Taki stan rzeczy trwał jeszcze trochę ... jak już zamknąłem okno miałem w sobie jakieś dziwne uczucia, nie umiem ich okreslić. Wykonałem potem parę czynności, położyłem się spać. Chciałem uzyskać OOBE, ale nie mogłem - nie wiem dlaczego - nie mogłem się w trans wprowadzić nawet ... a byłem potem już dość spokojny. No i ... obudziłem się rano - nie wiem jak zasnąłem - wiem że rano tylko jakieś głupoty mi się śniły, ale część nocy wyjęta z kalendarza poprostu. Co jeszcze - gdy się przebudzałem (mam na myśli moment gdy uzyskałem świadomość, sen się kończył, ale jeszcze trwał paraliż przysenny) - czułem bardzo dziwny ból zęba - nie spotkałem się z takim jeszcze rodzajem (podobno ten ząb to ząb mądrości, 32 w kolejce, jeszcze nie wykształcony do końca) - który tak jak był intensywny, tak dość szybko minął ... dodam że mam go w dobrym stanie, wykluczam próchnicę etc. Jakoś dziwnie nadal czuję te stronę twarzy z zębem. Dziwnie się czułem jakoś - miałem też zdjętą pewną część odzienia w jakiej śpię co mnie zdziwiło.
_________________________________________
EDIT:
Dopiero niedawno od pisania tego wpadłem na pomysł by sprawdzić swoje uzębienie - miałem jakieś śmieszne punkciki na kieszonce skórnej jaką mam na zębie tym jeszcze, nieco zaczerwieniona była. To luz. Z tym, że wewnątrz ust mam ślad. Myślałem że od ugryzienia, ale to wygląda tak, że jest trochę nabrzmiały okrągły punkcik, tylko on jest nabrzmiały, na samym jego środku jest przerwana błonka, jakbym igłą dostał i zaczerwienienie. Poza tym dziwnie odczuwam tę część twarzy (lewą), nie wiem do czego to przyrównać ... taka trochę zastygła. Ten punkt jest blisko tego zęba, próbowałem tam się ugryść z 2 strony by zobaczyć i porównać to, ale ledwo się dało i zupełnie inaczej to wygląda (ślad od dużego zęba, a od jakiegoś punktu łatwo odróżnić).
Dziwnie się czuję ... głowa jest jakaś taka - niezdefiniowana, nie wiem jak to powiedzieć, określić.
No to tyle








