Skocz do zawartości




Informacje o artykule

  • Dodany: 10.05.2013 - 23:59
  • Wyświetleń: 2383
  • Odnośnik do tematu na forum:
    www.paranormalne.pl/topic/25665-kosciol-i-tolerancja/page_st_25

    Podyskutuj o tym artykule na forum
 


* * * * *
0 Ocen

Kościół i tolerancja

Napisane przez Marian dnia 10.05.2013 - 23:59
Chciałbym podzielić się swoim poglądem na pewne kontrowersyjne sprawy. Chodzi o invitro i o homoseksualizm.

Spójrzmy na przyrodę. Środki podtrzymujące życie występują w dużym nadmiarze. Ile nasienia marnuje się w świecie roślinnym? W okresie kwitnących traw ludzie dostają alergii z powodu wszechobecnych zarodników. Pszczoły, aby zapewnić zapłodnienie „matki”, hodują stado trutni, których potem likwidują. Ile marnuje się plemników i niezapłodnionych jajeczek, gdyż chodzi o czynnik pewności skutecznego zapłodnienia. A przecież posiadają one elementy życia. W tym stadium działają prawa świata zwierzęcego i nie wiadomo na jakim etapie życia ów praczłowiek zostanie odarzony boską Jaźnią.

Kościół utrzymuje, że zapłodnione jajeczko jest człowiekiem i podlega etycznej ochronie. Uważam, że jest to „etyczny zaścianek” Kościoła. Dlaczego, wobec tego, człowiek toleruje istnienie wojen w których giną nie jajeczka, a dorośli ludzie? Kościół wyjaśnia, że wojny są dziełem ludzkim „pod dyktando” szatana, za co grozi potępienie. Nie straszy jednak przy tym żołnierzy piekłem. Aprzecież sprawa jest dużo głębsza. Wojny toczą się także w świecie zwierzęcym. Istnieje gatunek termitów, które hodują samobójczych wojowników, eksplodujących gdy przedostaną się na teren przeciwnika wywołując pożar; nie mówiąc już o zabójstwach wynikających z łańcucha pokarmowego. Ewangelia głosi:

Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste... inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły naziemię żyzną i plon wydały, (Mat. 13/4-8; BT).

Nie ma tu mowy o tym, że inny siewca może pozbierać część niefortunnie zasianych ziaren i zasiać je na żyznej glebie. Stwórca jednak dopuszcza taką możliwość obdarowując człowieka zdolnością do takiego czynu. Dzięki temu gorące pragnienie potomstwa może świadomie przezwyciężyć ową rozrzutność przyrody.

Odnośnie do homoseksualizmu i innych dewiacji związanych z rozrodczością i seksem uważam, że są to reminiscencje spowodowane reinkarnacyjną zmianą płci. Chodzi tu o genezę dewiacji wrodzonych. Mogą się one także przejawić w naturalnych warunkach ziemskich, np. w więzieniu, w wojsku lub nawet w klasztorach. W każdym razie są przejawem owego nadmiaru w przyrodzie.

Zachowawcza etyka religijna potępia homoseksualizm, co powoduje głęboką krzywdę u dotkniętych nią osób. Moim zdaniem jest to niesprawiedliwość, która nie powinna się zdarzyć. W nowoczesnym społeczeństwie związki homoseksualne powinne być uregulowane prawnie i tolerowane społecznie, bez uszczerbku dla poczucia godności osobistej. Żądania takie są zrozumiałe i słuszne.

Inną sprawą jest zdarzające się propagowanie homoseksualizmu. Tego nie powinnobyć. Z tym wiąże się także tendencja do ograniczania możliwości adopcji dzieci przez związki homoseksualne. Myślę, że taka adopcja mogłaby nastąpić w warunkach, gdy adoptująca para ma gotowość do wychowania dziecka w duchu zrozumienia zjawiska homoseksualizmu. Niestety uważam, że jest to trudny problem do praktycznego przeprowadzenia w dzisiejszym społeczeństwie. Możliwe że wymaga czasu.
  • 0

stat4u