Skocz do zawartości


Zdjęcie

Życie przed życiem. Gdzie byłeś, zanim przyszedłeś na świat?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
60 odpowiedzi w tym temacie

#16

michciu.
  • Postów: 350
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miru tak wiele osób mówi, a potem chce imeć dzieci za wszelką cenę.. WIem że nie pyta się kobiety o wiek ale ile masz lat? bo takie podejście przechodzi z wiekiem,
a co do tematu to uważam że dusza człowieka przed śmiercią jest stwarana przez Boga, od nowa, a po śmierci idzie do Raju, (jakkolwiek by go nie nazwać)
  • 0

#17 Gość_inga

Gość_inga.
  • Tematów: 0

Napisano

Jedno jest pewne - ja sobie tego życia nie wybrałam i zamierzam je sobie po śmierci wynagrodzić z nawiązką.

Tego nie wiesz, bo nie masz świadomości faktu podjęcia właśnie takiej decyzji.

Mnie też się śnią, ale zwykle w tych snach je topię, bo dzieci mieć nie chcę i nie zamierzam. Może jeśli zrobię to wystarczająco dużo razy, zlitują się i stanę się bezpłodna?

Możesz nie chcieć mieć dzieci, wolna wola, ale dlaczego zaraz je topić..........i skąd ten wstręt do nich?
  • 0

#18

Fenix.
  • Postów: 1268
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ktoś kiedyś powiedział, że małe dzieci są tak słodkie tylko po to, aby ich nie pozabijać :) ... może wyjdę na brutala ale w pełni się zgadzam...
  • 0

#19

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Odkąd sięgam pamięcią, pamiętam takie coś:

Widziałem swój dom z góry, z pewnej wysokości. Patrzyłem na niego, a obok siebie czułem obecność jakiejś istoty. Nie wiem co to było. Tak czy inaczej, owa istota zadała mi takie oto pytanie:
- Chcesz być chlopcem czy dziewczynką?
:) Mocno się wahałem :P Poprosiłem więc by przedstawić mi wygląd mojego życia zależnie od obranego wyboru przez pryzmat cierpienia fizycznego jakiego bedę zmuszony/a doświadczyć. Pamiętam, że właśnie ból był tym co determinowało mój wybór. Troche czasu minęło, a ja w końcu wzdychając rzuciłem:
- ...chłopcem.
Zamknąłem oczy i "skoczyłem".

Pamiętam to "od zawsze" i nigdy nie kojarzyłem tego ze snem, no ale kto tam wie...
  • 0

#20

Roseb.
  • Postów: 650
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Ciekawy artykuł, nie powiem. Jednak cała ta reinkarnacja nie jest dla mnie koncepcją zachęcającą. Jakoś bardziej podoba mi się wieczna radość, szczęście w raju albo czymś takim, niż ciagłe powracanie do życia. Nie, żebym narzekał.
Miru: człowiek jest istotą, która ma pewien mankament: nie wie wszystkiego. Może kiedyś przestaniesz żałować tego, że urodziłaś się akurat w tym wcieleniu, a nie innym. A tekst o topieniu dzieci pozostawiam bez komentarza.
  • 0

#21

specyfik.
  • Postów: 159
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

może to topienie to uraz z dzieciństwa?
  • 0

#22

Miru.
  • Postów: 22
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Raczej psychologiczna próba zaradzenia problemu - to nie jest tak, że nie lubię dzieci. To myśl, że będę matką mnie odrzuca. Dziećmi można się opiekować i je kochać, póki się nie umrze. Ale od macierzyństwa się nie ucieknie. Nieważne co się zrobi, przed śmiercią, czy po, matką się będzie zawsze - WŁASNOŚCIĄ dziecka, istnym wcieleniem mamowatości i nieważne co się z dzieckiem zrobi, jedyna opcja to poświecić całe życie i być dobrą matką (realizować się tylko i wyłącznie poprzez pryzmat szczęścia dziecka) albo stać się matką wyrodną - ale zawsze matką. Aborcja jest z kolei niemoralna (wiem, o czym myślicie, ale gdybym faktycznie urodziła dziecko NIE utopiłabym go! Dziecko nie jest własnością matki, tak jak matka nie powinna być własnością dziecka (ale jest, niestety. To jak z subtelną dyskryminacją - trudno zauważyć, ale jak już się to zrobi, to aż daje po oczach)) Dla przykładu - wyobraźcie sobie, że Gabriel mówi Maryi, że urodzi dziecko, a ona się nie zgodzi. Niestety, nie ma w tej sprawie nic do gadania. Więc - albo zostanie tą świętą matroną, przykładem matki i niczego innego (zauważcie, że ona ma w całej Biblii wyłacznie jedną rolę - rodzicielki) albo dziecko zostawi - wstyd! Wyrodna matka! To przecież twoje DZIECKO! Tak to już jest - dziecko jest dzieckiem dopóki nie znajdzie innej rodziny, ale matka już zawsze będzie matką...

A jeśli to nie wystarczy - włączcie telewizor na byle jakim filmie, czy serialu i poobserwujcie zachowanie matek, wyobrażając sobie, że to wy nimi jesteście.

Lat mam 18.
  • 0

#23

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dziecko nie łączy sie tylko z matką. Dziecko to rodzina, więc masz jako wsparcie też ojca :) Jaki on będzie to już Twoja głowa.

To faktycznie nie niechęć do dzieci Cię odrzuca, bo to nie ta chęć determinuje ich "posiadanie". W momencie gdy rozumiesz, że chcesz z danym partnerem spędzić resztę życia, pojawia się miłość uprzedzająca - miłość do dziecka (owocu waszej miłośći) którego jeszcze nie ma.
Macierzyństwo to nie posiadanie. Owszem, przez pierwsze lata trzeba poświęcić dziecku sporo uwagi, wychować je i zaszczepić pewne wzorce, ale ono samo z wiekiem zaczyna dążyć do coraz wiekszej samodzielności, autonomii.

Nie dojrzałaś do pewnych spraw jeszcze. Tyle.
  • 0

#24

cisz.

    Realizm Magiczny

  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Miru, masz sporo racji.
Ale nie upzredmiotawiaj (?) tak roli matki. Przecież to wciąż czlowiek, kobieta, istota z wolną wolą, ktoś kto od ręki nie zapomina o marzeniach, woli samorealizacji, wlasnej tożsamości i indywidualności.
Zgoda, że niestety to wszystko będzie musialo przejść przez sito potrzeb i dobra dziecka. Ale fakt faktem- im mniejszy indywidualizm i poczucie odrębności, im mniejsze parcie na sukces tym kobieta jest lepszą matką. Ale z drugiej strony im mniej tej mamowatości, tym dzieciak będzie bardziej samodzielny i odporny.


Ja może nie teraz, ale kiedyś na pewno chce od od początku ksztaltować malego czlowieczka, odpowiadać na jego pytania, uczyć go mojego kodeksu, puszczać mu ukochane plyty. Ogromna odpowiedzialność, ale jaka radość.

Myślę, że kiedyś też dojdziesz do podobnych konkluzji.
  • 0



#25

viatora.
  • Postów: 303
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Miru, rozumiem cie ale moj poglad sie pomau zmienia. Najbardziej nie widzi mi sie bycie dziewieciomiesiecznym grubym inkubatorem. Przeraza mnie tez wizja krwawego porodu - na sama mysl jest mi slabo a jak pomysle ze szczegolami jak to wyglada (przerazilam sie gdy uslyszalam o czyms takim jak nacinanie krocza - sorry dla wrazliwych) to... odechciewa mi sie dzieci. Ble. Slabo mi.
Silent napisal bardzo fajna rzecz i taka realistyczna - ale nie wydaje mi sie, zeby bylo mozliwym cos takiego pamietac (jesli mialo to miejsce). Ciekawa tylko jestem jednego - kryterium wyboru plci byl bol fizyczny... wybrales ze chcesz byc chlopcem.... I wonder why - ten wybor oznaczal mniej cierpienia czy odwrotnie? :]
  • 0

#26

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Hehe, to troche zawiłe.
Zasadniczo chciałem wybrać tak by bólu doświadczyć jak najmniej. Pamiętam, że bałem się porodu:D (to Cie pocieszyłem teraz viatora;)). Ostatecznie jednak wyszło tak, że nie było opcji lepszej i gorszej - istny konflikt tragiczny, czyli popularny lipton tudzież kaplica :P

Wybór padł bo musiał. Osobisicie pocieszam się, że co miałem złego jako chłopak przeżyć jest już za mną - w sumie 3 operacje, a kolana mam tylko dwa :P

Przemo -> myślę, że potrzebna by była pomoc specjalisty od regresingu.
  • 0

#27 Gość_Inga

Gość_Inga.
  • Tematów: 0

Napisano

myślę, że potrzebna by była pomoc specjalisty od regresingu.

To zróbcie zrzutę, i zamówcie jej takiego gościa. :/
To nie jest temat o Miru i jej fobiach. Komentujcie wątek, albo uniemożliwię wam dalsze wpisy.
  • 0

#28

shar0nie.
  • Postów: 384
  • Tematów: 4
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Don i Terri poznali się dość późno, doszli jednak do wniosku, że nie będą czekać z dziećmi. Terri zaszła w ciążę w noc poślubną. Badanie ultradźwiękiem wykonane kilka miesięcy później pokazało, że bez wątpienia poczęła bliźniaczki. Ciąża spowodowała, że Terri czuła się bardzo źle, a Don zaczął martwić się o jej zdrowie. Bała się, że mogłaby stracić dzieci, on również obawiał się ich utraty. Pewnej nocy obudził się i spojrzał na drzwi sypialni. W holu świeciło się światło, on jednak pamiętał, że razem z Terri wyłączyli wszystko, udając się na spoczynek. Światło pojaśniało i zeszło w dół holu, wchodząc do ich sypialni. Wewnątrz światła był młodzieniec odziany w białą szatę. Przyszedł, zawisł obok łóżka i spojrzał na Dona. "Tata", powiedział. "Moja siostra i ja przedyskutowaliśmy to i postanowiliśmy, że ona zajmie pierwsze miejsce. Będzie to lepsze dla mamy. Przyjdę za jakieś dwa lata". Don odwrócił się, by obudzić Terri, gdy jednak odwrócił się, postać i światło znikły. Następnego dnia Terri poroniła jedno z dzieci, które nosiła. Druga bliźniaczka nie doznała żadnego uszczerbku i urodziła się we właściwym czasie, zdrowa, ruda - i jako dziewczynka. Dwadzieścia jeden miesięcy później Terri urodziła chłopca z rudymi włosami, bardzo podobnego do swojej starszej siostry.

uum, świetne. brawa, ustąpił kobiecie miejsca :D . skoro dusze mogą komunikować się poza życiem na ziemi/ciałem, to czemu musimy siebie od nowa poznawać ? Zapominamy wszystko po urodzeniu ? Tabula rasa?
  • 0

#29

Ivellios.

    ÓSMY ZMYSŁ

  • Postów: 1625
  • Tematów: 401
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 109
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Na to wygląda, że zapominamy o wszystkim.
  • 0



#30

Seboolek.
  • Postów: 239
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Hmm mało myslalem nad tym tematem. Ciekawi mnie tylko jedna rzecz. Miliardy lat temu gdy chodzili jeszcze ludzie pierwotni to ich było mniej niz nas teraz. Wiec gdzie były te dusze wszystkie? Te które teraz zamieszkuja wszystkich ludzi? Moze jednak zwierzęta maja dusze?
Siedze sobie teraz przy kompie, mysle itp... mam dusze która ma pewnie ho ho ho lat. A dlaczego nic nie pamietam z tamtych innych czasów? Bo przeciez dusza nie ma mózgu... Przeciez nie nosi ze sobą mózgu do kazdej nowej osoby. Ona jest jak Akumulator do samochodu. Pojazd nie pojedzie bez niego. Człowiek bez duszy nie ruszy (;D) wiec chyba raczej nie da sie dowiedziec co było kiedys. No chyba ze dusza pamieta co i jak, ale jak by to z niej wydusic? Moze dusz jest tak wiele ze hej? Ze nawet są w innych cywilizacjach?

To jest taki temat na który nie da sie odpowiedziec. Gdyby człowiek posiadł taka wiedze to by było cos. Jest tyle zeczy których nauka nie moze udowodnic. Pewnie by mi powiedzieli ze jestem tylko górą miesa z mózgiem itp. itd. A jednak cos gdzies jest co to wszystko napedza. To jest jak czarna dziura. Ona załamuje czasoprzestrzen.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych