Skocz do zawartości


Zdjęcie

Eksplozja UFO w Tapanui,zapomniana przez czas


  • Please log in to reply
11 replies to this topic

#1

Searcher of a hidden sense.
  • Postów: 82
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie jestem pewien czy temat był na forum,przeszukałem wszystko i chyba jednak NIE.Temat jest niezmiernie ciekawy i wciąga jak diabli.


Eksplozja UFO w Tapanui, Nowa Zelandia, 1178 r.

1. Legenda Maoryska z Mataura:
W warownej wiosce maoryskiej {obecnie przeksztalconej w male miasteczko}, pozniej nazwanej "Mataura", wszystko zaczynalo sie jak w typowy poranek zimowy owczesnego roku {1178}. Wioska ta zlokalizowana byla gleboko na poludniu Wyspy Poludniowej Nowej Zelandii. Polozona na szczycie lokalnego wzgorza panowala ona nad okolica, z gory patrzac na parujaca w porannym sloncu sawanne upstrzona koronami majestatycznych drzew lokalnie nazywanych "totara" jaka rozciagala sie od horyzontu po horyzont. Maoryscy wojownicy na strazy w wiezyczkach obserwacyjnych slyszeli dochodzace z tej sawanny glosne nawolywania zerujacych super-ptakow "Moa" oraz odglosy gluchych stapan wzbudzane przez te olbrzymy wielkosci dzisiejszej zyrafy. Ludzie wlasnie ukonczyli poranny posilek i rozgladali sie za ocienionym miejscem do odpoczynku aby uniknac palacych promieni slonecznych. Duszne sub-tropikalne powietrze bylo wciaz chlodne, aczkolwiek jego temperatura szybko rosla. Niespodziewanie, wojownicy na strazy dostrzegli ten z lekka nachylony ku poludniu, prawie pionowy, cygaro-ksztaltny obiekt o pokarbowanych bokach wygladajacych jak rog lowionych przez nich niektorych stworzen morskich {patrz ilustracja na prawo}. Szybowal on bezszelestnie po zachodniej stronie nieba, jarzac sie intensywnie. Wartownicy zakrzykneli ostrzezenie "mata-ura", "mata-ura". W starozytnym jezyku maoryskim okrzyk ten byl odpowiednikiem dla dzisiejszego zawolania "UFO", "UFO". Dla upamietnienia po wsze czasy tragicznych wydarzen jakie za chwile mialy nastapic, owa malenka maoryska miejscowosc nazwana pozniej zostala "Mataura" wlasnie od owego okrzyku wartownikow. Wszyscy zerwali sie aby popatrzec. Ogladane od spodu cygaro mialo ksztalt poziomo karbowanej kolumny lub rogu o dyskoidalnej podstawie jarzacej sie silnym bialym swiatlem jak tarcza Ksiezyca w pelni {patrz rysunek ponizej na prawo}. Cygaro zatrzymalo sie dokladnie ponad warowna osada, sledzone z nabozna uwaga przez wszystkich jej mieszkancow zaalarmowanych okrzykami wartownikow. Bylo tak ogromne ze jego cien siegal daleko poza granicami palisady. Po dluzszym nieruchomym zawisie cygaro ruszylo na wschod w kierunku nastepnej osady, w poblizu miejsca zlokalizowania jakiej wyroslo pozniej miasteczko nazywane Tapanui. Jego lot sledzily rzesze Maorysow. Osiagnelo ono wzgorze ktore obecnie nazywane jest "Puke-ruau" {w jezyku maoryskim "puke-ruau" znaczy "wzgorze-ktore-wstrzasnelo-swiatem"}, na czubku jakiego owa nastepna osada byla zlokalizowana. Po chwilowym zawisie nad owa osada Puke-ruau, od gornego konca cygara probowal odlaczyc sie pojedynczy statek. Cos jednak nie wyszlo z manewrem rozlaczania, bo nagle z cygara buchnal oslepiajacy blysk. Dla znacznej liczby Maorysow blysk ten byl ostatnim widzianym obrazem, bowiem jego zar w ulamku sekundy spopielil ich ciala. Ci nieliczni ktorzy przez przypadek stali oslonieci przed jego niszczaca moca zaczeli przezywac istny koniec swiata. Ziemia zakolysala sie pod uderzeniami okolo siedmiu serii poteznych eksplozji. Powietrze zgestnialo od zaru prawie uniemozliwiajacego oddychanie. Wszystko dookola buchnelo plomieniami. Garstka ciagle jeszcze zywych Maorysow z panika rzucila sie do pobliskiej rzeki, jednakze do wody dotarlo juz zaledwie kilku z nich. Ci nieliczni ktorzy przezyli szerzaca sie zaglade z trwoga opowiadali pozniej swoim nastepcom jezace wlosy opowiesci o oceanie plomieni jaki rozciagal sie od horyzontu po horyzont i ogarnial wszystko dookola, o huraganie jaki zdzieral powierzchnie gleby i jak brzytwa zgalal pnie ogromnych drzew totara tuz przy korzeniach, o ognistej grzybiastej chmurze jaka palila ich skore, o goracym pyle rozsadzajacym pluca, o rozpalonych do czerwonosci kamieniach wielkosci budynkow jakie z gwizdem nadlatywaly gdzies z nieba, o ogromnych falach wzburzonego oceanu wdzierajacych sie gleboko w lad, oraz o wielu latach niespotykanego zimna, ulew, powodzi, glodu, chorob, smierci i rozkladu jakie nadciagnely potem.
W Nowej Zelandii do obecnych czasow przetrwal niezwykly monument owych przerazajacych wydarzen. Jest nim nazwa malego miasteczka "Mataura", ktora jest starozytnym odpowiednikiem dla dzisiejszego terminu "UFO". Stad Mataura jest prawdopodobnie jedynym miastem na swiecie jakiego nazwa posiada tak dramatyczne pochodzenie, tak niezwykla historie i tak niekonwencjonalne znaczenie.
Opowiesci podobne do opisanej powyzej do dzisiaj powtarzane sa przez potomkow bylych wojownikow maoryskich z wioski Mataura. Mi opowiedzial ja niejaki Mr Allan CHITTOCK (Waikoikoi, 5 R.D. Gore, New Zealand). Sa one jedynie niewielkim przykladem ogromnego bogactwa maoryskiej tradycji mowionej dotyczacej tzw. "Nga Ahi o Tamaatea", t.j. legendarnych ogni ogromnego pozaru jakie w nowozelandzkim pismiennictwie znane sa lepiej pod ich angielska nazwa "The Fires of Tamaatea" (t.j. "Ogni Tamaatea"). Do dzisiaj przetrwaly one poprzez przekazywanie z ojca na syna przez nowozelandzkich tubylcow zwanych Maorysami (po angielsku "Maori"). Glownym bohaterem wszystkich tych legend jest mityczny wodz "Tamaatea", przez niektore plemiona zwany tez "Tamau". Jesli jego nazwisko rozbic na maoryskie slowa "Ta-ma-Atea", wowczas daje sie je tlumaczyc jako "potezny-z-przestrzeni-kosmicznej". Natomiast po jego rozbiciu na slowa "Tama-Atea" oznacza ono "Syn-Kosmosu" lub "Syn-Wszechswiata" (t.j. slowo "Tama" oznacza "syn" - corke mozna opisac slowami "Tama-Hine", zas slowo "Atea" uzywane jest w kilku roznych znaczeniach, m.in. obejmujacych "kosmos", "wszechswiat", "przestrzen kosmiczna" i "niebo w sensie kosmosu" - z wylaczeniem jednak znaczenia "niebosklon" dla okreslenia ktorego Maorysi uzyliby odmiennego slowa "rangi"). Tama-Atea pochodzil z gwiazd, przybywal na Ziemie na swoim dyskoidalnym statku kosmicznym zwanym "Mata-ura" lub "Mata-aho" (co doslownie znaczy "tarcza lub oblicze promienistego swiatla" i jest maoryskim odpowiednikiem dla dzisiejszego terminu "UFO"), posiadal moce magiczne, latwo wpadal w gniew, zas rozgniewany byl w stanie spalic cala Ziemie powodziami ognia, pochylic kontynenty, wybic cale gatunki zwierzat (np. ptaka Moa), itp. Informacja przewijajaca sie jako glowny motyw wszystkich tych legend o "Ogniach Tamaatea" podaje, ze ogromny wehikul "synow kosmosu" dowodzony przez Tamaatea eksplodowal w dawnych czasach nad Nowa Zelandia, rozsiewajac pozary, smierc i zaglade dotykajace wszystko co zylo na terenie tego kraju. Eksplozja spowodowala tez pochylenie Ziemi i sprowadzila zimny klimat do Nowej Zelandii.

Materiał zawiera dużo zdjęć i jest bardzo obszerny także po reszte odsyłam na stronę autora: http://energia.sl.pl/tapanui_pl.htm

Jak dla mnie temat jest bardzo wiarygodny aż dziwi mnie fakt że zdarzenie zostało tak szybko zapomniane.Możnaby powiedzieć że zlekceważone a szkoda.Szukałem miejsca na GoogleEarth,ale coś bezskutecznie(dopiero zacząłem się bawić tym programem)pomoc weteranów mile widziana,mam namyśli namiary zdarzenia.Zapraszam do komentowania :-D
  • 2

#2

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

nieżle: UFO rozwaliło się na ziemi. od razu mi sie przypomina inny opis zderzenia NOLa z ziemią ale nie wiem czy jest już on na tej stronie.
  • 0

#3

ShadowX.
  • Postów: 49
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Noo ciekawe powiem wam :)
to pewnie ufoludki podrzucily nam latajacego holendra ^^ zeby nam pokazac ze sa lepsi xD
  • 0

#4

Andrewx.
  • Postów: 76
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Materiał zawiera dużo zdjęć i jest bardzo obszerny także po reszte odsyłam na stronę autora: <a href="http://energia.sl.pl...tapanui_pl.htm" target="_blank"><a href="http://energia.sl.pl...tapanui_pl.htm" target="_blank">http://energia.sl.pl/tapanui_pl.htm</a></a>

Stronę, którą dodajmy można traktować wyłącznie jako studium choroby psychicznej. ;)

Ciekawsze przykłady:
http://energia.sl.pl/katowice.htm
http://energia.sl.pl...ngelings_pl.htm

Szczerze żal mi autora.
  • 0

#5

Pingwin.
  • Postów: 443
  • Tematów: 28
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Bez urazy przed mówco ale jak masz coś do autora tej strony ( Źródło ) to mu to napisz nie widzę problemu .

Według mnie jest to BS Stek bzdur robienie z dziury zupełnie coś innego . A w ogóle to wszystko hipotezy i nic innego autor prowadzi swoją teorie na podstawie dziury , i kamyków . To samo wystrzelić na poligonie bombę atomową i za 100 lat jakiś człowiek typu autora Źródła powiedział by , że spadło tam UFO

:lol3: :lol3:
  • 0

#6

earth2057.
  • Postów: 213
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czytałem ten artykuł bodajże rok temu wtedy mi się podobał teraz jest tak samo nie mówię że ten artykuł jest w 100% prawdziwy ale jest git!!!
  • 0

#7

kondzio277.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

fascynujące a zarazem przerażające! z artykułu wynika że jesteśmy pod stałą obserwacją i kontrolą obcych,i wedle ich widzimisie mogą w każdej chwili wywołać kolejną katastrofę nawet na o wiele większą skalę,niż ta przed laty. jeżeli do tego dodać,że w chwili obecnej posiadamy olbrzymi potencjał militarny choćby w postaci głowic jądrowych,obcym nie byłoby trudno sprowokować kogoś do użycia tej broni,a wtedy ludzkość mogłaby sobie sama zgotować zagładę. ale wracając do tamtego wydarzenia,można sobie wyobrazić jak mogło ono wpłynąc w rzeczywistości na losy świata. autor dodał do swych rozważań wiele odnośników w postaci m.in. zdjęć,rysunków oraz różnych wyliczeń,które w moich oczach uwiarygodniają to całe zdarzenie sprzed wielu lat. więc widzę dwa rozwiązania:można to przyjąć jako stek bzdur,albo potraktować to bardzo poważnie,co u mnie osobiście wywołało gęsią skórkę.
  • 0

#8

BENDER.
  • Postów: 166
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Coś niekonsekwentny jesteś Pingwin, najpierw bronisz autora tego tekstu

Bez urazy przed mówco ale jak masz coś do autora tej strony ( Źródło ) to mu to napisz nie widzę problemu .

A za chwilę się z niego naśmiewasz...

za 100 lat jakiś człowiek typu autora Źródła powiedział by , że spadło tam UFO

a potem zakładasz tematy, że Cię ktoś szufladkuje... może ma powód?
  • 0

#9

rolnikus.
  • Postów: 56
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

jedno imię - Jan Pająk. więcej nie trzeba... już wystarczająco o nim było napisane.
  • 0

#10 Gość_c✪nvers

Gość_c✪nvers.
  • Tematów: 0

Napisano

Fajne, zmyślone opowiadanie :)


  • 0

#11

­­ ­­ ­­ ­­ ­­.
  • Postów: 487
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

A ja ci dałem pkt za chęci. Nawet ich potrzeba żeby coś zmyślić.  :>


  • 0

#12

Pędnik Nie-Łągiewki.
  • Postów: 136
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Załóżmy, że opis jest prawdziwy - to co, tak trudno pojechać i na miejscu sprawdzić licznikami G-M, jak się sprawy mają? Przez 1000 lat i więcej - o ile wybuch był "jądrowy" - teren, roślinność, wody nadal muszą być znacznie "gorętsze" niż tereny oddalone... Słychać, by ktoś robił takie badania?


Użytkownik Pędnik Nie-Łągiewki edytował ten post 19.02.2014 - 18:42

  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych