Skocz do zawartości


Zdjęcie

Porażki i sukcesy misji marsjańskich..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1

BadBoy.
  • Postów: 737
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

PORAŻKI I SUKCESY MISJI MARSJAŃSKICH


Tematem wzbudzającym w ostatnich tygodniach żywe zainteresowanie mediów było, poza olimpiadą, lądowanie na Marsie. Nie jest to pierwsze tego typu wydarzenie. Jak wyglądała eksploracja Czerwonej Planety i kiedy możemy się spodziewać pierwszej marsjańskiej misji załogowej?



Dołączona grafika

Kiedy Ziemianin wyląduje na Marsie? (Fot. The-Universe.ru)



Marsjanie atakują!

Mars jako najbliższy kosmiczny sąsiad naszej planety od dawna zwracał uwagę Ziemian. Duże ilości tlenku żelaza na powierzchni planety sprawiały, że widziana z Ziemi, wydawała się czerwona, co starożytnym skojarzyło się z wojenną pożogą. Nic zatem dziwnego, że nazwa czwartej planety od Słońca pochodzi od rzymskiego boga wojny – Marsa.


Dołączona grafika

Kadr z filmu "Marsjanie atakują"


W czasach bliższych współczesności Mars stał się stereotypowym miejscem, w którym w Kosmosie rozwija się obca cywilizacja. O sile tego przekonania dobitnie świadczy efekt wyemitowania audycji radiowej „Wojna światów”. Gdy w 1938 roku amerykańska stacja CBS nadała audycję przedstawiającą fikcyjny atak Marsjan na Ziemię, wywołało to powszechną panikę w stanie New Jersey.

Zostawmy jednak na boku interesujące, choć niewiele wnoszące do tematu fakty z czasów, gdy o lotach w Kosmos marzyli co najwyżej wizjonerscy twórcy, jak choćby Juliusz Verne. Przełom związany z eksploracją Kosmosu, a wraz z nim Marsa nastąpił dopiero w połowie XX wieku wraz z rozwojem technologii rakietowej.


Ambitne plany – „Das Marsprojekt” Wernhera von Brauna

To właśnie wówczas – choć było to jeszcze przed wystrzeleniem pierwszego satelity – swoją pracę o nazwie „Das Marsprojekt” opublikował Wernher von Braun. Ten esesman i konstruktor rakiet po drugiej wojnie światowej znalazł się w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie w ramach operacji Paperclip ściągali wówczas z Europy niemieckich specjalistów, puszczając w niepamięć ich mało chlubną przeszłość.


Dołączona grafika

Wernher von Braun (Fot. Dvice.com)


W wydanej w 1948 roku pracy von Braun przedstawił koncepcję załogowej wyprawy na Marsa. Zakładała ona wysłanie armady 10 statków kosmicznych, których załogę miało stanowić 70 astronautów. Projekt był jak na rok powstania bardzo dojrzały, ale nie uwzględniał wielu nieznanych wówczas kwestii, takich jak choćby promieniowanie kosmiczne czy rzadka atmosfera Marsa.


Marzenie staje się rzeczywistością.

Przełom w eksploracji Kosmosu nastąpił 4 października 1958 roku. Umieszczenie na orbicie Ziemi pierwszego sztucznego satelity zapoczątkowało burzliwą, pełną zwrotów akcji rywalizację dwóch globalnych mocarstw. Po niespełna roku, 13 października, do Księżyca doleciał pierwszy obiekt wystrzelony z Ziemi – sonda Łuna 2. Kolejne, znacznie większe wyzwanie stanowiło dotarcie do Marsa.


Dołączona grafika

Sonda Łuna-2 (Fot. WIkimedia Commons/Lic. CC BY 3.0)


Osiągnięcie tego celu poprzedziła seria nieudanych prób. 14 lipca 1965 roku amerykańska sonda Mariner 4 nie tylko przeleciała w pobliżu Czerwonej Planety, ale też sfotografowała jej powierzchnię. Przesłała na Ziemię serię 21 zdjęć Marsa oraz dostarczyła dane na temat warunków panujących na planecie. Informacje zebrane przez Marinera 4 uwiarygodniły hipotezę, że na Marsie może istnieć życie.

Kolejnym kamieniem milowym było udane lądowanie na powierzchni tej planety. Podobnie jak poprzednie osiągnięcia zostało poprzedzone serią kosmicznych katastrof. O sporym pechu mogą mówić Rosjanie, których dwa kolejne lądowniki, wysłane z misjami Mars 2 i Mars 3, osiągnęły orbitę planety, ale w wyniku różnych problemów nie wykonały swoich zadań. Najbliższy sukcesu był lądownik Mars 3, jednak 14 sekund po udanym osiągnięciu powierzchni Marsa utracono z nim kontakt.


Dołączona grafika

Zdjęcie przesłane przez lądownik Mars 3 (Fot. Wikimedia Commons/Lic. CC BY 3.0)


Zanim to nastąpiło, lądownik Mars 3 zdążył jednak przesłać pierwsze niewyraźne zdjęcie, przedstawiające prawdopodobnie marsjański horyzont widziany z powierzchni planety.


Sukces programu Viking i czarna seria marsjańskich katastrof..

Przełomem w badaniach okazał się amerykański program sond kosmicznych Viking. Wysłano dwie sondy, które w połowie 1976 roku dotarły na powierzchnię Marsa. Sondy przesłały na Ziemię ogrom danych – szczegółowe zdjęcia powierzchni pozwalające na stworzenie dokładnych map oraz informacje na temat atmosfery i warunków panujących na planecie. Co więcej, lądowniki po pomyślnym osiągnięciu Marsa przeprowadziły serię badań (sprawdzały skład powierzchni planety, poszukiwały śladów życia czy dokonały pomiarów sejsmograficznych).


http://www.youtube.com/watch?v=zeApJ2nuYmY


Mogłoby się wydawać, że sukces Vikingów przetarł drogę kolejnym lądownikom. Z następnymi misjami na Marsa wstrzymano się aż do drugiej połowy lat 80., a podjęte wówczas próby powrotu na Czerwoną Planetę skończyły się serią dotkliwych porażek. W latach 1988-1996 katastrofami zakończyły się cztery kolejne misje: radzieckie Fobos 1 i Fobos 2 oraz amerykańskie Mars Observer i Mars 96.


Marsjańskie łaziki – od Pathfindera do Curiosity.

Osłodą tej serii niepowodzeń była udana misja orbitera Mars Global Surveyor, który zakończył trwającą dwie dekady przerwę w badaniach Marsa. Dostarczył on szczegółowych zdjęć i danych topograficznych. Co więcej, Mars Global Surveyor potwierdził istnienie na planecie wody.

Kolejnym ważnym osiągnięciem było wysłanie na Marsa łazików, które przemierzając jego powierzchnię, pozwoliły na zebranie jeszcze większej ilości szczegółowych danych. Udało się to osiągnąć za sprawą misji Mars Pathfinder z 1996 roku (łazik pracował na Marsie od lipca do sierpnia 1997 roku), Spirit i Opportunity. Kontynuacją tych udanych wypraw jest śledzona przez media, trwająca właśnie misja Mars Science Laboratory z łazikiem Curiosity, który kilka dni temu po raz pierwszy w historii ostrzelał laserem marsjański kamień.


http://www.youtube.com/watch?v=jdwZtTDsX3o


Mimo powodzenia misji organizowanych przez NASA (Rosjanie i Chińczycy mieli trochę mniej szczęścia) w ostatniej dekadzie wciąż jeszcze nie podjęto najtrudniejszej próby – wysłania na Marsa misji załogowej.


Ziemianie na Marsie.

Choć idea załogowej eksploracji Kosmosu ma wielu przeciwników, wizja ludzi stąpających po powierzchni Marsa jest niezwykle atrakcyjna. Uległa jej nie tylko NASA, ale również europejska, chińska i rosyjska agencja kosmiczna oraz prywatny inwestor. Krótko mówiąc, na Marsa chcą lecieć wszyscy, choć szacuje się, że nie będzie to możliwe przed 2030 rokiem.


Dołączona grafika

Schemat symulatora marsjańskiej misji - Mars 500 (Fot. Wikimedia Commons/Lic. CC BY 3.0)


Dane potrzebne do misji załogowej zbiera m.in. marsjański orbiter Mars Science Laboratory, a Rosjanie wspólnie z Europejską Agencją Kosmiczną, w ramach projektu MARS-500, prowadzą na Ziemi symulację wieloletniej misji. Biorąca w niej udział załoga jest odizolowana od świata zewnętrznego i funkcjonuje w warunkach możliwie zbliżonych do tych, jakie powinny wystąpić podczas lotu na Marsa.


http://www.youtube.com/watch?v=n4tgkyUBkbY


W kontekście działań wielkich agencji kosmicznych ciekawie prezentuje się projekt Mars One, finansowany przez holenderskiego przedsiębiorcę Basa Lansdorpa. Projekt zakłada załogowe lądowanie na Czerwonej Planecie 4 jeszcze w 2023 roku. Ten spektakularny sukces ma być osiągnięty stosunkowo niewielkim kosztem 6 mld dol. Czynnikiem wpływającym na ograniczenie kosztów jest planowanie misji tylko w jedną stronę. Ludzie, którzy dotrą na Marsa, mają zgodnie z założeniami projektu założyć tam bazę, w której pozostaną do końca życia.

Czy w ciągu naszego życia doczekamy powtórki ze słynnego lądowania na Księżycu i stwierdzenia o małym kroku człowieka i wielkim kroku ludzkości? Wiele wskazuje na to, że tak. Niewiadomą pozostaje, kto osiągnie ten cel jako pierwszy.

Autor : Łukasz Michalik
Fi Generation

Więcej info na forum Paranormalne na temat aktualnej misji Curiosity :
Podróż Curiosity na Marsa
MSL "CURIOSITY W KRATERZE GALE
  • 4



#2

Dager.
  • Postów: 3079
  • Tematów: 64
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bilans prób lądowania na Czerwonej Planecie jest również ciekawy. Tylko ZSRR, USA i UK podjęły takie próby i jedynie połowa tych misji zakończyła się sukcesem.

Dołączona grafika

Zestawienie wszystkich bezzałogowych misji marsjańskich bez MSL Curiosity.

Dołączona grafika
  • 0



#3

Panjuzek.
  • Postów: 2804
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W kontekście działań wielkich agencji kosmicznych ciekawie prezentuje się projekt Mars One, finansowany przez holenderskiego przedsiębiorcę Basa Lansdorpa. Projekt zakłada załogowe lądowanie na Czerwonej Planecie 4 jeszcze w 2023 roku. Ten spektakularny sukces ma być osiągnięty stosunkowo niewielkim kosztem 6 mld dol. Czynnikiem wpływającym na ograniczenie kosztów jest planowanie misji tylko w jedną stronę. Ludzie, którzy dotrą na Marsa, mają zgodnie z założeniami projektu założyć tam bazę, w której pozostaną do końca życia.



Ten pomysł może wydać się kontrowersyjny, ale powiedzcie to Kolumbowi albo innym wielkim odkrywcom, którzy nie tylko nie mieli gwarancji powrotu, ale też nie mieli gwarancji że gdzieś dotrą. Taka nasza natura.
  • 1



#4

Dager.
  • Postów: 3079
  • Tematów: 64
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jednym z największych sukcesów w historii nowoczesnych badań Marsa, jest  misja MER-"Opportunity" - zdalnie sterowanego pojazdu kołowego który podrózuje po marsjańskich bezdrożach już dziesiaty rok!

25 stycznia 2004r kapsuła lądująca dostarczyła ten pojazd w nadmuchiwanym kokonie, który po wykonaniu serii efektownych odbić, przetoczył się po brunatnej równinie i jak piłka golfowa, zastygł w niewielkim zagłębieniu terenu. Po opróżnieniu worków powietrznych, otworzyły się panele osłony i pojazd wyjechał na powierzchnię Czerwonej planety.

Od tamtego dnia "Opportunity" przebył trasę o długości 39km. Nikt się nie spodziewał, że planowana na 3 miesiące pionierska misja, potrwa aż tak długo. Bez wątpienia, jest to niebywałe osiągnięcie inzynierskie, technologiczne i logistyczne, które zaowocowało powstaniem kolejnych projektów a kontynuacją jest najnowsza misja pojazdu "Curiosity".

 

Najnowszy autoportret "Opportunity" w zestawienu z tym sprzed 10 lat. Pokryte brunatnym pyłem panele baterii słonecznych zlewają się tłem powierzchni marsjańskiego gruntu.

 

http://apod.nasa.gov...d/ap140125.html


  • 0



#5

Nick.
  • Postów: 1527
  • Tematów: 777
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

6754a5a065701c7d.jpg

 

 

Galaktyczne promienie kosmiczne a załogowe misje marsjańskie

 

Ryzyko zachorowania na nowotwór podczas załogowej misji na Marsa okazało się dwukrotnie wyższe niż sądzono – wskazują najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z UNLV. Tak dramatyczny wzrost zachorowań dotyczy astronautów, którzy wypuszczą się w stronę czerwonej planety lub w inną długo-terminową misję poza ochronne pole magnetyczne Ziemi.

 

Wyniki badań opublikowano w majowym wydaniu periodyku Scientific Reports. Autorem artykułu jest Francis Cucinotta, wiodący badacz promieniowania i fizyki przestrzeni kosmicznej.

 

Wcześniejsze badania wskazywały, że wystawienie organizmu na działanie galaktycznych promieni kosmicznych powoduje wzrost ryzyka zachorowania na nowotwory, choroby ośrodkowego układu nerwowego, katarakty, choroby układu krążenia oraz ostrą chorobę popromienną. Promienie kosmiczne takie jak atomy żelaza czy tytanu z uwagi na wysoki stopień jonizacji powodują uszkodzenia komórek, przez które przelatują.

 

Konwencjonalne modele służące do oceny ryzyka, a wykorzystywane m.in. przez NASA zakładają, że uszkodzenia i mutacje DNA są powodem nowotworów popromiennych.  Opierają się one na badaniach przeprowadzonych przy użyciu wysokich dawek, gdzie wszystkie komórki przenikane są przez ciężkie jony co najmniej jeden raz w dużo krótszym okresie czasu niż będzie to miało miejsce podczas misji kosmicznych.

 

Wyprawa na Marsa to kwestia co najmniej 900 dni, w co wchodzi co najmniej rok w przestrzeni kosmicznej, gdzie praktycznie nie ma ucieczki przed galaktycznymi promieniami kosmicznymi o różnych energiach – mówi Cucinotta. Obecnie dostępne osłony przed promieniowaniem w najlepszym przypadku nieznacznie obniżą poziom promieniowania.

 

W najnowszych badaniach, w których ryzyko rozwinięcia nowotworu powstaje także w komórkach sąsiadujących z bardzo uszkodzonymi komórkami wykazano dwukrotnie  wyższe ryzyko zachorowania na nowotwór w porównaniu do konwencjonalnego modelu ryzyka wykorzystywanego przy rozważaniu misji marsjańskich.

 

Ekspozycja na galaktyczne promienie kosmiczne może niszczyć jądra komórkowe i prowadzić do powstania mutacji, które prowadzą do rozwinięcia się nowotworów – tłumaczy Cucinotta. Zauważyliśmy, że uszkodzone komórki wysyłają sygnały do otaczających je nieuszkodzonych komórek i prawdopodobnie modyfikują mikrośrodowisko tkanek. Takie sygnały wydają się prowokować powstawanie mutacji także w zdrowych komórkach, co z kolei prowadzi do zwiększenia ryzyka powstania nowotworów.

 

Cucinotta podkreśla, że wyniki badań wskazują na palącą potrzebę dodatkowych badań nad wpływem promieniowania kosmicznego na tkanki, w których najczęściej rozwijają się nowotwory. Tego typu badania powinny być przeprowadzone zanim rozważymy planowanie misji załogowych sięgających poza otoczenie geomagnetyczne Ziemi.

Radosław Kosarzycki

źródło: http://www.pulskosmo...je-marsjanskie/


  • 1





Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych