Skocz do zawartości




Zdjęcie

17-latek przeżył uderzenie pioruna


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1

Tacita.

    Ukryty wymiar

  • Postów: 859
  • Tematów: 53
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nie wiedziałam, gdzie umieścić ten temat, więc znalazł się tutaj. Jeśli jest to miejsce nieodpowiednie, proszę o przeniesienie.

Gdy 17-letni Adam Mrozek z Tychów szedł do szkoły, rozszalała się burza. Chłopaka trafił piorun. To, że przeżył, to niemalże cud - pisze "Dziennik".

Adam spieszył się tego dnia, bo był spóźniony na lekcje. No bo zaspałem. Gdy wysiadłem z autobusu, lało jak z cebra. Wchodziłem na podwórko szkolne i woda sięgała mi do kostek. Przechodziłem koło starego drzewa i nagle to się stało - wspomina. W drzewo uderzył piorun.

Chłopak stracił przytomność. Nie słyszał huku pioruna, który uderzył w drzewo, a potem przeszył jego ciało. Może dlatego, że stał w kałuży wody. Gdy się ocknął, stali nad nim ludzie. Był sparaliżowany. Z jego skroni lała się krew. - Dobrze, że jakieś 100 metrów przed tym, jak walnął piorun, rozładowała mi się komórka. Niektórzy twierdzą, że gdyby działała, mógłbym tego nie przeżyć - opowiada "Dziennikowi" szczęśliwiec.

Pogotowie ratunkowe zabrało chłopaka do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Katowicach. Tam przeszedł badania. Okazało się, że piorun nie wyrządził mu żadnych poważnych szkód. Trochę go poparzył.

(Dziennik)

Źródło:
http://wiadomosci.o2...?s=257&t=372742

I kilka innych artykułów związanych z piorunami:

Elektryzujące przeżycie

Choć często słyszy się o śmierci wskutek porażenia piorunem, od spotkania z błyskawicą ginie tylko 10 procent osób. To przeżycie wypala jednak piętno na zdrowiu. Ocaleni cierpią na zagadkowe dolegliwości.

ImageNiektórzy nazywają ich żywymi piorunochronami. Z pewnością na takie miano zasłużył Roy Sullivan – człowiek wpisany do Księgi Guinnessa za to, że siedem razy przeżył spotkanie z piorunem. Dwa jego nadpalone kapelusze wiszą w muzeum Księgi Guinnessa. Sam Sullivan już nie żyje. Popełnił samobójstwo w wieku 71 lat. W tym przypadku okazało się, że kobieta może być groźniejsza od gromu.
Czy rzeczywiście są tacy, którzy przyciągają błyskawice bardziej niż inni? Być może ma to związek z płcią – ze statystyk wynika, że wśród porażonych 70 procent stanowią mężczyźni. Ale trudno się temu dziwić, jeśli weźmiemy po uwagę, że to mężczyźni częściej wykonują ryzykowne zajęcia – na otwartej przestrzeni, w kontakcie z metalowymi przedmiotami lub przewodami wysokiego napięcia.
Gdyby ktoś przeprowadził badania osobowości mężczyzn trafionych przez piorun, okazałoby się zapewne, że są to głównie panowie skłonni do ryzykownych zachowań i dość bezrefleksyjni. Trudno się dziwić, że grom często ich trafia.
Efekty działania pioruna na ludzki organizm przypominają objawy porażenia prądem. Jednak wbrew obiegowej opinii porażenie piorunem nie zawsze kończy się śmiercią. Błyskawica zabija od 3 do 10 procent tych, w których trafiła. To dużo? Nie bardzo. W samych Stanach Zjednoczonych rocznie zostaje porażonych do pięciu tysięcy osób. Porażenie piorunem jest na tyle rzadkie, że nie przeprowadzono zbyt wielu badań na temat jego konsekwencji. A te mogą być dość zaskakujące.

Cudowne uleczenia

Piorun to trwające ułamek sekundy wyładowanie prądu o olbrzymim napięciu i natężeniu. Choć oberwanie czymś takim to nic przyjemnego, zdarzają się przypadki pozytywnych „efektów ubocznych” spotkania z błyskawicą. Zajmująca się tym zagadnieniem doktor Mary Ann Cooper z University of Illinois wspomina mężczyznę, który na skutek uderzenia pioruna odzyskał słuch i wzrok. Cud? Przyczyną ułomności tego człowieka nie była żadna przypadłość fizyczna. Stracił wzrok i słuch wskutek szoku psychicznego doznanego w wyniku wypadku, w jakim wziął udział kilka lat wcześniej. Był kierowcą ciężarówki. – Miałam też pacjenta, który z powodu porażenia piorunem stał się hiperaktywny seksualnie – mówi doktor Cooper. – Było to wynikiem uszkodzenia pewnych struktur w jego mózgu. Choć znacznie częściej zdarza się, że porażeni raczej tracą pociąg seksualny.
Istnieją też nieliczne doniesienia o ludziach, którzy po porażeniu wypadali znacznie lepiej w testach na inteligencję, a nawet o jednej kobiecie, która ponoć zyskała zdolności parapsychiczne.

Elektrowstrząs

Jednym z mitów dotyczących uderzenia piorunem jest ten, że człowiek dotknięty błyskawicą staje w płomieniach. Tymczasem błyskawica najczęściej „spływa” po ciele ofiary, czasem nawet nie zostawiając śladu. Jeśli „przelatuje środkiem”, to czasem znaczy na ciele miejsce, w którym „weszła” i „wyszła” – widać tam oparzenia. Niekiedy na skórze osoby porażonej można też zaobserwować tak zwane figury piorunowe (zwane też figurami Lichtenberga). To drzewkowate sinawoczerwone lub brunatnawe pasma.
– Bardzo często lekarze lekceważą skutki porażenia piorunem, jeśli zgłaszająca się do nich osoba nie ma żadnych widocznych tego oznak – zwraca uwagę w piśmie „New Scientist” profesor Nelson Hendler, neurolog z Johns Hopkins Hospital w Baltimore, USA. „Jeśli cię nie zabiło, to wszystko będzie OK” – słyszą porażeni. – Błędy w diagnozowaniu ludzi porażonych piorunem sięgają 93 procent! – uważa Hendler. Tymczasem z najnowszych badań wynika, że skutki spotkania z błyskawicą mogą ujawnić się po dość długim czasie i być naprawdę bardzo poważne.
Francuscy badacze z Montpelier oraz Limoges ogłosili w fachowym piśmie „Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry” pracę, w której przytaczają sześć przypadków ze swojej praktyki klinicznej. Opisani pacjenci byli w różnym wieku – od 6 do 67 lat. Zostali porażeni piorunem lub prądem elektrycznym o napięciu dochodzącym do 380 wolt. Porażenie spowodowało u nich choroby neuronów ruchowych, co ujawniło się od 10 dni do 33 miesięcy po wypadku i powoli rozwijało.
U jednej kobiety objawy pojawiły się dopiero po 18 latach, ale w ciągu dwóch następnych doprowadziły ją do śmierci.
Neurony ruchowe to komórki nerwowe znajdujące się przede wszystkim w przedniej części rdzenia kręgowego (niektóre są także w mózgu). Za pośrednictwem długich wypustek – neurytów – unerwiają mięśnie szkieletowe. Choroby neuronów ruchowych to na przykład postępujący zanik mięśni czy stwardnienie zanikowe boczne.
We wszystkich sześciu przypadkach opisanych przez Francuzów choroba rozpoczęła się w miejscu, gdzie prąd elektryczny wniknął do ciała. W pięciu został uszkodzony rdzeń kręgowy, co jest najczęstszym skutkiem przepływu prądu elektrycznego. Dochodzi do tego głównie wtedy, gdy prąd przepływa między ręką a nogą lub pomiędzy rękami.

Zepsuty komputer

Najczęstsze urazy po porażeniu piorunem dotyczą mózgu. To nasz centralny komputer. Wyobraźmy sobie, co się stanie, gdy w zwykłym komputerze dojdzie do spięcia. Choć często na pierwszy rzut oka niby nic się nie zmieniło, maszyna nie zachowuje się tak jak wcześniej. Ma kłopoty z uruchamianiem pewnych programów, z zapisem plików. To samo dzieje się w naszym mózgu. Jest on wypełniony skomplikowaną strukturą białkowych „kabli”, po których nieustannie przebiegają impulsy elektryczne. Ładunek prądu o natężeniu dziesiątek tysięcy amperów powoduje poważne uszkodzenia tej sieci.
Osoby, które przeżyły porażenie prądem, bardzo często mają kłopoty z pamięcią, cierpią na depresję, dochodzi u nich do zmian osobowości. Bywa, że te zmiany nie pojawiają się od razu po wypadku. Dlaczego tak się dzieje? Dokładnie nie wiadomo. Często nawet badania rezonansem magnetycznym czy tomografem nie wykazują widocznych zmian w mózgu. Naukowcy przypuszczają jednak, że tak silny prąd może powodować zniszczenie białkowo-lipidowych osłonek komórek nerwowych – tak zwanej mieliny, która stanowi rodzaj izolacji neuronów.
A gdy spali się izolacja, dochodzi do spięć. W efekcie porażeni odczuwają na przykład ból o trudnym do ustalenia pochodzeniu. To jednak nie wszystko.
Przepływ pioruna przez nasze ciało może trwać tylko milisekundy, jednak często powoduje obrażenia układu mięśniowego i kostno-stawowego. Dzieje się tak dlatego, że porażone prądem mięśnie silnie się kurczą. Takie nagłe ich napięcie może być przyczyną złamania kości lub uszkodzenia narządów jamy brzusznej.
W skrajnych sytuacjach skurcz przepony i mięśni klatki piersiowej powoduje zatrzymanie oddechu. Może to też nastąpić na skutek porażenia ośrodka oddechowego. Serce, przez które przeleciał piorun, zachowuje się jak po szaleńczej defibrylacji. Pracuje niemiarowo, jego komórki mięśniowe drżą, zamiast rytmicznie się kurczyć. Czasem dochodzi do migotania komór, w czasie którego krew nie może być normalnie tłoczona do porażonych i obkurczonych naczyń. Ustaje krążenie. Człowiek traci przytomność z powodu braku oddechu, zatrzymania akcji serca lub przepływu prądu przez mózg.

Zrzeszeni porażeni

Uderzenie przez błyskawicę od wieków było uważane za rzecz niezwykłą. Kiedyś osobom, które przeżyły porażenie, przypisywano cudowne umiejętności – wierzono, że mają zdolność jasnowidzenia i zaklinania ognia. Dziś ci, którzy uszli z życiem po spotkaniu z burzową elektrycznością, zakładają stowarzyszenia i grupy wsparcia.
Najprężniej rozwijają się one (a jakże!) w Stanach Zjednoczonych. Co roku odbywa się tam na przykład zjazd osób należących do Lightning Strike and Electric Shock Survivors International (www.lightning-strike.org). Jest to blisko 200 osób. Stowarzyszenie założył Harold Deal, który spotkanie z piorunem przeżył w 1969 roku. Drobniaki w jego kieszeni stopiły się w masę żelastwa. Stracił buty, gdy siła uderzenia rzuciła nim 50 metrów dalej, ale nic szczególnego mu się nie stało. Pozornie.
Miesiąc później zaczęły boleć go plecy. Okazało się, że błyskawica, przechodząc od jego prawego ramienia do lewej stopy, spowodowała uszkodzenia mięśni. Porażenie przytępiło też jego zmysł smaku i powonienia, ograniczyło dotyk. Pogorszyło także pamięć i koncentrację. Deal postanowił poszukać ludzi, którzy mają podobne doświadczenia. W tym roku w maju spotkali się w Pigeon Forge w Tennessee. Miejsca na zjazdy członkowie towarzystwa wybierają z dużą uwagą. Kilka lat temu wiele osób zbojkotowało konferencję, która miała odbyć się w Kalifornii – znanej jako „stolica piorunów” USA.

Piorunowa mapa

Okazuje się bowiem, że są na świecie rejony, gdzie pioruny uderzają częściej niż zwykle. Piorunową mapę – na podstawie danych zebranych między 1995 a 2003 rokiem przez kamery zainstalowane na satelitach – opracowali naukowcy z należącego do NASA ośrodka Marshall Space Flight Center. Wnioski? Im dalej od równika, tym ryzyko porażenia przez piorun jest mniejsze.
Najwięcej – ponad 50 piorunów rocznie na kilometr kwadratowy – notuje się w centralnej Afryce, najmniej – poniżej jednego – na morzach i w obszarach polarnych. Średnia dla Europy to 5–10 piorunów rocznie na kilometr kwadratowy. Niedużo, prawda? A jednak w Polsce w tym roku są już ofiary śmiertelne. Jest się czego bać? Biorąc po uwagę, że każdego dnia w ziemskiej atmosferze powstaje blisko osiem milionów błyskawic, wcale nie jestem spokojna.

Źródło:
http://przekroj.pl/i...o...8&Itemid=51

iPod przyciągnął piorun?

Było niedzielne popołudnie w Castle Rock gdy 17-letni Jason Bunch kosił przydomowy trawnik. W słuchawkach podłączonych do iPoda rozbrzmiewały utwory Metalliki, natomiast z północy nadciągała burza. "Jeszcze z 15 minut i będę musiał się schować do domu" - pomyślał. Niestety nie zdążył, gdyż w tym momencie uderzył w niego piorun...

Jason Bunch nie pamięta jak znalazł się w domu. Po przebudzeniu zobaczył, że leży bosy w swoim łóżku, a z uszu leci mu krew. W tym samym czasie sąsiad zobaczył zwęglone buty obok kosiarki i wezwał pomoc. Wkrótce Jason został przewieziony na Oddział Intensywnej Terapii z którego został wypisany po paru dniach. Poza poparzeniami stwierdzono częściową utratę słuchu, szczególnie w prawym uchu.

Co ciekawe, na ciele Jasona biegła wyraźna rana od uszu w dół do prawego biodra, gdzie miał przyczepionego iPoda. Samo urządzenie miało wypaloną z tyłu dużą dziurę. Jason Bunch jest przekonany, że to właśnie odtwarzacz MP3 zadziałał jak antena i przyciągnął piorun. Tym bard[code=auto:0]ziej, że w pobliżu miejsca uderzenia pioruna rosło znacznie wyższe od niego drzewo.

"Nie ma naukowych dowodów, że błyskawice są przyciągane przez urządzenia takie jak iPod. Jednakże jeżeli ktoś nosi słuchawki podczas uderzenia pioruna, prąd może popłynąć po drucie do uszu." - tłumaczy Gregory Stewart, ekspert z Denver Lightning Reference Center. "Są udokumentowane przypadki w których piorun poruszając się po linii telefonicznej zabijał jej użytkownika." - dodał.

Źródło:
http://www.macworld.pl/news/95828.html

Fundacja Nautilus o piorunach: http://www.nautilus.org.pl/?i=993

A czy Wy mieliście jakieś ciekawe historie z uderzeniem pioruna? Mnie np. śniło się jakiś czas temu, że szalała silna burza i uciekałam przed nią do klatki. Popchnęłam siostrę do środka, by nic jej się nie stało i zaraz po tym strzelił we mnie piorun. Całe ciało przeszył prąd, potelepało mną nieco, ale przeżyłam ;) Odczucia były bardzo rzeczywiste.
  • 0



#2

Macha.

    Ciekawski

  • Postów: 2267
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tyle, że piorun nie walnął w niego, tylko obok niego... niewielka różnica jest..
  • 0



#3

Constantine.
  • Postów: 292
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam :)
Kiedys czytalem o podobnej sytuacji ale !!! wtedy piorun uderzyl w dziwczyne grającą w pilke na boisku....
Po przebudzeniu pierwszym o co zapytala byl wynik meczu. :>
Nie zartuję.
  • 0

#4

Matthew.
  • Postów: 73
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

O, lol. Ja mieszkam w Tychach, ale o tym nie słyszałem.. ciekawe :P
  • 0

#5

Chessman.
  • Postów: 1031
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Nic niezwykłego. Tzn to JEST bardzo niezwykłe, ale chodzi mi o to że jest mnóstwo takich przypadków i to takich kiedy piorun trafił BEZPOŚREDNIO w daną osobę. A z ciekawostek to np szamani w Ameryce Płd. bodajże muszą zostać uderzeni przez piorun żeby zostać szamanami :)
  • 0

#6

Tacita.

    Ukryty wymiar

  • Postów: 859
  • Tematów: 53
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nic niezwykłego. Tzn to JEST bardzo niezwykłe, ale chodzi mi o to że jest mnóstwo takich przypadków i to takich kiedy piorun trafił BEZPOŚREDNIO w daną osobę.

"Istnieją też nieliczne doniesienia o ludziach, którzy po porażeniu wypadali znacznie lepiej w testach na inteligencję, a nawet o jednej kobiecie, która ponoć zyskała zdolności parapsychiczne." - i to np. jest niezwykłe :) Wiem, że zdarzały się również i takie przypadki, że ludzie porażeni piorunem, przyciągali metal. Znacie jakieś inne ewenementy?

Chessman - niezła ciekawostka :D
  • 0



#7

Danki.
  • Postów: 360
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

nie wiedziałem że tyle osób przeżywa uderzenie pioruna! i inne ciekawostki też są ciekawe
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u