Napisano 24.09.2009 - 10:25

Popularny
Gość_mroova
Napisano 24.09.2009 - 12:24
Napisano 24.09.2009 - 14:15
Napisano 24.09.2009 - 14:39
dobrze Ci radzę nie pchaj się w "To", skutki mogą być fatalne.
Gość_mroova
Napisano 24.09.2009 - 17:34
Napisano 29.09.2009 - 19:16
Asystent opisał siebie, źródło swojej wiedzy i kontakt poprzez łącznika (osobę zahipnotyzowaną) w ten sposób:hmmm, może i jest to prawda z tym asystentem, czymkolwiek on jest,
Wyobraźcie sobie wielka, nieskończoną bibliotekę. Wyjesteście w niej pracownikami. W bibliotece znajduję się niezliczonailość książek wypełnionych absolutną wiedzą. Cała ta wiedza, która wrzeczywistości jest czystym bezkolorowym światłem, w książkach owychprzedstawiona jest w formie 0 i 1. Teraz przychodzi do was klient iprosi o znalezienie informacji na jakiś temat. Teraz wy musicieodnaleźć odpowiednią książkę, następnie przetłumaczyć zawartość naprymitywny werbalny język, który w żadnym stopniu nie możeodzwierciedlać zawartych w książkach informacji. Aby tego… Aby dokonaćtakiego przełożenia, używacie tylko nazw, etykiet zapisanych w pamięciłącznika…Każde wasze doświadczenie nazywacie, nadajecie mu etykiety,dla czystej świadomości, czystej wiedzy jest to abstrakcyjne. Nie manazw, nie ma etykiet i korzystając tylko z tego zbioru etykietzawartego w umyślę waszym, w umyśle łącznika, interpretujecieinformacje z ksiąg i podajecie je klientowi po wcześniejszym telefoniedo wasze dyrektora, który zezwala lub nie na podanie tych informacji.Dlatego wszystkie informacje uzyskane w ten sposób przez tego łącznikalub innego, nigdy nie będą obiektywnie prawdziwe w całości. Tointerpretacje danego umysłu. Interpretacja prawdziwych informacjizawartych w waszej bibliotece w formie przez was nie przyswajalnej.
Ludzkość jest jak najbardziej gotowa i korzysta z owej biblioteki i pomocy swoich asystentów od bardzo dawnaogólnie to chyba ludzkość jeszcze nie jest gotowa na jakieś głębsze doznania, może za 10-20 lat.
Czyżby znajomy dowiedział się o sobie za dużo i mu się to nie spodobało? Z prawdą trzeba się mierzyć, a nie przed nią uciekać.Moja myśl na ten temat to: mam znajomego, nie ważne kogo, któryprzestrzega przed takimi projektami, bo ma z nimi do czynienia.Wyglądasz na rozsądnego gościa i dobrze Ci radzę nie pchaj się w "To",skutki mogą być fatalne.
Niby to czemu? Bardziej mam wierzyć mnichowi, niż własnym doświadczeniom?A najbardziej wiarygodne osoby to buddyjscy mnisi....:-)
Użytkownik Illurico edytował ten post 29.09.2009 - 19:18
Napisano 30.09.2009 - 07:08
Napisano 30.09.2009 - 22:43
O: Zależy kiedy. W przypadku nagłego wypadku formy myślowe i ego mogą stworzyć inną przestrzeń. Koniec.
P: A co będzie się tam działo? To imitacja życia?
O: Może tak być. Koniec.
Użytkownik hakowy edytował ten post 30.09.2009 - 23:03
Napisano 30.09.2009 - 23:05
Napisano 03.10.2009 - 14:25
Napisano 05.10.2009 - 18:00
Napisano 11.10.2009 - 09:54
Użytkownik Aidil edytował ten post 11.10.2009 - 11:22
Napisano 11.10.2009 - 14:51
Napisano 17.01.2010 - 21:18
Napisano 17.01.2010 - 23:02
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych