Sprzedajność Kościoła Katolickiego przyprawia mnie o mdłości. Rolą Kościoła nie powinno być SPRZEDAWANIE "świętych" sakramentów które ustanowił Nasz Pan, Jezus Chrystus lecz zbliżanie do Boga jego dzieci, edukowanie ich i przedstawianie FAKTÓW! A nie obłudy, fragmentów Naszego ŚWIĘTEGO Pisma. Na mszach, na lekcjach religii, w czasopismach kościelnych wyczytać można WYGODNE tematy. "Przypowieść o siewcy" zna każdy chodzący do kościoła - morderstwa z rozkazu Boga znane są ludziom na tyle inteligentnym, że zastanawiają się co robią przez kilkadziesiąt lat, po co i dlaczego. Miriady miriad "wiernych" na ulicy którzy przez kilkadziesiąt lat chodzą regularnie na msze do kościoła - pytanie: dlaczego nie wiedzą co robił Mojżesz, ile niewinnych ludzi zabił, ile kobiet i dziewczynek na jego słowo zostało zgwałconych, krew ilu chłopców, ojców i synów brudzi ręce Boga, najmiłosierniejszego. Gdzie jest Kościół? Gdzie Jego działalność? Gdzie edukowanie wiernych? Nie ma tej edukacji, Kościół Katolicki nie uczy wiernych. Zatem co robi? Często słyszymy o tym, że dla Kościoła najważniejszy jest Chrystus. Wartości które są najważniejsze od życia doczesnego mają dać szczęście w życiu pośmiertnym. Wartości? Święte życie Jezusa? Sakrament ustanowione przez niego, Naszego Pana którego Kościół rzekomo broni każdym słowem i czynem? Znamy Ewangelię która głosi:
"Potem wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: Napisane jest: Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców." (Łk 19, 45-46)
"A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie." (Mt 21, 12)
Co Jezus zrobiłby dzisiaj gdyby zobaczył co Kościół robi? Nie sprzedajecie już gołębi. Sprzedajecie ŚWIĘTE sakramenty które ustanowił sam Jezus. Jestem przekonany, że gdyby zakazano Wam tego świętokradztwa liczba "powołań" gwałtownie by zmalała. Nie nowiną jest to, że duchowni mają sporo pieniędzy. Na ulicach ludzie umierają z głodu, zimna podczas gdy księża przejeżdżają obok nich bez mrugnięcia okiem samochodami na które nie stać uczciwie zarabiających ludzi. Głodnych nakarmić? Spragnionych napoić? Jeden BMW, drugi nowym Seatem, skóra, chromowane alufelgi, umierający ubodzy obok nich. Przepych, bogactwo, pedofilia, zatajanie faktów, pociąg za mamoną.
"Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem." (Łk 14, 33)
"Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają oni domy wdów i dla pozoru długo się modlą. Ci tym surowszy dostaną wyrok." (Łk 20, 46-47)
Dlaczego na lekcjach religii Nasze dzieci uczone są schematem? "Bóg stworzył świat - Mojżesz wyprowadził Naród Wybrany - Salomon był Mądry - Jezus nas kocha". A gdzie 90% ŚWIĘTEGO Pisma? Dostaliście wielką szansę na edukowanie narodu i nie dbacie o to. Uczycie czego chcecie uczyć, żeby nie stracić wiernych - źródła mamony, nie uczycie prawdy o Bogu - uczycie obłudy.
"Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję i nie z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam." (Pwt 4, 2)
W ciągu kilkudziesięciu lat naprawdę wiele razy słyszałem: Bóg kocha mnie najbardziej na świecie, później przypowieści i byłem szczęśliwy. Byłem oszukiwany. Dopóki sam nie wziąłem "Biblii" w rękę żyłem o błędzie. Mitologia chrześcijańska podam wam prawdę, Kościół sprzedaje życie ich "króla" - Jezusa Chrystusa.
źródło: strona główna portalu religia.pl
To jakiś żart, fake? A może ktoś postanowił działać. Sam nie wiem co o tym myśleć, a Wy?








