Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pomyślmy logicznie.


  • Please log in to reply
67 replies to this topic

#31

sarafan.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bez wątpienia... Nibiru nie wiadomo czy "zderzy się z Ziemią", ale na pewno zbliży się do niej... a to niesie ze sobą anomalie na Ziemi... więc jeżeli koniec ma nadejść to nadejdzie... przed takim czymś niestety ludzkość się nie wybroni... ale mimo wszystko powiem jedno - CZAS POKAŻE... :mrgreen:
  • 0

#32 Gość_Armstrong2009

Gość_Armstrong2009.
  • Tematów: 0

Napisano

Zderzenie światów



Naukowcy z UCLA, Tennessee State University oraz the California Institute of Technology przedstawili raport w The Astrophysical Journal, głównym czasopiśmie zajmującym się astronomią i astrofizyką, o zderzeniu dwóch planet podobnych do Ziemi orbitujących dookoła swego słońca, oddalonego o około 300 lat świetlnych od Ziemi.

"Zdarzenie może być porównywane do kolizji Ziemi i Wenus," powiedział Benjamin Zuckerman, profesor fizyki i astronomi na UCLA, współautor raportu. Astronomowie nie widzieli czegoś podobnego nigdy wcześniej. Okazało się, że większość katastrof tego typu może mieć miejsce również w pełni ukształtowanym układzie planetarnym.

"Jeżeli jakakolwiek forma życia istniała na którejkolwiek z tych planet, to straszliwe zderzenie mogło zmieść wszystko z ich powierzchni w ciągu kilku minut, innymi słowy mogło dojść do ostatecznego wyginięcia wszystkich żywych istot," powiedział współautor Gregory Henry, astronom na Tennessee State University (TSU). Masywny dysk emitującego podczerwień pyłu dookoła gwiazdy jest cichym świadectwem tego smutnego wydarzenia.

Zuckerman, Henry oraz Michael Muno, astronom na Caltech, obserwowali gwiazdę znaną jako BD+20307, która jest otoczona pyłem. Jego warstwa jest milion razy większa od tej, który otacza nasze Słońce.

Gwiazda znajduje się w konstelacji Barana. Astronomowie zebrali dane dotyczące emitowania promieni rentgenowskich wykorzystując orbitujące Obserwatorium Chandra X-ray i informacje na temat jasności z jednego z automatycznych teleskopów TSU w południowej Arizonie, mając nadzieję na określenie wieku gwiazdy.

"Oczekiwaliśmy, iż BD+20397 będzie relatywnie młodą, mającą co najwyżej kilkaset milionów lat gwiazdą, otoczonej pyłem sygnalizującym ostateczne etapy w formacji systemu planetarnego," powiedział Muno.

Powyższe spekulacje okazały się być nietrafionymi. Już 20 maja 2008 r. astronom z Carnegie Institution of Washingoton, Alycia Weinberger, ogłosiła w Astrophysical Journal, że BD+20307 jest gwiazdą podwójną, formowaną przez dwie gwiazdy orbitujące wokół ich wspólnego środka masy.

"Odkrycie radykalnie zrewidowało interpretacje danych i zmieniło gwiazdę w unikalny i intrygujący system," powiedział astronom z TSU, Francis Fekel, który wraz z Michaelem Williamsonem był poproszony o dostarczenie dodatkowych spektroskopowych danych z kolejnego automatycznego teleskopu z Arizony, aby asystować w badaniu tego wyjątkowego, podwójnego systemu.

Nowe spektroskopowe dane potwierdzają, że BD+20307 składa się z dwóch ciał o zbliżonych masach, temperaturze oraz rozmiarze do naszego Słońca. Okrążają wspólny środek masy co 3,42 dnia.

"Układ licznych pierwiastków w gwiazdach wskazuje, że ich wiek jest starszy niż kilkaset milionów lat jak pierwotnie przypuszczano," powiedział Fekel. Podwójny system wydaje się mieć kilkanaście miliardów lat, co jest porównywalne z wiekiem Naszego Układu.

