Skocz do zawartości




Ttegoroczna gala rozdania Złotych Szaraków odbędzie się w niedzielę 1. marca o godzinie 20:00. Zapraszamy!
Wymagany jest strój formalny, wieczorowy. W końcu użytkownik w krawacie jest mniej awanturujący się! :szczerb:

Nawiedzone Budowle


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
38 odpowiedzi w tym temacie

#31

dogreg.
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

6 kilometrów od Krosna w miejscowości Miejsce Piastowe znajduje sie dom, w którym ponoć straszy. Miał on już wielu właścicieli,, ale każdy z nich boi sie tam mieszkać. Chodzi o to, że z piwnicy domu wydobywają się odgłosy płaczu dziecka. Jakis czas temu otworzono tam bar "straszny dwor" ( choc nie wiem czy jeszcze funkcjonuje) raz nawet byla tam ekipa programu nie do wiary ciekawy jestem czy cos w tym jest......
  • 0

#32

J.T Yorke.
  • Postów: 160
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ufolog2
Jak sie nie mylę ten przypadek z grającymi organami w kościele był w moim mieście ^^...
Potem okazało się że to organista robił sobie próbę...

Hm... U mnie w mieścinie są podobno 2 puste domy ale nie wiem czy nawiedzone... Mam zamiar sie przejść i zobaczyć ;)
  • 0

#33

cohira.
  • Postów: 51
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jeśli już o Starym Sączu to ja dodam o Nowym Sączu. I od razu zaznaczam, że znam tylko z opowiadań.

Był/Jest (nie wiem czy jeszcze stoi) dom przy wyjeździe z Sącza bodajże na Grybów, o którym mówiło się w okolicy. Pamiętam że w podstawówce przy okazji rozmów o duchach podczas katechezy nawet ksiądz o nim wspominał.

Dom podobno nawiedzony, nikt go nie chciał kupić, stał jako rudera od paru ładnych lat, chyba w stanie surowym (nie jestem pewien bo już go nie kojarzę).

Kiedyś brat kolegi opowiadał nam, że gdy byli młodzi i głupi postanowili go sprawdzić i wybrali się w to miejsce. Zaczęli chodzić po sąsiadach i pytać, udawali że chcą go kupić. Oczywiście nikt nie brał ich na serio. Następnie całe przedsięwzięcie postanowili podsumować "połówką" w tym właśnie domu. Usiedli i zaczęli pić, gdy po chwili kobyłki (takie do cięcia drewna, pełno ich na budowie, a dom nie był wykończony) zaczęły się dziwnie trząść i przesuwać po pomieszczeniu w którym się znajdowali.

No i to by było na tyle, warto dodać, że skutek był taki że kolega z którym pił w panice wyskoczył przez okno z wyrwaną futryną na ramieniu.

Podobno ktoś później go wykupił i wyremontował jako reklamę środków budowlanych.

Może ktoś miejscowy opisze jak to się ma do rzeczywistości.

I jeszcze druga historia z tamtej okolicy, raczej prawdziwa, bo znam ją od bardzo poważnej osoby jaką jest mój dziadek. Wieś nazywa się, o ile pamiętam Siółkowa/Siołkowa.

Historia może trochę offtopic ale skoro piszemy o budowlach... Było to jakieś 20 lat temu, zmarł proboszcz na parafii. Pewnego dnia młodzi klerycy, którzy mieszkali w plebanii usytuowanej blisko kościoła paląc papierosy na balkonie zauważyli, że w kościele ktoś cały czas zapala i gasi światło. Kilku księży poszło sprawdzić co się dzieje i nie znaleźli nic dziwnego oprócz dużego dywanu prowadzącego przez nawę główną. Dywan był nienaturalnie poskręcany i rzucony gdzieś w róg kościoła. Ta sytuacja powtarzała się co kilka dni, księża nie chcieli o niczym mówić wiernym a mój dziadek wiedział o tym tylko dlatego że pracował przy remoncie plebanii. Kilka tygodni później przyszło pismo "z góry", w którym biskup nakazał sprawdzić czy aby zmarły proboszcz odprawił wszystkie msze. Podobno znaleźli i odprawili te brakujące a problemy ze światłem i dywanem zaraz po tym zniknęły.

To tyle - w kościele już zapewne nie straszy, chociaż z tych wszystkich bredni jakie do tej pory słyszałem ta historia wydawała mi się najbardziej bliska prawdy.
  • 0

#34

taidi.
  • Postów: 3
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

http://maps.google.p....00284&t=h&z=19

To ten dom w Krakowie, ten z wieloma samochodami zaparkowanymi obok, przyznam, że charakteru dodaje mu szklarnia wbudowana w dom (widziałem ten dom jak jeszcze był w dobrej kondycji (tj. Dobre 8-10 lat temu), szklarnia jeszcze była no i było więcej dachu i takie tam. Dodatkowo klimatu dodaje kaplica umiejscowiona na posesji. Jak będziecie chcieli wiecie już gdzie szukać.
  • 0

#35

Derbi.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Niebywałe. Właśnie natknąłem się na ten temat i doszedłem do wniosku, że sam go założyłem już prawie 5 lat temu, a on wciąż istnieje. Przeczytałem wszystkie posty i wiele z nich było ciekawych. Zachęcam do dalszych opisów nawiedzonych miejsc. Ponawiam również pytanie o jakieś pogłoski o nawiedzonych miejscach w Zachodniopomorskim, jak najbliżej Świnoujścia. Chętnie bym poodwiedzał takie miejsca, ale nie chciałbym robić kilkuset kilometrowej wyprawy, żeby obejrzeć stodołę ze skrzypiącymi drzwiami. Dla tego szukam czegoś jak najbliżej.
Jest jedno miejsce, w którym może nie straszy, ale tak czy owak chciałbym je odwiedzić, gdyż ponoć można wyczuć tam paranormalną energię. Mowa o "Kamiennych kręgach i kurhanach w Odrach" gdzieś na Pomorzu.

Fajnie byłoby w ogóle zebrać większą listę rzekomo nawiedzonych miejsc i zrobić sobie wyprawę po Polsce od jednego miejsca do drugiego. (Trochę na kształt filmu "Pokój 1408")

Jeszcze raz zachęcam do odświeżenia tematu.
  • 0

#36

Derbi.
  • Postów: 2
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedyś opisywałem budowlę w Świnoujściu, z którą się wiązały pewne opowieści. Niedaleko byłego szpitala przy promenadzie był budynek, który przez wiele lat stał niewybudowany do końca. Pewien mężczyzna kiedyś postanowił wybudować tam dom wczasowy. Niestety nim zakończono budowę facet zginął w wypadku samochodowym. Po tym budowla długo czekała na kogoś, kto wykupi teren i dokończy budowę. Wkrótce znalazł się nowy inwestor, ale zanim dokończono budowę zmarł na zawał. Zaczęły krążyć pogłoski o tym, że budynek jest przeklęty i nie było chętnych na przejęcie inwestycji. Po jakimś czasie znalazł się kolejny inwestor. Nic mu się nie stało, ale ekipa budowlana, którą najął zrezygnowała z kontraktu po kilku dniach budowy, twierdząc że robotnicy widzieli zjawę (małą dziewczynkę w białym ubraniu) i odmówili dalszych prac w tym budynku. Po tym inwestor nie mógł znaleźć chętnej ekipy do dokończenia budowy.
Niestety nie usłyszałem tej opowieści z wiarygodnych źródeł, tylko jako miejscowe pogłoski.
Parę lat temu postanowiłem odwiedzić ten wciąż stojący w budowie dom, ale wewnątrz zauważyłem tylko śpiącego narkomana i porozrzucane w koło strzykawki, więc zrezygnowałem z dalszych oględzin budynku.
Inwestycja została w końcu dokończona i dziś stoi tam dom wczasowy o nazwie "Villa Roma". Po dokończeniu budowli nie było już żadnych wzmianek na temat przekleństwa, czy nawiedzenia budowli. Jest to zwyczajny dom wczasowy dla turystów.


Innym ciekawym miejscem w Świnoujściu jest tzw. Ruski Szpital. Taka nazwa wzięła się stąd, że kiedy jeszcze w Polsce stacjonowali Rosjanie, to rzeczywiście był to Ruski Szpital. Teraz jest to tylko opuszczona budowla, która wkrótce zostanie wyburzona (o ile już nie została), bo ktoś wykupił teren. Budynek od wielu lat był pod ochroną stróży nocnych, ale nie przeszkadzało to w bezustannym nawiedzaniu go przez młodzież. O tej budowli krążyło tyle pogłosek, że nie sposób je opisać. Jedno co mogę powiedzieć z pierwszej ręki, to że działo się tam naprawdę sporo. Nie wiem do dziś, czy byli to sataniści, czy pseudo-sataniści, ale odbyła się wewnątrz nie jedna "czarna msza" i niestety poległo wiele dachowych kotów. Ja sam tam byłem ze znajomymi w celach "imprezowych", widziałem wiele ciekawych pomieszczeń (trzeba przyznać, że klimat się trzymał. wszystko wyglądało jak opustoszały zakład psychiatryczny). W jednym półokrągłym pomieszczeniu, na samym środku podłogi był namalowany czarny pentagram. Do wielu pomieszczeń trzeba było przedostawać się przez okna, gdyż drzwi były zamurowane. Więc jak mówię. Mroczny klimat naprawdę trzymał się tego budynku. Po za tym jednak podczas zwiedzania nie zdarzyło się nic nadzwyczajnego. Olbrzymie, drewniane drzwi, które skrzypiały poruszane przeciągiem to maks co mogło by uchodzić za paranormalne. Biorąc pod uwagę wszystkie leżące po kontach wewnątrz butelki po winach, piwach i wódce, to nie można się dziwić, że tyle osób donosiło o rzekomo paranormalnych wydarzeniach, które działy się wewnątrz, łącznie z ukazaniem się Lucyfera.

O konkretnych miejscach w Świnoujściu, które uchodziłyby za nawiedzone nie wiem nic więcej. Mam w zanadrzu jeszcze tylko kilka ciekawych opisów zdarzeń, w których prawdziwość nie wątpię, gdyż są to relacje mojego dziadka, mojego taty jak i również moje własne. Jeśli są chętni do odczytania takich opisów, to proszę się upomnieć, bo nawet nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta.

Zapraszam Wszystkich do zdawania własnych relacji. Powinniśmy założyć własne kółko badań zdarzeń niewyjaśnionych.

Sprostowanie: Nie posiadam informacji o żadnych konkretnych i wciąż istniejących miejscach. Znam jeszcze historie dwóch budynków, w których działy się "dziwne" rzeczy i nie są to bujdy wyssane z palca, gdyż wiem to z relacji taty i moich wujków. Co ciekawe, to oba budynki mieściły się praktycznie na przeciw kamienicy, w której mieszkam po dziś dzień. Obie budowle zostały już wyburzone, ale ja osobiście pamiętam tylko jedną z nich. swoją drogą z moim mieszkaniem również wiąże się kilka ciekawych zdarzeń, ale nie nazwał bym tego nawiedzeniem. W przeciągu 53 lat, w których moja rodzina tu mieszka dziwnych sytuacji było może z 5. I mimo, że to kamienica z 1909 roku, to duchy jej nie nawiedzają :>
Jak już wspomniałem resztę opowieści trzymam w zanadrzu, jakby temat się rozkręcił, żebym miał jeszcze coś ciekawego do opisania.
  • 0

#37

koreek.
  • Postów: 43
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wiec i ja się podzielę dwoma informacjami na temat miejsc owianych jakąś legendą czy czymś takim.
Byłbym zapomniał niżej wymienione budynki znajdowały/znajdują się w Ciechocinku .

Pierwszy z nich niestety to juz przeszłość.
A mianowicie była to stara chałupina jeszcze miała dach ze strzechy (słomiany) .
Mieszkał w nim starszy mezczyzna okolo 50-60 lat nie wiem dokladnie bo nie znałem faceta.
Rzecz działa sie jakis czas temu kilkanascie a może i wiecej lat temu.
Owy wlasciciel zamieszkujacy ten dom powiesił sie w nim a jego ciało, ktore było juz poddane procesowi rozkładu znalazł listonosz.
Listonosz ktory był zdziwony faktem ze skrzynka na listy nie została oprozniona od miesiaca postanowił wejsc do domu gdzie czekala go niemila niespodzianka.
Czy w tym domu straszylo czy nie, tego nie wiem bo nigdy nie mialem mozliwosci wejscia do niego a jakies 2 lata temu poprostu sie zawalil pod wplywem nacisku sniegu.

Kolejnym miejscem w Ciechocinku jest tzw. "królikarnia" . Nazwa wywodzi sie z tego, że niegdys byla to ubojnia królikow, teraz pozostaly zgliszcza, lecz część budynkow nadal stoi.
Na scianach widnieją jeszcze slady krwi znikome lecz nadal są. Jest wiele malunków/ napisow czczacych szatana.
Z tego co mi wiadomo to ok 10 lat temu odbywaly sie tam czarne msze, bylo kilka interwencji policji ale nie mam jakichs bardziej szczegółowych informacji na ten temat.

Serdecznie przepraszam za chaos jaki zakradł sie do mojego postu, gdyż umysł i krew w mych zyłach nie zdazyly sie jeszcze oczyscic z procentów.
  • 0

#38

Miniaturowa.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W Nisku (woj. podkarpackie, koło Stalowej Woli) jest nie tyle co nawiedzony budynek, co lasek. Jak się zwie - zapomniałam. W każdym razie uchodzi za miejsce nawiedzone. Podobno słychać tam krzyki, płacze... To, co jest na pewno prawdą to to, że jest to miejsce bardzo lubiane przez samobójców, a kiedyś w czasie wojny mordowano tam Żydów. Nie byłam tam w nocy, nie sprawdzałam, nie jestem w stanie napisać więcej.
Słyszałam też, że gdzieś w lasach w okolicy Bojanowa jest nawiedzona polana, lecz do tego podchodzę z dużym sceptycyzmem. Polana ta jest na drodze między miastem a dyskoteką, historie o dziwnych wydarzeniach opowiadają głównie nastolatki wracające samotnie w środku nocy przez las do domu. Czyli grupa dość podatna na autosugestię.
Jeszcze słyszałam o moście koło kościoła w Łańcucie. Ma tam się pokazywać duch Stanisława Stadnickiego, byłego, bardzo okrutnego, właściciela Łańcuta. Podobno też dziwne zjawiska zaobserwowano w krypcie pod kościołem. Uważam jednak, że to tylko plotki, bo spędziłam na mostku kiedyś kilka godzin w ciągu nocy i nic się nie działo. Żadnego opisywanego przez ludzi stukotu podków, żadnych szlachciców na koniach.
  • 0

#39

Sobombi.
  • Postów: 16
  • Tematów: 3
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

http://www.forumowis...e/page__st__60#
Jest ten budynek w Krakowie osoba co wrzuciła te zdjęcia pisze żeby spojrzeć prawo. Czy wy coś tam widzicię.

Pewien budynek w Chorzowie, jak się jedzie ulicą Katowicką. Między stacją benzynową, a kontrolą przeglądu technicznego pojazdów, jest dziwny. Odkąd pamiętam jest pusty. Można tam wejść przez dziure, w ścianie. Byłem tam niby wszystko fajnie, w dachu dziury. Pomieszczenie dobrze oświetlone przez słońce, a jednak jedne pomieszczenie, jest ciemne. Zauważyłem tylko dziure w podłodze. Bałem się że jak podejde, to ktoś mnie po pchnie do tej dziury.
Czy ktoś zna jeszcze dziwne miejsca, na śląsku. Głównie chodzi mi okolice Katowic, i pobliskich miast.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u