Skocz do zawartości




Dołączona grafikaSzaraki wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flasz... eee... to nie tutaj... znaczy się zapraszamy do głosowania w kolejnej edycji Złotych Szaraków!Dołączona grafika


Zdjęcie

Pszczoły wymierają - sytuacja jest poważna


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#106

kpiarz.
  • Postów: 2044
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

CO ROKU GINIE 1/3 POŻYTECZNYCH OWADÓW

Środki chemiczne - ale nie tylko one - powodują prawdziwą hekatombę wśród pracowitych pszczół. Interweniuje już resort rolnictwa, a nawet Unia Europejska.
- 85 procent roślin endofilnych wymaga zapylenia krzyżowego. Jeżeli nie byłoby pszczół, to nie będzie pokarmu. Nie będzie życia - tłumaczy wiceprezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego Czesław Korpysa.

Krótko mówiąc, niemal każdą łyżkę jedzenia zawdzięczamy pszczołom. Dzięki nim na talerze trafiają warzywa, owoce, ale także mleko i kotlet schabowy, bo bez nich zwierzęta też nie miałyby co jeść.

Prszczelarze alarmują: każdego roku ginie do 30 procent populacji pszczół. I to nie tylko polski problem, ale wręcz globalny. Jak tłumaczy prof. Zygmunt Jasiński z SGGW, głównym czynnikiem jest chemizacja rolnictwa.

Cztery lata życia

- Będziemy robili wszystko co możliwe, aby szkodliwe środki chemiczne stosowane u nas w rolnictwie były wycofywane. Jeśli szkodzą pszczołom, to szkodzą też ludziom - zapewnia minister rolnictwa Marek Sawicki.

Pszczołom szkodzą nie tylko opryski. Zabijają je też pasożyty. Niestety, leki podawane pszczołom są coraz mniej skuteczne - pasożyty skutecznie się na nie uodparniają.

Unia Europejska rozpoczęła już realizację specjalnego programu, który ma oszacować skalę zjawiska i je powstrzymać.

We Francji powstaje specjalne laboratorium, które zajmie się wyłącznie badaniem pszczół - i leków dla nich. To nie koniec: urzędnicy państw UE mają przejść szkolenia z zakresu chorób tych pożytecznych owadów.

Albert Einstein powiedział kiedyś, że jeśli zginie ostatnia pszczoła, to człowiekowi zostaną cztery lata życia. Do tego jszcze daleko, ale czas leci, a pszczół coraz mniej.

http://www.tvn24.pl/...,wiadomosc.html
  • 1



#107

kpiarz.
  • Postów: 2044
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kolejny pomór pszczół, tym razem w Słowenii

Na całym świecie trwa wymieranie pszczół. To niepokojące zjawisko spowodowało już znaczną redukcję populacji tych pożytecznych owadów w Słowenii. Pomór tych zwierząt nabiera tak masowego charakteru, że docierają już od pszczelarzy nawet doniesienia na Policję.

Dołączona grafika

Plagą pomoru pszczół w okolicy miejscowości Murska Sobota wykryte niedawno, rozprzestrzeniła się w dolinie Sawy na miejscowość Brežice gdzie pszczelarze operują na obszarze pól rzepaku. Kontrola rolna w tym przypadku zauważyła , podobnie jak jesienią, że zboże na siew było dezynfekowane środkiem owadobójczym na szkodniki pojawiające się w rzepaku.

Słoweńskie i węgierskie służby kontrolne spotkały się ostatnio, ponieważ Węgrzy mają podobny problem z pszczołami. Sytuacja na Węgrzech nie jest tak dramatyczna jak we wspomnianych miejscowościach w Słowenii.

Pszczelarze słoweńscy nie wierzą, że śmierć pszczół jest powodowana przez opryskane ziarna kukurydzy. Podejrzewają, że pszczoły zatruwa sam rzepak. Zważywszy, że większość gruntów rolnych uprawia firma Panvita, która dostarcza rolnikom nawozów, nasion i innych specyfików, według pszczelarzy zasadne jest przeprowadzenie kontroli w tym przedsiębiorstwie.

Są podejrzenia, że sprawcą może być preparat Decis firmy Bayer. Jest to owadobójczy specyfik zawierający substancję czynną deltametrynę stosowaną do kontroli populacji szkodnika niszczącego kwiaty rzepaku.

Producent zapewnia, że w ulotce jest informacja, że ​​stanowi on zagrożenie dla pszczół i w czasie kwitnienia roślin nie może być stosowany.

Pszczelarze w Nowej Zelandii również obawiają się zdziesiątkowania populacji tych owadów i w konsekwencji redukcji poziomu zbiorów żywności zależnej od zapylania.

Amerykańscy pszczelarze w niektórych miejscach raportują śmierć nawet 90% owadów. Pszczoły są najskuteczniejszymi zapylaczami roślin na świecie i ich redukcja w naturalny sposób wpływa na ilość plonów rolnych.

Szef stowarzyszenia pszczelarzy z Nowej Zelandii, Daniel Paul stwierdził, że redukcja populacji w tym kraju sięga w niektórych miejscach nawet 30%

"To jest na tyle znaczące, że musimy usiąść i coś postanowić”

Również tam za śmierć tych zwierząt wini się opryski wykonywane w celu ochrony przed szkodnikami i chwastami. Część neurotoksyn używanych na te niechciane owady wpływa tez na system nerwowy pszczół zabijając je.


Źródło:http://www.dnevnik.si/novice/aktualne_zgodbe/1042442647
Źródło:
http://www.stuff.co....lapse-has-ar...
http://zmianynaziemi...a-calym-swiecie
  • 2



#108

Xellos.
  • Postów: 1090
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Są podejrzenia, że sprawcą może być preparat Decis firmy Bayer. Jest to owadobójczy specyfik zawierający substancję czynną deltametrynę stosowaną do kontroli populacji szkodnika niszczącego kwiaty rzepaku.

Producent zapewnia, że w ulotce jest informacja, że ​​stanowi on zagrożenie dla pszczół i w czasie kwitnienia roślin nie może być stosowany.


W ulotce może i jest napisane, ale nie wiadomo jak w praktyce te opryski robią i jaki wpływ mają na roślinę.

Z moich obserwacji, po oprysku STARANE 250EC na chwasty, niektóre mlecze i tak kwitną jak były mocno ukorzenione. Widziałem kilka ledwo żywych pszczół na ich kwiatach, tak jakby nie umiały latać, i ledwo się poruszały.

Szczęśliwie trzmiele są wybredne i nie siadają na mleczu, wolą borówki o tej porze roku.

Pszczoły chyba są wrażliwe na każdą chemię, a warto tu dodać, że w uprawie regularnie się pryska wszystko co roku, i to w każdej skali od wielkich upraw po ogródki działkowe.

Myślę, że każdy z nas może trochę pomóc owadom, sadźmy więc miododajne ozdobne rośliny, których nie trzeba niczym pryskać. Skali przemysłowej się tak nie osiągnie, ale pomoże się przetrwać lokalnie owadom.
  • 0

#109

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Kiedyś poważnie na ten temat rozmawiałem z ojcem. Niby karencja, więc pszczołom zaszkodzić nie powinno, niby chwastobójczy środek również nie powinien. Mówi się, że pryskają bo trzeba pryskać i nic nie urośnie jak się nie opryska. Ale przecież jeszcze do niedawna ludzie nie używali pestycydów. Czemu więc sytuacja miałaby się teraz zmienić?

Odpowiedź jest prosta. Została zaburzona równowaga ekosystemu. Owady i chwasty, które zaczęły być tępione ustąpiły miejsca innym. Pozostałe gatunki ewoluowały, stając się bardziej odporne na pestycydy i herbicydy. Pszczoły nie są tak odporne. Jest to forma idealna owada. Tak jak pająki i mrówki tak pszczoły ewoluują raczej powoli. Szybciej ewoluują szkodniki co wymaga zwiększenia dawki i mocy oprysku.
Nie ma środków owadobójczych, które są w 100% bezpieczne dla pszczół. Zawsze mam wyrzuty sumienia, jak muszę użyć pestycydów i źle jest patrzeć na to co się dzieje i musieć w tym uczestniczyć. Lepiej by było, gdyby ludzie powrócili do dawnych metod uprawy roli. Wtedy profesja rolnika stała by się bardziej naturalna a drobne rolnictwo dochodowe. Ale wiem doskonale, że takich cudów nie ma. Dlatego będą ginąć kolejne pszczoły. Ale jak sam odejdę od używania pestycydów to szkodniki z sąsiednich pól będą szukały u mnie schronienia, dlatego odejść od upraw chemicznych było by bezsensem.

Wyskoczę tu od razu z taką teorią - wiecie, że składniki oprysków nie są ujawniane? Taki na przykład Roundup. Tak naprawdę musimy wierzyć na słowo jego producentom, że jest środkiem bezpiecznym. Ja dobrze wiem, że on szkodzi również na inne rośliny, nawet jeśli nie zostanie podany dolistnie.

Aha, jeśli chodzi o życie na ziemi to spokojna głowa. Nie umrzemy z braku owadów zapylających. To zwykłe zmiany ewolucji. Pojawią się gatunki pszczół odporne na herbicydy, ponieważ te nieodporne zginą. Ale kryzys może to jakiś wywołać.

Użytkownik Alembik_Vina edytował ten post 09.05.2011 - 02:04

  • 1

#110

domenicus.
  • Postów: 404
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Telefony komórkowe pobudzają pszczoły

Sygnały z telefonów komórkowych i masztów mogą częściowo odpowiadać za niewyjaśnione wymieranie pszczół miodnych (Apis mellifera). W ramach eksperymentu dr Daniel Favre umieścił pod ulem 2 komórki i monitorował reakcje robotnic.

Okazało się, że owady rozpoznawały, kiedy aparat nawiązywał połączenie lub ktoś próbował się na niego dodzwonić. Wydawały wtedy wysokie dźwięki, które zazwyczaj oznaczają początek nastroju rojowego.

Favre pracował jako biolog w Szwajcarskim Federalnym Instytucie Technologii w Lozannie. Nie wszyscy eksperci zgadzają się z jego podejrzeniami odnośnie do związków telefonii komórkowej ze spadkiem liczebności pszczół i wspominają raczej pestycydy najnowszej generacji, które zaburzają działanie owadziego układu nerwowego, spadek liczebności dzikich kwiatów i zmniejszającą się powierzchnię łąk. Niestety, rodziny pszczele atakują też roztocze Varroa destructor, a osłabione warrozą kolonie stają się bardziej podatne na inne choroby, zatrucia czy zmiany klimatyczne. Dr Favre uważa jednak, że ma rację, a uzyskane przez niego wyniki mówią same za siebie. „To studium pokazuje, że obecność aktywnego telefonu komórkowego niepokoi pszczoły – wywiera na nie dramatyczny wpływ.”

Szwajcar umieścił po ulem dwa telefony komórkowe i nagrywał dźwięki o wysokiej częstotliwości, które pojawiały się w 3 sytuacjach: 1) przy wyłączonym aparacie, 2) urządzeniu pozostawionym w stanie czuwania oraz 3) po aktywacji. Mniej więcej 20-40 min po rozpoczęciu dzwonienia pszczoły zaczynały generować serie skrzeków o wysokiej częstotliwości. Robotnice uspokajały się 2 min po ustaniu dzwonienia. Podczas badań do rojenia nie doszło nawet pod 20 godzinach wystawienia na oddziaływanie sygnałów telefonicznych, tym niemniej wyzwalanie przez aparat, a konkretnie przez pole elektromagnetyczne, nastroju rojowego „może mieć poważne znaczenie w kategoriach utraty kolonii”.

Rezultaty badań Favre’a opisano w artykule opublikowanym w periodyku „Apidologie”.

Źródło >>>
  • 0

#111

jamstirling.
  • Postów: 95
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Goracy maj i czerwiec w Szkocji, doprowadzil do wczesnej aktywnosci przczol. Tego lata w Szkocji jest obawa przed plaga przszczol.


Link
  • 0

#112

Alembik_Vina.
  • Postów: 1030
  • Tematów: 16
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dwa dni temu miałem dziwaczny sen. I nie kłamię. Śniło mi się, że pszczoły w tym śnie żyły w jednym gnieździe z mrówkami rudnicami. Oczywiście sen był bardzo mętny i niedokładny a ta korelacja wyglądała dość dziwnie, jednak poruszyło to moją wyobraźnię do tego stopnia, że zacząłem szperać w necie. Jakież było moje zdziwienie, gdy googlując odkryłem wątek na pewnym pszczelarskim forum, który może wyjaśniać przyczynę ginięcia pszczół! Posłuchajcie...

Publikację tą kieruję do naukowców zajmujących się takimi dziedzinami nauki jak: pszczelarstwo, rolnictwo, leśnictwo, biologów, zoologów, paleontologów, wirusologów i epidemiologów. Uważam, że zebranie tych dziedzin nauki pozwoli zrozumiec przyczyny zbliżającej się pandemii wśród pszczół i nie tylko. Tworząc tę publikację chcę zwrócic uwagę na pewne zjawisko w świecie przyrody które odkryłem, a jestem pewien ,że zniszczenie tego zjawiska przez ludzi prowadzi nieuchronnie do zagłady zwierząt i nie tylko. Podobne zjawisko miało miejsce bo znamy wymieranie całych gatunków. Zjawisko to zostało przerwane z dwóch powodów: zabranie pszczół z lasu(ich naturalne środowisko); prowadzenie gospodarki leśnej tak ,że nie ma starych drzew z dziuplami. Zjawisko , o którym mówię to to SYMBIOZA między pszczołą miodną a mrówką Rudnicą. Do symbiozy tej może dochodzic tylko w puszczy ,w której na terytorium mrówek Rudnic znajdzie się drzewo z rodziną pszczelą. Właśnie takie puszcze istniały niecałe 1000 lat temu. Zjawisko symbiozy ma kluczowe znaczenie dla świata przyrody ,dlatego że: jest to niejako pierwsze ogniwo łańcucha pokarmowego. Mrówki rozmnażają rośliny wiatropylne nie zawsze w sposób bezpośredni. Pszczoły rozmnażają rośliny owadopylne. Więc aktywnośc tych dwóch gatunków zapewnia rozwój roślinności co sprzyja rozwojowi zwierząt przy jednoczesnym ograniczeniu pasożytów skórnych dzięki kwasowi mrówkowemu. Zależnośc między tymi gatunkami polegała na tym , że pszczoły były głównymi dostarczycielami pokarmu dla mrówek- głownie nektar zapewniając tym mnogośc mrowisk. Mrówki próbując wykraśc nektar lub inne dobra pszczół, używały do odstraszania kwasu mrówkowego. Właśnie te zachowania mórwek przez codzienne spryskiwanie kwasem mrówkowym powodowało że jeszcze ok 20 lat temu nie było warozy i ograniczona liczba wirusów. Jestem niemal pewien,że gdyby stosowac kwas mrówkowy podobnie jak robią to mrówki zlikwidujemy warozę. Jednocześnie chcę uprzedzic, że jeżeli nie zostanę zrozumiany doprowadzi to w ciągu kilku,kilkudziesięciu lat do zagłady nie tylko pszczół. Podobne zdarzenie miało miejsce po ostatniej epoce lodowcowej tzn. w pasie między lodowcem a zarastającym lasem, bujnie rosły trawy. Na wspaniałych świeżych pastwiskach rozwijały się stada trawożerców, niestety na trawożercach rozwijały się pasożyty skórne, które przenoszą wirusy. Przypuszczam, że zestaw kilku wirusów jednocześnie spowodował jednocześnie zagładę tych zwierząt i przypuszczalnie Neandertalczyka. Do czasów nam współczesncy przerwały zwierzęta których życie jest związane z lasem, mrówkami i ich kwasem mrówkowym. Obecna systuacja z pszczołami doskonale oddaje grozę poprzedniej sytuacji. Na pszczołach już pasożytuje kilka pasożytów skórnych, z którymi docierają wirusy z całego świata. Osłabione pszczoły brakiem ochrony ze strony mrówek, podtruwane chemizacją rolnictwa, leczone środkami które w dłuższej perspektywie służą patogenom, nie trzeba dużej wyobraźni aby przewidziec skutki. Pandemia wśród błonkoskrzydłych owadów już bardzo głośno puka do naszych drzwi. Uważam , że należy uczynic WSZYSTKO w celu zwiększenia pogłowia mrówek Rudnic, a ratowanie pszczół musi polegac na ciągłym chodowaniu kwasu mrówkowego tak jak robiły to mrówki. Gdyby jeszcze wszystkie ule miały głębokie dennice. Pewna ilosc kwasu mrówkowego jest potrzebna do życia pszczół, a poza tym mrówki wydzielają w\g Byaetle metapleurynę-substancja ta wykazuje właściwości antybiotyczne. Na wiosnę tą teorię poprę dowodami i zdjęciami. W momencie kiedy to zrozumiałem nie było takcih możliwosci. W czasie obserwacji nie myślałem, że to może miec tak kolosalne znaczenie. Proszę o zrozumienie tematu i jakąkolwiek odpowiedź. Jeżeli ktoś uzna to za istotne można to publikowac bez moich danych dopiero kiedy poprę to dowodami. Technik-rolnik Zdzisław Otowski


http://www.miesieczn...e95a7f1cb58cbac

Według mnie, jak w mordę strzelił! To może być pośrednia przyczyna ginięcia pszczół! Co ciekawe powszechnie rozpowszechniana jest opinia, że należy zwalczać mrówki w ulach! Oto może być rozwiązanie. Tylko czy ktoś zwróci na nie uwagę? Czy dalej będą przeprowadzane setki bezsensownych badań, bez większych skutków.

pozdrawiam
  • 1

#113

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Silnik Diesla zabija pszczoły?!

Możliwy wpływ cząstek emitowanych z silników diesla na pszczoły zbadają naukowcy brytyjscy. Niewykluczone, że drobiny te mogą wpływać na zwoje mózgowe owadów i uszkadzać struktury odpowiedzialne za ich orientację w przestrzeni.

Dołączona grafika


Zwane nanocząstkami drobiny, emitowane są z silników diesla, mogą wpływać na zwoje mózgowe pszczół i uszkadzać struktury odpowiedzialne za nawigację i orientację w przestrzeni. Być może właśnie dlatego wylatujące po nektar robotnice nie umieją wrócić do ula - sugeruje ekolog prof. Guy Poppy, neurolog dr Tracey Newman i ich współpracownicy z University of Southampton, cytowani przez serwis ScienceDaily.

Biolodzy, nanotechnolodzy i ekolodzy z University of Southampton zapowiadają, że dokładnie przyjrzą się zmianom neurologicznym i zmianom zachowania pszczół miodnych po kontakcie z nanocząstkami emitowanymi przez silniki diesla. Zbadają też potencjalny związek pomiędzy obecnością w powietrzu tych zanieczyszczeń a globalnym kryzysem pszczół.

Naukowcy chcą się przekonać, czy to możliwe, że cząstki te są zaledwie jednym z wielu czynników stresogennych, szkodzących zdrowiu owadów.
- Naukowcy amerykańscy wykazali już, że obecne w spalinach z diesli nanocząsteczki, w dużych dawkach, mogą być szkodliwe dla mózgów zwierząt. Chcemy stwierdzić, czy w ten sam sposób wpływają one na pszczoły i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego owady te, wylatując na poszukiwania pokarmu, nie znajdują drogi powrotnej do ula - tłumaczy prof. Poppy.

- Opary z diesli mogą mieć na pszczoły podwójny wpływ - dodaje chemik i ekolog, dr Robbie Girling. Poza potencjalnym działaniem na układ nerwowy mogą też zacierać w powietrzu kwietne aromaty, przez co pszczołom trudniej jest znaleźć źródło pokarmu.

W opinii ekspertów udział pszczół w globalnej gospodarce liczy się w miliardach dolarów. Pszczoły zapylają kwiaty roślin uprawnych, dzięki czemu te mogą później wydać plony. Nie bez znaczenia jest też produkcja miodu oraz sam fakt ich hodowli, wiążący się z możliwością zatrudniania ludzi.

Według organizatora polskiej akcji „Z Kujawskim pomagamy pszczołom”, także w naszym kraju co sekundę ginie 105 pszczół. Zjawisko masowego wymierania pszczół nie jest jeszcze w Polsce tak nasilone jak np. za oceanem, gdzie w latach 60. XX w. w niektórych regionach zginęło nawet 80 proc. pszczelich rodzin. Mimo tego w niektórych częściach naszego kraju zimy nie przeżywa 30 proc. rodzin pszczelich. (PAP)

http://odkrywcy.pl/k...,wiadomosc.html
  • 1



#114

rolpiek.
  • Postów: 574
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

ale bzdury,
najwiecej pszczół wygineło w USa gdzie prawie nikt nie jezdzi dieslem

ponadto silnik diesla jest w powszechnym uzyciu od dziesiatek lat a pszczoły gina od niedawna
  • 0

#115

Jarecki.
  • Postów: 4113
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mamy doniesienia o kolejnym gigantycznym pomorze pszczół.
Jak oszacowano ok, 12 mln owadów padło martwych na Florydzie i nikt nie wie dlaczego.
Dane zebrane z 800 pasiek dowodzą, że holocaust nastąpił ok. 26 września i mniej więcej wszędzie w tym samym czasie.
Pszczelarze, którzy utracili niemal cały dorobek swego życia obwiniają lokalne władze o rozpylanie w powietrzu groźnych pestycydów, które to mogłyby mieć bezpośredni związek ze śmiercią milionów owadów ale oficjele kategorycznie ucinają spekulacje.
Władze i entomologowie również wykluczyli zespół chorobowy Colony Collapse Disorder, co wobec powyższego klasyfikuje tę sprawę jako nierozwiązaną.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Źródło: http://majortrend.tv...-one-knows-why/
  • 3



#116

Cmb.
  • Postów: 332
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Skoro tyle pszczół ginie w jednym momencie, dla mnie jedynym sensownym wytłumaczeniem jest jakiś wzrost promieniowania albo faktycznie spust chemikaliów...

W porównaniu do śmiesznego tematu z zabijaniem komarów, ten wydaje się poważny. Mój kolega prowadzi z rodziną pasiekę i nie zauważył tutaj obumierania pszczół. Widzę też, że większość artykułów jest z USA i okolic - Kanada i takie sprawy. Więc idąc moim tokiem rozumowania, może być to kolejna zabawa genetyką Amerykańców bądź testowanie kolejnej broni biologicznej/chemicznej.
  • 0

#117

Kajman.
  • Postów: 694
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Wygląda na to, że naukowcy wreszcie odkryli, jaka jest faktyczna przyczyna wymierania pszczół!


Muchy zamieniają pszczoły w zombie

Dołączona grafika

Największa zagadka kryminalna współczesnej biologii została rozwiązana. Wiadomo już, co zabija miliardy pszczół w Ameryce oraz w dużej części Europy – donosi czasopismo „PLoS ONE”. Nieuchwytny dotąd zabójca to najprawdopodobniej pasożytnicza mucha Apocephalus borealis.

Cała ta historia zaczęła się od nietypowego zachowania pszczół, które amerykańscy pszczelarze zaobserwowali w 2006 roku. Wszystkie owady, które tylko miały skrzydła, masowo opuszczały ule. Odlatywały często nocą, zostawiając larwy i swoją królową. Potem ginęły. Zjawisko to określono mianem pomoru kolonii (ang. collony collapse disorder – CCD). Wśród potencjalnych przyczyn tego zjawiska uczeni typowali infekcje wirusowe, grzybicze, inwazje pasożytów, szkodliwe działanie pestycydów, a nawet telefonów komórkowych. Pszczelego zabójcę znaleźli jednak dopiero teraz naukowcy z San Francisco State University.

Jak większość wielkich odkryć i to zostało poczynione przypadkiem. Profesor John Hafernik zbierał pszczoły, by nakarmić znalezione wcześniej modliszki. Przez roztargnienie zostawił jednak fiolkę z pokarmem dla swoich podopiecznych na biurku i kompletnie o niej zapomniał. Jakież było jego zdziwienie, gdy po paru dniach odkrył w naczynku oprócz pszczół larwy much.

Po przeprowadzeniu testów okazało się, że były to stworzenia z gatunku Apocephalus borealis. Owady te składają jaja do brzucha pszczoły. Po wykluciu się larwa wędruje w ciele nosiciela i po tygodniu wydostaje się na zewnątrz, wygryzając sobie otwór pomiędzy głową a tułowiem nieszczęsnej ofiary. Jednak najciekawsza i najbardziej frapująca naukowców część tej makabrycznej historii ma miejsce nieco wcześniej. Tuż po zarażeniu pszczoła zaczyna się zachowywać jak zombie. Opuszcza rodzinny ul i wraz z zainfekowanymi siostrami gromadzi się wokół źródła światła, by tam wypuścić z ciała pasożyta, a potem umrzeć. Nieliczne owady, którym udaje się przetrwać, siedzą w jednym miejscu lub chodzą w kółko bez żadnego celu.

Naukowcy nie wiedzą jeszcze, co tak naprawdę dzieje się w ciele zainfekowanej pszczoły. Przypuszczają jednak, że pasożyt w jakiś sposób zaburza rytm dobowy swojego nosiciela. Na razie zamierzają oznakować owady znacznikami RFID oraz monitorować ule za pomocą kamer.

Wiele wskazuje jednak na to, że naukowcy powinni jak najprędzej znaleźć sposób na zwalczenie epidemii pasożytów, bo pszczoły wciąż giną miliardami. A przecież te niewielkie owady są kluczem do przetrwania ludzkości – według słów przypisywanych Einsteinowi kiedy wyginą pszczoły, rodzajowi ludzkiemu pozostaną już tylko 4 lata.

Źródło: http://odkrywcy.pl/k...g4sticaid=6dae4
Źródło oryginalne (artykuł naukowy): http://www.plosone.o...al.pone.0029639


Mam nadzieje, że naukowcy znajdą jakiś sposób na zabijanie tych pasożytów. Bo jeśli nie, to sytuacja rzeczywiście jest poważna. Ale przynajmniej już wiemy, co jest przyczyną ginięcia pszczół. A może jest to tylko jedna z wielu przyczyn.

Użytkownik Kajman edytował ten post 04.01.2012 - 19:27

  • 0



#118

sechmet.
  • Postów: 973
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Bajki

http://www.non-gmore...rntoxicbees.php

Sierra Club, US bee and honey groups urge EPA to ban clothianidin

An insecticide used as a seed treatment on genetically modified corn and other crops has been found to be highly toxic to honey bees, according to a study published recently in the journal PLoS ONE.

The study may be a key to solving the mystery of Colony Collapse Disorder that has decimated bee populations over the last five years, causing losses of 30% and more of honey bee colonies every year since 2006, according to the US Department of Agriculture.
Found at levels 700,000 times a bee’s lethal dosage

Scientists at Purdue University documented major adverse impacts from the insecticide clothianidin (product name “Poncho”) on honey bee health. The study found that bees are exposed to clothianidin and other pesticides throughout the foraging period. Researchers found extremely high levels of clothianidin—as high as 700,000 times a bee’s lethal dosage—in seed planter exhaust material. It was found in foraging areas long after treated seed had been planted and in dead bees near hives in Indiana. It was also found in pollen collected by bees and stored in the hive. The study raises questions about the long-term survival of this major pollinator.

“This research should nail the coffin lid shut on clothianidin,” says Laurel Hopwood, Sierra Club’s chairwoman of the Genetic Engineering Action Team. “Despite numerous attempts by the beekeeping industry and conservation organizations to persuade the EPA to ban clothianidin, the EPA has failed to protect the food supply for the American people.”

“Clothianidin is among those most toxic to bees”

Clothianidin, which is manufactured by German agricultural company Bayer Crop Science, is of the neonicotinoid family of systemic pesticides. Clothianidin is taken up by a plant’s vascular system and expressed through pollen and nectar from which bees then forage and drink. Neonicotinoids are of particular concern because they have cumulative, sublethal effects on insect pollinators that correspond to Colony Collapse Disorder symptoms—namely, neurobehavioral and immune system disruptions.

According to James Frazier, Ph.D., professor of entomology at Penn State’s College of Agricultural Sciences, “Among the neonicotinoids, clothianidin is among those most toxic for honey bees; and this combined with its systemic movement in plants has produced a troubling mix of scientific results pointing to its potential risk for honey bees through current agricultural practices.”

Clothianidin has been widely used as a seed treatment on many of the country’s major crops, particularly GM corn, since 2003. Back then, the Environmental Protection Agency granted it a “conditional registration,” while EPA waited for Bayer to conduct a field study assessing the insecticide’s threat to bee colony health.


Zatem - Clothianidin

THX, GMO BioTech Co, LTD.

PS - myślicie że teraz Monsanto i Bayer do spółki z Syngentą zapłacą komuś odszkodowanie ? ..tak wiem to pytanie na które nie ma odpowiedzi ;)
  • 0

#119

Torek.
  • Postów: 696
  • Tematów: 15
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Czy pszczoły są skazane na wyginięcie?

Skala zjawiska:
globalne
ryzyko katastrofy
Dołączona grafika
www.sxc.hu

Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego jak ważne dla funkcjonowania ekosystemu są jego nawet najmniejsze elementy. Utrata któregoś z nich potrafi załamać łańcuchy żywieniowe wielu gatunków. Wyginięcie pszczół mogłoby spowodować spore kłopoty dla gatunku Homo Sapiens.



Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy u progu potwierdzenia tej smutnej informacji. Redukcja populacji pszczół na całym świecie jest tak znaczna, że może to już oddziaływać na wielkość plonów a w konsekwencji na ceny żywności.



Według ekspertów od pszczół zależy produkcja do 1/3 całej żywności na świecie. Albert Einstein powiedział kiedyś, ze, jeśli wyginą pszczoły to ludzkość ma jeszcze 4 lata istnienia. Może to wydawać się za mocno powiedziane, ale gdy zdamy sobie sprawę, że od 2006 roku w samych Stanach Zjednoczonych zginęło 3 miliony kolonii pszczół a na całym świecie ubyło ich miliard to już nie jest tak wesoło. Zaznaczmy, że w każdej z kolonii były tysiące pszczół.



Naukowcy uważają, że główna przyczyna wymierania pszczół to pestycydy. W próbkach martwych owadów, pyłku i w wosku znaleziono 121 rodzajów pestycydów. Często śmierć pszczół powodują nieodpowiedzialni farmerzy, którzy opryskują zbiory w czasie, gdy pracują pszczoły. Prawidłowo powinno się to robić po zachodzie Słońca, ale jeśli jest dużo pracy to z opryskami startuje się wcześniej.



Znane są też przynajmniej dwa rodzaje syndromów utraty całych kolonii. Jeden z nich charakteryzuje się tym, że któregoś razu pszczoły po prostu nie wracają do ula a w drugim jest on pełny ich zwłok.



Nad problemem wymierających pszczół pracują obecnie tęgie głowy i wydawane są na to wielkie sumy pieniędzy. Słynna korporacja Monsanto, lider biotechnologii opracowuje podobno własny gatunek super pszczoły odpornej na jej pestycydy. Zapylanie bez tych małych zwierzątek okazało się bardzo trudne i łatwiej próbować tworzyć zmutowane owady niż przedsięwziąć kroki zmierzające do ich ochrony.

Źródło:
http://zmianynaziemi...zane-wyginiecie
Jeśli czarny scenariusz się spełni, to będzie niewesoło.

Użytkownik Torek edytował ten post 13.03.2012 - 19:27

  • 0

#120 Gość_overdose

Gość_overdose.
  • Tematów: 0

Napisano

Co i dlaczego zabija pszczoły? Unia zleciła badania


Komisja Europejska obiecuje sfinansowanie większość kosztów badań, które mają wyjaśnić dlaczego giną pszczoły. Masowe wymieranie tych owadów obserwuje się w ostatnich latach nie tylko w Europie. Albert Einstein ocenił kiedyś, że bez pszczół człowiek mógłby przeżyć najwyżej cztery lata, bo skrzydlate przyjaciółki ludzkości zapylają zdecydowaną większość roślin uprawianych na świecie.

czytaj dalej http://www.rmf24.pl/...ania,nId,606789
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u