"Kolizja planetarna w BD+20307 nie była obserwowana bezpośrednio, ale została wywnioskowana z niezwykłej jakości drobin pyłu, które otaczają parę słońc, w mniej więcej takiej samej odległości jak Ziemia i Wenus orbitują wokół Słońca," powiedział Henry. Jeżeli ten pył rzeczywiście wskazuje na obecność planet podobnych do Ziemi, byłby to pierwszy znany przykład planet orbitujących blisko dookoła podwójnej gwiazdy.

Zuckerman i jego koledzy po raz pierwszy napisali w magazynie Nature w lipcu 2005, że BD+20307, wtedy jeszcze postrzeganą jako pojedynczą gwiazdę, była otoczona przez ciepły pył, którego było więcej niż dookoła jakiejkolwiek innej znanej astronomom gwiazdy podobnej do naszego Słońca. Pył orbituje bardzo blisko podwójnego systemu, tam, gdzie mogą się znajdować planety podobne do Ziemi i gdzie pył nie może się zbyt długo utrzymać.

Niewielkie drobiny zostały zepchnięte przez gwiezdne promieniowanie, podczas gdy większe zostały zredukowane do pyłu podczas kolizji wewnątrz dysku. Tworzące pył zderzenie w okolicy BD+20307 musiały mieć miejsce w niedalekiej przeszłości, prawdopodobnie w trakcie ostatnich kilkuset tysięcy lat, powiedzieli astronomowie. "To stawia dwa bardzo interesujące pytania," powiedział Fekel. "Jak planetarne orbity zostały zdestabilizowane w tak starym, dojrzałym układzie i czy takie kolizje zdarzają się w Naszym Systemie?"

"Stabilność orbit planetarnych w naszym Systemie była rozważana przez dwadzieścia lat przez astronoma Jacquesa Laskara z Francji i ostatnio przez Konstantina Batygina oraz Grega Laughlina ze Stanów Zjednoczonych," mówi Henry.

"Ich modele komputerowe przewidują przesunięcia planetarne w odległej przyszłości i według nich kolizja Merkurego z Ziemią lub Wenus jest raczej nieprawdopodobna przez najbliższy miliard lat lub nawet i więcej lat."

"Jednak nie ma wątpliwości," stwierdza Zuckerman, „że większe kolizje zdarzały się w naszym Systemie w przeszłości. Wielu astronomów sądzi, że nasz Księżyc był uformowany po kolizji dwóch planetarnych embrionów – młodej Ziemi i ciała wielkości Marsa. Efektem zderzenia były olbrzymie odłamki, z których część uformowała Księżyc, a reszta zaczęła orbitować dookoła Słońca."

W porównaniu z potężnym zderzeniem w systemie BD+20307 kolizji Ziemi z asteroidem prawdopodobnie odpowiedzialnym za wymarcie dinozaurów 65 milionów lat temu, ta ostatnia jest tylko cieniem pierwszej katastrofy.

Zatem zderzenia planet są bardzo możliwe, nawet w już w bardzo uformowanym systemie gwiezdnym jak nasz, szczególnie gdy mamy dowody z krańców wszechświata :]


Źródło: Space Daily
  • 1

#33

SeloD.
  • Postów: 69
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Poczytałem sobie tematy związane z Nibiru i zebrałem do kupy parę informacji, którymi podpierają się osoby przekonane o jej istnieniu.

1. Planeta Nibiru ma zmienną trajektorię
2. Ciągnie za sobą pas planetoid, i innego rodzaju "złom" skalny
3. Już ją zaobserwowano
4. Już od dwóch lat ( mniej więcej wtedy wczytałem się w temat ) słyszę o tym, że niebawem ją zobaczymy. Były filmiki ( są nadal ) na YouTubie itd.

I zgodnie z tytułem tematu pomyślę logicznie ( jak zwykle zresztą ) :). I zadam pytania.

1. Na jakiej zasadzie ma zmienną trajektorię. Porusza się powiedzmy ósemkami, czy może po elipsie o zmiennych średnicach ? Poproszę o wytłumaczenie tego fenomenu
2. Czy tak wielki ogon nie byłby widoczny?
3. Gdzie?, kiedy?, Kto?. Poproszę o konkretne linki. Najlepiej do jakiś czasopism lub po prostu stron o innej tematyce niż paranormalnej, ew. stron amatorów zajmujących się obserwacją nieba i poszukiwaniem tego typu obiektów
4. Nadal czekam. Gdzie ona jest? Czemu nikt jej nie widział?

Reasumuję.

Planeta Nibiru to nic innego jak pięknie brzmiący mit. Nie piszcie mi proszę, że jestem zaślepionym "sceptykiem" , "poprawnym politycznie" minimalistą, albo "popierającym prosty porządek świata głupkiem". Podajcie mi prawdziwe dowody na to, że Nibiru nie jest tylko i wyłącznie pseudonaukową papką. Właściwości ruchu tej planety wg. mnie nie odpowiadają modelowi świata grawitacji... co ciekawe... nie odpowiadają także modelowi elektrycznego wszechświata. Może się mylę w tej kwestii. W takim razie poproszę o spokojne wytłumaczenie jak osobie, która się ma czegoś nauczyć. Przekonajcie mnie :) pozdrawiam
  • 1

#34

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

SeloD, te pytania padały już wielokrotnie w różnych wątkach dotyczących Nibiru i jakoś nie doczekały się konkretnych odpowiedzi ze strony zwolenników tej koncepcji. Dobrze jednak, że zebrałeś je do kupy - być może tym razem się uda.

Choć szczerze mówiąc, wątpię w to. Ostatnimi czasy temat Nibiru nie cieszy się popularnością, a jego zwolennicy bądź odeszli z forum (być może zniechęceni tym, że wciąż jej nie widać), bądź zmienili swoje przekonania.
Nawet ogólne wypowiedzi dotyczące roku 2012 (z którym Nibiru łączono najczęściej) diametralnie zmieniły ton. Już raczej nie wspomina się o wielkiej, gwałtownej katastrofie, tylko o nieśmiałym początku długotrwałego i subtelnego procesu, którego pierwsze rezultaty będą widoczne prawdopodobnie za wiele lat. A już zupełny prym wiodą wypowiedzi typu "może coś się zdarzy, a może nie", dzięki którym niezależnie od wydarzeń każdy będzie mógł powiedzieć, że miał rację ;-)
  • 0



#35

SeloD.
  • Postów: 69
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

SeloD, te pytania padały już wielokrotnie w różnych wątkach dotyczących Nibiru i jakoś nie doczekały się konkretnych odpowiedzi ze strony zwolenników tej koncepcji. Dobrze jednak, że zebrałeś je do kupy - być może tym razem się uda.


Jest więcej zapewne ale nie chce mi się czytać w kółko tego samego przez 60 stron :).
Hmm byłoby miło jakby odpowiedzieli ponieważ ciekawi mnie to, że zbliża się "death line", a katastrof i Nibiru jak nie było tak nie ma :) . Ja potrafię przyznać się do błędu dlatego napisałem powyższy post. Jeżeli mi udowodnią istnienie owej planety przyznam, że nie miałem racji i to oficjalnie :) Tego samego oczekuję od fanatycznych zwolenników :)

Choć szczerze mówiąc, wątpię w to. Ostatnimi czasy temat Nibiru nie cieszy się popularnością, a jego zwolennicy bądź odeszli z forum (być może zniechęceni tym, że wciąż jej nie widać), bądź zmienili swoje przekonania.


Bo tego czegoś po prostu nie ma :) Czy tak ciężko to przyznać ? Nie mam zamiaru ich wyśmiewać tylko dlatego, że nie mieli racji. Każdy z Nas się może pomylić.


Nawet ogólne wypowiedzi dotyczące roku 2012 (z którym Nibiru łączono najczęściej) diametralnie zmieniły ton. Już raczej nie wspomina się o wielkiej, gwałtownej katastrofie, tylko o nieśmiałym początku długotrwałego i subtelnego procesu, którego pierwsze rezultaty będą widoczne prawdopodobnie za wiele lat. A już zupełny prym wiodą wypowiedzi typu "może coś się zdarzy, a może nie", dzięki którym niezależnie od wydarzeń każdy będzie mógł powiedzieć, że miał rację ;-)


Hehe to jest dobre :) W ogóle cała ta historia z 2012... jestem tym już naprawdę zmęczony. W ogóle skąd pomysł, że ma być koniec świata ? :) Popraw mnie jak się mylę ale czy przypadkiem w wierzeniach Majów 2012 nie oznacza powolnego przejścia w inną LEPSZĄ erę ? :)

Użytkownik SeloD edytował ten post 18.01.2010 - 15:13

  • 0

#36

Lynx.
  • Postów: 2210
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

O ile mi wiadomo, to wśród majanistów (albo majologów? jak nazywa się naukowca badającego kulturę Majów?) do lat 90. popularny był pogląd, że koniec 13. baktunu w 2012 roku Majowie uważali za końcową datę istnienia świata. Później okazało się, że są zapisy w Długiej Rachubie znacznie wykraczające poza tą datę, więc ten pogląd zostal zrewidowany.
"Przejście w lepszą erę" to już wkład new-age'owców do majańskiej mitologii cyklów stwarzania świata. Według obecnej wiedzy, Majowie wierzyli, iż żyjemy w trzecim z kolei (i jednocześnie pierwszym udanym) świecie, ale nic nie wspominali o tym, jaki miałby być ten następny. Autorzy z nurtu New Age wpasowali się w tą lukę wieszcząc awans na wyższy poziom rozwoju.

Ale lepiej trzymajmy się Nibiru, przynajmniej w tym dziale.
  • 0



#37

SeloD.
  • Postów: 69
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale lepiej trzymajmy się Nibiru, przynajmniej w tym dziale.


Mhy.. przyjdzie rok 2012 i stanie się..... nic :) i będzie kolejny fajny rok 2013 :) dziękuje za odpowiedź. Co do Nibiru to nadal czekamy na informacje :)

Użytkownik SeloD edytował ten post 18.01.2010 - 18:38

  • 0

#38

feelit.
  • Postów: 116
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Majowie okreslali ten fenomen jako " Wielki Blysk " , odrzucajac wszystkie dotychczasowe teorie. Wpadlem na pomysl, jezeli majowie nazywali ta sytuacje wielkim blyskiem to stanie sie to z nienacka i dosc szybko. Jezeli tak, i bylo by to za sprawa planety X to przeleci kolo ziemi z wielka predkoscia z taka, ze przeleci przez caly uklad sloneczny prawie nie zaowazalnie. A wiec narazie jej nie widac, bo jest jeszcze "daleko" a nasze teleskopy jej nie uchwyca. Wedlug mnie bedzie to wygladac tak 21.12.2012 planeta przeleci, tylko jakie beda tego konsekwencje.
  • -1

#39

SeloD.
  • Postów: 69
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jezeli tak, i bylo by to za sprawa planety X to przeleci kolo ziemi z wielka predkoscia z taka, ze przeleci przez caly uklad sloneczny prawie nie zaowazalnie.


Czyli z jaką prędkością ? Ponadświetlną ? Dodatkowo w Twoim modelu przelotu owa nieistniejąca planeta X nie odbijała by kompletnie światła itd tak? Jakie w takim razie byłoby jej albedo?

I tak jak w temacie, zastanów się logicznie. Obiekt wielkości planety podróżujący sobie w przestrzeni kosmicznej z tak astronomiczną prędkością? Ale dobrze... nawet BARDZO hipotetycznie zakładając, że sobie tak "fruwa" po kosmosie, nie odbija absolutnie żadnego światła i nie możemy jej zobaczyć. Nawet przy tak absurdalnych założeniach pozostaje jeszcze przynajmniej jedna siła - wywołana masą owej planety. Potężna siła grawitacyjna takiego obiektu oddziaływała by na wszystko w około. Co za tym idzie niezależnie jak ciemna i szybka by była, pozostawiała by po sobie ślad w postaci zaburzeń innych masywnych obiektów w przestrzeni.

Ps. Napisałem "przynajmniej jedna siła" ponieważ nie wiem jak ma się to w modelu "elektrycznego wszechświata" - swoją drogą ciekawa hipoteza i polecam ją przeczytać :) .

A wiec narazie jej nie widac, bo jest jeszcze "daleko" a nasze teleskopy jej nie uchwyca.


Drogi Waflel1, tudzież "Waflu" ( nie wiem czy Twój nick się odmienia ). Nie widać jej bo jej po prostu nie ma. To wszystko.

Wedlug mnie bedzie to wygladac tak 21.12.2012 planeta przeleci, tylko jakie beda tego konsekwencje.


Żadne. Bo nic nie przeleci.

Wpadlem na pomysl, jezeli majowie nazywali ta sytuacje wielkim blyskiem to stanie sie to z nienacka i dosc szybko.


Dak dokładnie. Tak jak każdy dzień 21.12.2012 minie nam szybko i to wszystko co się wydarzy.

Reasumując. Uważam, że Twoje rozumowanie jest błędne i szkoda Twojego czasu na płytkie tezy wyssane z palca przez nie wiadomo kogo. Warto się skupić na czymś konkretnym.
Oczywiście nie musisz się ze mną zgodzić, a i ja nie będę Cię na siłę do niczego przekonywał :) . Jeśli masz jeszcze jakieś pomysły na temat Nibiru - wal. pogadamy :) pozdrawiam
  • 0

#40

feelit.
  • Postów: 116
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardziej hipoteza, powstała na skutek chwili. Łącząc fakty powstają całkiem dobre teorie jak dla mnie. Ja tylko zakładam, mam duży dystans. Masz racje w paru kwestiach, uwzględniłeś skutki przelotu i zachodzące tam prawa to znowu bez tego, dana sytuacja nie może zajść. No ale wydaje mi się, ze wcale to nie musi tak być. A to z tego względu, nie mam informacji na ten temat i może się mylę, ale "skutki" takiej przelatującej planety to tylko teoria i obalanie teorii, teoria ma sens biorąc pod uwagę która jest logiczniejsza i i ma więcej argumentów za ;). Wychodzę z założenia, że jeszcze dużo nie wiemy, a wszystko do okoła ma świadomość.
I to co nazwałem konsekwencjami to są, skutki przelotu tej planety np. Oddziaływanie magnetyczne obu planet i wiele innych. Teraz wpadło mi do głowy jakie mogą być następstawa ? Ostatnio czytałem o tym, że planety maja się ustawić w jednym pasie. Może wpływ tego pasa nie będzie jedynie oddziaływać na planety, ale także na formy żywe bo wszystko jest z tego samego. SeloD kul, jesteś ziom bo nie narzucasz mi nic i masz świadomość tego ze możesz się mylić nie chodzi mi tu o ten artykuł, chociaż z niego to wywnioskowałem. Mam podobny pogląd. Malo dziś takich osób serio.
  • 0

#41

SeloD.
  • Postów: 69
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bardziej hipoteza, powstała na skutek chwili. Łącząc fakty powstają całkiem dobre teorie jak dla mnie.


Na pewno masz słuszność tylko, że jest to zagadnienie doskonałe na letnie ogniska :) Jakby nie było świetnie jest sobie pogdybać bawiąc się w nocy przy ognisku przy gwieździstym niebie. Taki astrologiczny odpowiednik wywoływania duchów :) Bajki dobre dla ucha.


Ja tylko zakładam, mam duży dystans. Masz racje w paru kwestiach, uwzględniłeś skutki przelotu i zachodzące tam prawa to znowu bez tego, dana sytuacja nie może zajść.


Cóż... czysta fizyka, a jak się pewnie doskonale orientujesz nigdzie nie jest napisane, że Nibiru jest jakimś nadnaturalnym tworem. Wszystko opowieści na jej temat mówią jednoznacznie, że jest Ciałem fizycznym, a nie mistycznym :) więc podlega prawą fizyki.


No ale wydaje mi się, ze wcale to nie musi tak być. A to z tego względu, nie mam informacji na ten temat i może się mylę, ale "skutki" takiej przelatującej planety to tylko teoria i obalanie teorii, teoria ma sens biorąc pod uwagę która jest logiczniejsza i i ma więcej argumentów za ;).


Każdy ma prawo do swojej teorii.. pytanie tylko ile zadał sobie trudu, żeby ją udowodnić w sposób naukowy. Niech zwolennicy Nibiru złapią za teleskop i zaczną jej szukać.. Gdy mi pokażą - przyznam się, że plotę głupoty :)

I to co nazwałem konsekwencjami to są, skutki przelotu tej planety np. Oddziaływanie magnetyczne obu planet i wiele innych. Teraz wpadło mi do głowy jakie mogą być następstawa ?


Skutki przelotu takiego obiektu wg. mnie byłyby katastrofalne. Wystarczy zobaczyć jaki jest wpływ księżyca na naszą planetę. Przypływy i odpływy, wpływ na organizmy itd. Wyobraź sobie coś tak monstrualnego jak planeta w naszym sąsiedztwie.

Ostatnio czytałem o tym, że planety maja się ustawić w jednym pasie. Może wpływ tego pasa nie będzie jedynie oddziaływać na planety, ale także na formy żywe bo wszystko jest z tego samego.


Co do tego ustawienia to zdaje się, że w 2012 roku będzie wyglądało tak

Dołączona grafika

to tak na szybko wyszukana grafika. Jak znajdę chwilę to się zagłębie w to.


SeloD kul, jesteś ziom bo nie narzucasz mi nic i masz świadomość tego ze możesz się mylić nie chodzi mi tu o ten artykuł, chociaż z niego to wywnioskowałem. Mam podobny pogląd. Malo dziś takich osób serio.


A dziękuję :) Po co na siłę przekonywać do swoich racji ? :) Wskażę Ci tylko mój tok myślenia i będę starał się to poprzeć naukowymi dowodami. Co wybierzesz? to już Twoja wola :) pozdrawiam

Ps. Jak Cię interesuje nocne niebo zerknij tutaj - świetny realistyczny programik

http://www.stellarium.org/pl

Użytkownik SeloD edytował ten post 25.01.2010 - 19:18

  • 0

#42

dzk.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dołączona grafika

Uploaded with ImageShack.us


wiem ze jest to juz na forum ale chcialem przypomniec co odkryto na początku 2010


"Wtenczas ukaże się znak Krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym."
  • 0

#43

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak tak tak, kolejna przepowiednia wymyślona pod obrazek... Czy to już raz tak było... Po prostu dla mnie cała ta planeta x to jednen wielki sejf wypchany pieniędzmi tych, którzy w to uwierzyli
  • 0



#44

Komoduz.
  • Postów: 49
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

a mnie zaSTANAWIA DLACZEGO NIEMA ZADNYCH NOWYCH ZDĘC TEGO OBJEKTU,,,MYSLELISCIE OTYM?
  • 0

#45

SeloD.
  • Postów: 69
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

a mnie zaSTANAWIA DLACZEGO NIEMA ZADNYCH NOWYCH ZDĘC TEGO OBJEKTU,,,MYSLELISCIE OTYM?


Osobiście o tym nie myślałem bo wg. mnie to strata czasu ( współczesna mitologia to całe nibiru, x itd :P :) ), a 2012 będzie kolejnym "końcem świata" który przeżyję... no chyba, że "koniec świata 2012" to synomin do Euro w Polsce :)

Użytkownik SeloD edytował ten post 17.06.2010 - 09:51

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych