Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy mówić partnerowi o zdradzie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
93 odpowiedzi w tym temacie

#31

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

W grę wchodzą jeszcze hormony. Czasami trudno nad nimi zapanować. "Bóg dał mi mózg i penisa i tylko tyle krwi żeby napędzać jedno na raz" czy jakoś tak :3

#32

Robaczek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Zdrada.. mówicie że jak się zdradza to się nie kocha.. to nie prawda.. każdy ma prawo do błędów, a jeśli zdrada zostanie Ci wybaczona, wtedy dopiero doceniasz ten związek i wiesz że już nic nie zrobisz podobnego..

Ale z jednym musze się z poprzednikiem.. Związek po wyjawnieniu prawdy nie jest już taki sam.. podchodzenie do partnera też.. Jednak wierze że kiedyś będzie możliwy powrót do poprzedniego stanu rzeczy.. Ale jak wszystko na tym świecie, to też czasu wymaga..

automatycznie wiele tracimy w oczach partnera/partnerki.

Jak jeszcze się przyznamy, to nie tak źle.. Bo masz jakąś świadomość, że jak znów coś zrobi to Ci powie.. Gorzej jeśli sam się o tym dowiadujesz.. wtedy naprawdę, naprawdę cieżko jest zaufać od nowa.. ja się powolutku uczę..

Zdrada.. mówicie że jak się zdradza to się nie kocha.. to nie prawda.. każdy ma prawo do błędów, a jeśli zdrada zostanie Ci wybaczona, wtedy dopiero doceniasz ten związek i wiesz że już nic nie zrobisz podobnego..

Ale z jednym musze się z poprzednikiem.. Związek po wyjawnieniu prawdy nie jest już taki sam.. podchodzenie do partnera też.. Jednak wierze że kiedyś będzie możliwy powrót do poprzedniego stanu rzeczy.. Ale jak wszystko na tym świecie, to też czasu wymaga..

automatycznie wiele tracimy w oczach partnera/partnerki.

Jak jeszcze się przyzna, to nie tak źle.. Bo masz jakąś świadomość, że jak znów coś zrobi to Ci powie.. Gorzej jeśli sam się o tym dowiadujesz.. wtedy naprawdę, naprawdę cieżko jest zaufać od nowa.. ja się powolutku uczę..

#33

mEdyt.
  • Postów: 37
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zdrada.. mówicie że jak się zdradza to się nie kocha.. to nie prawda.. każdy ma prawo do błędów, a jeśli zdrada zostanie Ci wybaczona, wtedy dopiero doceniasz ten związek i wiesz że już nic nie zrobisz podobnego..


Jakbyś kogoś naprawdę kochał to byś nie zdradził!!

A co do wybaczania - jak zdrada była wypełni świadoma (np. pożądanie) nie powinna być wybaczona...

#34

Robaczek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 19
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Traxx, niestety ale w żadnej kwestii nie moge się z Tobą zgodzić.. Takie coś umacnia związek, szczególnie jeśli w małej przestrzeni czasu każde z partnerów zdradziło.. Wtedy przekonywujemy się, jak jesteśmy dla siebie ważni i mamy to poczucie że jest 'po równo'..

#35

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Takie coś umacnia związek, szczególnie jeśli w małej przestrzeni czasu każde z partnerów zdradziło..

:D !
Ja bardzo dobrze rozumiem, że doświadczyłeś tego empirycznie ale nie musisz się sam przed sobą i przed nami dodatkowo tłumaczyć, że to właściwie na dobre wyszło i jesteś szczęśliwy, że miało miejsce.
Zdradziliście, a następnie każde z Was jak przestraszony zwierzak postanowiło wrócić do gniazda.
Strach, strach, strach, a nie Miłość.

#36

Mentoris.
  • Postów: 225
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Aby móc się wypowiadać na temat zdrady, trzeba zdawać sobie również sprawę z tego co to jest, lub czym jest miłość.
Popieram w całości wypowiedzi Madafakę i Przema.
Sam seks nie jest zdradą. Seks można sobie kupić, miłości nie. Miłość która opiera się na seksie jest ułudą, jest tylko zwykłą namiętnością, którą ludzie mylą sobie z miłością. Jest taka maksyma: " Ołtarza miłości, na materacu nie postawisz".
Madafaka ma rację. Czy można oskarżyć kogoś o zdradę z wibratorem czy też ręką? A może to zależy od rodzaju wibratora? :/

#37

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Sam seks nie jest zdradą.

Powiem dziewczynie - może da mi wolną rękę. :mlotek:

Seks nie jest zdradą w społeczeństwie Dody, MTV i białych kozaczków. Dla każdego kto nie idzie na pierwszą lepszą impreze by "zaliczyć" kolejną pannę/faceta (równouprawienie, wiadomo), seks jest czymś osobistych i zarezerwowanym dla tej jednej osoby.
Słyszałem kiedyś zdanie pewnej kobiety, że na pierwszej randce to ona może iść z facetem do łózka ale całować się z nim nie będzie. Coś w tym jest, pytanie tylko czy gdy już pozna miłość życia, czegoś nie będzie tam brakować.
Bo miłość poparta mistyką seksu i pożądania jest lepsza od miłości z kolejnymi tymi samymi przyjemnościami. Bo co to już ma za znaczenie: kino, pub, czy może dzisiaj seks?

#38

Ciszu.
  • Postów: 211
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jeżeli już podejmuje się decyzje o zdradzie, to świadczy tylko o tym że z tym związkiem jest coś nie tak i nie do końca kochamy swoją partnerkę/partnera.

#39

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Sam seks nie jest zdradą. Seks można sobie kupić, miłości nie.


Ciekawe czy Twoja kobieta dałaby Ci kasę na prostytutkę :wall:



#40

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Bardzo trudno mi się zgodzić z dwoma twierdzeniami. Pierwsze z nich mówi, że seks nie jest zdradą. Pomiędzy ludźmi szanującymi swoje ciało i intymną magię zbliżenia zawsze nią będzie. Społeczeństwo zapatrzone we wspomniane MTV, Dodę czy Paris Hilton faktycznie zaczyna tak twierdzić. W tym społeczeństwie facet ma być dawcą orgazmów, macho z wieczną erekcją, a kobieta słodką idiotką rozumiejącą tylko tyle, że za chwilę będzie jej cudownie i za to ma być facetowi wdzięczna. Diabli biorą magię "pierwszego razu", romantyzm, kieliszek wina czy półmrok w sypialni. Kolorowe pisemka kreują kobietę na niezaspokojoną ladacznicę - przykład ? Książka bodajże Grocholi, opowiadająca o dziewczynie, która urodziła się z dwiema łechtaczkami. No ludzie kochani... W takim towarzystwie faktycznie seks nie nosi nawet śladu zdrady i normalne jest, że jeśli partner nie wyrabia, musi mieć wsparcie. Chemia i hormony to wynalazek właśnie wyżej wymienionego towarzystwa - "bo muszę", "bo mi się chce". Nie warto walczyć o powstrzymywnie się w imię związku, a dziewczynie zawsze można powiedzieć "Kochanie, to było silniejsze ode mnie, wiesz... hormony" Jeśli byłyby to czasy, w których seks to formalność, odpowiedź mamy gotową: "Nic się nie stało. Ja też od ostatniego czasu nie mogę przestać myśleć o twoim kumplu. Chyba się z nim umówię na jedną noc" Wielkie dzięki za taki związek i takie czasy. Seks wynika z miłości, i kroczy z nią w parze. Pozwolenie na dostęp obcej osoby do naszego ciała to nie jest błahostka. Fizyczne zbliżenie to granica, zaś posiadaczem paszportu na jej przekroczenie może być tylko i wyłącznie ta osoba, którą kochamy sercem i duszą. Drugą kwestią, z którą nie potrafię się zgodzić jest ta, która mówi, że zdrada umacnia związek. Ja myślę, że jest to raczej takie pozorne umocnienie, które na dalszą metę może przynieść wiele mocno niekorzystnych skutków. Taki związek przypomina drzewo, którego nie ruszył huragan, a złamał pijak, który się o nie oparł. Chodzi o to, że po takim traumatycznym zdarzeniu jest na pozór idealnie - do pierwszej poważnej sprzeczki. Wtedy bowiem każda strona związku ma "haka" na tą drugą i łatwo można pogrzebać całą zgodę. Jeśli zdrada była obustronna dochodzi do wspomnianej we wczorajszej debacie sytuacji: "Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma" Jeżeli zaś tylko jedna strona zdradziła, wtedy następuje zwalanie na nią winy, ona się zaś broni i wytyka partnerowi minusy... Ani pierwszy, ani drugi układ nie wytrwa długo - któraś ze stron musi się złamać. Ogólnie każda zdrada, nawet ta wybaczona, zostawia gdzieś tam w środku bliznę, którą łatwo urazić...



#41

Xellos.
  • Postów: 1090
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

To seks jest zdradą? Jeśli tak, to dość płytkie więzy was łączą. Myślałem że miłość to stan umysłu a nie zwykła fizyczność, masturbacja to też zdrada? ;)


Zgadzam się. Trzeba rozróżnić pewne sprawy. Dla mnie zdrada to stan umysłu, w którym myślimy wkółko o kimś innym. Nawet jeśli fizycznie nie zaliczymy tej osoby a może nawet do niej nie zagadamy ale ciągle to one nam chodzi po głowie zamiast osoby z którą jesteśmy w związku to jest bardzo źle...

Seks natomiast może być wynikiem chwili i hormonów ale być tylko sexem i niczym więcej. Po orgazmie nic nas nie obchodzi osoba, z która właśnie zdradziliśmy.

Moim zdaniem sex można wybaczyć, nie chodzi o to bym to popierał, że to normalne. Ale jak się już przytrafi i był to tylko sex i nic więcej to ok. Natomiast nie ma czego wybaczać jeśli zdradzamy już uczuciowo, i czujemy "mięte" do innej osoby niż do tej z którą oficjalnie jesteśmy...wtedy to jest okłamywanie drugiej osoby. Powody są różne, np. mamy podejście "lepszy rydz niż nic" i np. facet by chciał być z jakaś fajną laską ale z jakiś powodów ona nie chce albo jest zajęta, jest więc z jakąkolwiek by mieć co pukać i tu zaczyna się ściema na maxa, bo nawet jej nie kocha.

Nie będę się dalej rozwodził bo to temat rzeka, ale starając się podsumować...jeśli zdamy sobie sprawe, że nasza druga połówka jest myślami już przy kimś innym nie ciągnijmy tego dalej, trzeba powiedzieć STOP. Ciągnięcie czegoś na siłe bo tak wypada, bo wstyd przed rodziną się rozstać czy rozwód kosztowny, to są denne powody które prowadzą do unieszczęśliwienia siebie do końca życia.

Najważniejsze jest połączenie umysłów, bo sex kiedyś przeminie, ludzie się zestarzeją i prawda wyjdzie na jaw że nic nie czujemy do drugiej osoby.

#42

michalp.
  • Postów: 1792
  • Tematów: 98
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nic nie mówić. Kłamstwo jest piękne :)

#43

Wildens.
  • Postów: 321
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Yhy.. później na imprezie zapijasz, wygadujesz wszystko niepowołanym osobom i Good Bye My Love :mrgreen:

#44

Florek.
  • Postów: 372
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Najlepiej nie zdradzać. Ale gdybym już zdradził, to bym nic nie powiedział i na przyszłość starałbym się uniknąć ponownej zdrady.

#45 Gość_eru75

Gość_eru75.
  • Tematów: 0

Napisano

Ale gdybym już zdradził, to bym nic nie powiedział i na przyszłość starałbym się uniknąć ponownej zdrady.

Prawda jest jak kropla oleju w szklance wody - zawsze wypłynie na wierzch... Prędzej czy później. Zresztą, co to za związek, w którym partnerzy okłamują się nawzajem? Co to za związek, jeśli nie potrafią powstrzymać się przed zdradą? Czy to jest miłość...? Śmiem wątpić :/


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych