Skocz do zawartości




Zdjęcie

Zabić siebie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1

Sabaku No Gaara
  • Postów: 560
  • Tematów: 97
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Zabić siebie


Piętnastolatek został skazany za podżeganie do morderstwa. Co jednak w całej sprawie najbardziej szokujące, ofiarą miał być on sam. To pierwszy tego typu przypadek w Wielkiej Brytanii.

W ubiegłych tygodniach zakończył się proces i prasa jeszcze raz wróciła do tematu. Sprawa trafiła na czołówki najpoważniejszych gazet – „The Guardian” czy „The Times”. Stało się to też okazją do wznowienia dyskusji o wpływie Internetu na dzieci. Całej sprawie pikanterii dodaje bowiem fakt, że John – ofiara i podżegacz w jednej osobie, zaplanował i zrealizował całą sprawę przez Internet.

Komputer prawdę ci powie
Wszystko rozpoczęło się rok temu. 28 czerwca ubiegłego roku czternastoletni John w stanie krytycznym trafił do szpitala. Miał liczne ślady pchnięć nożem, przebite nerki, uszkodzoną wątrobę i woreczek żółciowy. Początkowo wyglądało to na napad i nieudaną próbę zabójstwa. Policja w Altringham, gdzie napad miał miejsce, rozpoczęła poszukiwania.

Trop doprowadził do innego nastolatka, określanego jako Mark, który podał się za świadka i opisał dorosłego napastnika. Analiza materiału nagranego przez uliczne kamery wzbudziła jednak podejrzenia – Mark i John zniknęli z pola widzenia kamer zupełnie sami. Wykluczono udział w całej sprawie osób trzecich. John zmuszony był przyznać, że owszem, sprawcą jest Mark, utrzymywał jednak, że nie ma pojęcia, dlaczego został zaatakowany. Dopiero, kiedy okazało się, że obaj chłopcy poznali się przez Internet – na czacie – policja wzięła pod lupę ich komputery. Prześledzono 58 tysięcy wersów korespondencji. Wyniki analizy były szokujące.

Zadanie dla szpiega
Młodszy z chłopców najpierw przedstawił się jako szesnastoletnia dziewczyna. Po jakimś czasie fikcyjna szesnastolatka przedstawiła Markowi swojego brata, którym był John. W miarę rozwoju sytuacji John wymyślał kolejne postaci, w które się wcielał. Konwersując z Johnem, Mark myślał, że rozmawia z conajmniej pięcioma różnymi osobami. Co najbardziej przerażające, czternastolatek uknuł cała intrygę, aby znaleźć własnego mordercę.

Najważniejszą tych fikcyjnych postaci była niejaka Janet, 42 letnia agentka brytyjskiego wywiadu. Janet (czyli tak naprawdę John) zdradziła Markowi, że wywiad werbuje szpiegów. Szesnastoletni Mark miał rzekomo szansę zostać jednym z nich. Wcześniej musiał jednak udowodnić, że nadaje się na szpiega i spełnić powierzone mu zadania. Najważniejszym było zamordowanie Johna, którzy jak powiedziała Janet (czyli sam John) był chory na raka. Nagrodą miała być praca w wywiadzie, broń i co najmniej pół miliona funtów w gotówce. Przez jakiś czas omawiano szczegóły i feralnego 28 czerwca Mark dostał zlecenie: miał zasztyletować Johna. Postanowił starać się o posadę szpiega i zrealizować zadanie…

Klikanie szkodzi
Gdy sprawa trafiła na wokandę, sędziowie nie kryli, że mają twardy orzech do zgryzienia. „Dobry autor powieści kryminalny nie wymyśliłby takiej intrygi.” – skomentował na łamach The Guardian sędzia David Maddison. Sprawa nie przypominała żadnej innej. Nie wiadomo było właściwie, kto jest sprawcą, a kto ofiarą. Obie zamieszane osoby były nieletnie – nie mogły więc podlegać prawu karnemu „dla dorosłych” i otrzymać kar w pełnym wymiarze.

Ostatecznie John został uznany winnym podżegania do morderstwa. Otrzymał trzyletni nadzór prokuratora. Zakazano mu też kontaktów z Markiem i używania Internetu bez ścisłego nadzoru dorosłych. Marka skazano na dwuletni nadzór prokuratora za usiłowanie morderstwa. „W normalnych okolicznościach byłyby to kary wieloletniego pozbawienia wolności” – podkreślał sędzia Maddison.

Sąd, z niemałym wysiłkiem, zadecydował, co zrobić w tej sprawie. Co zrobić z negatywnym wpływem Internetu na dzieci – tego nie wie nikt. Anonimowość Internetu może bowiem nadal zachęcać do realizacji najniebezpieczniejszych pomysłów. Na razie, wśród proponowanych rozwiązań, najczęściej pojawia się pomysł wprowadzenia przymusowego nadzoru internetowych czatów.

THE END


Źródło artykułu : KLIK
  • 0

#2

Roseb
  • Postów: 650
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Niebywałe. Może to co zrobił ten chłopak nie jest w porządku, ale trzeba przyznać, że ma łeb nie od parady. Ta intryga musiała być nieźle uknuta, żeby koleś uwierzył, że może zostać zatrudniony w brytyjskim wywiadzie. Chyba, że był poprostu taki głupi...
  • 0

#3

twinsen
  • Postów: 171
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Widać, czym grozi pozwalanie dzieciom na pełne korzystanie z internetu i środków masowego przekazu... Młody umysł z nie wykształconą do końca psychiką jest chłonny na wszystko co widzi przeczyta i usłyszy.
  • 0

#4

Sabaku No Gaara
  • Postów: 560
  • Tematów: 97
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Miał chłopak pomysł, to mu muszę przyznać. Ale nie doszło by do tego, gdyby rodzice interesowali się tym, co robi na komputerze.
  • 0

#5

Arthein
  • Postów: 65
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale, że tamten Mark się na to nabrał. Mnie by chyba nikt nie wkręcił, że chcą mnie wziąć do wywiadu tylko musze kogoś zabić w ramach testu... Jakoś dziwne to :P
  • 0

#6

cisz
  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dobry pomysl na scenariusz
  • 0



#7

Andzol
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale nie doszło by do tego, gdyby rodzice interesowali się tym, co robi na komputerze.


Gdyby interesowali się w ogóle czymkolwiek co ich dzieciak porabia!

Ale do tego potrzebne jest posiadanie tzw. życia wewnętrznego (po za tasiemcem - oczywiście).

Zoltan
  • 0

#8

twinsen
  • Postów: 171
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

chyba rodzinnego...
  • 0

#9

aph
  • Postów: 684
  • Tematów: 3
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ale nie doszło by do tego, gdyby rodzice interesowali się tym, co robi na komputerze.

wiec rodzice profilaktycznie maja ingerowac i kontrolowac kazdy fragment zycia swojego dziecka, zeby czasem nie sprowadzil na siebie zabojcy? ;)
to chyba mala przesada.
  • 0

#10 Gość_prabab

Gość_prabab
  • Tematów: 0

Napisano

No cóż - John znalazł swojego zabójce. Okazał się nim jakiś ułom, który myślał, że życie agenta polega na mordowaniu innych :E... To nie zgubny wpływ internetu tylko filmów o JB ;] .
  • 0

#11

ziabojler
  • Postów: 217
  • Tematów: 8
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Brzmi jak scenariusz jakiegoś thrillera :D Chłopak miał łeb. Pewnie musiał znać ludzką psychikę, aby zmanipulować do tego stopnia szesnastoletniego kolesia.
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u