Skocz do zawartości




Informacje o artykule

  • Dodany: 16.07.2018 - 21:13
  • Aktualizacja: 16.07.2018 - 21:39
  • Wyświetleń: 393
  • Odnośnik do tematu na forum:
    http://www.paranormalne.pl/topic/46181-jak-nazisci-reklamowali-pralnie-z-dublina/

    Podyskutuj o tym artykule na forum
 


* * * * *
0 Ocen

Jak naziści niechcąco reklamowali pralnię z Dublina

Napisane przez D.K. dnia 16.07.2018 - 21:13
Położone u ujścia do Zatoki Dublińskiej rzeki Liffey miasto o barwnej przeszłości stanowi atrakcyjną lokalizację dla turystów. Tak, mowa o Dublinie. Nazwa ta pewnie większości czytających od razu nasuwa na myśl tajemnicze celtyckie obrządki, megalityczne świątynie, powiązania z Wikingami, świętego Patryka i wiele innych mniej lub bardziej pociągających opowieści.

Ale powiedz Szanowny Czytelniku, jaka byłaby Twoja reakcja, gdybyś opuszczając dworzec Dublin Connolly z walizką w ręku i mnóstwem planów w głowie na spędzenie czasu w tym mieście ujrzał nagle charakterystyczną czerwoną furgonetkę, na której bokach wymalowane byłoby ogromne białe koło zawierające symbol, którego nie sposób nie rozpoznać już na pierwszy rzut oka – czarną swastykę?
 

Dołączona grafika

 
Z pewnością zacząłbyś się od razu zastanawiać, czy ten lekki drink wypity w wagonie restauracyjnym dla uprzyjemnienia sobie podróży zawierał w składzie metanol, borygo, importowaną z Polski wysokogatunkową „Wodę Brzozową”, denaturat, albo po prostu wszystkie te składniki naraz wymieszane energicznie przez rudego barmana i przyozdobione hawajską parasolką.
 

Dołączona grafika

Podstawowe zastosowanie „Wody Brzozowej” w czasach PRL.

 
Ale zupełnie niepotrzebnie. Przez 75 lat, aż do 1987 roku widok taki był codziennością na ulicach Dublina. I nie było w tym żadnego ukrytego podtekstu, demonstracji poglądów, poparcia dla pewnego reżimu, o którym wolelibyśmy zapomnieć i tak dalej. Przyczyna była o wiele bardziej prozaiczna.

W 1899 John W. Brittain założył firmę o nazwie Metropolitan and White Heather Laundries. Jak można zgadywać na podstawie nazwy, oferowała ona usługi pralnicze i była jedną z pierwszych firm tego rodzaju w całym Dublinie. Interes kręcił się na tyle sprawnie, że w 1912 roku J.W. Brittain otworzył kolejną firmę świadczącą usługi tego samego rodzaju, na jej siedzibę wybrano budynek zlokalizowany przy Shelbourne Road w dzielnicy Ballsbridge. Pan Brittain był także miłośnikiem koni, jedna z jego wyścigowych klaczy nosiła imię Swastika Rose i należała do najlepszych w kraju. Chcąc uhonorować swego ukochanego konia, nazwał po części jego imieniem swoją nową firmę – tak powstała Swastika Laundry.
 

Dołączona grafika

Siedziba firmy Swastika Laundry w latach 1912-1987

 
Firma ta miała oferować usługi pralnicze z odbiorem i dowozem do klienta, zatem na potrzeby działalności zakupiono kilkanaście elektrycznych furgonetek. Każdą z nich pomalowano na kolor czerwony, na bokach umieszczono logo firmy w postaci białej swastyki w czarnym kole.
 

Dołączona grafika

Flota pojazdów firmowych - elektrycznych!

 
Jednak po dziesięciu latach J. W. Brittain postanowił odświeżyć wizerunek firmy i nakazał zmianę kolorystyki na białe tło i czarną swastykę. Tak więc od 1922 roku pojazdy firmy wyglądały dokładnie tak, jak na tytułowym zdjęciu.
 
Początkowo nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy (bo i z jakiej racji?), ale w latach 30-tych furgonetki o takim malunku powodowały rosnące stopniowo kontrowersje, z jak mniemam wiadomych każdemu powodów. W końcu w 1939 nowe kierownictwo firmy (J. W. Brittain zmarł w 1937 roku) zdecydowało się na zmianę nazwy firmy – od teraz miała się ona nazywać „The Swastika Laundry (1912)”, by jednoznacznie wskazywać na brak jakichkolwiek powiązań z rządzącym Niemcami ugrupowaniem.

W międzyczasie charakterystyczne czerwone furgonetki stały się typowym elementem ulic Dublina i nikt z mieszkańców nie zwracał na nie większej uwagi. Co innego przyjezdni… W 1968 roku firma została wykupiona przez korporację Spring Grove Laundry, ale nowy właściciel nie zmienił ani kontrowersyjnej w dalszym ciągu kolorystyki samochodów, ani nazwy firmy. Dopiero w 1987 roku The Swastika Laundry (1912) oraz czerwone furgonetki ze swastyką na bokach zniknęły z ulic miasta z uwagi na ostateczne zamknięcie przedsiębiorstwa.

Pozostałości Swastika Laundry można oglądać do dziś, a konkretniej rzecz biorąc zbudowany z czerwonej cegły komin, na którym do 1987 roku wymalowana była swastyka w białym kole i nazwa firmy, a który był elementem głównej siedziby firmy, zburzonej w tymże właśnie roku.
 

Dołączona grafika

Charakterystyczny komin pralni…

 
Obecnie komin stanowi pewien rodzaj atrakcji turystycznej, a wokół niego wybudowano gmach biurowca o owalnym kształcie i mało oryginalnej nazwie „The Oval”.
 

Dołączona grafika

… i wybudowany wokół niego biurowiec

 
Ciekawostką związaną ze Swastika Laundry może być fakt, że przez cały okres działalności liczne reklamy podkreślały całkowitą niezależność od Niemiec, Hitlera, nazistów i wskazywały na swastykę jako znany w hinduizmie symbol szczęścia. Cóż, nie da się ukryć, że niemieccy naziści zapewnili znakomitą reklamę tej niewielkiej irlandzkiej pralni. Dziś zapewne określilibyśmy to mianem viral marketingu :)
 

Dołączona grafika

Reklama pralni na zapałkach



Dołączona grafika

Ulotka informacyjna



Dołączona grafika
I jeszcze jedna reklama pralni




Autor: D.K., opracowano dla serwisu paranormalne.pl.  
Wyrażam zgodę na powielanie artykułu w innych serwisach internetowych
wyłącznie po zaopatrzeniu w przypis zgodny z poniższym wzorem:



Dołączona grafika
Artykuł powstał dla serwisu paranormalne.pl, autor: D.K.

  • 0

stat4u