Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Kozak S. M.: Operacja Dwie Wieże


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Sławomir M. Kozak "Operacja Dwie Wieże"



Dołączona grafika


O autorze


Od 20 lat jest kontrolerem ruchu lotniczego, początkowo w Zarządzie Ruchu Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych, następnie Przedsiębiorstwie Państwowym "Porty Lotnicze", a obecnie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Supervisor i długoletni instruktor. Od 2007 roku – Kierownik Działu Szkolenia OJT Kontroli Lotniska Warszawa Okęcie. W latach 1991 – 1995 Przewodniczący Stowarzyszenia Polskich Kontrolerów Ruchu Lotniczego "POLATCA". Pomysłodawca i organizator I Spotkania Kontrolerów Ruchu Lotniczego Państw Europy Wschodniej w Warszawie, w roku 1993.
Organizator Europejskiej Konferencji Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Kontrolerów Ruchu Lotniczego "IFATCA" w Warszawie (1994), pierwszej w historii w państwie byłego bloku wschodniego, a w której udział wzięło 300 osób z ponad 30 krajów Europy. W roku 1997 przygotował pierwszy i jak dotąd jedyny Ogólnoświatowy Zlot Polskich Kontrolerów Ruchu Lotniczego, który miał miejsce w Pułtusku. Członek Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego, Krajowej Rady Lotnictwa, International Aviation English Association oraz Pilots For 911 Truth Organization.
W latach 1991 – 1993 stały współpracownik magazynu "Lotnictwo Aviation International". W latach 90. był autorem publikacji dla takich pism, jak "Skrzydlata Polska" i "Żurawie", pisywał dla prasy codziennej i periodyków w kraju i za granicą. Zajmował się tłumaczeniami i konsultacjami dla TVP, "National Geographic" i wydawnictw książkowych.
W roku 2007 podjął współpracę z miesięcznikiem lotniczym "Pilot Club Magazine". Oprócz lotnictwa żywo zajmuje go także polityka. W latach 2003-2004 był Przewodniczącym Zarządu województwa mazowieckiego Organizacji Narodu Polskiego – Liga Polska. Jest redaktorem polsko-polonijnej gazety internetowej "KWORUM", publikuje też felietony na polonijnych portalach internetowych.

O książce "Operacja Dwie Wieże"


Operacja Dwie Wieże. Dlaczego akurat Dwie Wieże? Bo 11 września zniszczono rozmyślnie dwie najwyższe wieże Nowego Jorku, bliźniacze budynki nazywane David i Nelson – od imion Rockefeller’ów. Ale też dlatego, że cały ten zamach, w wyniku którego zniszczono 4 samoloty i tysiące istnień ludzkich, nie mógł się udać bez ingerencji w system kontroli ruchu lotniczego.
Kiedy mamy do czynienia z jakimś wypadkiem lotniczym, media skrótowo podają o ostatniej pozycji samolotu, jaką odnotowała Wieża kontroli. Jest to ogromne uproszczenie, bo na kontrolę ruchu lotniczego składa się łańcuch poszczególnych jej organów. Ale tak się przyjęło mówić.
I patrząc na to w tym kontekście, tu znowu mam nieodparte wrażenie, że tego dnia działały w USA, obrazowo mówiąc, dwie wieże. Jedna, ta właściwa – wydajny system tysięcy pracowników wykonujących ciężkie i odpowiedzialne zadania. I druga – zbrodnicza, ukryta za plecami pierwszej, działająca wbrew podstawowej zasadzie kontroli ruchu lotniczego. Niwecząc wkład porządnych ludzi w bezpieczeństwo lotnictwa. Źle, kiedy przeciw własnym obywatelom obraca się cały aparat mający ich chronić i wspierać. Począwszy od władz, poprzez dowództwo wojskowe, służby specjalne, na mediach kończąc.

Recenzje


DAKOWSKI MIROSŁAW, prof. zw. dr hab.
Profesura z dziedziny fizyki rozszczepiania i fizyki ciężkich jonów. Przeszło 70 publikacji recenzowanych z fizyki jądrowej, meteorytyki i geochronologii. W latach 80-tych wydawca podziemny. Od 20-tu lat zajmuje się poszanowaniem energii i energiami odnawialnymi. Na początku lat 90-tych twórca Grupy Poszanowania Energii. Obecnie kierownik Zakładu Energii Odnawialnych w Akademii Podlaskiej w Siedlcach. Z prof. Jerzym Przystawą współautor książki „Via bank i FOZZ o rabunku finansów Polski”. Żeglarz.

„Operacja Dwie Wieże” to książka analizująca aferę World Trade Center (11.09.2001) z punktu widzenia doświadczonego kontrolera ruchu lotniczego. Chodzi o drugą (tajną) wieżę .. kontroli lotów... Precyzyjnie pokazuje, że Ameryką rządzą zakłamani – i niezgrabni – przestępcy. Książka chłodna, udokumentowana. Duża i ważna bibliografia.


PYSZKO JAN - dr hab. med.
Właściciel prywatnej polikliniki chirurgicznej w Binningen koło Bazylei.
25 publikacji naukowych z zakresu medycyny, 19 kongresów narodowych i międzynarodowych, wybudowanie laboratorium chirurgii eksperymentalnej w klinice chirurgicznej w Ołomuńcu.
Prezes Rady Fundacji Słowa Polskiego dla Zaolzia (1992-1995); wiceprezes Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii (1994-1999); prezes Rady Nadzorczej Spółki Hotelu Piast-Polonia w Cieszynie Zachodnim (1993-1996); założyciel i prezes Polskiego Forum Bazylejskiego w Szwajcarii (1994-1995) powołanego w celu organizowania intelektualnej pomocy dla Polski; razem z o. prof. dr Józefem Bocheńskimi Marianem Respondem we Fryburgu w Szwajcarii - założyciel międzynarodowego komitetu dla osądzenia zbrodni komunistycznych "NORYMBERGA II" (1995); współinicjator i organizator Forum Polonijnego w Toruniu (1996-1997); od 1999 roku prezes ZWIĄZKU ORGANIZACJI POLSKICH w Szwajcarii; przewodniczący Komisji Rewizyjnej Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych (2001-2004); od 1999 roku założyciel i prezes polsko-polonijnej ORGANIZACJI NARODU POLSKIEGO - Ligi Polskiej, pierwszej światowej polskiej partii politycznej integrującej rodaków w kraju i na emigracji.

"Operacja Dwie Wieże" Sławomira M. Kozaka jest dla nowej historii publikacją o niedocenionej wartości. Wydarzenia z 11. września dały bolesny i krwawy początek XXI wieku. Śmierć tysięcy niewinnych istot ludzkich pod gruzami nowojorskich wieżowców znalazła kontynuację w wojnie irackiej. Ta niezwykle cenna publikacja powinna zainteresować szerokie warstwy społeczeństwa, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Daje ona dużo do myślenia i stawiania konkretnych pytań, na które czytelnicy będą szukali wiarygodnej odpowiedzi aż do czasu odkrycia całej prawdy.



STANISŁAW REMUSZKO - autor demaskatorskiej książki "Gazeta Wyborcza"

Pomimo iż przedstawiona koncepcja wydaje się na pierwszy rzut oka absolutnie nieprawdopodobna (wszystko zostało sfingowane, nie było żadnych terrorystycznych uprowadzeń, Boeingi wylądowały na wojskowym lotnisku, ludzi wyprowadzono, a katastrofę spowodowały puste samoloty sterowane zdalnie) – książka jest znakomicie napisana i wprost trudno się oderwać od raz rozpoczętej lektury. Pod względem sensacyjności, „Operacja Dwie Wieże” mieści się gdzieś między „Tożsamością Bourne’a” a „Pięścią Boga” – choć budowana z publicystycznym mistrzostwem akcja ma w wydaniu Sławomira M. Kozaka zasadniczo odmienny charakter niż wojenno-szpiegowskie fabuły Ludluma czy Forysthe’a. Polski autor mianowicie, niczym rasowy dziennikarz śledczy, nadał wyjątkową dramaturgię nie jakiejś fikcji, lecz bardzo konkretnym i udokumentowanym rzeczywistym faktom, relacjom i wydarzeniom z 11 września 2001 oraz z okolic tej daty, tym ważnym i tym drobnym – tyle że szokująco skojarzonym, fachowo skomentowanym i słabo znanym szerszej opinii.

Wyszła mieszanka piorunująca. Książka, wraz z bogatą listą weryfikowalnych źródeł, liczy 222 strony, a na każdej z nich pojawia się to samo pytanie: jak to było możliwe? Ja – nie wiem.

  • 0



#2

Mariush.
  • Postów: 4319
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pan Kozak już popisywał się swoją nieprzeciętną "wiedzą" w tym filmie:



A teraz zagadka:
Co oznacza układ symboli zaprezentowany w lewym górnym roku okładki książki?
  • 0



#3

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Pan Kozak już popisywał się swoją nieprzeciętną "wiedzą" w tym filmie:


Ośmielę się dodać że swoją opinię o autorze wydam dopiero po przeczytaniu książki. Chyba raczej nie ma potrzeby wyjaśniać z jakiego powodu. A ponieważ nie mam przed nazwiskiem literek prof. zw. dr hab. jak co niektórzy recenzenci zapewne przetrawienie tekstu trochę potrwa...... :roll: Oczywiście nie nalegam aby każdy o utrwalonych pogladach czytał przedstawioną książkę. Nie zdyskredytuję autora na podstawie czyjejś sugestii.
  • 0



#4

Snajper88.

       Były moderator           Były 'szef' tłumaczy

  • Postów: 204
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

A teraz zagadka:
Co oznacza układ symboli zaprezentowany w lewym górnym roku okładki książki?


Oznacza to: "Q33NY" tyle że pisane czcionką wingdings (w M$ Wordzie). Niby miał to być numer lotu samolotu, który uderzył w WTC, co jest oczywiście nieprawdą [numery lotów to: AA11 (pierwszy lot); UA 175 (drugi lot)]
  • 0



#5

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dla naiwnych....
"Badanie wypadku promu kosmicznego "Columbia" pochłonęło 50 milionów dolarów. Tyle samo otrzymała komisja tropiąca aferę "Whitewater", w którą zamieszany był prezydent Clinton. Z kolei badanie seksualnych wyczynów tego ostatniego z udziałem Moniki Lewinsky kosztowało Amerykę 40 milionów dolarów. Na dochodzenie w sprawie kasyn "Casino Gambling" wydano w 1996 roku 5 milionów. Natomiast na znalezienie prawdy o wydarzeniach 11 września w 2003 roku wydano zaledwie 3 miliony."
Jak zwykle zadam odwieczne pytanie sprzed ponad dwóch tysięcy lat....kto zyskał a kto stacił :roll: Jest to wypowiedź słynnego w czasach rzymskich filozofa.
  • 0



#6

Mariush.
  • Postów: 4319
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

"Badanie wypadku promu kosmicznego "Columbia" pochłonęło 50 milionów dolarów. Tyle samo otrzymała komisja tropiąca aferę "Whitewater", w którą zamieszany był prezydent Clinton. Z kolei badanie seksualnych wyczynów tego ostatniego z udziałem Moniki Lewinsky kosztowało Amerykę 40 milionów dolarów. Na dochodzenie w sprawie kasyn "Casino Gambling" wydano w 1996 roku 5 milionów. Natomiast na znalezienie prawdy o wydarzeniach 11 września w 2003 roku wydano zaledwie 3 miliony."

Prace komisji ds. 11 września pochłonęły więcej, bo aż 15 mln $. Te trzy miliony były tylko kwotą gwarantowaną przez prawo publiczne.
Źrodło

Ponadto śledztwo było prowadzone także w innych obszarach, przez wiele różnych instytucji. Samemu NIST-owi do 2006 roku przyznano 48 mln $.
Źródło

I już z 3 mln zrobiło się 63 mln...
Ale o tym zapewne w rekomendowanej przez Ciebie książce już nie przeczytasz. ;)


Gratuluję umiejętności oceniania książki po okładce. Jestem pod wrażeniem.
Mam nadzieję, że za swoją pracę dostajesz więcej niż 30 srebrników?

Wskażesz mi miejsce, w którym oceniłem książkę po okładce???

Zwróciłem tylko uwagę na pewny jej graficzny element, który jest jednym z najgłupszych i najprymitywniejszych idiotyzmów zmyślonych przez zwolenników TS.

A tak konkretnie co nie pasuje Ci w tym filmie? Masz może kilkudziesięcioletnie doświadczenie w pilotażu, a może w kontroli ruchu?

Dużo rzeczy mi nie pasuje.
Doświadczenia w pilotażu nie mam, ale w odróżnieniu od naszego lotniczego speca przynajmniej wiem, jakie silniki montuje się w Boeingach 757.

W łganiu w żywe oczy też jest niezrównany.
Facet opowiada jakieś niestworzone historie na temat ostatnich chwil lotu AA77. Najpierw stwierdza, że podczas podejścia pośredniego AA77 poruszał się z szybkością ok. 460 węzłów, choć na filmie w tle jego wypowiedzi widać dokładnie, że chodzi o wartości z zakresu 270-300 węzłów. Potem jest jeszcze ciekawiej - wg pana Kozaka tuż przed Pentagonem samolot zwalania do ok. 120 węzłów. A to już brednie do kwadratu... Brednie, których "obalaniem" nasz bohater jest najwyraźniej bardzo usatysfakcjonowany.

A twierdzenie, że wieże zawaliły się w 8,5 sekundy to chyba już absolutny rekord prędkości. Rekord prędkości i absurdu zarazem.

Jak książka tego pana jest równie "rzeczowa", to ja podziękuję ;)

Przecież nie powinno być większym problemem dla fachowców, inżynierów budowlanych, obliczenie jaka energia jest potrzebna jest potrzebna na przebicie się rejsowego boeinga przez 3 pierścienie żelbetowej konstrukcji wzmacnianej kevlarem.

I nie jest to problemem.


Przy czym wysoce dziwne jest, że silniki, czyli elementy wykonane z najodporniejszego stopu nie wbiły się w budynek z taką łatwością jak aluminiowa konstrukcja kadłuba.

Owa odporność, czy wytrzymałość, to tylko jeden z wielu czynników determinujących efekt końcowy.
  • -1



#7

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Owa odporność, czy wytrzymałość, to tylko jeden z wielu czynników determinujących efekt końcowy.

Lub finansowy.
  • 0



#8

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Doświadczenia w pilotażu nie mam, ale w odróżnieniu od naszego lotniczego speca przynajmniej wiem, jakie silniki montuje się w Boeingach 757.


To pewnie wiesz, że zależnie od życzeń klienta mogą to być: Rolls-Royce RB211, Pratt & Whitney PW2037, PW2040 lub PW2043.
  • 0



#9

Mariush.
  • Postów: 4319
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Lub finansowy.

Masz jeszcze coś równie bezwartościowego do dodania?

To pewnie wiesz, że zależnie od życzeń klienta mogą to być: Rolls-Royce RB211, Pratt & Whitney PW2037, PW2040 lub PW2043.

Wiem. I żaden z tych modeli silnika średnicą nie przekracza 2 metrów. Pan Kozak twierdzi jednak, że silniki montowane w Boeingu 757 mają prawie 3 metry średnicy...
  • 0



#10

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Wiem. I żaden z tych modeli silnika średnicą nie przekracza 2 metrów. Pan Kozak twierdzi jednak, że silniki montowane w Boeingu 757 mają prawie 3 metry średnicy...

Jak można popełnić tak niepolityczny błąd? Oczywiście że żaden z tych silników nie przekracza średnicy 2 metrów. Mają około 25 cm średnicy.

Dołączona grafika


Ale cóż prawda musi być prawdą właściwą. :roll:


Inny bez obudowy:

Dołączona grafika


Pewnie ma 11 cm :mrgreen:


I dla reszty naiwnych.....co tytaj robią drzewa oraz latarnie podczas akcji gaśniczej ? Ktoś znowu zapomniał, trasa przelotu samolotu. I oczywiście kolejna kamera która mogłaby wszystkim spiskowcom zatkać usta.....gdyby tego dnia działała.

Dołączona grafika


  • 1



#11

Mariush.
  • Postów: 4319
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak można popełnić tak niepolityczny błąd? Oczywiście że żaden z tych silników nie przekracza średnicy 2 metrów.

50 % - to poważny błąd.

Zresztą, te niespełna 2 metry (dokładnie 1,88 m) to tylko średnica głównego wentylatora, dość delikatnego elementu silnika. Na tyle delikatnego, że byle gęś może "rozmienić go na drobne". Znajdujące się nieco dalej sprężarki są dużo mniejsze:

Dołączona grafika

Ich pozbawione łopatek rdzenie nie są większe niż ok. 70 cm. O, coś takiego:
Dołączona grafika
  • 0



#12

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ich pozbawione łopatek rdzenie nie są większe niż ok. 70 cm. O, coś takiego:

Zdumiewające....a czy te rdzenie są narażone na ekstremalne temperatury spalania jak w interesującej nas komorze silnika ? Kolejna ciekawostka, płonie to co powinno oczywiście oprócz paszportów.
  • 0



#13

Mariush.
  • Postów: 4319
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 5
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tarcze sprężarek nie muszą być odporne na ekstremalne temperatury. Spalanie zachodzi za nimi. Zresztą, za zniszczenie silników samolotu praktycznie nie odpowiadał ogień, ale przede wszystkim uderzenie.
  • 0



#14

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tarcze sprężarek nie muszą być odporne na ekstremalne temperatury. Spalanie zachodzi za nimi. Zresztą, za zniszczenie silników samolotu praktycznie nie odpowiadał ogień, ale przede wszystkim uderzenie.

Kolejny geniusz czy podróbka Alberta Einsteina.....uderzenie powoduje całkowity zanik szczątków. Więc się spaliły czy znikneły od uderzenia. Jako chłop z jajami powinieneś wytłumaczyć ten fenomen. A co z drzewami i latarniami ?

Na tyle delikatnego, że byle gęś może "rozmienić go na drobne"
Widać ściana Pentagonu jest lepsza od gęsi.
  • 0



#15

Don Corleone.

    Dispositif

  • Postów: 1116
  • Tematów: 68
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

A gdzie są w takim razie czarne skrzynki?

FDRs are usually located in the rear of the aircraft, typically in the tail. In this position, the entire front of the aircraft is expected to act as a "crush zone" to reduce the shock that reaches the recorder. Also, modern FDRs are typically double wrapped, in strong corrosion-resistant stainless steel or titanium, with high-temperature insulation inside. They are generally fire engine red

http://en.wikipedia....recorder#Design

Zawsze coś zostaje po samolocie.

Dołączona grafika
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 użytkowników, 4 gości oraz 0 użytkowników anonimowych