibiru i inne "pierdoły". Paradoksalnie trochę...


Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji!
  • 5



#2 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

Moja myśl na ten temat to: mam znajomego, nie ważne kogo, który przestrzega przed takimi projektami, bo ma z nimi do czynienia. Wyglądasz na rozsądnego gościa i dobrze Ci radzę nie pchaj się w "To", skutki mogą być fatalne.

A najbardziej wiarygodne osoby to buddyjscy mnisi....:-)
  • 0

#3

Ironmacko.
  • Postów: 809
  • Tematów: 24
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Opowiadanie, o dziewczynce, stworzone z sesji, nie powiem bardzo wciagajace. Mam nadzieje, ze bedzie wiecej...
W kwestii prawda/nie prawda to zamiast przytaczac argumenty napisze tak: wg. tego co da sie przeczytac to juz calkiem nie dlugo sie o tym przekonamy...
  • 0

#4

KriSSnt.
  • Postów: 387
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

dobrze Ci radzę nie pchaj się w "To", skutki mogą być fatalne.




Wiesz, tu nie chodzi o to, czy się w "to" pchać czy nie. Nie pcham się w nic, po prostu czytam sobie...

A osoby to prowadzące również nie wydają się mieć w tym jakikolwiek cel, poza ciekawością i dobrą zabawą...

Aczkolwiek - doceniam troskę :D



Pozdrawiam!
  • 2



#5 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

hmmm, może i jest to prawda z tym asystentem, czymkolwiek on jest, ale ja osobiście bałabym się uczestniczyć w takiej sesji, a ogólnie to chyba ludzkość jeszcze nie jest gotowa na jakieś głębsze doznania, może za 10-20 lat. Bo teraz za dużo uwagi przywiązujemy do rzeczy materialnych zamiast tych bardziej duchowych cokolwiek one znaczą, ale już powoli widać poprawę.... a żebyś mnie źle nie zrozumiał, ja nie wiem do końca co jest w tym dobre a co złe, bo nie można też do końca dać się np. omamić religii katolickiej, która w średniowieczu paliła na stosie za czytanie książek naukowych, jednak trzeba uważać....

ktoś mi zabrał 3 pkt za wypowiedź to niech nie będzie tchórzem i napisze za co? chyba, że jest mega tchórzem!!!!! ja przynajmniej miałam odwagę się wypowiedzieć, bo po to jest to forum:-)
  • 0

#6

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

hmmm, może i jest to prawda z tym asystentem, czymkolwiek on jest,

Asystent opisał siebie, źródło swojej wiedzy i kontakt poprzez łącznika (osobę zahipnotyzowaną) w ten sposób:

Wyobraźcie sobie wielka, nieskończoną bibliotekę. Wyjesteście w niej pracownikami. W bibliotece znajduję się niezliczonailość książek wypełnionych absolutną wiedzą. Cała ta wiedza, która wrzeczywistości jest czystym bezkolorowym światłem, w książkach owychprzedstawiona jest w formie 0 i 1. Teraz przychodzi do was klient iprosi o znalezienie informacji na jakiś temat. Teraz wy musicieodnaleźć odpowiednią książkę, następnie przetłumaczyć zawartość naprymitywny werbalny język, który w żadnym stopniu nie możeodzwierciedlać zawartych w książkach informacji. Aby tego… Aby dokonaćtakiego przełożenia, używacie tylko nazw, etykiet zapisanych w pamięciłącznika…Każde wasze doświadczenie nazywacie, nadajecie mu etykiety,dla czystej świadomości, czystej wiedzy jest to abstrakcyjne. Nie manazw, nie ma etykiet i korzystając tylko z tego zbioru etykietzawartego w umyślę waszym, w umyśle łącznika, interpretujecieinformacje z ksiąg i podajecie je klientowi po wcześniejszym telefoniedo wasze dyrektora, który zezwala lub nie na podanie tych informacji.Dlatego wszystkie informacje uzyskane w ten sposób przez tego łącznikalub innego, nigdy nie będą obiektywnie prawdziwe w całości. Tointerpretacje danego umysłu. Interpretacja prawdziwych informacjizawartych w waszej bibliotece w formie przez was nie przyswajalnej.


Link

ogólnie to chyba ludzkość jeszcze nie jest gotowa na jakieś głębsze doznania, może za 10-20 lat.

Ludzkość jest jak najbardziej gotowa i korzysta z owej biblioteki i pomocy swoich asystentów od bardzo dawna ;)
Jedyne co nie jest na to gotowe to nasze materialistyczne ego, zresztą przykład poniżej.

Moja myśl na ten temat to: mam znajomego, nie ważne kogo, któryprzestrzega przed takimi projektami, bo ma z nimi do czynienia.Wyglądasz na rozsądnego gościa i dobrze Ci radzę nie pchaj się w "To",skutki mogą być fatalne.

Czyżby znajomy dowiedział się o sobie za dużo i mu się to nie spodobało? Z prawdą trzeba się mierzyć, a nie przed nią uciekać.

A najbardziej wiarygodne osoby to buddyjscy mnisi....:-)

Niby to czemu? Bardziej mam wierzyć mnichowi, niż własnym doświadczeniom?

Użytkownik Illurico edytował ten post 29.09.2009 - 19:18

  • 2

#7

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Oczywiście dzięki hipnozie, autohipnozie docieramy w obszary nad i pod świadomości. Właśnie dzięki intro i retrospekcji możemy, i znajdujemy odpowiedzi na wiele pytań. Hipnozę wykorzystujemy do leczenia, poszerzania wiedzy o sobie, możemy również starać się poznać przeszłość i przyszłość nas jako ludzkości.
Co sądzę o samym projekcie ?
ciekawa inicjatywa.
Mam wiele pytań i zastrzeżeń. Pewnie podobne ma inicjator pomysłu.
  • 1



#8

hakowy.
  • Postów: 28
  • Tematów: 5
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czytałem trochę teksty tego Asystenta, dla mnie one mają podobny kontekst co teksty Samuela z sesji L. Łobos, czyli nie mają żadnej wartości, jedynie można się pobawić w wykrywanie oszustwa, współczuje tym osobom, którzy nie dostrzegli tego fałszu. Asystent to nic innego jak eksperyment psychologiczny stworzony przez pewną grupę ludzi, to czysta fikcja, jednak ludzie we wszystko są skłonni uwierzyć.. Czytałem też, że niektórzy bronią tego projektu bo jest bezpłatny, ale czy w dobie internetu większości ludziom zależy na rozgłosie czy na kasie? Zdecydowanie to pierwsze i widać to jak wiele powstaje tych różnych projektów, wizji, przesłań kosmitów, itp..

Ludzie są zbyt naiwni i wierzą w takie projekty, gdyż łapią na dziecinne teksty w stylu:
"sam Asystent mówi żeby nie wierzyć mu na słowo, żebyśmy wszystko sprawdzali sami"

Dla mnie to zwykłe żerowanie na naiwności ludzi, te teksty przewijały się już w różnych tego typu "projektach", zakładam też, że twórcy tego projektu dobrze znają psychologię, podobny schemat można nawet spotykać w różnych grupach religijnych, jest to typowe takie owijanie w bawełnę bez konkretów, bez rzeczowej rozmowy, takie trochę biadolenie bez sensu, albo coś w stylu "Ja wiem ale nie powiem", "Przyjdzie czas to się dowiesz", czy też typowe wykręcanie się z odpowiedzi.

Mogę tu za przykład wziąźć pewną sesję czyli rozmowę o śmierci http://thelinked.pl/...d=141&Itemid=26 , o której ludzie tak mało wiedzą, nikt nie wie co jest po tamtej stronie, asystent wypowiada jedynie swoje teorie, które są bardzo chaotyczne, niespójne, nieprecyzyjne, np:

O: Zależy kiedy. W przypadku nagłego wypadku formy myślowe i ego mogą stworzyć inną przestrzeń. Koniec.
P: A co będzie się tam działo? To imitacja życia?
O: Może tak być. Koniec.


Powiem krótko, ja też mam niektóre podobne przemyślenia, ale użycie tego do wykreowania wyimaginowanej postaci uważam jedynie za ciekawą inicjatywę projektu psychologicznego, który pozwala bardziej wejść w głębię tego tematu, jednak naiwne jest odbieranie tej postaci jako autentycznej.

Użytkownik hakowy edytował ten post 30.09.2009 - 23:03

  • -2

#9

KriSSnt.
  • Postów: 387
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jest tam też zastrzeżenie, że nikt nikogo nie zmusza do wierzenia w te rzeczy i można by traktować to jako zwykłe S-F ;)

I tak jest również fajnie, bo można po prostu... Zabić czas i poczytać coś "sensacyjnego", co tak samo może być rozrywką, jak czytanie XXXXXX innych stron poświęconych tematyce paranormalnej. Wszystko zależy tylko od nastawienia i dystansu do tych wszystkich rzeczy.

Ten projekt może byc, a może już jest takim samym źródłem informacji o pewnych "sensacjach" jak i dziesiątki innych stron (czy książek nawet?).

Wiele podobnych spraw ma swój początek w głowie jednej osoby, regularnie powtarzane stają się "wiarygodne" i mowa o nich wszędzie... A "pierwotne" źródło jest niemożliwe do zlokalizowania.

Tylko czekać kiedy na tym forum zaczną pojawiać się argumenty "bo Asystent powiedział, że... " ;)


Pozdrawiam!
  • 0



#10

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeśli ktoś prowadzi jakieś doświadczenia, badania jest daleki od wierzenia, czy też zawierzania komukolwiek i w cokolwiek.
Mam parę zastrzeżeń, tak na wstępie.
Wiemy przecież, że może przekazywać nam informacje ( prawdziwe lub nie ) egregor, lub przedstawiciel innej linii ewolucyjnej.
Mamy małe lub wręcz znikome rozeznanie o jego intencjach. Oprócz zapewnień tej istoty lub naszej ...hym ... wiary.
W badaniach - wiara jest potwierdzeniem, na brak dowodów.
Pozostaje jeszcze osoba - przekaźnik, którą poddaje się hipnozie. Jak wiemy postrzeganie percepcja tej osoby już wprowadza zafałszowanie.
Ile tak na prawdę jest osób prowadzących takie doświadczenia ( hipnotyzerów ) potrafiących w tym samym czasie znaleźć się w tej przestrzeni, co przekaźnik i przekazujący ?
  • 0



#11

Szejki.
  • Postów: 29
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Prawda, czy nieprawda? Wierzyć, czy nie wierzyć? Niezależnie od tego, jaka postawę przyjmiemy projekt ten włącza myślenie, rozszerza horyzonty. O ile ulubiony temat zadających pytania, czyli "Zieloni", wydaje mi się bzdurny, o tyle np. czwarty wymiar jest opisany dosyć dobrze.
  • 0

#12

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Szejki
wierzyć mogę że zdążę na tramwaj. Na tym kończy się znaczenie słowa wiara.
Każdy to prowadzi jakiekolwiek badania, czy doświadczenia właśnie to słowo wykreśla ze swojego słownika.
Podobnie postępuje ze stwierdzeniem:
- nie ma czegoś.
- nie możliwe.
- nie, to bzdury.
Tego typu stwierdzenia a priori o stanie rzeczy, właśnie świadczą o ograniczeniach.

Użytkownik Aidil edytował ten post 11.10.2009 - 11:22

  • 2



#13

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Sama tą stronę odwiedzam, rozmawiałam na forum z tymi osobami (teraz niestety mój czas jest zbyt ograniczony) i wydaje mi się że mają uczciwe podejście do życia i dystans do tego co robią. sam Asystent, cóż. to co on mówi traktuje jako jeszcze jedną możliwość na interpretację rzeczywistości, nie jako pewnik. Sesje są prowadzone z humorem i on sam mówi, by nie wierzyć w to co on mówi. nikt tam nie chce kreować kolejnego Bożka. jeżeli mam obejrzeć "Modę na sukces" albo przeczytać romansidło to wolę posiedzieć nad sesjami PA.
  • 2

#14

Qunix.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mi też ta strona się bardzo podoba :roll:

Odpowiedzi Asystenta są logiczne i bardzo prawdopodobne ze tak jest ;p

p.s no szkoda ze malo osob wie o tej stronie... ;//
  • 0

#15

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Qunix, nie rozpędzaj się za bardzo z wiarą w historyjki Asystenta o "zielonych" i Księżycu. Może to i jest logiczne, może i prawdopodobne, ale sam kilkukrotnie mówił, że nie ma to dla nas żadnego znaczenia. Widzę, że jesteś kolejną osobą którą jara opakowanie, a nie zawartość... choć chcę się mylić.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych