Skocz do zawartości


Zdjęcie

Historia piekła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#16 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Jest wielce prawdopodobne, że tym "szatanem" są istoty z świata astralnego, które żywią się naszym cierpieniem. To daje im dobrą dla nich energię i to one są odpowiedzialne za trzymanie w ciasnym więzieniu każdą jednostkę, która jest święcie przekonana o tym, że ma cierpiec a szczęście, jakie może doświadczy jest iluzją. Sens istnienia w moim pojęciu ma zupełnie inne znaczenie.
  • 2

#17

zulugula.
  • Postów: 281
  • Tematów: 86
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pnie i panowie wiecie gdzie jest piekło wystarczy włączyć tv,tam widać,nawet dotknąć można tej śmierci ,głodu mordu człowieka przez człowieka.zgnilizny wszemobecnej Tu mamy piekło nietrzeba szukac i rozmyślać gdzie i czym jest piekło.


Czyż tego nie widac?
  • 0

#18

Heweliusz.
  • Postów: 186
  • Tematów: 14
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Pnie i panowie wiecie gdzie jest piekło wystarczy włączyć tv,tam widać,nawet dotknąć można tej śmierci ,głodu mordu człowieka przez człowieka.zgnilizny wszemobecnej Tu mamy piekło nietrzeba szukac i rozmyślać gdzie i czym jest piekło.


Czyż tego nie widac?


No i co z tego, że jest piekło na ziemi. Często zapominacie, że każdy człowiek ma swoją dusze. Szatan dręczy nie tylko człowieka na ziemi, a także życie pozagrobowe. Są dwa światy: materialny i niematerialny.
  • 0

#19 Gość_Muhad

Gość_Muhad.
  • Tematów: 0

Napisano

Każdy człowiek ma swoją duszę, ale jesteśmy jednością, o czym zapomnieliśmy. Podział i rozłam tej jedności doprowadził do poczucia samotności, do cierpienia, do wojen, egoizmu, obłudy itd. Kto za tym stoi? Religie dzielą ludzi... a co ich łączy? Miłośc.

Sam sobie odpowiedz.
Chcesz wierzyc w bzdury, wierz sobie. Byc może to dla Ciebie jedyny sens istnienia. Także szanuję,
ale współczuję jednocześnie.
  • 0

#20

pawlo18.
  • Postów: 77
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Co do artykułu wręcz idealny. Rozpisane jest pojęcie zaświatów w wielu religiach jak wyglądało u Sumerów jak u Egipcjan jak u Greków jak u Żydów i także jak u Chrześcijan. Dla mnie jedyną ważną rzeczą jest to, dlaczego ludzie dają sobie tak mydlić oczy religiami, które de facto chcą ogłupić człowieka oraz zrobić z ludzi swoich niewolników posłusznych jak baranki (przykładem do tego mogą być krucjaty).
  • 0

#21

Max Powel.
  • Postów: 89
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Piekło to baja dla dzieci żeby bały się robic "złe uczynki" Normalne że jak powiesz dzieciakowi że jak będzie niegrzeczny to będzie się smażył w smole itp. to będzie grzeczny (przez chwilę) Tak samo jest z tymi którzy wierzą oni po prostu tak się przejmują tym "piekłem" że nigdy z niego nie wyrastają (bez obrazy co do niektórych ale tak jest prawda) Co do wykładu tej pani której rozłączyło się pół mózgu to jest on jedynie potwierdzeniem że coś takiego jak niebo piekło etc. nie istnieje. A tak zwana ludzka dusza to nic innego jak czysta energia uzyskiwana z procesów chemicznych organizmu. Jeśli organizm zbierze tej energi wystarczająco dużo to po śmierci zapis energetyczny naszej świadomości może wpływac mentalnie na otoczenie co tłumaczyło by wszelkie teorie spiskowe nawiedzeń egzorcyzmów i podobnego crapu.
  • 0

#22

lunatyk.
  • Postów: 214
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Piekło stworzył kościół żeby kontrolować niewiernych
"odejdź od kościoła a pochłonie Cię piekło NIEWIERNY!!" - do tej pory można spotkać się z takim fanatyzmem, osobiście sie z takim typem spotkałem, nic tylko się śmiać i płakać.
  • 0

#23

Cascco.
  • Postów: 589
  • Tematów: 9
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

No dobrze przeczytałem posty i temat ale jednego nie rozumiem , co stoi za naszym "sumieniem" , skąd wiemy co dobre a co złe. Przecież gdyby nie było jakiejś nadnaturalnej siły samej w sobie to , jakim cudem wiedzielibyśmy że to co powiedziałem np: kłamstwo jest złe? I źle się z tym czuje?
  • 0

#24

some.
  • Postów: 125
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

No dobrze przeczytałem posty i temat ale jednego nie rozumiem , co stoi za naszym "sumieniem" , skąd wiemy co dobre a co złe. Przecież gdyby nie było jakiejś nadnaturalnej siły samej w sobie to , jakim cudem wiedzielibyśmy że to co powiedziałem np: kłamstwo jest złe? I źle się z tym czuje?



To akurat latwo udowodnic. Wartosci moralne nabywa sie w toku nauki spolecznej i nie ma w tym nic nadnaturalnego.
  • 0

#25

Oren.
  • Postów: 71
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Cóż... przeczytanie tego artykułu daje wiele do myślenia, przedstawia on Boga jako wytwór wyobraźni ludzkiej, który musiał się dostosowywać do wymogów społeczeństwa...

Cytat o grze w spore: „Każda zmiana, każde dodanie nowego elementu wygląda tak, jakby ten element „istniał już przed wprowadzeniem tej zmiany”. Tak samo jest z piekłem”

To tak wygląda ale w rzeczywistości to jest to po skoku o parę miliardów lat w przód… w grze to można zobaczyć patrząc na linię ewolucji… później czas zwalnia i latamy po kosmosie. Dlatego nie można edytować stwora- czas "wolniej" leci... i nie trzeba wprowadzać zmian w zakresie samego stwora, gdyż są to zmiany niepotrzebne.

Poza tym początki przemian Szeolu wyglądają jakby je Dante stworzył- wpakowanie wroga politycznego do miejsca gdzie cierpi bardzo pasuje do niego.

Motyw ognia jest bardzo częsty. Ogień w przenośni oznacza oczyszczacz, można oczyścić to i tamto, aby coś lepszego mogło to i tamto zastąpić... pole chwastów spalić, aby mogło wyrosnąć żyto, jęczmień, chmiel... Kobieta można jakiemuś mężczyźnie piękną żonę <czyt. czarownice> spalić, by zastąpić jej miejsce. Oczywiście poprzedzając to donosem do lokalnego księdza ,ale mniejsza o to... Myślę ,że w piekle jest ogień tylko po to ,aby oczyścić dusze... a ponieważ ich grzechy są wielkie i nieskończone według wg. ludzi z krzyżem ,więc taki jest trawiący ich ogień...

Zastanawia mnie fakt, że Jezus z niewiarygodną liczbą grzechów na sumieniu po trzech dniach sobie wyszedł z piekła... Czyli tak jakby stracił grzechy, czyli oczyścił się, wypalił je w piekle. Czyli taki na przykład ja... wielki grzesznik, bezbożnik i ...ateista... jeżeli trafię do tego piekła to wyjdę po ~minucie? Jeżeli trafię tam na wieczność... to dlaczego Jezus wyszedł? On powinien znacznie dłużej tam przebywać... Chyba ,że są jakieś bonusy ala Constantine i opcja Sacrifice... ale w takim razie mogę sobie zbawić wszystkie dusze będące w piekle kosztem 3 dniowego pobytu w piekle? Już sobie wyobrażam tą radość wychodzenia z piekła i wychodzenia do nieba...

Pozdrawiam Oren
  • 0

#26

Hunter.
  • Postów: 302
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Zastanawia mnie fakt, że Jezus z niewiarygodną liczbą grzechów na sumieniu po trzech dniach sobie wyszedł z piekła...

Yyy...coś pominąłem? Skąd te poglądy? Przyznam, że niespotkałem się z takim podejściem. Może kolega rozwinie swoją myśl, gdyż ja "katol" nie rozumiem za bardzo.
  • 0

#27 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Widzę, że ktoś wspominał o siostrze Faustynie. ona tak to opisywała.


."Dzień 25 marca [1935 r. - red.]. Rano w czasie rozmyślania ogarnęła mnie obecność Boża w sposób szczególny, widząc wielkość niezmierną Boga i zarazem Jego zniżenie się do stworzenia. Wtem ujrzałam Matkę Bożą, która mi powiedziała: O, jak bardzo miła jest Bogu dusza, która idzie wiernie za tchnieniem Jego łaski; ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny. Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania..."
(Dz. 635).
Niebo Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do Źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga - Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią. To Źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe, tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia. Rozumiem teraz św. Pawła, który powiedział: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani weszło w serce człowieka, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują. - I dał mi Bóg poznać jedną jedyną rzecz, która ma w oczach Jego nieskończoną wartość, a tą jest miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość - i z jednym aktem czystej miłości Bożej nie może iść nic w porównanie. O, jakimi niepojętymi względami Bóg darzy duszę, która Go szczerze miłuje. O, szczęśliwa dusza, która się cieszy już tu na ziemi Jego szczególnymi względami, a nimi są dusze małe i pokorne
(Dz. 777, 778).

Czyściec Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję "Gwiazdą Morza". Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściśle obcuję z duszami cierpiącymi
(Dz. 20).

Piekło Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka - jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk. Są męki dla dusz poszczególne, które są mękami zmysłów: każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą. Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest
(Dz. 741).
  • 0

#28

Santeri.
  • Postów: 127
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Co do Siostry Faustyny to widzę tu wielką niesprawiedliwość (nie wiem czy Bożą czy ludzką).
Otóż dlaczego jest tak, że kiedy jeden wariat spisze swoje urojenia w postaci zapisków z grubsza pamiętnikowych to zapiski te uznawane są za bujdy, a kiedy zrobi to drugi szaleniec wplatając w cała opowieść Maryję/Jana Pawała II/Świętych/Boga/Jezusa (w tej kolejności) jest to dowód objawienia?
  • 0

#29 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Na to Ci nie odpowiem bo to bada szereg osób i sposób zakwalifikowania objawień jest mi nieznany. Zauważ, że praktycznie wszyscy katolicy uznają objawienia na górze w Međugorje jednak Kościół nigdy ich nie uznał mimo iż minęło 28 lat.
  • 0

#30

Oren.
  • Postów: 71
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Yyy...coś pominąłem? Skąd te poglądy? Przyznam, że niespotkałem się z takim podejściem. Może kolega rozwinie swoją myśl, gdyż ja "katol" nie rozumiem za bardzo.


Kolega katolik może ma racje. Może Jezus nie wziął na swoje barki moich, waszych, naszych grzechów po to ,aby nas zbawić i poszedł do piekła za swoje własne dobre* uczynki... Tak przynajmniej nie wpajała mi katechetka, ksiądz w kościele i inni księża z którymi miałem styczność oraz w których już nie wierzę...
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych