Skocz do zawartości




Informacje o artykule

  • Dodany: 24.02.2013 - 13:14
  • Wyświetleń: 5214
  • Odnośnik do tematu na forum:
    http://www.paranormalne.pl/topic/19965-dalajlamy-spojrzenie-na-jezusa/

    Podyskutuj o tym artykule na forum
 


* * * * *
0 Ocen

Dalajlamy spojrzenie na Jezusa.

Napisane przez Matt' dnia 24.02.2013 - 13:14

Dalajlamy spojrzenie na Jezusa.


Dołączona grafika


Kolejne już tłumaczenie jednego z tekstów, które mnie zainteresowały. Tym razem jest to wywiad przeprowadzony z Dalajlamą XIV Tenzinem Gjatso. Jak widać tym razem robimy sobie chwilę odpoczynku od tekstów związanych z Mahatmą Gandhim jednak po raz kolejny tematyka tekstu będzie oscylowała wokół opinii wielkich mistrzów duchowych tego świata na temat Jezusa oraz szeroko pojętego Chrześcijaństwa. Zapraszam więc do czytania :)

Buddyzm i inne religię

Chociaż bostoński profesor uniwersytecki Stephen Prothero ostrzegł o płytkim i banalnym amerykańskim "Buddyzmie", Dalajlama powiedział, że generalnie nie jest on zniechęcony typem Buddyzmu jaki widzi gdy odwiedza Zachód.

Wierzy on, że ludzie z różnych obszarów powinni zachowywać własną wiarę. "Zmiana religii nie jest łatwa, " powiedział. "Czasami sprawia to wiele zakłopotania." Jeśli ktoś na zachodzie uważa Buddyzm za bardziej odpowiedni, "To jest jego indywidualne prawo, ale niezmiernie ważne jest by zachować poważanie dla własnej tradycji religijnej."

Wyraził uznanie dla wysiłków Gerego jako gwiazdy, by rozpowszechnić buddyjską dharme (lub nauczanie). Nie wydawał się zainteresowany głębią lub stylem amerykańskiego wydania Buddyzmu, za wyjątkiem jak to nazywa Buddyzmu New Age, który zbiera koncepcje ze wszystkich religii. "Jeśli robią to i zaznaczają, że jest to coś nowego, to wtedy wszystko jest w porządku. Ale jeśli mówią, że ta mikstura to tradycyjny tybetański Buddyzm, to wtedy jest to złe."

Dalajlama nie jest adwokatem jednej ze światowych religii. Konsekwentnie wyraża on się przeciw temu w swoich publicznych wystąpieniach. "Jeżeli ktoś zawsze próbuje patrzeć na rzeczy pod względem podobieństw i paralel, istnieje niebezpieczeństwo zwinięcia wszystkiego do jednego dużego bytu," napisał w swojej książce Serce Boga, która traktuje o nauczaniu Jezusa. "Osobiście nie popieram szukania uniwersalnej religii; Myślę, że to nie wskazane, by tak robić. Jeżeli wychodzimy zbyt daleko rysując te paralele i ignorując różnice, moglibyśmy skończyć robiąc dokładnie to!"

Ale, jeżeli nie uniwersalna religia, to co z uniwersalnymi zwolennikami Buddy? Dlaczego po prostu nie nakłania ludzi, by podążali ścieżką Buddy jako jedyną prawdziwą?

Dalajlama odpowiedział przez cytowanie pluralistycznej przeszłości Indii, powiedział że sprzeczności we własnym filozoficznym nauczaniu Buddy zmusiły buddystów do zrozumienia, że "jedna nauka lub jeden pogląd nie zadowolą."

"Dla niektórych ludzi Chrześcijaństwo jest dużo bardziej efektywne, w jakimś innym przypadku, Islam, Judaizm, Hinduizm lub Zoroastrianizm," powiedział. "Nawet jeśli mówię, że Buddyzm jest najlepszy, że każdy powinien podążyć za Buddyzmem, to nie sprawi, że każdy będzie zostawać Buddystą."

Zaśmiał się.

"Ale uważasz, że Buddyzm jest najlepszy, prawda?

"Tak," odpowiedział, "Mogę powiedzieć, że dla mnie osobiście, Buddyzm jest najlepszy, ponieważ buddyjskie podejście jest dla mnie najbardziej efektywne."

"To nie znaczy jednak, że Buddyzm jest najlepszy dla każdego. Nie." Powiedział kiedy został naciśnięty dalej. "Teraz, dla mojego chrześcijańskiego brata lub siostry, Chrześcijaństwo jest najlepsze dla niego lub dla niej, ale nie jest najlepsze dla mnie samego."

"Teraz, pojęcie jednej religii, jednej prawdy, jest bardzo istotne dla jednostki," powiedział, uściślając swoje opinie na temat jednej religii. "Ale dla wspólnoty/społeczeństwa musi być kilka prawd, kilka religii."

Wierzy, że to rozwiązuje sprzeczności między religiami, chociaż powiedział, że istnieje jedność wszystkich głównych religii w zakresie "przesłania współczucia, odpuszczenia, tolerancji, zadowolenia, prostoty, i samodyscypliny."

Pod względem swojej własnej wiary, Dalajlama nakreślił paralelę między emocjonalną miłością dla Buddy i chrześcijańską miłością dla Jezusa. Powiedział, że jego refleksja na temat nauczania i ofiary Buddy czasami doprowadzała go do łez.

Czy Dalajlama dziękuje Buddzie za dobre rzeczy w swoim życiu?

"Szczerze mówiąc, moje własne szczęście jest głównie z powodu mojej własnej dobrej karmy," powiedział. "To jest podstawowa buddyjska prawda, moje własne cierpienie jest spowodowane moimi własnymi błędami. Jeżeli jakieś dobre rzeczy zdarzają się, to głównie z powodu moich własnych dobrych działań, nie jest to związane z bezpośrednim kontaktem z Buddą."

W naszym wywiadzie, poświęciliśmy sporo czasu dla tożsamości i integralności Jezusa. Dalajlama wydawał się zgadzać z pytającymi, nawet przyznając, że to był prawdopodobnie najcięższy obszar do zgłębiania między ewangelicznymi Chrześcijanami i Buddystami.

Przypomniałem mu o jego przekonaniu, że Jezus jest "w pełni oświeconą istotą" i spytałem, "Jeżeli Jezus jest w pełni oświecony, to czy nie uczył prawdy o sobie? Zatem, jeżeli uczył prawdy, to jest Synem Boga, Bóg istnieje a Jezus jest zbawicielem. Jeżeli jest w pełni oświecony, to powinien uczyć prawdy. Jeżeli nie uczył prawdy, to nie jest aż tak oświecony."

Ponieważ Dalajlama poczuł rozmach pytania, zaśmiał się bardziej niż w jakimkolwiek innym momencie wywiadu. Oczywiście zrozumiał argument, zapożyczony z książki O wierze i moralności chrześcijańskiej C.S. Lewis'a.

"To jest bardzo dobre pytanie," powiedział. "To jest bardzo, bardzo ważne." Nawet w przypadku Buddy, zawsze musi zostać postawione rozgraniczenie między naukami żeby "zawsze pozostać sensownym" i innymi że "mamy wolność, by odrzucać.

"Argumentował, że Budda wiedział, że ludzie nie zawsze byli przygotowani do wyższej prawdy, ponieważ ona by "nie pasowała i nie pomogła." Dlatego, mniejsze prawdy są czasem nauczane z powodu ignorancji lub stanu danej osoby. W buddyjskiej drahmie jest to znane jako doktryna uppayah. Dalajlama mówiąc to odniósł się do pytania o Jezusie.

"Jezus Chrystus również przeżywał poprzednie życia," powiedział. "Tak więc widzisz, On osiągnął wysoki stan, albo jako Bodhisattva albo jako oświecona osoba, przez buddyjską praktykę lub coś podobnego do niej. Wtedy w pewnym okresie, pewnej erze, pojawił się jako nowy mistrz i z powodu jakichś okoliczności, nauczał pewnych poglądów innych niż Buddyzm, ale On również uczył tych samych religijnych wartości, o których wspominałem wcześniej: aby być cierpliwym, tolerancyjnym i współczującym. To jest jak widzisz, prawdziwe przesłanie, aby zostać lepszą istotą ludzką." Dalajlama powiedział, że żadne kłamstwo nie było w to zamieszane odkąd motywacją Jezusa była pomoc ludziom.

Prawdziwe światło

Odszedłem od wywiadu pod wrażeniem charyzmy Dalajlamy, jego inteligencji i dobroci ale również głębokiego zainteresowania aspektami kluczowymi dla Buddyzmu oraz szczególnie, poglądami Dalajlamy na osobę Jezusa. Tu jest istota tego co rozdziela Buddystów i Chrześcijan i to musi zostać kluczowym elementem w rozmowach z Buddystami. Karol Barth zauważył: "Tylko jedna rzecz jest naprawdę decydująca dla rozróżnienia prawdy i błędu... Jezus Chrystus."

Dalajlama stwierdzając, że Jezus jest w pełni oświeconą istotą zaoferował dla Buddyzmu pewne wspólne podłoże z wiarą chrześcijańską, wydawał sie też nie dostrzegać trudności nieodłącznych dla takiej postawy.

W czterech Ewangeliach integralność nauki moralności Jezusa jest silnie łączona ze ścisłością jego własnej tożsamości, nie tylko przez Jego przeciwników i uczniów, ale również przez samego Jezusa. Niemożliwym jest zobrazowanie Jezusa jako oświeconego kiedy buddyjska perspektywa jest użyta by ocenić prawdziwość Jego roszczeń. Na przykład Jezus chwalił Piotra za jego wiarę w to, że Jezus jest Mesjaszem, Synem żywego Boga. Jezus powiedział, że Bóg ujawnił to uczniowi. Z buddyjskiej perspektywy, nie ma żadnego Boga, by ujawnić cokolwiek. Jeżeli nie ma żadnego Boga, wtedy Jezus nie jest Synem Boga a wyznanie Piotra jest fałszywe. Co to sugeruje o uczciwości Jezusa jako nauczyciela?

Co więcej, dlaczego jest tak, że ludziom żyjącym w czasach Jezusa nie mogło być dane to samo Buddyjskie przesłanie jakie było dane przez Gautama (Budda) kilka wieków wcześniej w Indiach? Dalajlama słusznie uznaje, że dobre nauczanie do pewnego stopnia modyfikuje się dla odbiorcy. Czy karma w Izraelu była tak zła by powstrzymać Buddyjskie nauki o reinkarnacji, Czterech Szlachetnych Prawdach, Ośmiorakiej Ścieżce i naturze oświecenia?

W końcu, twierdzenie, że Jezus jest naprawdę Buddą w przebraniu nie jest żadnym komplementem dla Jezusa lub Buddy. Jak buddyści czuliby się, jeżeli Chrześcijanie twierdziliby, że Gautama (Budda) był naprawdę chrześcijańską postacią wyprzedzająca swoje czasy?

Ciągle jednak nie jest sprawą małej wagi to, iż najbardziej sławny Buddysta na ziemi ma wielki szacunek dla Jezusa Chrystusa. Kiedy został poproszony, żeby porównać się z Jezusem w wywiadzie przeprowadzonym przez New York Times w 1993 roku, Dalajlama odmówił zrobienia tego. Jego uznanie wielkości Jezusa daje nadzieję na dalsze zaangażowanie w sprawie znaczenia Jezusa jako wielkiego mistrza i w pełni oświeconej istoty. "Może" można, by sugerować przy innej sposobności iż, "Jezus jest tak oświecony, że naprawdę jest światłem świata."

Źródło: http://www.christian...64.html?start=5
Tłumaczenie własne :)
  • 0

stat4u